Chłopcy z Mokrej rozkołyszą was jak okręt | | targowek.info

Chłopcy z Mokrej rozkołyszą was jak okręt

Starsi czytelnicy pewnie znają ten przebój, ale na pewno nie w tak mrocznej aranżacji. Za słynną piosenkę o Targówku Jaremy Stępowskiego  wzięli się nawet heavy metalowcy.

 

Szlagieru „Chłopcy z Mokrej” znanego też pod tytułem „Księżyc frajer” słuchali nasi rodzice i dziadkowie w latach 60-tych. Jarema Stępowski opisuje w nim imprezę w „Barze pod Karpiem” przy  ul. Stalowej 37, który z resztą istnieje do dziś. Ostatnio mają promocję na zupy po 3 zł (strona baru).

 

Zespół Hetman

Śpiewanie przy flaszce

Choć ul. Stalowa to przecież Nowa Praga, to z tekstu piosenki wynika, że ton zabawie nadawali młodzieńcy z ul. Mokrej na Targówku. Teraz wydaje się że oba miejsca dzieli spora odległość, ale przed wojną jedno z głównych połączeń z Pragi na Targówek prowadziło właśnie Stalową i jej przedłużeniem po naszej stronie torów, czyli ul. Cynową. Ta ostatnio to teraz alejka na działkach, a dawniej ważna ulica wychodząca koło kościoła Chrystusa Króla. Gdy to połączenie funkcjonowało, spacer z Mokrej na Stalową  trwał pewnie kilka minut.

Na początku lat 90-tych piosenkę Stępowskiego na warsztat wziął heavy metalowy zespół Hetman. Oto ich wersja zatytułowana „Kaśka chłopców z Mokrej”

Szczyt popularności Hetmana przypada na lata 90-te. Zapytaliśmy lidera grupy, Jarka Hertmanowskiego, o związki z Targówkiem i skąd pomysł na nagranie piosenki o naszej dzielnicy?

– To był rok  1993  i poznaliśmy wtedy słynnego w tamtych czasach  Wojtka Bruślika – basistę jazzowego, który swoim ochrypłym głosem śpiewał znany hit „Autobus Czerwony”. A ponieważ szukaliśmy utworów  do płyty z przeróbkami  i nowych oryginalnych pomysłów, to poprosiliśmy Wojtka  o zaśpiew właśnie  „Kaśki …”

Już nie pamiętam ile flaszek przy tym poszło, ale się udało… Chyba na pomysł, by to zrobić, wpadł klawiszowiec Marek Makowski i chyba to on ma jakiś  sentyment  do Pragi, bo tam  dzisiaj  mieszka… Moja kobieta też  stamtąd pochodzi, z ul. Inżynierskiej, ale już mieszkamy w Pruszkowie – opowiada Jarek Hertmanowski.

Hetman to nie jedyna grupa, która sięgnęła po utwór „Księżyc frajer”. Bardzie zbliżone do oryginału wykonania mają w repertuarze warszawskie zespoły folkowe, np. Orkiestra z Chmielnej.


Mokra za czasów Balcerka

Kadr z Alternatywy 4, odc. Przydział

Pewnie dzięki przebojowi Jaremy Stępowskiego ul. Mokra stała się w PRL-u wizytówką Targówka. Dziś to mała uliczka wijąca się między blokami, ale jeszcze w latach 70-tych stały tu małe domki charakterystyczne dla przedwojennej dzielnicy.

Właśnie w takim budynku przy Mokrej mieszkał Józef Balcerek, jeden z bohaterów serialu „Alternatywy 4” Stanisława Barei. Zdjęcia do filmu kręcono na Targówku Fabrycznym, ale na miejsce akcji wybrano właśnie znaną z piosenki ulicę na Targówku Mieszkaniowym.  Można zatem śmiało powiedzieć, że Balcerek też był „chłopcem z Mokrej”.

Drugim bohaterem serialu z Targówka był profesor Dąb-Rozwadowski. W filmie na Ursynów przeprowadził się z ul. Rajgrodzkiej (boczna od Radzymińskiej), a na ekranie pojawia się słynny drewniak z ul. św. Wincentego. Wątki z Targówka zaczynają się w 35 minucie, profesor jest zaraz po Balcerku:

 

Jakby ktoś chciał nucić sobie  „Chłopców z Mokrej” przy goleniu, to zamieszczamy tekst piosenki:

Alternatywy 4, odcinek Przeprowadzka

Skończona robota,
bo to jest sobota,
rejwach w gołębnikach,
piwko po sklepikach,
malowane lale
poszły w Polskę szaleć,
wieczór już „Pod Karpiem”
za kieszenie szarpie.

Zabawy nie ma, nie ma, choć płacone
i nie kołysze knajpa się jak okręt,
zabawa jeszcze będzie, siadaj koleś,
poczekaj niech no przyjdą chłopcy z Mokrej.

Przyjdą obojętnie,
piwko – bardzo chętnie,
siądą ładnie, grzecznie,
krawat – niekoniecznie,
patrzą, co za frajer
Kaśce wstawia bajer,
mowę zakładają:
znikaj stąd jak zając.

Alternatywy 4, odcinek Przydział

Zabawa będzie, zjeżdżaj stąd frajerze,
bo zakołysze knajpa się jak okręt,
a ty pod stołem będziesz sobie leżeć,
bo nie lubiłeś słuchać chłopców z Mokrej.

Kaśka dzisiaj taka,
że księżyc hulaka,
wciąż zagląda w okno,
robi do niej oko,
ej – księżycu blady
– z Kaśką nie dasz rady,
jej nie weźmiesz na to,
zjeżdżaj stąd – fajtułapo.
Urodę twoją możem nadwyrężyć
i zakołysze knajpa się jak okręt,
bo co też ma do Kaśki frajer księżyc,
gdy ona nasza Kaśka chłopców z Mokrej.
Bo co też ma do Kaśki frajer księżyc,
gdy ona nasza Kaśka chłopców z Mokrej.

7 komentarzy na temat “Chłopcy z Mokrej rozkołyszą was jak okręt

  • 26 lutego 2012 o godz. 14:42

    Dziekuję za Artykuł !!! na to Czekałem ! Rewelacja !

  • 1 sierpnia 2014 o godz. 04:05

    Dom Balcerków znajdował się na Chemicznej, a Mokra widnieje tylko na liście z przydziałami ;]

  • 8 kwietnia 2016 o godz. 01:42

    Wspomnienia … świetne … wartościowe … bo tamten świat był autentyczny, niepowtarzalny … nie wzorowany na herosach widzianych w TV … bardzo spójny i kolorowy … przynajmniej dla tych którzy mieli okazję „ocierać się” – jak ja – o tamte rejony … kiedyś kumpel Tadek na moje pytanie dlaczego chodzi z podbitym okiem odpowiedział: „a bo wczoraj przesuwaliśmy granicę na Konopackiej”. Innym razem jako osiemnastolatek czułem się zaszczycony zaproszeniem na obiad, z wódeczką oczywiście, do Restauracji Pod Karpiem. Nie mówię o Barze Pod Karpiem – który był kowbojską wręcz spelunką! … do stołu podeszła kelnerka … popatrzyła uważnie na mojego przyjaciela i na jego Tatusia, a potem z uśmiechem do Tatusia „szanowny panie, dawniej wszystko było dla mnie jasne, ale dzisiaj to już naprawdę nie wiem czy to pan syna? czy może syn pana … tutaj przyprowadza”? Pamiętam też część „rozrywkową” tego wieczora … przy jednym ze stolików biesiadowała para … ONA w pewnym momencie złapała JEGO za grzywę i tłukła główkę o stolik … bez żartów … na szczęście krótko … ON tylko jojczał. Po kilku minutach powtórka z rozrywki. Ale podczas trzeciego już aktu – od sąsiedniego stolika wstało dwóch potężnych panów, którzy sprawnie wyrzucili jęczącego/płaczącego JEGO – z restauracji na ulicę. ONA siedziała sztywno … jakby dama. Goście na powrót zajęli się swoimi schabowymi … z pieczarkami ! Dla tych, i dla wielu innych wspomnień – mam duży sentyment dla autorów filmu „Rezerwat”.

  • 14 sierpnia 2016 o godz. 05:26

    Kocham Twój komentarz!! Widać, że znasz temat i to środowisko. Dla mnie jest to fantastyczny folklor, jedyny w swoim rodzaju, choc niekoniecznie zgodny z prawem :

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.