Będzie remont ul. Koszalińskiej | | targowek.info

Będzie remont ul. Koszalińskiej

Urząd dzielnicy ogłosił przetarg na remont ul. Koszalińskiej. Jak uliczka będzie wyglądać i ile potrwa jej budowa?

Fot. BillJacobus/Flickr

Remont malutkiej uliczki Koszalińskiej na Zaciszu jest jedną z zaledwie dwóch dzielnicowych inwestycji drogowych na całym Targówku przewidzianych w 2012 roku. W budżecie zarezerwowano na to ok. 1 mln złotych. Wczoraj urząd dzielnicy oficjalnie ogłosił na to przetarg.

Z warunków zamówienia możemy się dowiedzieć, jak dziurawa dziś uliczka będzie niedługo wyglądać. Jezdnia o łącznej długości 274 m i szerokości 5,5 m będzie miała nawierzchnię z kostki brukowej grubości 8 cm. Chodniki będą szerokie na 1,5 – 2,8 m i zrobione z szarej kostki brukowej grubości 6 cm. Wjazdy na posesje zostaną wyłożone czerwoną kostką brukową. Będzie też zbudowane odwodnienie ulicy.

Ogłoszony wczoraj przetarg potrwa do 23 marca. Po tym terminie urzędnicy wybiorą najtańszą ze zgłoszonych ofert i podpiszą stosowną umowę. Zwycięska firma będzie musiała wejść na ul. Koszalińską w ciągu dwóch tygodni od zawarcia umowy i wykonać całą pracę w 105 dni, czyli trzy i pół miesiąca. Potem jeszcze miesiąc na wszelkie odbiory i – wszystko na to wskazuje – gdzieś pod koniec lata ul. Koszalińska będzie jak nowa.

Chyba, że coś się opóźni.

5 komentarzy na temat “Będzie remont ul. Koszalińskiej

  • Pingback: zacisze.info

  • 9 marca 2012 o godz. 09:30

    a potem to wszystko zerwa bo trzeba bedzie wzmienic rury , albo powstanie metro albo uzyja zlej kostki i ona sie szybko zniszczy i niech ktos powie ze czarnowictwo mnie ogarnia hehehe juz wielokrotnie bareza i elztz u stolkow nast przyzwyczaily hehehe

  • 9 marca 2012 o godz. 09:40

    Ja cie! Jakiś radny sie tam wprowadził>

  • 19 marca 2012 o godz. 08:52

    Cieszę się,że w końcu ta ulica ‚wyrwana niejako z całości tego fragmentu Osiedla Zacisze-Elsnerów” uzyska miano ulicy utwardzonej( to jest nomenklatura w rejestrze ulic gminnych}. Jakie będą konsekwencje wybudowania tej ulicy ,podkreślam wybudowania a nie remontu,a to już inna sprawa, bo w zapleczu jest organizacja ruchu saochodowego w związku z budową stacji SKM Zacisze-Wilno. Mieszkańcy powinni się nie tylko cieszyć z budowy nowej ulicy. Powinni się też już teraz zainteresować skutkami budowy ulicy w kryzysie w powiązaniu z polityką organizacji ruchu drogowego, zwłaszcza w powiązaniu z budową stacji SKM i towarzyszącymi planami komunikacji miejskiej.

  • 17 maja 2012 o godz. 16:28

    Robią dwie ulice przez rok. Genialne tempo. I należy się cieszyć, że nie robią szybciej, bo nawet z tym nie radzą sobie. Ledwo rozpoczętą inwestycję przerwali na dwa dni kiedy okazało się, że poziom ulicy wyznaczony przez geodetę jest powyżej poziomu posesji. Do tego ulica będzie wyglądała jakby planował ją pijany projektant a zatwierdził zezowaty urzędnik. Szerokość chodnika zwęża się z prawie 3 m do 1,5 m po jednej stronie ulicy. Nikogo nie obchodzi, że na rogu ulicy rodzi to ryzyko dla przechodniów, że w tym miejscu stoi jeszcze słup, że w razie niebezpieczeństwa nie ma gdzie uskoczyć. Urzędników nie obchodzi, że ten wąski chodnik będzie po stronie ulicy, po której mieszkają praktycznie wszyscy jej mieszkańcy. Urzędnicy nie mają zamiaru brać pod uwagę takich drobnostek, że ulicą dość często poruszają się duże samochody z przyczepami, które mogą skręcając w wąską Tarnogórską i rozjechać krawężniki lub co gorsza zahaczyć pieszego. Nie jest istotne, że na tej ulicy przy 5,5 m jezdni można zrobić na całej długości bezpieczny, prawie 3 m chodnik. Zupełnie ich nie obchodzi, że mieszkańcy i goście jednej lub nawet więcej posesji nie będą mogli legalnie nawet na chwilę zaparkować samochodu (przy tej szerokości chodnika trudno zostawić obowiązkowe 1,5 m).

    Jedyne co liczy się dla projektanta i urzędników, to zachowanie przy jednej (!?) posesji posadzonych na dziko drzew i krzaków. Nie chce im się nawet ruszyć tyłków i zmierzyć, że wspomniane drzewa rosną w takiej odległości od muru, iż spokojnie można wygospodarować dodatkowe pól metra na chodnik. Szczególnie, że w innych punktach ulicy udało się to zrobić, mimo rosnących drzew. Ale widać są drzewa ważniejsze i mniej ważne. Ciekawe czy to zależy tylko od ich gatunku, czy też może od innych czynników.

    Szczęście, że to tylko dwie ulice rocznie. A, i nie myślcie, że wykonawca lub wynajęty nadzorca inwestycji zauważyli, że ulica ma być wyżej niż posesje. Gdyby nie refleks mieszkańców, już mogliby sobie budować kanalizację deszczową w garażach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.