Bródno na starych mapach | | targowek.info

Bródno na starych mapach

Gdzie była ulica Białołęcka? Gdzie początkowo biegła Kondratowicza? Jak wyglądało Bródno 20, 30 czy 99 lat temu? Gigantyczne zmiany, jakie przez lata zaszły w naszej okolicy, najlepiej widać porównując stare mapy.

Ze starego Bródna nie zostało prawie nic. Tylko rozrzucone tu i ówdzie nieliczne kamienice z czerwonej cegły sygnalizują, jak kiedyś wyglądała cała dzielnica. Na zawsze zniknęły drewniane domy, szemrane lokale, całe brukowane ulice. O dziwo, nie stało się to podczas II wojny światowej, ale znacznie później – na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Najlepiej te zmiany widać na starych mapach. Patrzcie i przecierajcie oczy ze zdumienia.

 

Na planie z 1913 roku (wszystkie mapy można kliknięciem powiększyć) widać Bródno jeszcze przed przyłączeniem do Warszawy, które nastąpiło trzy lata później. Ulic jest zaledwie kilka, a najważniejsza z nich prowadzi ukosem ku odległej wiosce nazywającej się Białołęka. Na mapie tego nie widać, ale na Bródnie stoją wyłączne drewniane domy – rejon znajdował się na przedpolu rosyjskiej cytadeli i, żeby nie utrudniać ewentualnego ostrzału, zaborca zakazał budowy murowanych budynków. Cmentarz, choć wielki, jeszcze nie osiągnął dzisiejszych rozmiarów. Za to tory kolejowe oddzielają…ce Bródno od Pelcowizny są chyba wszystkie.

 

 

 

Skaczemy do roku 1936. Przedwojenne Bródno jest w rozkwicie, poprzecinane gęstą siatką wąskich uliczek. Droga na Białołękę zmieniła się w ulicę Białołęcką, najważniejszą arterię dzielnicy, po której pomyka tramwaj linii 21. Bystre oko zauważy ulicę Kondratowicza Ludwika – ale nie tu gdzie dziś (ta droga jest wciąż bezimienna), lecz znacznie bliżej Cmentarza Bródnowskiego. Obok nazwiska poety na mapie widnieje jego pseudonim literacki – Syrokomla. Tak, już się pewnie domyślacie…

 

 

 

 

Mapa z roku 1947, dopiero co skończyła się wojna. Reszta Warszawy leży w gruzach, a na Bródnie jakby nic się nie zmieniło. No, prawie nic. Na przykład ul. Kondratowicza przeskoczyła na północ, pozostawiając na poprzednim miejscu ul. Syrokomli. W ten sprytny sposób pan Ludwik jest jedyną postacią w Warszawie, która ma dwie „swoje” ulice w dwóch różnych miejscach miasta. A propos – gruba przerywana linia wyznacza ówczesne granice stolicy. Już za cztery lata zniknie.

 

 

 

 

Rok 1970, ostatnie spojrzenie na stare Bródno. Jeszcze są gęste ciasne ulice, niektóre nawet rozciągnęły się na tereny przyłączone do Warszawy w 1951 r. Jeszcze jedzie tramwaj po Białołęckiej, choć w połowie drogi wyprostowano jego trasę w stronę – niegdyś drugorzędnej – ul. Wysockiego. Ale mapa nie pokazuje, że na Bródnie trwa już rewolucja. Już są burzone stare domy, już powstają mrówkowce z wielkiej płyty. Ulice które istniały od 50, 70, 100 lat właśnie umierają.

 

 

 

 

 

Patrzcie, minęło tylko pięć lat! Na planie z 1975 roku widać, że amputowano już wielki fragment ul. Białołęckiej. Całkowicie zniknął z niej tramwaj, który przerzucono na Rembielińską, choć połowy tej ulicy jeszcze nie zbudowano. Coraz krótsze robią się Siedzibna, Julianowska, Nadwiślańska i inne ulice które kojarzycie jeszcze z planu z 1913 r. Pędzące w tą i we wtą autobusy nie pozostawiają wątpliwości, że najważniejszymi ulicami Bródna są teraz Kondratowicza i Wysockiego.

 

 

 

 

 

Na planie z 1993 roku przemiana Bródna jest już praktycznie zakończona. Zniknęły dziesiątki ulic, które istniały jeszcze 20 wcześniej. I nie ma najważniejszej z nich – Białołęckiej – którą częściowo wchłonęła rozbudowana Wysockiego, na krótkim odcinku została przemianowana na Ogińskiego, a na reszcie trasy przepadła zupełnie, zabudowana blokami. Pojawiają się za to inne ważne miejsca, które dziś wszyscy dobrze znacie. Jest już m.in. park Bródnowski, a malutka uliczka Toruńska, która majaczyła się na skraju mapy od lat 30., nagle się powiększyła. Obok niej pojawił się napis aktualny w zasadzie do dzisiaj: „w budowie”.

 

 

 

Bródno A.D. 2012. Nic dodać, nic ująć. Porównajcie dzisiejszą mapę z tymi sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu i niemal stu lat. Ile wspólnych punktów znajdziecie?

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak wyglądało przedwojenne Bródno z lotu ptaka? Kliknijcie tutaj.

Chcecie przeczytać niesamowite wspomnienia mieszkańca starego Bródna? Są tutaj.

Wkrótce na stronie targowek.to porównany stare i nowe mapy Targówka, Zacisza oraz Elsnerowa. Tam też mnóstwo się zmieniło!

6 komentarzy na temat “Bródno na starych mapach

  • 17 marca 2012 o godz. 17:38

    Zachęcam do zwrócenia uwagi na mapę z 1970 r. Pomiędzy Kondratowicza i Łojewską jest zaznaczona ulica Rohatyńska, która była umieszczana na planach do początków lat 90, ale nigdy nie została wybudowana. Obecnie jest tam ciąg pieszy łączący okolice przystanku autobusowego „Park Bródnowski” z okolicami przystanku autobusowego „Klub Lira” przy Łojewskiej.

  • 18 marca 2012 o godz. 18:51

    TO CZEKAMY TERAZ NA MAPY ZACISZA I TARGÓWKA :) SUPER ARTYKÓŁ

  • 20 marca 2012 o godz. 09:41

    Rewelacja !!! Teraz Targówek i Zacisze :)

  • 25 marca 2012 o godz. 13:21

    Skoro od prawie 100 lat mieliśmy ulicę Budowlaną to jaki jest powód zmiany na Matki Teresy z Kalkuty, nazwa jest długa i niewygodna . Większość „starobródnowskich” mieszkańców nie będzie tej nazwy w ogóle używać.

  • 6 maja 2012 o godz. 06:05

    Urodzilem sie na Brodnie w 57r. w domu na ulicy Jezyckiej.To byla taka ulica miedzy Bartnicza a Nadwislanska.Od 25 lat mieszkam w kanadyjskim Vancouver ale moje dziecinstwo spedzone na Brodnie to byly chyba najcudowniejsze momenty w moim zyciu.Widzialem wiele pieknych miejsc na swiecie ale zadne z nich nie mialo takiej magii klimatu nigdzie nie czulem sie tak jak na kochanym starym Brodnie.

  • 4 lipca 2012 o godz. 12:45

    sytułujesz pan jedynie mały fragment Bródna,a należałoby rozpocząć od jego fundamentu-STAREGO BRÓDNA,ale skąd pan ma o tym wiedzieć!?Na zdięciach tego też pan raczej nie odnajdziesz,bo aparatów jeszcze nie produkowano,a jeśli to na „głodnej wsi”nikogo nie stać było lub nie zawracano sobie głowy przeciętnym krajobrazem.Te tereny na mapach,to tereny moich pra,pradziadów ciągnące się od dzisiejszego kanału Bródnowskiego,po wisłę na co w rodzinie mamy papiery jeszcze jako ukazy carskie.jak poszukałby pan dobrze,to wiele jeszcze pan by się dowiedział od ludzi tu na Ostródzkiej mieszkających,bo to z dziada na dziada autentyczne przekazywane historie,a nie wyczytane bajki.Jak czytam niektóre bzdety opisywane przez tak zwanych „strych mieszkańców Bródna”,to mi się płakać chce!ile oni mają lat!?sto,sto pięć!?Moja rodzina jest tu od wieków i jak ktoś mi mówi,że 50,70 lat temu to było tak i tak,to możde zachować to dla siebie,a nie mienić się,jako „wielki historyk”!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.