Willa Pietrusińskiego: cenny zabytek wywożą na taczkach | | targowek.info

Willa Pietrusińskiego: cenny zabytek wywożą na taczkach

Metalowe elementy już rozkradli, teraz wzięli się za dachówki. Zdemontowane i gotowe do wywiezienia leżą w krzakach. Jak tak dalej pójdzie, to kłopot z zabytkiem zniknie sam – zostanie wywieziony przez złomiarzy.

 

Tydzień po tygodniu znikają dachówki z Willi Pietrusińskiego – jednego z najcenniejszych budynków Targówka i świadka świetności ulicy Tykocińskiej. Jeszcze w ubiegłym roku złomiarze rozkradali metalowe elementy, ale gdy te się skończyły, zaczęli sięgać po dach. Dachówki znaleźliśmy w krzakach, już związane taśmą i gotowe do wywiezienia. Na razie znikają z dachu w okolicach okien, czyli tam gdzie da się sięgnąć ręką, ale tylko patrzeć, jak złodzieje przyniosą drabiny i rozbiorą całe poszycie. A wtedy dzieła zniszczenia dopełni deszcz.

Willa w 2009 roku. Rzadkie ujęcie, na którym prawie nie widać bloków wokół / fot. Wikimmedia Commons

Przed laty willa była dowodem świetności ulicy Tykocińskiej. Trakt z eleganckimi budynkami i gazowymi latarniami łączył wtedy ul. Radzymińską ze św. Wincentego. To tu mieścił się komisariat, sąd grodzki i kościół p. w. Chrystusa Króla. Varsavianista Jacek Kasprzycki w „Korzeniach Miasta” pisał o Tykocińskiej jako o „Marszałkowskiej Targówka”.

Nic więc dziwnego że gdy w latach 30-tych znany architekt Bolesław Pietrusiński szukał miejsce na willę mieszkalną połączoną z pracownią, wybrał właśnie ul. Tykocińską i kupił posesję pod numerem 15. Po wojnie Pietrusiński brał aktywny udział w odbudowie Warszawy, głównie Starego Miasta, a do budynku wprowadził się na krótko komitet Polskiej Partii Robotniczej.

Willa przetrwała nawet kompletną przebudowę Targówka w latach 70-tych i została wkomponowana między wysokie bloki. Takie oryginalne położenie czyni ją wyjątkową w całej Warszawie.

Zdjęcie Zbigniewa Siemaszki zrobione w latach 60-tych. Przez kilka dekad w zadbanej willi działało przedszkole / fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe za zgodą dla targowek.to

Do początku lat 90-tych działało tu przedszkole, potem prywatna firma. Kilka lat temu budynek z otaczającą go działką został przekazany spadkobiercom byłych właścicieli. Na szczęście w marcu 2009 roku konserwator zdążył wpisać willę do rejestru zabytków,  bo dziś w tym miejscu stałby już pewnie nowy blok.

– Przez wiele lat mieszkała tu starsza pani. Podobno rodzina pierwszego właściciela. Gdy jej zabrakło, budynek zaczął podupadać. Pojawili się złomiarze , w środku urządzane są libacje. Budynek niszczeje w oczach – opowiada Szymon, mieszkaniec sąsiedniego bloku przy ul. Heleny Junkiewicz.

Na razie willę czeka los wielu zabytkowych budynków zwróconych spadkobiercom byłych właścicieli lub handlarzom roszczeniami – stoją opuszczone, aż się zawalą i będzie można zdobyć pozwolenie na rozbiórkę. – Mamy związane ręce, bo działka i budynek są w wieczystym użytkowaniu prywatnych osób. Współwłaścicieli jest aż 11 i nic nie robią w sprawie willi – mówi Rafał Lasota, rzecznik urzędu dzielnicy Targówek. Jak ustaliliśmy, urząd zawiadomił jedynie o sytuacji w willi Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Furtka i drzwi do willi są otwarte / fot. targowek.to

 

W środku budynek jest zdewastowany / fot. targowek.to
Metalowe części już rozkradziono. Teraz czas na dachówki / fot. targowek.to
Na razie dach znika tam, gdzie da się sięgnąć ręką z okna / fot. targowek.to

18 komentarzy na temat “Willa Pietrusińskiego: cenny zabytek wywożą na taczkach

  • 29 marca 2012 o godz. 11:45

    Oj bardzo szkoda:( Ale chyba nic nie można zrobić. Własność prywatna.:(

  • 29 marca 2012 o godz. 13:50

    Pamiętam ta starszą Panią (spadkobierczynię)- grubszą, utykającą blondynkę z wysoko spiętymi włosami, która mieszkała tam bodajże z mężem. Jak byłam dzieckiem przerażała mnie jej postać i cały ten budynek stojący u podnóża wielkiego blokowiska.
    Któregoś dnia z paroma koleżankami zdobyłyśmy się na odwagę i przekroczyłyśmy próg tej posiadłości. Okazało się że mieszka tam bardzo sympatyczna kobieta, do której nie raz jeszcze wróciłyśmy, żeby pomóc jej między innymi wypielić chwasty w ogrodzie co zostało nam wynagrodzone dzbankiem pysznego soku pomarańczowego:)(…)
    Czytając ten artykuł, mała łza gdzieś zaplącze się wokół oka patrząc z perspektywy czasu do jakiego stopnia został doprowadzony ten budynek z wieloma wspomnieniami.

  • 29 marca 2012 o godz. 21:28

    Przydałby się drugi dekret Bieruta i rekompensaty wojenne od Niemców na reiwtalizację :)

  • 30 marca 2012 o godz. 12:13

    strasznie strasznie szkoda, ze nie da sie nic zrobic… to moglby byc najladniejszy budynek na targowku.

  • 30 marca 2012 o godz. 13:46

    Przydaliby się skłotersi, przynajmniej uchroniliby by budynek przed rozkradaniem.

  • 30 marca 2012 o godz. 18:22

    SZ – tojest genialny pomysl! trzeba im podsunac ta miejscowke!

  • 31 marca 2012 o godz. 21:49

    Nac opisał prawidłowo zdjęcia tego budynku po mojej interwencji, i obejrzeniu zdjęć przez kolegę z pracy – mieszkańca Targówka od urodzenia.
    Wcześniej było opisane jako nieznany budynek prawdopodobnie mieszczący przedszkole na Bródnie ;)

  • 1 kwietnia 2012 o godz. 01:43

    To fajne Czarek, bo ja też im wysłałem dokładnie taką samą uwagę. Ciekawe czy dużo podobnych dostali :)

  • 29 maja 2012 o godz. 16:34

    Właśnie rozpoczął się remont willi Pietrusińskiego. Wiecie może coś więcej na ten temat? Czyja to inicjatywa etc.?

  • 4 czerwca 2012 o godz. 22:22

    Dzisiaj przechodziłem obok i widziałem, ze remontowany jest dach:)

  • 13 czerwca 2012 o godz. 09:31

    Kupiła to prywatna osoba

  • 13 czerwca 2012 o godz. 09:33

    Jestem w posiadaniu karty ewidencyjnej architektury i budownictwa z historia tego obiektu :)

  • 13 czerwca 2012 o godz. 11:09

    mam 4 teczki z dokumentacją i informacjami o tym obiekcie:)

  • 15 czerwca 2012 o godz. 14:03

    SZZYMON a mógłbys udzielic wiecej info na temat tej willi? na priv vollwerine@interia.eu

  • 15 czerwca 2012 o godz. 14:16

    ANONIM a wiesz moze kto jest teraz wlascicielem?

  • 18 czerwca 2012 o godz. 01:10

    Obecnymn właścicielem willi jest p. Grudnik

  • 4 grudnia 2014 o godz. 15:55

    tak pan Grudnik zadbał o to zeby bez większego wkładu finansowego oczyścić okna i zaknałfować ściany zamalować farbą w niekrórych pokojach położyć gładzie i zamalowac temat tak by tym wszystkim czyli całym brakiem incjatywy zasłonić to jak bardzo zniszczył i doprowadził do pekania i zagrożenia budynku zawaleniem. Nie sądziłem że normalnie bez żadnego ale udaje mu się robić to wszystko w piwnicach budynku i nikt nie reaguje. A na budynku zjajdują sie 3 poważne pęknięcia.

  • 7 kwietnia 2015 o godz. 22:11

    mieszkam w budynku gdzie pan Grudnik tez remontował… trzeba uważać na ta firme i je niedoróbki….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.