Nowe osiedle powstaje na Targówku | | targowek.info

Nowe osiedle powstaje na Targówku

Trzy ośmiopiętrowe bloki, w których zmieści się prawie 120 mieszkań, buduje spółdzielnia SBM Merkury przy ul. Handlowej. Inwestycja właśnie się rozpoczęła.

 

Na działce u zbiegu ulicy Handlowej z ul. Jana Szczepanika od lat straszyła ruina po dawnym zakładzie krawieckim. Budynki rozebrano w zeszłym roku, teraz widać że zaczyna się budowa. Teren ogrodzono, pojawiła się tablica informacyjna, trwają pierwsze prace ziemne.

Inwestycję prowadzi Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa Merkury, która od razu zaczęła sprzedaż mieszkań. Na stronie internetowej znajdziemy typowe marketingowe hasła, jak „dojazd do metra w 12 minut”, ale dowiadujemy się z niej także że budowa potrwa do czerwca 2014 roku. Na działce zmieszczą się aż trzy ośmiokondygnacyjne bloki z garażami podziemnymi. W dwóch będzie po 40 mieszkań, w trzecim 38. Będą też lokale usługowe.

SBM Merkury prowadzi inwestycje w Warszawie od 1994 roku, w tym czasie zbudowała już 12 budynków wielorodzinnych. W tym na Targówku przy ul. Gościeradowskiej i ul. Piotra Skargi.

 

Początek prac na działce przy Handlowej / fot. targowek.to

Po lewej stronie wizualizacji jest ul. Handlowa, na dole ul. Jana Szczepanika:

Strona spółdzielni Merkury

Przeczytaj też artykuł: Targówek w budowie: inwestycyjny boom w dzielnicy

14 komentarzy na temat “Nowe osiedle powstaje na Targówku

  • 15 kwietnia 2012 o godz. 13:33

    No to nieźle te bloczki ścisnęli. Ale to chyba lepsze od tych ruin, które były tam wcześniej

  • 15 kwietnia 2012 o godz. 15:36

    koszmarna architektura

  • 15 kwietnia 2012 o godz. 22:25

    Żenująca architektura. To chyba projekt z początku lat 90tych. W dodatku znowu grodzone osiedle….To prawdopodobnie najgorsza inwestycja na Targówku Mieszkaniowym. Porażka! Ta inwestycja nie wpłynie pozytywnie na postrzeganie tego rejonu.
    Co gorsza ta inwestycja będzie bezpośrednio sąsiadować z pozytywną inwestycją firmy Grupa Inwest (http://www.grupainwest.pl/oferty_mieszkan,2,59.htm). Przyjemny zaledwie 2 pietrowy bloczek, który nawiązuje do okolicznej niskiej zabudowy. smutne:(

  • 16 kwietnia 2012 o godz. 08:54

    Tak odwiedziłem czeską Prage poraz kolejny coś pieknego i nie chodzi o jakies nowoczesne bloki bo tam ich jak na lekarstwo a co takiego jest wspaniałego a to, że panuje jedna wysokość uliczki są wąskie co daje mozliwość poruszania się tramwajem lub pieszo bez konieczności używania samochodu i tworzy aurę wspólnoty przyjaznej enklawy. Nowe inwestycje tak ale z głową z tego co widzę projekt jest nie kompatybilny z zabudową niskich bloków z jednej i wierzowców z drugiej jedyne cieszy że coś się dzieje ale no właśnie…

    Są plany żeby zniszczyć kuflewską 6 czyli blaszak też do wymiany no oczywiście się do tego wpisuje inwestycja Myszkowska II może jeszcze pójdą dalej i zlikwidują te parkingi ( Tylko Gdzie będziemy Parkować ?? powstaną nowe miejsca bo jest dużo terenu żeby przeorganizować teren pod parkingi tak żeby zostały tereny zielone i miejsca na nowe inwestycje zostawiając przestrzeń ) prowadzące do Teatru Teraz to nie wygląda ale czy później będzie, oby były one niższe tak żeby nie zabudowywać istniejącej przestrzeni 4-5 pietrowe budynki są jak najbardziej dopasowane wyższe psują już istniejącą architekturę tak to jest jak urzędy robią co chcą a ekonomia jest nad tym co powinno być na zdrowy rozum o estetyce nie wspomnę ;(

  • 16 kwietnia 2012 o godz. 10:53

    Widze to z Okna codziennie się coś dzieje fajnie że nareszcie będzie cos ładnego obok tylko czemu tak wysokie ? od Janinówki powinno być 8-9 pięter i schodzić do 3 wtedy to by sie jakoś komponowało nie zazdroszczę tym z tyłu zasłonia im wszystko fakt że lepiej nowy budynek oglądać niż starą fabryke ale są chyba granice wyglądasz przez okno a tam okno ;(

  • 16 kwietnia 2012 o godz. 12:24

    Cały Targówek jest zapewne nie gorszą dzielnicą niż przereklamowany peryferyjny Ursynów itp. Uważam iż tylko Władze dzielnicy odpuszczają za bardzo.( nie sprzątają dostaecznie, nie budują ośrodków sportowych )

  • 16 kwietnia 2012 o godz. 15:24

    A na Kabatach ludzie płacą po średnio 9k za metr aby patrzeć sąsiadom w okno.

  • 16 kwietnia 2012 o godz. 23:37

    Konrad, a widziałeś ich plany mieszkań, moim zdaniem jest tam sporo ciekawych rozkładów w przeciwieństwie do sąsiedniej inwestycji, którą reklamujesz. No i ceny mają sporo niższe.
    A poza tym przy większej ilości mieszkań koszty utrzymania osiedla będą zdecydowanie mniejsze niż przy małym budynku. Moim zdaniem warto się tą inwestycją zainteresować.

  • 17 kwietnia 2012 o godz. 09:49

    do PRAŻANIN: Prawdopodobnie masz rację, ja tego nie oceniam. Uważam jednak, że architektura jest słaba (dzisiaj już ładniej się buduje niż w latach 90-tych) i inwestycja nie wpasowuje się harmonijnie w okolicę. Szczegołnie chodzi mi o wysokośc budynku zaplanowanego przy ulicy Handlowej (jest za wysoki)- to mój główny zarzut:). Druga sprawa to grodzenie osiedla – kiedy skończy się ta moda rodem z krajów trzeciego Świata….
    Miejmy nadzieję, że w „realu” będzie to lepiej wyglądać – te grafiki są bardzo uproszczone.

  • 17 kwietnia 2012 o godz. 09:52

    Nie rozumiem, dlaczego uzyskali zgodę na budowę tak wysokich budynków.

  • 18 kwietnia 2012 o godz. 22:14

    do KONRAD: Widziałeś budynki po drugiej stronie ul. Handlowej czy ul. Szczepanika? Są jeszcze wyższe. Pewnie dlatego uzyskali zgodę na te siedem pięter.

  • 19 kwietnia 2012 o godz. 10:08

    Na zdjęciach nie widać, by to było osiedle ogrodzone.

  • 20 kwietnia 2012 o godz. 09:51

    POLECAM !
    Znalazłem piękny film o Targówku w tle ” Warszawskie Gołębie ” 1988 roku w reż. Henryka Bielskiego na podstawie opowiadania Jerzego Grzymkowskiego.

    http://www.youtube.com/watch?v=IfGhEW9mhd4

    Wacław Kaczmarski – robotnik i Warszawiak z Targówka otrzymuje mieszkanie w bloku. Jego hobby to gołębie, które zabiera do nowego mieszkania i umieszcza na balkonie. Ptaki wzbudzają jednak niechęć jednej z sąsiadek Wacława – Krawczakowej. Kobieta ta uważa, że gołębie brudzą i śmierdzą. Dla Wacława są one jednak niemal wszystkim, ucieczką od dnia codziennego, poświęca im niemal każdą wolną chwilę. Spór pomiędzy nimi trafia wreszcie do kolegium, które przyznaje rację Kaczmarskiemu – nie ma przepisu, który by zabraniał trzymania gołębi na balkonie, a jednocześnie brak jest dowodów aby gołębie zakłócały porządek publiczny.

    Cała sprawa ma jednak swój głębszy podtekst – konflikt po miedzy starymi Warszawiakmi (Kaczmarski), żyjącymi od pokoleń w ten sam sposób i napływowymi mieszkańcami wielkich blokowisk stolicy (Krawczakowa), nie rozumiejącymi przyzwyczajeń tych pierwszych.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawskie_go%C5%82%C4%99bie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.