Amrit vs. Efes – kebabowe starcie na Kondratowicza | | targowek.info

Amrit vs. Efes – kebabowe starcie na Kondratowicza

Najlepszy kebab w Warszawie będzie miał konkurencję: drzwi w drzwi powstaje druga restauracja z podobnym menu. Też… najlepsza w Warszawie.

 

Kebaby Efes i Amrit na ul. Kondratowicza 25 / fot. targowek.to

Kto jeszcze nie jadł w Amrit Kebab na ul. Kondratowicza 25 niech się nie przyznaje. Orientalna restauracja powstała na Bródnie pięć lat temu i szybko zdobyła sobie renomę nie tylko w okolicy, ale na całym mieście. Obecnie w Warszawie działają już trzy Amrity, a powszechną opinię potwierdzają oficjalne sondaże – bródnowski lokal trafił na listy najlepszych kebabów w Polsce serwisu gastronauci.pl oraz najlepszych restauracji w Warszawie Faktów TVN.

Ale lada dzień wyrośnie mu potężna konkurencja. Tuż obok Amrita, w tym samym pawilonie na Kondratowicza, trwają ostatnie prace przed otwarciem restauracji Efes.

To jeszcze bardziej kultowa marka. Pierwszy Efes na ul. Francuskiej na Saskiej Kępie powstał już w 1994 roku i był w ogóle pierwszym kebabem w Warszawie. Dziś na mieście istnieją trzy Efesy – a ten na Bródnie będzie numerem 4. Oczywiście sieć także zwycięża w rankingach. Efes został m.in. wybrany najlepszym kebabem stolicy przez TVN Warszawa, i również znalazł się na liście najlepszych w Polsce wg gastronauci.pl.

Czy ostra konkurencja spowoduje, że któryś z popularnych kebabów padnie? Czy też może dzięki dwóm cenionym markom adres Kondratowicza 25 stanie się prawdziwą kebabową mekką, tak jak kiedyś np. okolice kina Bajka na Marszałkowskiej? Czas pokaże.

Na razie Amrit ucieka do przodu – firma szykuje sie do budowy czwartej restauracji w Warszawie i drugiej na Targówku. Nowy, bardzo elegancki kebab stanie przy ulicy Radzymińskiej i będzie wyglądał tak:

 

Wizualizacja restauracji Amrit na Radzymińskiej / fot. facebook.com/amritkebab

 

140 komentarzy na temat “Amrit vs. Efes – kebabowe starcie na Kondratowicza

  • 14 maja 2012 o godz. 13:07

    ależ emocjonujące ;) w życiu nie słyszałam o żadnej z tych renomowanych restauracji :)

  • 14 maja 2012 o godz. 13:09

    Pytanko jaki numer Radzymińskiej ? obok jakiej ulicy ? PS to Prawda za 18 zł mamy Danie którym możemy się najeść i ta jakość !

  • 14 maja 2012 o godz. 13:50

    @elokwencja tak to prawda, nie zjesz wszystkiego. Polecam! ;)

  • 14 maja 2012 o godz. 15:28

    Amrit tak wykopie Eesa ze ten dlugo bedzie plakac z zalu ze wpadl na pomysl sie obok otwierac haha!Tego im zycze bo Amrit budowal marke a ten sie wpieprza na chama!

  • 14 maja 2012 o godz. 16:21

    super :)

  • 14 maja 2012 o godz. 17:04

    amrit był dobry na początku- teraz to papka i gó..no w bułce. Dostawa do domu to 1-1.5h. Wiem co pisze bo niedaleko mieszkam i już tam nie jadam

  • 14 maja 2012 o godz. 19:03

    Jesli chodzi o Efesa kiedys był krolem.Ale jak to w zyciu bywa,łatwo sie ze stolka spada.I oni wlasnie tak maja.Jakosc od dawna poszła w dół i to bardzo.Mieszkam na Targówku,ale pracuje na Saskiej i powiem że cięzko im bedzie wygrac z Amritem.Tym bardziej ze Amrit planuje otwierzyc drugi lokal w tym samym ciagu.Z dostawa bywa czasem dlugo(to swiadczy o ilosci klientow)a baru nie wydluza przeciez!Ale warto czekac zdecydowanie.Jakies 6 mcy pokaze wszystko,ale ja obstawiam na powazna porazke Efesu tak jak na Jana Pawla-zainstalowali sie obok Kinga i przegrali.

  • 14 maja 2012 o godz. 19:41

    Amrit odkąd otworzył nowe lakalizacje jakoś się zepsuł. Jadałem tam często. Może to zależne od nowych kucharzy. Jak dla mnie tamta obsługa jakoś lepiej to doprawiała, teraz wszystko jakieś mdłe.
    Zobaczymy jak z tym Efesem ?

  • 14 maja 2012 o godz. 19:47

    Mam wrażenie, że kiedyś Amrit był lepszy, ale nadal jest dobry – lepszy od Efesa. Jakoś nie wróżę przyszłości Efesowi w sąsiedztwie Amrita. Musieliby chyba mocno zejść z ceną, co raczej nie jest możliwe. Jeśli ceny będą podobne w obu Kebabach, Efes długo nie pociągnie na Kondratowicza.

  • 15 maja 2012 o godz. 08:48

    Ja też mam wrażenie że kiedyś sos był bardziej prawdziwy i jakość zawsze ta sama teraz raz wyjdzie raz nie. Jedno jest pewne nadal jest najlepszy w Okolicy ! Francuzka hmmm jadłem 3 lata temu niedawno i bez rewelacji lepsze niz Pani Haliny która wpadła na genialny pomysł zarobku a wszystko kupuje w makro i leży to tydzień bo sprzedaż słaba. Gdzie Na radzymińskiej buduja ??? wie ktoś ?

  • 15 maja 2012 o godz. 13:43

    błagam,bo spać nie mogę,powiedzcie gdzie na radzymińskiej postawią tego kepaba

  • 16 maja 2012 o godz. 12:26

    ktoś się pucował że naprzeciwko macdonalda

  • 16 maja 2012 o godz. 13:54

    tego na rogu radzyminskiej i mlodzienczej? tam chyba nie ma miejsca na takie duze budowle..

  • 16 maja 2012 o godz. 20:47

    jest jest :) na tylach przystanku w kierunku Marek kiedys stala spalona rudera nalezaca do niezyjacego juz „Dziada” z lokalnej mafii. Teraz rudery nie ma, ale za to jest ladny placyk pod zabudowe, sprawdzcie na google maps – ladny kawalek ziemii.

  • 17 maja 2012 o godz. 10:20

    No niby Troche Bliżej ;) ale Tylko Troche

  • 17 maja 2012 o godz. 11:14

    Przecież w tamtym miejscu (na tyłach przystanku) ma być budowane centrum handlowe. Chyba że odstąpią im kawałek parkingu i tam będzie kebab.

  • 17 maja 2012 o godz. 13:51

    Wiadomo kiedy otwierają Efes?

  • 18 maja 2012 o godz. 10:30

    efes jest milion razy lepszy super ze bedzie blizej, w amricie nie jadam – to wszama dla drecholi

  • 18 maja 2012 o godz. 10:32

    Efes rządzi, amrit to nędzna podróba. Ci którzy nie czują różnicy niech jedzą w Amricie. Efes to klasa premium wśród kebabów, a amrit klasa premium wśród kebabów dla łepków z osiedla.

  • 18 maja 2012 o godz. 12:11

    no każdy sobie porówna i wybierze a nie tylko dresy jadają !!! nie generalizujmy ( trudne słowo ;)

  • 18 maja 2012 o godz. 20:18

    Efes ******* się już dawno.I chamska metoda u nich zadziałała jak zmniejszył się im ruch.Najpierw otworzyli sie na JP obok Kinga,i padaja a teraz probuja obok Amrita.
    Czas pokaze ale napewno z Amritem nie dadza rady.
    Poza tym w Amrit jedzą bardzo duze ilości ludzi nie tylko z Bródna.

  • 19 maja 2012 o godz. 09:54

    jak sie mieszka gdzies po wsiach to sie nie slyszyx

  • 20 maja 2012 o godz. 09:55

    A ja pojde i zjem w Efesie, potem pojde i zjem w Amricie. I wtedy zdecyduje ktory lepszy!

  • 21 maja 2012 o godz. 06:51

    Jak mam czekać 40 minut w Amricie na kebaba to szczerze rozważę czy nie zajrzeć do konkurencji. Kropka.

  • 23 maja 2012 o godz. 17:38

    Amrit ma po prostu inny smak i styl w porównaniu Efesa. Efes używa do sałatki sałaty, pomidorów (lekka w smaku), Amrit natomiast surówki z kapusty. Efes nie daje tyle sosu, za to mięso ma bardziej wilgotne, grubsze plastry i jest lepiej doprawione (baranina) ale długo się potem odbija. Amrit ma świetny ostry sos (do woli) i smaczniejszy kurczak. Efes nie przypieka bułek, w Amricie są bardziej spieczone. Amrit jest o wiele tańszy oferując przy tym większe porcje. Amrit pozwala klientom bułkowym jeść w ich lokalu jak innym, daje nawet talerzyki i ma tanie piwko. Efes traktuje pod tym względem klientów bułkowych jak śmieci, bo każe im jeść na zewnątrz – w zimie również.

    Piszę na podstawie porównania restauracji na Grójeckiej (Amrit) i przy metrze Racławicka (Efes) bo tam najczęściej wpadam.

    Wg mnie oba kebaby są na tyle dobre, że można wziąć się za drugi jeśli smak jednego trochę się przeje i nic na tym nie stracić. Konkurencja może jedynie wpłynąć na lepsze ceny i promocje.

    Aha, Amrit ma bardzo fajną stronkę i na bieżąco informuje o wszystkim klientów, Efes nie ma na swojej nawet menu…

    I można tak porównywać jeszcze trochę, ja po prostu lubię

  • 23 maja 2012 o godz. 17:41

    …smak dobrego kebaba a znajduję go w obu restauracjach.

  • 24 maja 2012 o godz. 21:43

    Co do Tych sosów to bym polemizował kiedyś był samba ole nie doprawiany a Amricie czytaj bez zagęszczacza a teraz taki glutowaty jest rozumiem ciecie kosztów i sos do woli na stoliku a ja akurat lubie ostroooooooo i jestem w stanie jeść sosu mniej ale lepszej jakości to samo z tym niby jogurtowo majonezowym z czosnkiem to samo u chinoli zageszczają te sosy słodko kwaśne zastanawiam się czy też dodają do kebaba glutaminianu sodu ??? jak chinole ;(

  • 24 maja 2012 o godz. 23:45

    Jadłem u konkurencji, Amrit nawet z gorszymi sosami wygrywa. Chociaż zwycięzca musi popracować nad : – lepszym doprawianiu, – skrócić czas oczekiwania bo czasami 40 minut trzeba czekać, – nie gubić zamówień (zdarza się czasami zapomnieć o kliencie), – nie przypalać bułek (za dużo zamówiń jednocześnie i palimy ), – puścić kolejkę pod ścianą , aby zamawiający nie przeszkadzali jeść innym.

  • 25 maja 2012 o godz. 11:37

    My także jedliśmy.
    Wnioski:w Efesie tłusty lawasz ,mało mięsa,drogo.Dużo drożej niz w Amricie,mniejsze porcje.
    Oczywiście dla ciekawości można pójść i porównać ale ze słyszenia już wiem że Amritu nie przebili.
    Poza tym straszna”wieś”na ogródku firaneczki,na stolikach koroneczki.Ja gdybym miał szansę otworzyć sie obok poważnej konkurencji walczyłbym o to by być lepszym w każdym calu od Am.Oni zaś odwalili straszną hałturę.Noi jedzenie.To już nie dawna”francuska”

  • 25 maja 2012 o godz. 18:56

    My (czyli ja plus żona i dwoje znajomych) poszliśmy w dniu otwarcia.Cena 6 zeta kusi.Ale szkoda i 6 zł na to co dostaliśmy.Zimne,tłuste,mała ilość i KOMPLETNY brak organizacji tych ludzi.Katastrofa.Myslalem ze klienci sie podziela ale widze ze Amrit bije ich na glowe.Nie tylko jakoscia,ale i cenami,o dbaniu o klienta nie wspomne.Pewnie im ciezko pogodzic sie z mysla ze zlote czasy Efesa z Francuskiej na ktora jezdzilo pol stolicy odeszly wraz z jakoscia w sina dal..Amricie zwracam honor!

  • 26 maja 2012 o godz. 00:05

    Mieszkam na przeciwko amrita na brodnie i często tam jadałem, ale zobaczyłem z okna,że mięso na kebab mieszają w garażu od tego czasy juz ani razu nie byłem w amricie nie poleca :( po za tym jakośc jst do kitu byłem na otwarciu w efesie i otrzymałem bardzo dobrego kebaba za darmo sam dostrzegłem zamieszanie i bałagan ale to pierwszy dzień dajmy im szansę :)p.s w rogu siedział przemek saleta !!!

  • 26 maja 2012 o godz. 00:23

    efes to kuchnia turecka a amrit arabska ja osobiście wolę turecką polecam wam pyszny lawasz czego amrit nie posiada, ponieważ efes ma lawsz prosto z pieca mniam :) takż byłem na otwarciu w amricie było zajęte max. 5 stolikow a w efesie skorzystałem wraz z kumplami z okienka bo juz ich 3 razy większy ogródek pękał w szach, a co do obsługi to jest ok lecz nie celująca ale w amrit czekałem na kebaba pół godz. więc… bez kometarz a ceny pwnie zejdą

  • 26 maja 2012 o godz. 01:58

    Mieso w garazu hahaha dobre trollowanie ktos zaczal na Amrita jechac:)))ale bol Efes ma bo w Amricie full narodu dzis bylo a w Efesie pusto.Koniec z trolowaniem!Za chwile okaze sie kto wygrywa, choc wynik ja juz znam:)

  • 26 maja 2012 o godz. 02:01

    A Saleta dodam to niby kto?gwiazda porno czy co?bo bokser z nigo lichy

  • 26 maja 2012 o godz. 09:05

    ***!!! ja po amricie zatrucie miałem i myślałem że mi głowa z kibla\ie wyjdze co to ma być *** restauracjaa ? kebab ? czy *** w przypalonej bułce !!!

  • 26 maja 2012 o godz. 09:09

    a i dodam, że amrit sanepid nie długo zamknie… haha ! ale jak chcecie tam jesc to ja wam nie bronie ludzie sie lapa na ceny a nie jakosc szczwgolnie my polacy jak w efes ceny zejdą to wszyscy się tam zbiorą

  • 26 maja 2012 o godz. 09:31

    teraz szcerze czy gdy by amrit miał takie ceny jak efes poszlibyście tam !? nie sądze ale jeśli efes będzie miał ceny jak amrit to radzę im uważać !!!

  • 26 maja 2012 o godz. 09:34

    Ile placi ci efes za trollowanie idioto??Amrit to nie dlugo posle Efesa ale do diabla.prostaki.Myslicie ze jak *** sie ludziom na chama utrzymacie sie wogole???ja nienawidze obludy!A poczatki Amritu obeserwowalem sam i widzialalem ile przeszedl zmian,chcecie to zryjcie te lawasze ale buda od Amritu

  • 26 maja 2012 o godz. 10:06

    Ja z rodzinką do Amritu pojde nawet jak kebab bedzie za 20 zł.

  • 26 maja 2012 o godz. 13:29

    Widac rzekome zatrucie zostawilo ci za duzo mozgu!boli fakt ze Amrit was pokonal,ale to bylo do przewidzenia otwierajac sie za sciana z lokalem duzo mocniejszym niz srefes

  • 27 maja 2012 o godz. 12:57

    NO LUDZIE KTÓRZY SĄ KUMACI I KRĘCĄ SIE PO OKOLICY NIECH POWIEDZĄ ŻE NIE MAJA MAGAZYNU W GARAŻU ZA PAWILONAMI??!! KŁAMSTWO JEŚLI KTOŚ ZAPRZECZY I NIE PISZCIE ZE JESTEM Z EFESA BO AMRIT JEST LEPSZY I TANSZY I TO POTWIERDZAM ALE WIDZIAŁEM MAGAZYN IDEALNIE NA GARAŻACH BO TAM PARKUJE JAK PRZYJEŻDZAM I CZESTO SIE TAM PRACOWNICY PRZEMIESZCZAJA. POZDRO KEBABOWICZE

  • 27 maja 2012 o godz. 14:22

    Amrit ma magazyn w garazu na cole i inne pierdy i tyle.
    Ale nikt tego nie broni,trzymac gdzies cos musza no nie?
    Oczywiscie Amrit lepszy swiadcza o tym zawaliste kolejki od kilku dni,a w Efesie pusto az w oczy kole:)

  • 27 maja 2012 o godz. 15:40

    Przyszli na gotowe-dziady i *** bez wstydu! Nie chcę się już pracować tylko podbierać klientów-ale o czym mowa, jedzenie mają do kitu.

  • 27 maja 2012 o godz. 15:42

    Czym się różni SyfEs od AMRITU?
    Tym, że w AMRICIE myszka zdechnie z głodu-bo klient nic nie zostawia na talerzu:)

  • 27 maja 2012 o godz. 15:45

    „zainstalowali sie obok Kinga i przegrali.” – bo się chce łatwe pieniążki-robi się nie chce-dziady!

  • 27 maja 2012 o godz. 15:49

    Anonim 18-maj-ty jesteś drecholem albo z rodziny ***:)

  • 27 maja 2012 o godz. 15:52

    Qwe-nawet jeśli Amrit byłby gorszy, to i tak chodzi tu o lojalność i etykę handlową.

  • 27 maja 2012 o godz. 15:57

    Dobra bo się rozpisałem(bo mnie poniosło, ze tak się ***), idę coś szamnąć-kebab oczywiście:) AMRIT.

    Pozdr
    Oscar

  • 27 maja 2012 o godz. 17:13

    Właśnie wróciliśmy z mężem z obiadu w Efezie…Za 78 PLN zjedliśmy po dwa małe kotleciki z surówką z puszki i rozklapcianym pomidorem.W Amricie za 25 pln zjadamy taki talerz Amrit Special,że jeszcze na drugi dzień czuję się najedzona :-) Poza tym w tym Efezie kelnerki są w ogóle jakieś nie ogarnięte, po zamówieniu czekaliśmy ok 45 min na jedzenie,dwa razy jeszcze kelnerka przychodziła i dopytywała się, co zamawialiśmy.Nie polecam,za tydzień wracamy do superowego Amrita.A Efez niech spada,nie utrzyma się długo na Kondratowicza.

  • 29 maja 2012 o godz. 21:13

    Zjadłem dziś w bułce z baraniną w Efesie. Amrit daleko w tyle. Jadłem w Amricie odkąd tylko powstał i był jednym z wielu. Takiej jakości jaką Efes ma na starcie, Amrit powinien zazdrościć. Poczekamy.

  • 30 maja 2012 o godz. 14:15

    no niestety czytając komentarzu mam wrazenie ze niestety nikt nie wie co znacze prawdziwy kebab skoro kebab w AMRIT jest dobry. ja mam do was propocycja ; idzie do AMRIT’u zamowcie kebab i potem po proszcie od kelnera informacja co jest w środku kebabu, ile % mięs…i tak samo zrobcie w efesu….wsytsko zalezy od tego i w tym kwiestia EFES wygra z kazdymi….i jesce jeden uwagi…my w turcji kebabu nie jijemy z sosem…bo jak masz dobre kebabu nie potzebujesz sosu…Turek pozdrawi…

  • 30 maja 2012 o godz. 15:40

    Turek-bzdury jakies pises:) dla mnie to w efesie mogą kłaść proporcje jak w Pizza Hut.. mają swoje standardy np: 5 platrów salami 5 ziarenek kukurydzy 5 pasków papryki a i tak wolę iść do innej Pizzy. Nie obchodzi mnie czy kelner zna ile % miesa a ile surówki-MI PO PROSTU, JAK WIĘKSZOŚCI KEBAB AMRIT SMAKUJE! EFES NIECH SMAKUJE INNYM, TYM CO NIEDOCENIAJĄ SMAKU A WY NIE MACIE DOBREGO JEDZENIA SKORO WCISKACIE SIĘ POD GOTOWEGO KLIENTA-ŚMIECH ŚMIECH I JESZCZE RAZ ŚMIECH

    Amrit Kebab nie musi nikomu się *** i podbierać klientów-mają dobre jedzenie i to wystarczy. Wy możecie mnieć złote klamki i balustradę a i nawet nie sama gwiazda Hollywodu je podaje to i tak nie dacie rady.
    I znowu smiech smiech i jeszcze raz śmiech:)))))))))))))))))))))))))

  • 30 maja 2012 o godz. 16:05

    no jeszlie nie obchodzi cie ile % mięs jest w środku kebaba (nie mowie ilość mięs w porcja po prostu ile % kebab jest mięs bo mozebyc tak ze %30 tłusz) no to smacznego…tylko pamietaj ze w polsce niestety niktore kebabu są nawet kość melona w środku, wiec kazdy ma prawo jesc co chce….jesce raz smaczniego…jak kiedys bedziesz w turcji na wakacje w tedy zobaczisz jak prawdiwi kebab..

  • 30 maja 2012 o godz. 16:53

    taaaaakkkk widać jak Efes wygrywa z kazdym skoro Kebab King na Jana Pawła go polozyl,Amrit na Kondratowicza kladzie-bo Efes ma PUSTOOOOOOO albo jakies „obrywy” wiec lepiej sie nie wypowiadaj Turku :) ZENADA jest otwierac obok ludzi ktorzy kilka lat pracowali i budowali rynek na Bródnie.
    Efes ma bardzo słabe jedzenie i do tego drogie.Czas pokaze,oczywiscie.Ale jak na razie obstawiam zdecydowane 1:0 dla Amrit !

  • 30 maja 2012 o godz. 17:12

    no jednak popelniłim bład po co ja tutaj sporobuje tłumacic…dalej kupujcie kebab tak jak chcecie i dodajcie do tego suruwka i sos z czosniku…inacej nie razumiecie…nie wazna co jest w środku wazne ze tanjej…

  • 30 maja 2012 o godz. 19:29

    WAZNE CO W SRODKU I JAKOSC,której Efes nie ma.Akurat na Kondratwoicza maja zero poziomu

  • 31 maja 2012 o godz. 13:45

    Efes nie pociąnie długo w tym miejscu.
    Z Amiritem nie ma sensu porównywać, jest poprostu przepaść pod każdym względem.

    pozdrawiam,

  • 4 czerwca 2012 o godz. 19:18

    O tym GARAŻU na tyłach tez słyszałem. Trzymanie produktów i przyrządzanie sałatek w takich warunkach to chamówa. Kiche odwalają w takich warunkach przyrządzać jedzenie. Ciekawe co na to sanepid penie kopertka i do następnej wizyty.

  • 4 czerwca 2012 o godz. 23:25

    Amrit zaprasza do garazu wszystkich tych co pisza tu bzdury:)z serdecznymi pozdrowieniami wlasciciele:)))

  • 8 czerwca 2012 o godz. 12:31

    Amrit jest do kitu tak jak i king

  • 8 czerwca 2012 o godz. 12:47

    Amrit jest zaj..pyszny!I tani!i dba o Klienta! Maja wpadki ale je szybko rekompensuja

  • 11 czerwca 2012 o godz. 08:56

    @BOGNA: widocznie jesz ochłapy z kompostnika.

  • 11 czerwca 2012 o godz. 11:05

    …to wy się tu trolujcie, a ja sobie podjadę na kebaba do Marek na róg Sosnowej i Okólnej.

  • 11 czerwca 2012 o godz. 16:16

    Mi osobiście bardziej smakuje EFES 12pln, nie jest tanio, ale dają gratis AYRAN’a. Mięso jest bardziej doprawione, po prostu lepsze, zresztą wystarczy na nie spojrzeć. Nie lubię surówek, dlatego też opcja troszkę sałaty, dużo cebuli, kilka pomidorków bardzo mi odpowiada. Oczywiście ogromny plus za lawasza i za zdecydowanie krótsze oczekiwanie na kebab :) Przed powstaniem EFESA jadłem Amrita, który owszem, jest dobry, ale w mojej ocenie nie tak dobry jak EFES.

    Pozdrawiam

  • 13 czerwca 2012 o godz. 10:51

    Ha Ha „Kruchy” pisze-Oczywiście ogromny plus za lawasza i za zdecydowanie krótsze oczekiwanie na kebab.

    Hyba sobie jaja robisz! Pewnie że będziesz krócej czekał sam stojąc w kolejce, nic dziwnego!
    :))))))))))))))))))))))))))))))))
    :))))))))))))))))))))))))))))))))

    W Amricie obsługa jest super, managerowie cię wysłuchają, czasami i sam Boss zagada.
    Zobaczcie co dzieje się w Syfesie, siedzi jakiś Łysy ujek na taborku z jakimiś brudnymi cyganami i w ten sposób reprezentują Syfesa.-JAJA NORMALNIE NIE DO OPISANIA!!!!!!!!!!

    Ta nazwa(Efes) ma ukryte znaczenie-SYFeS!

    Czy to zima czy to lato w Syfesie nie zjesz tanio a w dodatku cienka bułka czy też na gruba nie wejdziesz z nią do baru, jedz jak pies>

  • 13 czerwca 2012 o godz. 13:53

    Ta wymiana jest żenująca. Ma się wrażenie że to właściciele się wyzywają nawzajem, szczególnie dużo jadu od właścicieli Amritu – po co wyzywac kogoś od syfesu? To nie jest ładne zagranie.
    Tak naprawdę chodzi o to, że z jednej strony biją sie o klienta Turcy z drugiej Arabowie. I tu i tu jak wiadomo jest cienko z higieną.A może coś polskiego po prostu? Zamiast sie wyzywac zadbajcie o klienta – konkurencja jest wskazana – poprawia sie jakośc i cena. Nikt nie ma monopolu na Bródno, bez wzgledu na to ile jest lat. Najważniejsi jesteśmy my a nie właściciele kebabów – bo my to jemy i za to płacimy.

  • 14 czerwca 2012 o godz. 17:26

    Panie Tadku niejadku:) nie jest w naszym stylu obrzucanie kogoś jadem,ani złośliwościami ,nawet na ten artukuł trafiłam z dość duzym opoznieniem.Monopolu na Bródno nie mamy,nie nasz poziom jest obrzucanie kogos blotem.Efes niech sobie zyje i zarabia (mimo ze BARDZO BARDZo slabo mu idzie ) .To ze otworzyl sie kolo mocnej konkurencji byla to jego decyzja.My pracujemy i robimy swoje.Nie skupiamy sie na bzdurach.Tym bardziej ze za chwile otwieramy nowy lokal na Jana Pawla,a tam wlasnie w sasiedztwie jest takze Efes.
    Syfesem niestety narwal go Klienci.Nie my zapewniam.
    Pozdrawiam serdecznie (włascicielka Amritu)

  • 15 czerwca 2012 o godz. 00:21

    Sorry ale słaba wymiana zdań zniechęca do Amrita jak i do Efesa.

  • 16 czerwca 2012 o godz. 16:53

    Szanowni,
    Proszę nie obwiniać Amrita! to tylko złośliwy klient:) który nie lubi takiej chamówy-sam prowadzę interes.

    A jeżeli Amrit nie ma nic do was, to znaczy, że są kulturalni i potrafią się zachować w danej sytuacji, za to własnie Ich lubię i też za całokształt.

    A konkurencja-racja, jest zdrowa dla konsumenta:)

    Powodzenia!

  • 16 czerwca 2012 o godz. 17:02

    Hej Amrit-mieliście powiększać lokal na Kondratowicza, coś się będzie działo?
    Bo jaki wielki by nie był zawsze będzie brakowało miejsc:)
    Dobre jedzenie=długie kolejki, brak miejsc:)

    Pozdrawiam;)

  • 17 czerwca 2012 o godz. 18:45

    Amrit odpowiada:
    Amrit za chwile powiększy ogródek.Samego lokalu zwiększyć się nie da,ale pracujemy nad tym,aby powstał jeszcze jeden w tym samym miejscu(na razie idzie wszystko bardzo dobrze) więc trzymajcie kciuki:)
    To prawda brakuje nam miejsca! A klientów coraz więcej.Postaramy się zaradzić pewnym sprawom;)
    Pozdrawiamy !I zapraszamy Was na naszego facebooka,tam info są na bieżąco!

  • 18 czerwca 2012 o godz. 23:02

    Dziś dałam się skusić na Efesa. Niestety w żaden sposób nie dorównuje Amritowi. Nie ma w ogóle porównania. Amrit nie ma się co bać o klientów bo Efes to żadna konkurencka dla niego – oczywiście moim zdaniem :)

  • 22 czerwca 2012 o godz. 23:37

    A czy któryś lokal jest w końcu czynny 24h?

  • 28 czerwca 2012 o godz. 11:06

    no w w-wie jest dużo lokali czynnych 24h na dobę:)

  • 1 lipca 2012 o godz. 02:00

    Amrita na Radzymińskiej postawią po prawej stronie jadąc w stronę Marek, na posesji gdzie jest wulkanizacja, zaraz obok ”Sióstr”. Na przeciwko jest przystanek ale nie pamiętam jaki…chyba Krynoliny:) nie ma za co:P

  • 4 lipca 2012 o godz. 11:43

    No Efes-a testowałem i wydawał się świetny. Ciekawe zatem jak Amrit.
    Ale dobrego kebab-a nigdy za wiele.

    gg: 43753780

  • 9 lipca 2012 o godz. 15:50

    A mi się wydaje, że Efes ma szansę się utrzymać ale tylko dzięki temu, że do Amrita czasami kolejki wystają poza lokal, znajdzie się pewnie kilka osób które zrezygnują z czekania i skuszą się na ewidentnie gorszego kebaba.

  • 9 lipca 2012 o godz. 18:43

    no problem kolejek w Amricie sie skonczy bo otwierac beda drugi lokal w tych pawilonach:)

  • 26 lipca 2012 o godz. 11:09

    Amrit to dobry kebab, chociaż w kwestii dowozów +/- 5km dają plamy, czasem można czekać po 2h na posiłek. Gdy przeniosłem się blisko Amrita to już problem oczywiście nie występuje, kierowcy są w miare szybko (powiedzmy do 1h czasu), mają do mnie z 1,5km.
    Dzisiaj odwiedziłem natomiast Efes, to co mi się podoba to, że baranina jest w całości a nie z mielonki jak w Amricie (i większości kebabów, polecam materiał http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Tak-powstaje-kebab,wid,13805997,wiadomosc.html?ticaid=1edfb). Oczywiście mielonka wynika z faktu, że gdyby dano 100% czystej baraniny to kebab kosztowałby koło 30zł, ale ja bym i takim nie pogardził. Natomiast Efes zapewne też ma mieszanke wołowo-baranią ale w pełnych płatach.
    Fajne wyraziste mięso, duże tortille, jest zdecydowanie smacznie.
    I powiem tyle – będe naprzemiennie odwiedzał oba miejsca co by sobie urozmaicić kebabożarstwo.

  • 13 sierpnia 2012 o godz. 19:09

    A ja wczoraj a dokładniej 12-08-2012 zatrułem się kebabem z amritu. Skoro jest taki dobry to niech dbają o jakość i świeżość, a nie polegają tylko na marce. No i czas oczekiwania nawet przy zamówieniu w lokalu jest zbyt długi. Więc pewnie do efes pójdą ci co nie chcą czekać 20min.

  • 24 sierpnia 2012 o godz. 11:58

    Zdecydowanie potwierdzam kilka powyższych wypowiedzi, dotyczących jakości w Amrit. Jak mieli tylko jedną lokalizację, to co prawda kolejki były kosmiczne, ale warto było wystać każdą minutę, by później rozkoszować się naprawdę wyśmienitym jedzeniem. Pierwsza ekipa awansowała, jedne gostek jest jakąś prawą ręką szefa, ale to właśnie dzięki nim było tak smacznie i to im Amrit zawdzięcza obecną renomę, którą skutecznie psuje. Pewnie dlatego Efes zdecydował się otworzyć swój lokal tak blisko. Powiem, że z żoną mamy nieodparte wrażenie, że są po prosty lepsi (smak i jakość mięska, surówek, wielkość porcji i czas oczekiwania – kilka minut). Brak im w ofercie falafela, co powoduje, że będziemy czasem korzystać Amrit, by to zjeść. Dla nas Amrit spadł ostro w dół przez ostatni rok i stał się zwykłym punktem z kebabami. Może ktoś rządzący weźmie w końcu te opinie pod uwagę, bo w przeciwnym przypadku będą nadal tracić klientów. Pozdrawiam wszystkich zjadaczy kebabów.

  • 25 sierpnia 2012 o godz. 22:03

    a ja nie zgodzę sie z tymi opiniami.O jakości Amrita (we wszystkich ich punktach)świadacza kolejki.W Efesie na Bródnie jest pusto w porownaniu do Amrit.W zasadzie nie ma czego porownywac.
    Ja z mezem korzystam na Brodnie i Grojeckiej i jestesmy bardzo zadowoleni.Ale wiadomo kazdy ma swoj gust i smak

  • 30 sierpnia 2012 o godz. 18:20

    jak zobaczyłem plakat z napisem EFES najlepszy kebab w warszawie to się oplułem ze smiechu…chce ktoś porządny kebab w nie surową pitę z kiszonką i baraniną to zapraszam do FENICJI wewntualnie do takiej małej budy przy grójeckiej – TO JEST KEBAB a nie smieci
    poziom efesu to to samo co kebab king – pseudo kebab

  • 30 sierpnia 2012 o godz. 18:22

    aha w tych powyższych kebab przygotowywany jest na bieżąco (dlatego czeka się 10-15 minut) – a nie taśmowo jak w EFES gdzie płacisz i masz gotowy badziew
    w dodatku nie żałują mięsa

  • 31 sierpnia 2012 o godz. 10:24

    Efes robi sam kebaba i co najważniejsze ma BARANINę w plastrach a nie z mielonki jak w pozostałych pseudo „śmieciowych” kebabach. Na kebaba czeka się krótko bo z tego co zauważyłem jednego kebsa robi parę osób.Dla mnie EFES jest jedynym kebabem w którym bez obaw i ze smakiem mogę zjeść BARANiNę a nie mielonkę wieprzową!

  • 31 sierpnia 2012 o godz. 19:27

    ciekawe tylko dlaczego w Amricie brakuje miejsca od ilosci klientow a w Efesie brakuje klientow na miejsca?
    Oto jest pytanie.
    Dla nas Amrit bezkonkurencyjny.I gdyby sasiad był lepszy już byłoby widać efekty.

  • 1 września 2012 o godz. 10:18

    Mieszkam obok i efekty są już widoczne, a biorąc pod uwagę szybkość wydawanych dań w Efesie względem Amrita mogę sobie pozwolić na stwierdzenie że ilość klientów jest porównywalna, a z tego co zauważyłem osoby kupujące w okienku w efesie bardzo rzadko siadają na ogródku tylko biorą w rękę i idą dalej!

  • 1 września 2012 o godz. 13:43

    a czy jakies oficjalne informacje nt amrita przy radzymińskiej? :) gdzie dokładnie ma być bo była rozbieżność między plakatem na amricie na kondratowicza a plakatem znajdującym się na stronie? :)

  • 8 września 2012 o godz. 09:05

    przejeżdżam tamtędy dość często ale z kebabów to finalnie i tak najczęściej zaglądam do al arabi na rogu puławskiej i olkuskiej, świetny świeży kebabik za małą kasę

  • 10 października 2012 o godz. 14:53

    no, więc podsumowując Efes wygrywa

  • 11 października 2012 o godz. 16:39

    TAK:))))) świadczą o tym te tłumy w Amricie..pfff

  • 18 października 2012 o godz. 21:44

    Wygląda na to, że moją Kobitę zatruli dzisiaj w EFESIE. Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy do SANEPIDU. To jakaś paranoja jak nie można bezpiecznie zjeść na mieście!

  • 29 października 2012 o godz. 13:43

    Amrit się nie umywa do efesu jeśli chodzi o smak kebaba. Po za tym od 15.10.2012 na oficjalnej stronie EFES jest napisane, że nie współpracują już z kebabem na kondratowicza więc to juz nie jest efes – ciekawe czy zmienią nazwę.

  • 29 października 2012 o godz. 13:45

    „Efes robi sam kebaba i co najważniejsze ma BARANINę w plastrach a nie z mielonki” – niestety to prawda. W amricie serwują MORTADELĘ a nie baraninę. Kebab z efesu smigam odkąd na saskiej kępie sięotworzył i od lat mają tą samą przepyszną recepturę. Amrit jest dobry – ale król jest tylko jeden.

  • 29 października 2012 o godz. 20:28

    Efes sie wyefesował !!!

  • 29 października 2012 o godz. 20:33

    ***

    informacja ta była do przewidzenia już na samym początku

  • 2 listopada 2012 o godz. 11:39

    Zacznę od tego, że jestem mieszkańcem Targówka/Bródna i dość często jadam(y) w AMRIT’cie. I to nie tylko Kebaby. Jadaliśmy też wiele innych potraw i za każdym razem byliśmy zadowoleni. Ostatnio jadłem tam kebaba jakieś mniej więcej 2 tygodnie temu. Moje spostrzeżenia są takie:
    – ZAWSZE tam jest duża kolejka – więc ludzie chyba wiedzą po co czekają. Jak by było niedobrze to by nikt nie czekał, prawda ??? A obok u konkurencji… Panie zapraszają serdecznie do środka ale jakoś tłumów w EFES’ie nie widać. AMRIT ma zbyt wielu wielbicieli, dobre jedzenie i ciekawe potrawy. Poza tym, Ci z EFES’u trochę przegięli z tym lokalem tuż obok konkurencji. To takie trochę nieładne zagranie.
    No i jak się okazuje – to już nie jest EFES tylko co ? – oficjalne info na stronie oryginalnego EFES’u –
    „Uprzejmie informujemy, iż z dniem 15.10.2012r. została zakończona współpraca z lokalem przy ul. Kondratowicza 25.

    Oświadczamy, że nie reprezentuje już sieci naszych restauracji i nie jesteśmy w żaden sposób powiązani z działalnością tego lokalu.
    Zahir Bilaloglu”

    To było do przewidzenia.

    A AMRIT’owi radzę nie spocząć teraz na laurach, tylko jeszcze podnieść jakość i rozbudować menu (na przykład o różne wielkości kebabów, bo czasem mam ochotę na trochę więcej niż jednego kebaba na cienkim). No i życzę sobie i AMRIT’owi pomyślności i dalszego rozwoju.

  • 5 listopada 2012 o godz. 13:46

    Polecam kebab na ul.Łojewskiej 12a lok.2 :) Barania jest rewelacyjna :)
    Z kurczaka nie jadłem ale podobno też bardzo dobry :)

  • 5 grudnia 2012 o godz. 14:40

    Pierwszy setny komentarz na targowek.info! ;)

  • 5 grudnia 2012 o godz. 16:36

    …uczcijmy ten rekord kebabem :))

  • 11 grudnia 2012 o godz. 20:47

    W Efesie ceny jak widać na ich stronie z kosmosu (cennik z ulicy niewidoczny) i tu wyjaśnia się tajemnica ulicznych naganiaczy;) Jadłam nie raz w Amricie kurczaka na cienkim i bardzo mi smakował – cena też rozsądna:) Efes wynocha z Bródna!

  • 22 grudnia 2012 o godz. 00:46

    Witam . Kochani za namową kolegów spróbowałem kebaba w lokalu obok mniej więcej jak był efes. Sam sobie jestem winny zatrucia bo go wziąłem niepotrzebnie po tym jak popatrzyłem jak to robią. Dwóch brudasów z których leje się pot bo stoją w takim gorącu od maszyn, kasują brudnymi rękami pieniądze i tymi rękami robią kebab. Kebab syf na grande , w jakieś bułce najeb*** kapistu i kurczaka i coś tam sosu, w nocy sr*** gratis i ból brzucha i głowy. nie polecam amrit

  • 27 grudnia 2012 o godz. 15:20

    hahahaaha Walduś pomyliłeś lokale albo żeś walzł do FESA syfesa bo w Amricie pracuej conajmniej 5 ludzi i maja kasjerki:)))
    jak klamiesz zastanow sie..

  • 12 stycznia 2013 o godz. 10:50

    Wracałem podcięty do domu i myslę sobie:trzeba opier.coś na ciepło!Zamówiłem 2 razy baran grubo na otro na wynos i poszedłem do parku na ławce wszamać.Jeden miał ścierwo w drugim trzeba było szukać.Faraony nie nakładają po równo,trzeba uważać.

  • 16 stycznia 2013 o godz. 23:17

    Budują już ten meczet na Radzymińskiej?Będą nawoływać z wieży?

  • 18 stycznia 2013 o godz. 13:58

    Jak jest konkurencja to kto korzysta ? klienci więc nie marudzić !

  • 8 lutego 2013 o godz. 15:13

    Kebab EFES na Kondratowicza to nie prawdziwy EFES,odłączyli się i jest strasznie nie dobry, przeczytajcie na stroni EFESA, Amrit jest super, jestem częstym klientem na Kondratowicza:)

  • 18 lutego 2013 o godz. 10:11

    Efesa na kondratowicza nie ma juz dawno. Tylko jest Fes Kebab (trzeba otworzyć oczy na nazwę lokalu) i jest bardzo dobry lepszy niż za czasów Efesa i jest bardzo miła obsługa. Polecam

  • 20 lutego 2013 o godz. 19:23

    hahahah i nastepny Efes sie WYefesowal.Na Jana Pawla tym razem zamkneli lokal:D

  • 26 lutego 2013 o godz. 15:48

    Amrit jak można remontować lokal na kondratowicza i jednocześnie karmić ludzi w takim syfie?!!!

  • 16 marca 2013 o godz. 01:11

    (E)fES ok, dziś zamówiłem, bo chciałem op… coś na ciepło, długo trzymało temperaturę, obsługa kulturalna, porcja duża i smaczna, cena atrakcyjna.

  • 16 marca 2013 o godz. 01:13

    Kebi(12.01), żeś był podcięty, nawet nie wiesz, gdzie wlazłeś!

  • 17 marca 2013 o godz. 21:18

    A mi smakuje Amrit i do póki mi smakuje nie mam zamiaru zmieniać tego, kiedyś w Łomiankach był kebab na Warszawskiej po środku przy aptece i tam był dobry i mi osobiście smakował mięsa dużo sosy ok ale coś mnie podkusiło i kupiłem w nowo otwartym przy Wiślanej, jakiś szajs ze skóra i kośćmi mi się trafił to zanim doszedłem do siebie to z 2 miesiące minęły i z powrotem wróciłem do swojego miejsca
    Więc teraz nie zamierzam eksperymentować jest dobre to jem do bólu ich lub swojego

  • 18 marca 2013 o godz. 13:31

    czesc z Was bije piane bije…a w Amricie i tak ludzie sie ludzie „wysypuja” i ilosc jest coraz wieksza a nie mniejsza.Wiadomo ze SYFESA (zwanego tak Bródnie) zal d sciska ale taka kolej rzeczy.
    Chocby tysiac osob pisalo ze Amrit jest do bani i tak ludzie swoje wiedza.

  • 3 kwietnia 2013 o godz. 15:52

    Jak dla mnie Efes odpada w przedbiegach z bardzo prostego powodu. Nawet W PRL, gdzie były budki tylko z zapiekankami i hotdogami osoba niejedząca mięsa mogła coś kupić. Brak falafli w Efesie to jest jakiś dowcip. Chyba jedyny lokal tego typu gdzie nie ma ich w ofercie (a przynajmniej długi czas ich nie było, w związku z czym knajpa przestałą być obiektem mojego zainteresowania).

  • 7 kwietnia 2013 o godz. 11:20

    W efesie może i nie było falafeli i nie można bylo wejsc normalnie do srodka, ale teraz jest FES i wszystko jest 100razy lepsze, jest i falafel i mozna wejsc kupic chocby tylko jedna wode usiasc ja wypic a do tego wszystko jest bardzo smaczne wszyscy bardzo mili i ogolnie jest ok!!!

  • 7 kwietnia 2013 o godz. 20:51

    tiaaa jest tak ogólnie ok bo ogólnie pusto w syfesie do maxa,a z Amrita wywalaja sie ludziska;)
    najadlem sie dzis amritowa kura w tzw.szmacie tzn cienkim,pycha!

  • 17 maja 2013 o godz. 21:16

    zamawiał amrita do czasu jak się zatrułam..może przed świe†ami wielkanocy nie opłacało się zamawiać świeżego kebaba..nie powiem mięsa bo jest tam jakieś 40% mięsa przy lepszym producencie..

  • 6 czerwca 2013 o godz. 14:24

    Niesamowite jest to, jak ludzie się wkręcają w tak błahy i banalny temat. Moim skromnym zdaniem różnica pomiędzy powyższymi jest taka jak miedzy Coca-Colą a Pepsi. Nie są to jakieś wykwintne miejsca na randkę z dziewczyną, czy na spotkanie ze znajomymi. Oba to nic innego jak fast foody, jadłodajnie pozwalające w miarę szybko zapchać puste kichy i to wszystko.

  • 6 czerwca 2013 o godz. 14:33

    Tak się składa, że zdarza mi się jadać w obu, od czasu do czasu i w stosunku do obu, mam mieszane uczucia. Za każdym razem zamawiam to samo danie (kebab z kuraka z frytkami) i za każdym razem, zarówno w Amricie jak i Efes-ie, dania ta mają inny smak i nieznacznie różnią się składnikami. Początkowo moim faworytem był Amrit, ale po tym gdy ostatnio dostałem kurczaka, ewidentnie gotowanego(w celu reanimacji, jak sądzę) przed opiekaniem, postanowiłem olać ich i iść do Efesa. W Efesie danie było o.k. tylnej krzyżowej nie urywało, ale było smaczne. Jednak po kolejnej wizycie w Efesie i zamówieniu tegoż samego dania, już tak milo nie było, kurak był niedopieczony, część z warzyw zaś(szczególnie pomidorki) czasy świetności miały za sobą.

  • 6 czerwca 2013 o godz. 14:38

    Dlatego niestety jedzenie Kebabczyka w Naszej dzielni ma w sobie coś z loterii i tylko od szczęścia zależy czy dobrze trafimy. A co do Kebabów ogólnie, to nadal uważam, że jeśli chcemy zjeść naprawdę dobry, w rozsądnej cenie z dużą ilością dodatków, z wielością sosów do wyboru to nie pozostaje nic innego, jak jechać do Berlina.

  • 6 czerwca 2013 o godz. 22:59

    chyba powoli rusza budowa amrita na radzymińskiej 308 – widać tam co raz częsciej amritowe samochody i coś się dzieje pod względem „budowlanym” a właściwie rozbiórkowym – czy ktoś wie coś więcej szczegółowiej?

  • 7 czerwca 2013 o godz. 17:58

    tak ruszyła budowa.
    Bylo o tym info szczegolowe na fun page Amrit kebab.Tak pisali
    Dzięki Bogu będzie więcej miejsca na pyszne żarło

  • 21 czerwca 2013 o godz. 19:39

    Bar Mleczny Kefirek Rządzi, a nie jakies tam pseudo-orientalne truchło.

  • 21 czerwca 2013 o godz. 20:53

    powiedział to Abdul – szef Amrita :D

  • 22 czerwca 2013 o godz. 00:47

    Ciekawe, co na takie sąsiedztwo powiedzą Oblaci św Józefa ??? ;)))))))

  • 3 lipca 2013 o godz. 20:22

    Kupując kebaba osiedlasz Araba!

  • 20 sierpnia 2013 o godz. 20:42

    Potwierdzam info na temat mięsa z garażu oraz innych produktów.
    Wystarczy pójść na tył i samemu doświadczyć :(
    Dramat !!!!!!!!!!!!!!

  • 22 sierpnia 2013 o godz. 00:22

    poszło info w miasto ze Fes chce się sprzedać Amritowi
    hehehehe i tak dziwne że tak pozno hehehe

  • 2 listopada 2013 o godz. 17:52

    Zamówiłam danie kebab z frytkami w amricie do domu.Koszt 18 zł za zimne jedzenie .Zimne frytki masakra ,prawie sama kapusta (sucha).Mięska to prawie nie było ,tak cienkie ze przeswitywało.Na wynos nie polecam.

  • 11 lutego 2014 o godz. 18:10

    Oby na Radzymińskiej wraz z kebebem meczetu nie wybudowali…

  • 13 marca 2014 o godz. 14:37

    Racja. Efes to puenta Polskiego kebaba (nie porównuje do tych tureckich bo w Polsce dają g***). Amritek jest stworzony dla dresiarzy zabierających swoje blond dziewczynki na randke. Ale najbardziej wkurzające jest to że wszyscy wciskają kit sprzedając kebaba z baraniny.

  • 19 marca 2014 o godz. 15:35

    Mi tam bardziej smakuje Efes od Amrita..cóż rzecz smaku,kwestia gustu

  • 14 lipca 2014 o godz. 23:46

    Efes, FES i noname padli. A Amrit ma się dobrze. Jakość zabija nijakość :)

  • 31 maja 2015 o godz. 17:53

    Tylko amrit precz z efesem

  • 1 czerwca 2015 o godz. 10:04

    Przede wszystkim w Amricie pracują Serbowie i serwują bałkańskie jedzenie typu pljeskavica, cevapcici itp. Brakuje tylko najlepszej bałkańskiej przekąski – burek.

  • 14 czerwca 2015 o godz. 13:40

    Trudno było znaleźć ten artykuł w google, strona ciekawa, zasługuje na lepsze pozycje w wyszukiwarkach. SEO w 2015 stało się skomplikowane, jest coś co ci się napewno przyda, poszukaj sobie w google – niezbędnik dla każdego webmastera

  • 24 lutego 2016 o godz. 17:56

    Ciekawie są napisane te ogłoszenia o Korepetycje z niemieckiego w Warszawie – Targówek Preply

  • 16 marca 2016 o godz. 06:14

    Ja tam wolę kebaby z centrum jak jeżdżę na Korepetycje z niemieckiego w Warszawie – Targówek to przejeżdżam przez centrum i przy przesiadce na przysanku Prply wpadam na jedzonko ***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.