Spalona toaleta w Parku Wiecha. A gdzie te kamery? | | targowek.info

Spalona toaleta w Parku Wiecha. A gdzie te kamery?

Nowy monitoring w Parku Wiecha jest tak dyskretny, że go nie widać. Nie widzą go też wandale, którzy po raz kolejny spalili toaletę.

Historia monitoringu w Parku Wiecha jest długa, ale na początku lipca wydawało się, że wreszcie skończyła się sukcesem. Burmistrz dzielnicy w odpowiedzi na interpelację radnego Miłosza Stanisławskiego (PiS) zapewnił, że od 26 czerwca w Parku działają już kamery.

Od początku dziwiliśmy się, że monitoring jest jakiś taki dyskretny. Poza kamerami na Teatrze Rampa (ale tu były już wcześniej) nie widać innych urządzeń w samym parku. Co ważne, nie ma też informacji, że park jest monitorowany, a te bardziej odstraszają wandali niż same kamery.

Okazuje się, że tajny monitoring irytuje nie tylko nas. W liście na redakcja@targowek.to pisze o tym Magdalena Janiak – Jaskółowska.

Przeczytałam na Państwa stronie artykuł z dnia 5 lipca, z którego to wynika, że Park Wiecha w końcu zaczął interesować władze dzielnicy. Mam jednak nieodparte wrażanie, że są to puste ustne zapewnienia. Po Parku spaceruję prawie codziennie i jakoś kamer monitoringu nie mogę się dopatrzeć. Nie ma też informacji o tym, że teren jest monitorowany.

Gorzej, że o rzekomym monitoringu, nie wiedzą też wandale i dalej czują się w parku bezkarni:

Kilka dni temu znowu został spalony TOI TOI (o pierwszym podpaleniu pisałam do redakcji już wcześniej), a kilka ławek zostało doszczętnie zniszczonych. Czy takie rzeczy dzieją się na terenie monitorowanym? Chyba nie. Owszem, trawa jest regularnie wykaszana, ale to chyba trochę za mało, aby powiedzieć, że w Parku się poprawiło – pisze pani Magdalena.

Sprawdziliśmy. Faktycznie, trwa właśnie koszenie trawy, ale po toi toi’u została tylko garść spalonego plastiku. A więc pożar  trwał dłużej niż poprzednio, gdy kabina została tylko trochę naruszona. Czyżby operator monitoringu nie zauważył płonącej toalety w środku parku? To po co nam taki monitoring?

Burmistrz dzielnicy zapewniał też, że w lipcu zostanie wymieniona od dawna zniszczona granitowa okładzina fontanny. W tym przypadku ratusz wyjaśnia, że granitowe płyty są już zamówione, ale trzeba na nie długo czekać. Nowy termin zakończenia remontu fontanny to pierwsza połowa września.

Czy zauważyliście kamery w Parku Wiecha? Czy nocami zrobiło się tam spokojniej?

Tu jeszcze niedawno stał toi toi / fot. www.targowek.to
Sądząc po stopniu wypalenia, kabina płonęła dość długo / fot. www.targowek.to
W parku trwa właśnie koszenie trawy / fot. www.targowek.to

10 komentarzy na temat “Spalona toaleta w Parku Wiecha. A gdzie te kamery?

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 07:05

    Niestety nie zauważyłem kamer w Parku Wiecha, ale nie zauważyłem również zadnych prac zwiazanych z instalacją monitoringu chociaż w Parku jestem codziennie. Oprócz spalonej toalety, zniszczonych granitowych okładzin fontann i klombów należy zauważyć, że same fontanny również w większości nie działają. W basenach przy teatrze woda tryska tylko z jednej pompy w każdym z nich. Woda jest brudna, a rodzice czy dziadkowie opiekujący sie dziećmi pozwalają na kąpiel wspólnie z psami. Regularnie niszczone sa elementy zdroju z wodą oligoceńską, w szczególności szyby w drzwiach, ale również okładziny budynku, a także krany uruchamiane fotokomórkami. ławki w parku są w większości zniszczone, pomalowane przez tzw. graficiarzy, zanieczyszczone ptasimi odchodami. Park, poza koszeniem trawy i przycinaniem gałęzi jest straszliwie zaniedbany. Dlaczego nie pojawia się tu regularnie w dzień i w nocy Straż Miejska. Czyżby funkcjonariusze, którzy są lepiej opłacani niż policjanici, sami bali się pojawiać w tym miejscy aby dbać o bezpieczeństwo mieszkańców Targówka i nie troszczyli się o nasze wspólne mienie.

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 10:02

    Kochani,pozwólcie waszym dzieciom się wyszaleć,przypomnijcie sobie jak to było za waszej młodości,co wy robiliście a kim teraz jesteście

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 10:21

    No to teraz wszystko jasne…pozwólmy dzieciom Teresy się wyszaleć.Niech sobie coś od czasu do czasu spalą,niech kogoś pobiją.Niech ukradna komuś samochód.Przecież młodość ma swoje prawa,prawda?Nie ma obawy,dzieci Teresy wyrosną na dobrych obywateli.I też będą miały swoje dzieci,które zechcą się wyszaleć…
    A tak na marginesie,przeciez tą płonąca toi-oikę było widać z ulicy,z przejeżdżającego samochodu,np.Straży Miejskiej na pewno.Panowie przypadkiem patrzyli w inną stronę?

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 10:51

    I Janusz i Greg i Teresa to typowe społeczniaki. Zero pojęcia o czymkolwiek

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 12:08

    Pamiętacie starania o prąd dla Domku Herbacianego? Pisaliście o tym. Kwotę 35000 zł rada dzielnicy w głosowaniu nad budżetem przekazała na monitoring w Parku Wiecha rezygnując z budowy przyłącza energetycznego w Parku Bródnowskim. To przyłącze miało obsługiwać Domek Herbaciany i wszystkie inne imprezy organizowane w parku – obniżyć to miało koszty wszystkich festynów ponieważ nie byłoby już potrzeby wynajmu agregatów. Czym to się skończyło?? W Parku Wiecha nie ma monitoringu a w Parku Bródnowskim prądu. Tak na marginesie to radni głosowali przeciwko przyłączu energetycznemu dla którego przygotowano już wszystkie dokumenty i kosztorysy na rzecz monitoringu, który był tylko hasłem.

  • 9 sierpnia 2012 o godz. 22:48

    A kim jest twoim zdaniem MIROSŁAW??

  • 10 sierpnia 2012 o godz. 13:54

    Nie ma monitoringu, (pewnie) nie ma pieniędzy, czyli zostaje zgłoszenie tego faktu do prokuratury.

  • 12 sierpnia 2012 o godz. 02:50

    Dzisiaj tj wczoraj 11 serpnia jeszcze o 19 30 była kamera nad spalonym Toi Toi a o 22 już tylko widziałem zerwany przewód zasilający i ślad po kamerze

  • 13 sierpnia 2012 o godz. 13:10

    Ta kamera to jakaś fuszerka musiała być. Urząd, żeby nikt nie miał zażaleń zamontował kamerę, ale skoro już jej nie ma, to może znów jakiś wandal ją zepsuł ?!

    Może przynajmniej to zdążyli zarejestrować w monitoringu ?! W Parku Bródnowskim również zamontowali swego czasu kamery, które ktoś potem zerwał, bo okazały się atrapami. Moim zdaniem bezmyślne jest montowanie atrap w miejscu, gdzie są dzieła sztuki warte co najmniej kilkaset tysięcy euro. Może ktoś w końcu zacznie dobrze gospodarować publicznymi pieniędzmi ?! Bo faktycznie jeśli do przyłącza w Parku Bródnowskim był już zrobiony projekt, a sprawa dotyczyła tylko jednego punktu, to na 100% byłoby bardziej prawdopodobne wykonanie go w tej kwocie, niż zrobienie projektów, przyłączy ( na pewno musiałoby ich być kilka ), kamer, rejestratorów, etc.

  • 14 maja 2015 o godz. 10:28

    Co to znaczy „pozwolić się młodzieży wyszaleć”? Niech idzie na imprezę, wyjedzie sobie w góry, nie wiem pobiega cokolwiek – palenie ubikacji. Bynajmniej. To jest po prostu chuligaństwo. Za młodu robiłem różne rzeczy, ale nigdy nie demolowałem własności publicznej, tym bardziej w swojej okolicy. To jest po prostu dno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.