Przystanek na żądanie, a kierowca dodaje gazu

10
Share

Centrum Warszawy znów ma dziś wielkie problemy na budowie metra. A u nas zamieszanie z komunikacją jest z innego powodu — wiemy już z czego wynika, że przystanek jest na żądanie albo nie, a także kiedy kierowca autobusu musi się zatrzymać nawet „bez żądania”.

 

Często spóźniony, ale w końcu przyjeżdża – długo wyczekiwany autobus. Tyle, że przed nim na przystanku stanął wóz innej linii. Zanim wyskoczycie zza niego i zamachacie ręką, kierowca tego wytęsknionego dodaje gazu, zmienia pas i mija przystanek na żądanie bez zatrzymania się.

Często wam się to zdarza? W urzędowej interpelacji na takie zachowanie kierowców poskarżyła się radna Małgorzata Kwiatkowska. Konkretnie narzeka na autobusy linii 140 i przystanek św. Wincentego.

„Przystanek św. Wincentego 01 jest usytuowany tuż za skrzyżowaniem z ulicą Kondratowicza i jest przystankiem na żądanie dla wszystkich linii autobusowych. Gdy na przystanku stoją już inne autobusy, dochodzi do sytuacji, w której osoby oczekujące na autobus linii 140 nie są w stanie go zatrzymać.”

Radna Kwiatkowska narzeka na przystanek blisko ratusza, ale na Targówku i Bródnie można znaleźć wiele podobnych przykładów. Tylko wzdłuż Radzymińskiej spieszącym się kierowcom  zdarza się „nie zauważyć” przystanku Jórskiego czy Gorzykowska.

Zarząd Transportu Miejskiego odpowiedział już radnej, dzięki czemu i my dowiadujemy się, jakie zasady rządzą przystankami na żądanie.  Otóż, jeśli na którymś autobusy mają więcej niż 25 proc. niepotrzebnych zatrzymań, to taki przystanek jest warunkowy, czyli właśnie na żądanie.

ZTM zapewnia, że wszystkie przystanki są regularnie monitorowane, a ten przy skrzyżowaniu Kondratowicza ze św. Wincentego weźmie jeszcze dodatkowo pod lupę. Co ważne, według wewnętrznych przepisów, jeśli na przystanku na żądanie stoją inne autobusy, to kierowca następnego pojazdu MUSI się zatrzymać, nawet jeśli nikt nie wcisnął guzika ani nikt nie macha ręką. To ciekawe. Zdarzyło wam się kiedyś natknąć na taką uprzejmość kierowcy? W przypadku, gdy tego nie zrobi, ZTM radzi pisać skargi. O ile oczywiście zdążymy zauważyć numer boczny.

A co Wy sądzicie o przystankach na żądanie w naszej dzielnicy? Gdzie ich brakuje, gdzie są zbędne, a gdzie warto zastąpić je przystankami stałymi? W końcu ZTM zapowiedział szczegółowe badania komunikacji w naszej dzielnicy, więc możemy im pomóc…

10
0
Co myślisz na ten temat? Napisz swój komentarzx
()
x