Przez kilka dni śledził dziewczynę z toporem | | targowek.info

Przez kilka dni śledził dziewczynę z toporem

Przez kilka dni  Sebastian W. chodził krok w krok za dziewczyną, która wpadła mu w oko. Skończył dopiero w areszcie.

 

Historia brzmi może niepozornie, ale dla ofiary to był koszmar. Mężczyzna przez kilka dni uporczywie śledził młodą mieszkankę Bródna. Gdziekolwiek by nie poszła, on podążał za nią krok w krok. Takie zachowanie podpada pod stalking, czyli uporczywe nękanie.

fot. Komenda Stołeczna Policji
fot. Komenda Stołeczna Policji

Ofiara poszła w końcu na komisariat, a sprawca oczywiście za nią. Nie wszedł jednak do środka, tylko czekał na ofiarę na przystanku autobusowym przy Chodeckiej. Wydawało się więc, że policjanci mają ułatwione zadanie. Jednak gdy Sebastian W. zauważył zbliżających się funkcjonariuszy rzucił się do ucieczki. Pościg nie trwał długo, ale miał jeden nagły zwrot akcji: w pewnym momencie mężczyzna zatrzymał się i rzucił w policjantów chowanym wcześniej pod kurtką toporkiem.

Na szczęście nie trafił i w końcu udało się go zatrzymać. Okazało się, że Sebastian W. już wcześniej był karany za podobne przestępstwo i spędził nawet za nie trochę czasu w więzieniu. Jak widać za mało. W Prokuraturze mężczyzna usłyszał zarzut stalkingu, został aresztowany i na proces poczeka w celi. Grożą mu trzy lata więzienia.

6 komentarzy na temat “Przez kilka dni śledził dziewczynę z toporem

  • 30 stycznia 2013 o godz. 10:48

    dajcie jego nazwisko albo ksywke.

  • 30 stycznia 2013 o godz. 19:03

    i znowu mu pupa na białej od R20 się rozpruje

  • 1 lutego 2013 o godz. 08:32

    Ksywka: Toporny.
    Jak nie miał, to ma.

  • 1 lutego 2013 o godz. 12:58

    po prostu trafiał na niewłaściwe kobiety

  • 4 lutego 2013 o godz. 15:22

    z tytułu wynika, że śledził dziewczynę, co miała topór

  • 6 lutego 2013 o godz. 14:41

    Kobieta z toporem w ręku jest zawsze podejrzana!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.