Dziki z supermarketu | | targowek.info

Dziki z supermarketu

Już nie tylko ludzie masowo ciągną do centrów handlowych, ale też dziki. Tyle że one nie czekają na zielone światło dla pieszych. Sytuacja jest na tyle poważna, że urząd dzielnicy apeluje o ostrożność. 

 

Dzik w odłowni /  fot. targowek.info
Dzik w odłowni / fot. targowek.info

Stado dzików nauczyło się grzebać w śmietnikach przy Centrum Handlowym Targówek. Na stałe mieszkają w Lesie Bródnowskim i choć są tam dokarmiane przez Las Miejskie, to lubią sobie wyskoczyć na shopping, czyli buszowanie między galeriami. Można je spotkać m.in. na dzikiej działce między  CH Targówek a Malborską, ale nie krępują się też penetrować śmietniki na przystankach autobusowych czy na tyłach sklepów.

Problem w tym że zwierzęta straszą mieszkańców i przebiegają przez ruchliwą Głębocką, co szczególnie po ciemku jest bardzo niebezpieczne. Doszło już nawet do jednego wypadku.  Sygnały o dziczych wycieczkach dostajemy od czytelników od jesieni, ale apetyt zwierząt rośnie w miarę jedzenia śmieci i teraz stały się one naprawdę uciążliwe.

Urząd dzielnicy zwrócił się do Lasów Miejskich, które opiekują się Lasem Bródnowskim, z prośbą o rozwiązanie problemu. W mieście jest całkowity zakaz polowań, więc trzeba szukać innego sposobu. Pomóc mogłyby odłownie, czyli drewniane zagrody, w których wysypuje się kukurydzę czy ziemniaki – dzik po wejściu do środka uruchamia zapadnię.

Z artykułu w piątkowej Rzeczpospolitej wynika, że w okolicach są już dwie odłownie – koło IKEA i koło CH Targówek, ale do tej pory nie działały. Marek Roman, wicedyrektor Lasów zapowiada, że dopiero teraz zostanie w nich wykładana przynęta. Złapane zwierzęta mają być odwożone daleko od miasta.

 

50 komentarzy na temat “Dziki z supermarketu

  • 2 lutego 2013 o godz. 19:38

    Dziki zawsze mieszkały sobie w Lesie Bródnowskim, a teraz widzę, że należy je przepędzić. Budują jakąś drogę, to zaraz trzeba zniszczyć staw, wyciąć stare drzewa, nalać więcej betonu. Ten Las jest coraz bardziej obudowany i dewastowany wg widzimisię urzędasów (patrz: budowa tzw. drogi pożarowej w 2012, tj. drogi do zwózki drewna). Z dzikiego lasu tumany robią na siłę park. Dziadostwo rządzi miastem, zaprzepaściło idee wielkiego prezydenta Starzyńskiego, który zaplanował kliny napowietrzające i ciągi przyrodnicze. Tych ostatnich być nie może, bo należy wszystko wyprzedać i zabudować gettami i lidlobiedronkami. Skoro rozwaliło się dla kasy mądre ustalenia urbanistyczne, trzeba wywieźć stąd zwierzęta.
    Mądre te dziki, wiedzą, że wzdłuż Głębockiej powstał jeden wielki bajzel i śmietnik:-)))

  • 2 lutego 2013 o godz. 20:20

    Gdzie ty żyjesz człowieku?Dziki w takiej liczbie na takim małym skrawku zieleni miejskiej?Puknij się w łeb!Dobrze że będą odławiać,bo zrobiło się bardzo niebezpiecznie.Przy takiej liczebności watachy o wypadek nie trudno.Lepiej chuchać na zimne,niż potem płakać że takie nieszczęście się stało.Przecież po lesie chodzą przedszkolaki na spacery,matki z dziećmi..No idiota normalnie

  • 2 lutego 2013 o godz. 20:32

    Qqłka ma rację! Zdecydowanie za dużo betonu.

  • 2 lutego 2013 o godz. 21:48

    Rozmawiamy o dzikach czy o Qqłce?W środku dzielnicy watachy dzików stanowią ogromne zagrożenie.Jak ktoś potrzebuje kontaktu z naturą to wyjeżdża poza miasto.W małym uroczysku otoczonym ruchliwymi drogami nawet powietrze jest średnie.Nie ma się co oszukiwać.I trzeba zdać sobie sprawę,że Zacisze,Targówek to już nie te ugory sprzed kilkudziesięciu lat.Warszawa rozrasta się we wszystkie strony a ten rozwój kosztuje,dotyczy to również zieleni

  • 2 lutego 2013 o godz. 23:44

    JOLA – 100% racji. Ostatnio w 6 chłopa musieliśmy spierniczać bo odyniec na nas szedł. na szczescie bylismy przy samym wyjsciu z lasu, mogloby byc roznie. a policja/straz miejsca nic z tym nie robi – zadzwonilismy na ekopatrol i stalismy i czekalismy na ich przyjazd 30 MINUT!! a w tym samym czasie dziki juz byly w okolicach przystanku bohuszewiczowny w strone bródna. a gdyby tam była kobieta, lub dziecko?

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:00

    Ludzie o czym wy opowiadacie, są 3 dziki w lasku Bródnowski w dodatku młode, mają rok. Są bardzo spokojne i przyjazne, jeden dał się nawet pogłaskać, jak ktoś nie potrafi się zachować i będzie krzyczał i biegał to nawet sarnę rozjuszy. Trochę pokory do przyrody, uważam, że dziki to świetna atrakcja spacerów po lasku Bródnowskim.

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:02

    a targówek.info niech nie sieje postrachu, nie ma żadnej watachy i stad dzików w lasku bródnowskim, mogę wam przygotować całą galerię wszystkich mieszkańców lasu bródnowskiego począwszy od wymienionych dzików kończywszy na klempie i sarnach

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:48

    FotoBrodno dobrze pisze dziki są tam bo to jest ich dom tam sie urodziły a wiesniakom którym sie to po podoba niech wracają do siebie na wioskę.
    Brak słów niektórzy bedą sie niedługo czepiać latających gołębi…

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:51

    Pięknie dziki to tylko ozdobą leśna i niech tak zostanie!!!. Hehe uwaga żeby przez przypadek was nie zjadly hah nie mogę

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:54

    Ludzie nie mają co robić tylko przeszkadzać zwierzaka weźcie się do roboty albo do pilnowania dzieci żeby w lasach wam ich nie zjadly heh

  • 3 lutego 2013 o godz. 01:59

    Jola chyba trzeba cię zamknąć z tymi dzikami a jak nie to jedz ty za miasto postaw sobie 666metrowy mur i nawet golebia nie spostrzezesz

  • 3 lutego 2013 o godz. 03:46

    matoły z was a w zasadzie z Ciebie – patrzac po godzinie kolejnych komentarzy o jedna i ta sama osoba ;) super, tez uwazam ze dziki powinny sobie zyc, jak najdluzej, ale gdy zagrazaja ludziom i samym sobie, trzeba cos z tym zrobic. nie mowie zeby je usypiac itp, bron boze, najlepiej zlapac do odlowni i wywozic za miasto. najlepsze rozwiazanie. a wy tacy madrzy jestescie, podchodzcie sobie do dzikow , czekam tylko na news odnosnie poturbowanych kretynow. natura jest piekna, ale z dystansem – do lwow tez bys podchodzil i je glaskal?

  • 3 lutego 2013 o godz. 03:48

    pozatym co to za bzdura o 3 młodych dzikach? myslisz, ze tylko jest ich tyle w całym lasku? haha, ladnie masz na bani ;) na wlasne oczy widzialem wielkiego odynca + loche i jednego warchlaka.

  • 3 lutego 2013 o godz. 09:49

    Dzikus nie jedna i ta sama osoba, wejdź na facebooka, tam toczy się dyskusja gdzie jest link udostepniony więc ludzie się automatycznie i tutaj wypowiadają. Kup sobie okulary bo ten wielki odyniec sięga ledwo do uda :) Pójdź nad Wisłę między most Grota, a Gdański zobaczysz co znaczy wielki dzik sięgający do pasa :)

  • 3 lutego 2013 o godz. 11:22

    Każde duże zwierze przebywające w lasku bródnowskim podpisuje na siebie wyrok śmierci.Wcześniej czy później,spłoszone przez spuszczonego ze smyczy psa albo wrzaski spacerowiczów wyskoczy na ulicę i dramat gotowy.Odławianie i wywózka daleko poza W-wę niejako ratuje im życie.Dzik to naprawdę groźne zwierze.Ktoś kto głaszcze warchlaka ma nierówno pod sufitem.Oswajanie i dokarmianie dzikich zwierząt przynosi więcej szkody niż pożytku.Moje hasło brzmi:to nie jest las dla dużych zwierząt

  • 3 lutego 2013 o godz. 11:51

    Qqłka bajzel i śmietnik to masz w swojej syfiastej norze a nie na Głębockiej

  • 3 lutego 2013 o godz. 12:03

    Często spaceruje po lasku Bródnowskim i muszę powiedzieć, że jeszcze rok, dwa lata temu dziki nie stanowiły problemu. Można było bezpiecznie przejść 10-20 metrów od dzika. Nawet lochy z młodymi nie były zaniepokojone obecnością człowieka. Teraz pojawiły się w lesie dziwne osobniki. Niczym nie sprowokowane wyskakują z chaszczy i gnają w kierunku człowieka. Rzadko się to zdarza, trzeba spacerować po lesie kilka razy w tygodniu żeby czegoś takiego doświadczyć raz, dwa razy w roku. Ale zdarza się. Już parę razy musiałem zmienić trasę (wycofać się) żeby nie doszło do spotkania „oko w oko”. Nie mam nic przeciwko zwierzakom, ale naprawdę jest już teraz niebezpiecznie. Zwłaszcza, gdy w lesie jest mało ludzi – np. tuz przed zmierzchem lub w pochmurną pogodę. Konny patrol policji, o ile jeszcze funkcjonuje, zajmuje się spisywaniem pijaczków w „leśnym barku” przy Carrefour czy przy „drzwiach do lasu” od ul. Kondratowicza (co widać po śladach podków). Zdaje się, że w godzinach popołudniowych już panowie czy państwo policjanci są po służbie. Akurat w czasie, gdy ludzie po pracy korzystają z dobrodziejstw natury.

    Darz bór!

  • 3 lutego 2013 o godz. 12:51

    Qqłka-dziki nie zawsze mieszkały w tym lesie, były okresy że nie kilka lat w ogóle się nie pokazywały, ale możesz nie wiedzieć o tym, ja znam ten las od 45 lat. Dziki migrują, ale w obecnej sytuacji nie wierzę że to się im udaje, bo niby jak mają się wydostać z tego lasku i przejść do innego? Radzymińską, Toruńską? Jedna locha ma 5-10 młodych rocznie. Dzików raz jest 6,a raz 12 szt. albo i więcej. Powód? Są dwa. Legalne odławianie i nielegalny odstrzał. Foto Bródno-że niby 3 małe warchlaki teraz są, tak? Co ty wiesz w ogóle kolego? Pogłaszcz nie warchlaka ale siebie, wiesz w jakim miejscu. W latach 70 i na początku 80 spotykałem zwierzęta, których nikt w takim miejscu by się nie spodziewał

  • 3 lutego 2013 o godz. 20:03

    BĘDĘ GO ZJADŁ!!! Ostatnio na obiad mielismy dzika

  • 3 lutego 2013 o godz. 20:11

    Od Dzików to sie odczepic prosze one tam były pierwsze i tyle w temacie.

  • 3 lutego 2013 o godz. 22:04

    Tak, wieśniaki ściągnęły do Warszawy i wstydzą się dzikiej zwierzyny, która nocami warczała pod ich strzechami i ryła pod płotem.
    Jola z ratusza, drewno do kominka ci się skończyło z niedawnych wyrębów, więc pewnie masz teraz ochotę na dziczyznę? Pewna idiotka podniosła tu nawet niedawno „problem” kur, he.

  • 3 lutego 2013 o godz. 22:10

    Uwaga bywam codziennie w lesie i nieprawdą są komentarze niektórych co do ilosci dzików a ja nie zdradze ile naprawde jest na radoche dziennikarzynom i urzedasom, nieprawda jest także ze dziki atakują ludzi chyba ze jakis duren rzuca w warchlaki kamulcami albo rzuca im czipsy jak to bylo pod c.h., gdy dresy wabily male i robily im fotki fonami! To prowokacje mające na celu podburzenie ludzi przeciwko biednym zwierzetom albo chcica jakiegos grubego kolesia z kola lowieckiego na łatwy odstrzał

  • 4 lutego 2013 o godz. 00:23

    Pracowałem w kilku szpitalach,w różnych miastach i nie było miesiąca żeby się ktoś nie trafił co miał bliskie spotkanie z dzikiem:spacerowicz,grzybiarz,drwal,pracownik nadleśnictwa czy nawet jakiś myśliwy.Rany nie zagrażały życiu ale przyjemne też nie były.To tylko zwierze,nie można przewidzieć co zrobi gdy poczuje się zagrożone,może samo zaatakować.Bagatelizować problemu na pewno nie można.Wmawiać ludziom że biedny dzik sam nie zaatakuje może tylko jakis niedouczony gimnazjalista

  • 4 lutego 2013 o godz. 10:01

    Ale durny wpis doc, śmierdzi od początku, widać ześ podstawiony aby siac panike!

  • 4 lutego 2013 o godz. 10:05

    A ja powiem tak:
    Przyjechały ze wsi słoiki, a dzików z miasta się boją, a boją.
    Jeśli dziki wychodzą na ulicę z takiego lasu to trzeba taki las ogrodzić w tym miejscu., zresztą lasy powinny być przy drogach zabezpieczone siatką.
    Hahaha, a wicie co jest dobre jeszcze. Otóż słoiki postanowiły zamieszkać sobiena kartoflisku pod lasem, wybudowały im dewelopery piekne osiedla, piersza klasa, choć większość bez wind, z oknami w okna. I teraz nagle zrobiło się strasznie bo przyszły dziki i powiedziały gońcie się.

  • 4 lutego 2013 o godz. 10:06

    Primo: na Głębockiej nie jest ciemno po zmroku, bo są latarnie. Secundo: trzeba stosować się do przepisów, a nie pędzić na łeb na szyję na Derby, tam jest ograniczenie do 50/h, a przy tej prędkości nie sposób zauważyć watahy dzików zmierzającej ku jezdni przez szerokie pobocza.

  • 4 lutego 2013 o godz. 10:51

    leśny dziadzie-mieszkasz w lesie,nie masz domu?
    doc-wracaj na dyżur do szpitala w Leśnej Górze
    leśnik vel majka-masz wielki problem z przyjezdnymi,a z samym sobą to już ogromny,zazdrościsz bo sam g.masz i mieć będziesz :-)
    majka vel leśnik-dzików jest za dużo i gdy brakuje im pokarmu wędrują pod centra handlowe,pod domy(ul.Bystra)wychodzą na ulice i dobierają się do śmietników
    „50/h a przy tej prędkości nie sposób zauważyć watahy dzików zmierzającej ku jezdni przez szerokie pobocza” życzę abyś jak najszybciej mogła sprawdzić swój refleks gdy dzik wyskoczy ci przed maskę na Głębockiej :-)

  • 4 lutego 2013 o godz. 12:56

    Jeżeli komuś dziki, kleszcze, gałęzie itd przeszkadzają, to niech nie idzie do lasu – prosta sprawa.

  • 4 lutego 2013 o godz. 13:32

    Kasian- wredny słój, fermentujący

  • 4 lutego 2013 o godz. 14:02

    H** tak ci na chrzcie dali?H** prawdziwy warszawiaczek po wiesckich rodzicach

  • 4 lutego 2013 o godz. 19:47

    Żebyś wiedział, że prawdziwy warszawiak od wieków, wracaj do gnojowicy, wsiowy psychologu, świnie łoceniaj.

  • 4 lutego 2013 o godz. 20:25

    wiedziałam że chłopek roztropek nie odpuści,musi odszczeknąć
    słoma ci H** z gumofilców wystaje kartoflu robaczywy

  • 4 lutego 2013 o godz. 21:57

    KASIAN TO TROLL! PRZYJECHALA NA STUDIA ROK TEMU I WIELKI WARSZAWIAK HAHAHA WON STĄD SŁOIKARO!

  • 4 lutego 2013 o godz. 21:59

    BRD! Człowiek też tam był. Wcześniej niż w X w. Wcześniej niż była Warszawa.

  • 5 lutego 2013 o godz. 10:21

    ten H**,Q|WERTY mają kompleks wsi,to niezrównoważeni psychicznie ludzie którzy potrzebują specjalistycznej pomocy farmakologicznej

  • 5 lutego 2013 o godz. 18:26

    A ja z innej beczki.Kto jest odpowiedzialny za fatalny stan ścieżek w tym uroczysku,bo w sobotę nie dało się przejść w ogóle,takie błoto.A tam gdzie linia napowietrzna znowu brodzi się w żwirze.Jak ci nie urok to…Można chyba te ścieżki czymś wyłożyć albo wysypać czymś lepszym niż gruby piach?

  • 5 lutego 2013 o godz. 19:04

    Kasian, Aksel- trzeba raczej was leczyć prądem, a jak nie będzie rokowań, na pożarcie dzikom (choć by się porzygały)

  • 6 lutego 2013 o godz. 08:26

    Las, to jest las! A park to jest park. Jak ktoś chce parku to niech idzie sobie podziwiać przepiękną rzyżbę „BRÓDNO” im. miłościwego mecenasa eulopejskich altystóf.
    Jeśli, ktoś chce lasu, to proszę bardzo, niech zakłada wysokie buto kalosze, opryska się preparatami owadobójczymi, w garści finka i wlas szukać dzika.

    Kasian, to jakieś dziwne imię, ni to męskie ni to rzeńskie. Zostawmy więc „to” z jego problemami.

    My mamy inne problemy, ale to też nasza wina, przez lata 90 a i póżniej niestety wybierane przez nas przedstawicielstwo w samorządach nie stanęło na wysokości, nie stworzono zwięzłego planu zagospodarowania całego miasta z poszanowaniem jeszcze przedwojennych a i powojennych założeń. Brano tylko łapówy i wydawano decyzje pozwalające budować samowole, czego ostatecznym efektem jest pachnąca obecnie kiszonka.

  • 6 lutego 2013 o godz. 10:07

    leśnik,qqłka,brzoza-2 itp. to ten sam oszołom,won do lasu i tam siedź z dzikami wstrętny psycholu

  • 6 lutego 2013 o godz. 11:34

    Jest w lasku taka stara jednostka wojskowa i dziwi mnie fakt,że tereny w tak atrakcyjnym położeniu,otoczone zewsząd lasem,z rewelacyjnym dojazdem po prostu marnują się.Przecież AMW mogłaby świetnie zarobić sprzedając ten teren pod niską,jednorodzinną zabudowę

  • 6 lutego 2013 o godz. 11:47

    Kasian ma hemoroidy! I dlatego boi się dzika.

  • 6 lutego 2013 o godz. 12:41

    uroczysko Las Bródnowski to bardziej park a nie las dlatego dziwić może brak utwardzonych ścieżek

  • 6 lutego 2013 o godz. 19:27

    Do maxi: idź do jednostki i powiedz im o sprzedaży, to „wstrzelą” ci do łba rozum. Jednostka jest zresztą ważnym zapleczem logistyczno-magazynowym i o kolejnej wylęgarni słoików nie ma mowy.

  • 6 lutego 2013 o godz. 22:35

    Do MAXI:Ta jednostka to tylko biurokracja.Od dawna są plany,żeby to biuro przenieść,tylko że nie ma gdzie w tej chwili.Teren jest atrakcyjny dla developerów.Wierzę że to tylko kwestia czasu,sam bym kupił w takim miejscu domek czy mieszkanie

  • 7 lutego 2013 o godz. 07:54

    Odp. się od lasu i od dzików! Jak można robić z lasu park. Zamieńcie swoje mieszkania w burdele i powiedzcie ze to spa!

  • 7 lutego 2013 o godz. 09:36

    Można i trzeba zrobić z tego lasu park,by jak najwięcej ludzi mogło z niego bezpiecznie skorzystać.W tym momencie błoto po kolana.Ani spacer,ani przejazd z wózkiem nie wchodzi w grę,a szkoda.Zamiast dobrych ścieżek kilka ławek,wiat i tablic.Czy nie da się wycisnąć ciut więcej z dzielnicowej kasy chociaż na utwardzenie ścieżek?

  • 8 lutego 2013 o godz. 08:05

    do MAXI
    las to jest las, jak chcesz ścieżki idź do parku bródnowskiego.

  • 8 lutego 2013 o godz. 13:03

    zgadzam się,jak nie bajoro,błoto to znowu śnieg po pachy,nie ma komu odśnieżyć w tym uroczysku,choćby na głównych drogach

  • 8 lutego 2013 o godz. 15:18

    Bujajcie się oszołomy,kupcie sobie trekingowe buty,chcecie więcej utwardzonych alejek żeby zostały pozasrywane przez wasze kundle i więcej śmietników, żeby słoiki mogły wyrzucać torby z pampersami.

  • 8 lutego 2013 o godz. 18:57

    jechałem z pracy i dzik wyskoczył mi przed maskę.zatrzymałem wysiadłem patrze a to dwa gówniarze wybiegają z lasu bo gonili tego dzika.uciekli.niech już te ferie się skończą,bo gównażeria się bardzo nudzi.szkoda zwierzaka,tu nie miejsce dla dzika wśród dzikich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.