Factory Annopol: pierwsze centrum handlowe z… | targowek.info

Factory Annopol: pierwsze centrum handlowe z…

Czytelnicy targowek.info datę otwarcia pierwszego Factory po tej stronie Wisły znają od dawna, ale teraz sklep pochwalił się nią oficjalnie. I przy okazji zdradził dwa udogodnienia, które po raz pierwszy zastosowano w Warszawie. 

 

FACTORY Warszawa Annopol / materiały prasowe
FACTORY Warszawa Annopol / materiały prasowe

To, o czym pisaliśmy już miesiąc temu, teraz formalnie potwierdził właściciel outletu. Sklep zacznie działać  w środę 13 marca o godz. 10. Pierwsi klienci będą mogli podobno skorzystać z licznych promocji, ale na razie szczegóły trzymane są w tajemnicy.

Właściciel, firma Neinever, chwali się, że będzie to pierwsze w Warszawie centrum handlowe z ogólnodostępnym placem zabaw, na którym dzieci mogą pobawić się np. na zjeżdżalni i huśtawkach. Na terenie całego centrum będzie też darmowy dostęp do bezprzewodowego internetu.

Factory Annopol powstaje tuż za Trasą Toruńską, przy zjeździe z wiaduktu na końcu ul. Rembielińskiej. To największe centrum outlet na Mazowszu, będzie miało 20 tys. mkw. W zasadzie już ma, bo we wnętrzu trwają ostatnie prace wykończeniowe. Wokół hali zmieściło się 800 miejsc parkingowych.

W nowym centrum znajdą się sklepy polskich i międzynarodowych marek, sprzedających produkty w cenach o 30-70% niższych niż w tradycyjnych galeriach handlowych. Wśród najemców znalazł się m.in. pierwszy w stolicy wyprzedażowy Smyk, a także sklepy sportowe NIKE i Adidas.

Wśród marek odzieżowych pojawią się Guess, Tommy Hilfiger, Reserved, Mohito, Cropp, House, Kazar, Lee Cooper, Levi’s, Mustang, Big Star, Tom Tailor, Vero Moda i Digel. Będzie też Rossmann.

27 komentarzy na temat “Factory Annopol: pierwsze centrum handlowe z…

  • 20 lutego 2013 o godz. 10:25

    nowe miejsce rozrywki dla słoików

  • 20 lutego 2013 o godz. 11:22

    i pracy dla mieszkańców Bródna

  • 20 lutego 2013 o godz. 11:50

    30-70% taniej? Skąd takie różnice cen? Pobliskie hipermarkety, gdzie również lokują się sklepy pod szyldem tych znanych marek, mają przecież chyba jakieś ulgi podatkowe, których nikt inny mieć nie może.

  • 20 lutego 2013 o godz. 11:51

    Słoiki to się ubierają w Arkadii i Galerii Mokotów bo trzeba się pokazać z reklamówką na mieście…

  • 20 lutego 2013 o godz. 13:39

    nowe miejsce dla słoików i NowoBogackich

  • 20 lutego 2013 o godz. 15:36

    a “tubylcy” gdzie się ubierają? bazarek na Trockiej czy outlet sportowy na Kondratowicza – oświećcie mnie bo jakoś nie mogę zrozumieć tego jadu

  • 20 lutego 2013 o godz. 16:05

    NEF tobie płacą za takie pierdoły co tu piszesz?
    miejsce pracy dla mieszkańców Bródna hahaha dobre………
    poleć do Cerfa na Głebocką zobacz tam ilu jest pracowników z Bródna…..
    tyle samo będzie i w tym molochu………..

  • 20 lutego 2013 o godz. 16:08

    Gazet.pl, tvnwarszaw.pl, targówek.info- fora opierające się na wzajemnym wyzywaniu i obelgach. Jak startował portal forum bardzo dobrze uzupełniało artykuł, ktoś coś wiedział to pisał. Dzisiaj jest to tylko miejsce wyzwisk. Szkoda:(

  • 20 lutego 2013 o godz. 16:14

    Były uzytkowniku, wiesz czemu tak się dzieje? Bo w Warszawie (oczywiście na Targówku równiez ) 50 % stanowią słoiki, które wymieniają się średnio co rok miejscem zamieszkania. Duże roszady powodują, że wychwalają, aby za pół roku zniknąc. Pozostali w tym ja, to mieszkańcy od zawsze i wiemy jak to naprawdę wygląda … syf, zapomniana dzielnica itp. Ale dla was to raj na ziemi. Jaka praca dla mieszkańców Bródna? Jedynie ochroniarze (wiek 80 lat) a reszta to słoiki, których nie stac na mieszkanie u nas.

    Nikt nie nam nie płaci, ale jestem niemalże pewien, że płacą WAM ZA PISANIE, ZE WSZYSTKO NA TARGÓWKU JEST PIĘKNE I KOLOROWE!

  • 20 lutego 2013 o godz. 23:23

    QWERTY – weź pustaku pomyśl co piszesz? Ty nawet nicku nie potrafisz sobie stworzyć, a za wielkiego “znafce” uchodzisz.
    Były użytkownik dobrze napisał. JANek, moja podróba cymbał, denis i inni tego rodzaju to zwykli internetowi napinacze. Wykształcenie niepełne podstawowe, w domu wszyscy na nich warczą, mieszkają na 30 m2, bez własnego kąta, zarabiają 800 zł albo i nie na umowie zlecenie, ztm-em jeżdżą na gapę. Nie ma co z nimi gadać. Tylko współczuć płytkości i pustki umysłu. Litości dla nich…
    pozdro dla normalnych

  • 20 lutego 2013 o godz. 23:26

    a… i dodam jeszcze, że w waszych postach – jak mawiał nie dawno pewien pan na M.- słychać strzały :)

  • 21 lutego 2013 o godz. 09:28

    ciekawy jestem ilu z Was było na spotkaniu powołanej pierwszej komisji dialogu spolecznego – jakoś nie widziałem tłumu mieszkańców naszej dzielnicy, którzy byli zainteresowani losami naszego “terytorium”. Oczywiscie wszyscy potrafią narzekać ale jak trzeba coś zrobić, ponad pisanie komentarzy na tym i innych portalach to juz “ja nie mogę, nie mam czasu” itp.
    Nikt mi nie płaci za pisanie tutaj ale szlag mnie trafia na wiele rzeczy, które widzę na codzień, i o których wiem, np. to że dzieciaki na Zaciszu nie mogą korzystać z boiska na Blokowej bo ceny proponowane przez dzielnice są z kosmosu i aby potrenować jeżdżą do Marek, jak widze zagrzybione ściany i odłażącą farbę w DKS Targówek (akrobaci), blokowanie przez działkowców budowy dojścia do stacji Wilno Zacisze, jak widzę degregoladę i brak wizji co dalej z Tragówkiem Przemysłowym, jak czytam o proteście budowy trasy al. tysiaclecia, trasy świętokrzyskiej to chce się przeciwstawić i coś z tym zrobić – realnie a nie wirtualnie jedynie pisząc i opluwać wszystkich jadem.

  • 21 lutego 2013 o godz. 09:56

    do Prawdziwy QWERTY: może debilu się pode mnie nie podszywać? To że przyjechałeś z Kopydłowa i mamusia opłaca ci mieszkanko a na weekend wysyłą słoiki z wałówą nie oznacza, że możesz tutaj kozaczyć. Dalej zapierdzielaj na tej myjni samochodowej za 4zl/h i morda w kubeł.

  • 21 lutego 2013 o godz. 10:04

    do NEF: masz rację. to co napisałeś to 1/10 tego co się dzieje na Targówku, a raczej się nie dzieję. a osoby, ktore mówią, że nam płacą za pisanie tutaj są co najmniej dziwne. Dziury na drogach do kolan, nie odśnieżone ulice ( o dziwo w innych dzielnicach czarno) itp. itd. Warszawa o nas zapomniała

  • 21 lutego 2013 o godz. 10:33

    nie wiem czy zapomniała ale jak nikt się nie upomina o swoje, nie ma rekacji mieszkańców na cięcia budżetu na inwestycje. Tutaj trzeba przyjąć analogię do dzieci – jak jakieś zaczyna wiercić dziurę w brzuchu, że chce rower – to go przędzej czy później dostanie, jak siedzi cicho to nie dostanie nic – po co wydawać kasę.
    Większość piszących tutaj to właśnie takie dzieci co to nic nie chcą – za to zazdroszczą i ewentualnie mówią o swoich potrzebach do innych dzieci, zamiast do dysponentów kasy.

  • 21 lutego 2013 o godz. 11:42

    ja walcze! ulepszam targówek

  • 21 lutego 2013 o godz. 12:21

    popatrzcie ile osób z naszej dzielnicy było na spotkaniu powołującym Dzielnicową Komisję Dialogu Społecznego – no tłum po prostu rodowitych mieszkańców naszego obszaru – pod poniższym linkiem relacja:
    ***
    aby być dokładnym w kadrze nie zmieściło sie około 4 osób
    Za to można dalej narzekać, pisać o słoikach i frustrować się przed kompem.

  • 21 lutego 2013 o godz. 12:37

    QWERTY podóba od kiedy się tu plujesz? Od tygodnia? Ja z JANkiem od miesięcy tu dyskutuję, prawda JANku?

  • 21 lutego 2013 o godz. 19:12

    NEF i reszta – ja moze nawet bym przyszedl na spotkanie “dialogu spolecznego”. Ale nawet pewnie nie ma szans, ze tak jak na Pradze Polnoc w zeszlym roku wladze pojda po rozum do glowy i otworza dla mieszkancow jakasz szkolna hale sportowa by pograc sobie w kosza w zime.

    Narazie to wladze osmieszyly sie “bezplatnym internetem” w parku brodnowskim. Dlaczego? Bo kto pojdzie skorzystac z wifi(zwlaszcza moi zagraniczni znajomi), jak podczas wizyty w sobote okazalo sie, ze madrale wymagaja hasla do publicznej sieci. I to dodatkowo trzeba pokazac dowod, i zarejestrowac sie w godzinach pracy urzedu. Zapytajcie sie przy okazji ich ile osob z tego korzysta i ile ta bzdura kosztowala.

    Za na starowce bez problemu – zatwierdzasz regulamin, podajesz emaila i gotowe. To tylko uratowalo honor stolicy…

  • 21 lutego 2013 o godz. 21:22

    DO WSZYSTKICH POSŁUGUJĄCYCH SIĘ TERMINEM “SŁOIK”: A jeżeli ja mieszkaniec Bródna jeżdżę z moją żoną na weekend do teściów na wieś po ziemniaki i inne tego typu rzeczy to czy ja też w takim razie jestem “SŁOIKIEM”??? Jeden z drugim usłyszał prymitywne określenie od swojego błyskotliwego kolegi z hurtowni albo innego kołchozu i teraz pokazuje jakie to on teksty zna… Z daleka wyczuwam od Was śmierdzący pot prymitywy.

    WWL = cham na drodze

  • 21 lutego 2013 o godz. 22:20

    Drodzy mili. Słoik nie jest określeniem dla każdego kto jeździ poza miasto do rodziny itp. Słoik to jest coś więcej. To stan umysłu. Bardzo często ktoś kto mieszka w Warszawie dwa lata uważa się za eksperta … wie gdzie można zaoszczedzić, gdzie zjeść za 5 zł i się tym po prostu chwali. Uważa się prawowitego warszawiaka tylko, że jak przychodzi do konfrontacji jego tożsamości to Warszawę ma w d…pie. To jest prawdziwy słoik. Najczęściej zaczyna pracę od podawaniu długopisu szefowi a później przez litość i podlizywanie się pnie się do góry. Chora ambicja zżera go jak rdza osiadająca na starym polonezie. To jest prawdziwy słoik. Słoik to osoba, która na drodze nie potrafi się odnaleźć. Jedzie lewym pasem, z środkowego skręca w prawo, ale warszawiakowi nie ustapi, bo to chańba. Ja jestem ze wsi i mam prawo tak jechać! To jest prawdziwy słoik.

    a co do WWL to potwierdzam, idioci na drodze.

    Potwierdzam Qwerty. Widać, że co poniektórzy mają zabawę podszywania się :/

  • 21 lutego 2013 o godz. 22:24

    Zapomniałem dodać jednego. Skoro jeden z drugim uważa się za takiego WARSZAWIAKA to czemu nie zamelduje się tutaj? Bo co? Bo się nie opłaca? Narzekać w internecie to łatwo. Dla słoika nie liczy się, że na chodniku leży g_wno psa, sąsiada z dółu… bo to przecież Warszawa. Ona daje mi tylką pracę i przyjemność a wszystkie maniery i kulturę zawożę z powrotem do Bydłowa pod Wąchockiem. To jest prawdziwy słoik.

  • 22 lutego 2013 o godz. 08:50

    “Słoik” czy “warszafka” to jeden pies.
    Miałem nieprzyjemność wynajmować przez rok mieszkanie na osiedlu Łodygowa (żółte bloki, niebieskie dachy) – ludzie, którzy mieszkali vis a vis nie odpowiadali na dzień dobry udając, że nas nie znają, mimo ze prawie codziennie sie mijaliśmy, kilka razy miałem spuszczone powietrze z kół, wsadzane pety za wycieraczki w samochodzie, wrzucane kartki do skrzynki na listy – koszmar. Na szczescie był to tylko rok ale współczuje wszystkim normalnym, którzy muszą tam mieszkać.

  • 22 lutego 2013 o godz. 14:00

    S.PALUCH, z tym WWL muszę się niestety zgodzić, dodałbym jeszcze WH.

  • 3 marca 2013 o godz. 13:33

    chyba kaZdy zapomniał jaki jest watek ……a pisze jakies dyrymały ,chyba sa tu same zakompleksione osoby,ludzie ogarnijcie sie ….

  • 30 marca 2013 o godz. 18:41

    Witam wszystkich! Tubylców i napływ. Nie ma nic do ludzi, którzy przyjeżdżają za pracą do stolicy, ale niestety duży procent takich osób zachowuje się tak, jakby im nie zależało na opinii. Tzn. obserwuję napływowych zarówno tam, gdzie wynajmują mieszkania i bardzo źle się zachowują wiedząc, że to dla nich etap przejściowy. To samo jest w komunikacji miejskiej, gdzie panuje wszechobecne chamstwo. Ludzie nie kryją się z tym, że nie są z Warszawy mówiąc np. a u nas w…. Lublinie, Łodzi itd. stąd wiadome jest ich miejsce pochodzenia- po prostu chwalą się tym. Generalnie chodzi im o to, aby w stolicy zarobić, mieszkać jak najtaniej, jeść jak najtaniej, a resztę środków wywieźć do siebie. Antypatia nie wynika z tego, że ktoś przyjechał za pracą do Warszawy, tylko z nagannego zachowania niczym nie skrępowanego, bo są tu całkowicie anonimowi. Ci ludzie sami ostentacyjnie okazują niechęć, a wręcz pogardę do stolicy, więc niech się nie dziwią, że są nielubiani, wyśmiewani, etc. Na ocenę trzeba sobie zapracować, a zwłaszcza jak się jest nowym, lub przyjezdnym. Pozdrawiam i proszę o wyciągnięcie wniosków ze swojego zachowania.

  • 3 października 2013 o godz. 17:24

    ci którzy nie są z Warszawy mają więcej kultury niż “Warszawiacy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.