Targówek najbezpieczniejszą dzielnicą Warszawy?

36
Share

Policja udostępniła statystytyki za 2012 rok i po raz kolejny wynika z nich, że Targówek jest jedną z najbezpieczniejszych dzielnic stolicy. Ale niektórym i te dane mogą posłużyć do rozpowszechniania idiotycznego stereotypu. 

 

Dane wyciągnął od policji serwis dobraulica.pl i należą im się za to słowa uznania. Ale już sposób przedstawienia statystyk  mocno trąci propagandą z PRL-u. Ten sam serwis, który niedawno lansował tezę, jakoby Targówek był najgorszą dzielnicą w mieście, teraz publikuje dane temu przeczące, ale i tak powiela szkodliwy dla nas stereotyp.

Już w pierwszym zdaniu dowiadujemy się, że „Na Żoliborzu częściej włamują się do mieszkań niż na Targówku”. Częściej też niż na Ursynowie, Mokotowie czy Bemowie, ale dla autorów fajniej jest wybić akurat Targówek. A jak ktoś jeszcze dostatecznie nie poczuł grozy tej informacji, to dalej mamy ją powtórzoną z wykrzyknikiem: „(…) a kilka miejsc dalej spokojny Żoliborz, który w tej kategorii wyprzedził obie Pragi, Bielany i Targówek!” Wow! Szok i niedowierzanie!

Dajmy jednak spokój złośliwościom i przyjrzyjmy się danym na chłodno i bez wykrzykników. Przestępstwa podsumowane są w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, odzwierciedlają więc rzeczywisty obraz sytuacji. I tak pod względem włamań Targówek znajduje się na piątym miejscu od końca z 18 dzielnic, rzadziej niż u nas włamują się tylko w Ursusie, Wilanowie, na Bemowie i Bielanach. We wszystkich pozostałych dzielnicach macie większą szansę na bycie okradzionym niż u nas.

Źródło: Komenda Stołeczna Policji za dobraulica.pl

Źródło: Komenda Stołeczna Policji za dobraulica.pl

Pomińmy statystykę gwałtów, bo na Targówku, tak jak w sześciu innych dzielnicach, w 2012 nie zgłoszono ani jednego takiego przestępstwa.

Nieco gorzej wypadamy pod względem rozbojów, czyli bardzo uciążliwych przestępstw, których ofiarą mogą być przypadkowi przechodnie. W 2012 doszło do 4,2 napadów na każde 10 tysięcy mieszkańców. W aż 10 dzielnicach pod tym względem było bezpieczniej, ale znowu łatwiej niż na Targówku zostać napadniętym na Woli, Ochocie czy Mokotowie. W rozbojach z użyciem broni dodatkowo wyprzedzają nas jeszcze Bielany.

rozboje

Źródło: Komenda Stołeczna Policji za dobraulica.pl

Fascynacja Targówkiem wychodzi też z autorów dobraulica.pl przy omawianiu statystyki kradzieży. „Ochota (znowu w czołówce)? Białołęka i Żoliborz przed Targówkiem (znowu)?” – dziwią się, jakby niedawno przeprowadzili się do Warszawy albo szukali taniej sensacji. Tymczasem nie od dziś wiadomo, że dużo łatwiej zostać okradzionym na Mokotowie, Woli czy Ochocie, niż właśnie na Targówku. Tak jak to, że bardziej niż u nas ćpają i dealują (kategoria przestępstwa narkotykowe) na Ursynowie, Bemowie czy w Wilanowie.

kradzieze

Źródło: Komenda Stołeczna Policji za dobraulica.pl

narkotyki

Źródło: Komenda Stołeczna Policji za dobraulica.pl

 

Zakończmy zdaniem, którym z powodzeniem można by taki artykuł rozpocząć: Na spokojnym Targówku rzadziej włamują się do mieszkań niż na Żoliborzu (znowu!). A powielanie stereotypów z głębokiej komuny jest po prostu słabe.

"Raj" Pawła Althamera w Parku Bródnowskim / fot. Muzeum Sztuki Nowoczesnej

„Raj” Pawła Althamera w Parku Bródnowskim / fot. Muzeum Sztuki Nowoczesnej

36
0
Co myślisz na ten temat? Napisz swój komentarzx
()
x