Targówek znowu bez burmistrza (ale tylko na chwilę)

7
Share

Nowa koalicja zaczęła rządy w dzielnicy od wpadki. Okazało się, że w czwartek trzeba było odwołać burmistrza, żeby znowu powołać go na stanowisko.

 

Posiedzenie Rady Targówka 4.04.2013 r. /fot. targowek.info

Posiedzenie Rady Targówka 4.04.2013 r. /fot. targowek.info

Przez kilka godzin nie mieliśmy ani burmistrza ani jego zastępców. Zarząd w tym samym składzie odwołano i powołano jeszcze raz na czwartkowej sesji rady dzielnicy. Bałagan powstał z przyczyn proceduralnych. Sławomir Antonika z zastępcami wybierano trzy tygodnie temu i wtedy na kartach do głosowania zabrakło daty, a powinna tam być. Tak przynajmniej podaje  TVN Warszawa powołując się na radnego PO Jędrzeja Kunowskiego. – Były też wątpliwości dotyczące oświadczeń lustracyjnych. A dokładnie organów, do których powinny być złożone – czytamy w serwisie.

Niby to proceduralna drobnostka, ale zdarza się nie pierwszy raz. Przypomnijmy że dzielnica powołała już orkiestrę kameralną, mimo że nie miała do tego uprawnień. Wyszło na to, że słuchaliśmy muzyki Elsnera na nielegalu.

Przypomnijmy jednak zamieszanie ze zmianą burmistrza. Grzegorza Zawistowskiego chcieli odwołać młodzi radni PO. Partia nawet się zgodziła, ale chciała wstawić na jego miejsce kandydata z Ursynowa, Tomasza Mencinę. Sytuację wykorzystał koalicjant ze Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno i razem z PiS i radnymi niezależnymi stworzyli własną koalicję.

Zakulisowe szczegóły  tych roszad podaje w najnowszym numerze Gazety Zacisze przewodniczący rady Zbigniew Poczesny – wybrany głosami wyborców Platformy, teraz nieformalny lider radnych niezależnych i koalicjant PiS. Według niego konflikt między starymi i młodymi działaczami PO zaczął się dwa lata temu, gdy grupa młodych zgłosiła się do dyrektor Dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej i domagała się zatrudnienia znajomych. Dyrektor nie uległa i powiadomiła burmistrza Zawistowskiego. Ten poszedł do prokuratury, ale tam sprawę umorzono.

Drugi przypadek ostrego sporu, to doniesienie z Urzędu Skarbowego, że trzy radne PO wpisały w zeznaniach majątkowych złe adresy zamieszkania i zameldowania. To też złamanie przepisów, w tym przypadku prokurator wszczął postępowanie, ale potem także je umorzył. Tak przynajmniej wynika z wersji przewodniczącego Poczesnego.

A my się dziwimy, że w parku jest nieposprzątane…

7
0
Co myślisz na ten temat? Napisz swój komentarzx