Stacje kolejowe w naszej dzielnicy: dostępność bliska zeru | | targowek.info

Stacje kolejowe w naszej dzielnicy: dostępność bliska zeru

To co my wiemy od dawna, teraz oficjalnie potwierdził raport stowarzyszenia SISKOM.

Opublikowany na początku maja raport Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji (SISKOM) ma mało zachęcający tytuł – „Dostępność warszawskich stacji i przystanków kolejowych” – ale treść jasną i klarowną: większość obiektów kolejowych w Warszawie jest bardzo trudno dostępna dla osób niepełnosprawnych, ale też np. rowerzystów albo matek z wózkami dziecięcymi. Zaś w dzielnicy Targówek – wszystkie.

fot. Raport SISKOM
fot. raport SISKOM

 

Oto, co SISKOM zauważył na naszych dwóch przystankach, obu znajdujących się na skraju Bródna – Warszawa Praga i Warszawa Toruńska:

* obie stacje są niedostępne dla osób z niepełnosprawnością ruchową (schody, zepsute windy)
* na obu stacjach całkowity brak znaczeń dla osób niewidomych bądź słabowidzących
* PKP Praga – niedawno wyremontowana kładka nad torami nie posiada żadnych ułatwień w dostępie
* PKP Toruńska – niesprawność windy wynika nie z wandalizmu, ale z powodu przebudowy przebiegającego nad przystankiem wiaduktu, o czym nikt nie informuje podróżnych (poza kartkami przyklejonymi na drzwiach).
* PKP Toruńska – jedynie prymitywny papierowy rozkład jazdy pociągów SKM

Jak widać, niewesoły raport SISKOM jest zbieżny z naszymi obserwacjami sprzed niemal roku, co tylko potwierdza, że PKP są zupełnie niezainteresowane sytuacją na swoich obiektach i nie mają zamiaru niczego poprawiać.

siskom_stacje2
fot. raport SISKOM

Cały raport, który powstał w ramach projektu Warszawska Mapa Barier, znajdziecie pod tym linkiem (plik pdf, 6 mb).

Na pocieszenie, niedługo stan przystanków kolejowych w naszej dzielnicy znacząco się polepszy. Nie, stacje Praga i Toruńska nie będą wyremontowane – ale już wkrótce zostanie uruchomiony nowiutki, nowoczesny (i wybudowany za prywatne pieniądze, nie PKP) przystanek Zacisze-Wilno.

6 komentarzy na temat “Stacje kolejowe w naszej dzielnicy: dostępność bliska zeru

  • 20 maja 2013 o godz. 10:29

    W naszej dzielnicy jest wiele uciążliwości. W Lasku Bródnowskim, na obszarze kilku hektarów, w pobliżu tzw. starej zwałki i ogródków działkowych śmierdzi McDonaldową frytkarnią. Po to mamy ten lasek, aby wdychać świeże powietrze a nie smrody. Władzom przeszkadza, że jakiś działkowicz raz w roku pali liście. Nie przeszkadza natomiast, że ćwierć lasu jest zasmrodzona chemikaliami fast foodów. Gdzie to można zgłosić?

  • 20 maja 2013 o godz. 10:57

    Możesz pisać na Berdyczów.

  • 20 maja 2013 o godz. 11:24

    Na Targówku trawa po kolana, nikt nie zamierza kosić!!!!! szok. Czekają aż będzie po pas. szkoda słów.

  • 20 maja 2013 o godz. 16:10

    Na pocieszenie choc watpliwe, dodam, ze na stacji o bodajze najwiekszej ilosci pasazerow w Polsce, z pompa zmodernizowanym przed pilkokopaniem 2012 – tak chodzi o Warszawe Wschodnia… tez nie ma ulatwien… Nawet prostego faceta z kielnia nie wyslali.

    Nie wiem jak Wy, ale jak dla mnie Zielone Mazowsze i inni pseudoekolodzy zamiast blokowac budowe bezpiecznych drog i wymyslac bzdury w rodzaju swiatel pod trasa Torunska, powinni pojsc z kielniami/cementem i dobudowac w dobe podjazdy aby osmieszyc PKP…

  • 20 maja 2013 o godz. 22:54

    Potwierdzam syf kila i mogila . bylem tam dzisuaj z dzieckiem i wozkiem.Pkp Praga. podjazd przy schodach nie dziala, winda dziala owszem ale drzwi po zjechaniu sie nie otwieraja. generalnie dziki wschód , barbaria i szczalnia

  • 21 maja 2013 o godz. 08:18

    Nie ma się co dziwić, ja na super wyremontowanej Warszawie Wschodniej na żadnych schodach na peron nie ma najmniejszego podjazdu… mamy z pociechami w wózkach, niepełnosprawni na wózkach, rowerzyści oraz osoby podróżujące z ciut większym bagażem nawet nie mają szans aby dostać się na górę!!!!! To czego wymagacie od takich małych stacyjek jak PKP Toruńska czy Praga??? Raz tylko wysiadałam z pociągu z rowerem na PKP Praga, to była moja największa trauma życiowa i musiałam całe juki bagażowe rozpakować (bo wszystko razem było za ciężkie), wziąść rower na plecy, znieść rower po schodach z peronu i później wnieść go ponownie na górę (bo winda nie działała). TRAGEDIA!!!!! A mamy z dziećmi i niepełnosprawni niech lepiej nie wysiadają na takich stacjach – dla włąsnego dobra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.