Parkowanie na Kondratowicza [LIST] | | targowek.info

Parkowanie na Kondratowicza [LIST]

Nasz czytelnik podesłał nam zdjęcie zrobione na przystanku autobusowym przy Szpitalu Bródnowskim oraz fragment kodeksu drogowego i dwa pytania, na które nie znamy odpowiedzi…

Zdjęcie0194
fot. czytelnik targowek.info

„Art. 49.
1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
(…) 9) w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką – na całej jej długości,
10) w odległości mniejszej niż 15 m od punktów krańcowych wysepki, jeżeli jezdnia z prawej jej strony ma tylko jeden pas ruchu,

Krótkie dwa pytania:
* skąd ci ludzie mają prawko?
* dlaczego Straż Miejska nie widzi problemu?”

 

Jeśli ktoś zna odpowiedź na powyższe pytania naszego czytelnika, niech napisze w komentarzach teraz lub zamilknie na wieki…

18 komentarzy na temat “Parkowanie na Kondratowicza [LIST]

  • 1 lipca 2013 o godz. 11:03

    Straż wiejska jest zajęta ściganiem sprzedających truskawki, nie mają czasu teraz na inne sprawy

  • 1 lipca 2013 o godz. 11:08

    dokładnie :) Ścigają przestępców na rowerach . Ale co do truskawek to nie jest zabawne, bo oni serio rozkładaja się gdzie popadnie. Miejsc do parkowania nie ma, wiec sie kierowcom tez nie dziwie :/

  • 1 lipca 2013 o godz. 11:09

    dlaczego Straż Miejska nie widzi problemu?

    Odpowiedź:
    1) W straży miejskiej pracują degeneracji odrzucenie przez los. Lizusy i osoby, dla których ważniejsze jest spisanie chłopaka z piwem niż 4 bandytów rozwalających przystanek

    2) KASA KASA KASa, tam gdzie kasa tam maja byc straznicy.

    ZLIKWIDOWAĆ TYCH IDIOTÓW!!!!!!!!! SM WON

  • 1 lipca 2013 o godz. 11:20

    Parkuja tam bo szkoda im 4zl/h za parking pod szpitalem

  • 1 lipca 2013 o godz. 14:32

    Straż zainterweniuje, to zaraz będzie lament, że czepiają się właścicieli nikomu nie przeszkadzających aut. No bo w czym te auta przeszkadzają? Jeżeli osobom wysiadającym z autobusu, to proszę się nie krępować je trochę „obstukać” przeciskając się pomiędzy nimi.

  • 1 lipca 2013 o godz. 14:57

    do Praktyczny: tatuś pracuje W SM?

  • 1 lipca 2013 o godz. 16:11

    Wreszcie skoncza z DYKTATEM ROWERZYSTOW(!) ***

    Taka uwaga do piratow drogowych na rowerach(bo kazdy jezdzacy samochodem o tym pamieta) – na chodniku PIESZY ma pierwszenstwo, a jak ktos pluje na parkowanie aut, na szerokich chodnikach, gdzie mozna spokojnie przejsc nawet grupa, to przypominam piratom rowerowym, ze przed przejechaniem przez skrzyzowanie z chodnika maja obowiazek zejsc z roweru…

  • 1 lipca 2013 o godz. 17:19

    Etefrgve, wylecz hemoroidy, przestaniesz mieć kompleksy i zdołasz wsiąść na rower, kaleko motoryzacyjna.

  • 1 lipca 2013 o godz. 17:54

    Podobna samowolka panuje po drugiej stronie Kondratowicza , stoją słupki zagradzające wjazd na chodnik, ale matoły w swych samochodzikach znalazły na nie sposób, omijają , zapierd…..ąc po trawnikach i rozjeżdżając je. To tak mniej więcej od Chodeckiej do pawilonów. Dalej – przy pawilonach aż do Łabiszyńskiej to już kompletny kretynizm kierowców – z chodnika zrobili parking, jeżdżą po chodnikach, nie zważając na pieszych. Może wreszcie beton z ratusza weźmie się za tą samowolkę ????

  • 1 lipca 2013 o godz. 17:58

    Beton zajmuje sie czyms innym! zostaw ich w spokoju. W zeszłym miesiacu pensja sie nie zgadzała! TEraz zwołuja narade jak to możliwe :) Gdzie słoikarze broniący kierowców?

  • 1 lipca 2013 o godz. 21:31

    Hemoroidy to moga leczyc co najwyzej cyklisci „CYCLE POWER”, bo siedzienie w samochodzie jest wygodniejsze…

    W zagwiazdkowanej czesci postu mieliscie odpowiedz na pytanie z artykulu dlaczego SM nie interweniuje w sprawie parkowania(bo samochody tam nie utrudniaja ruchu), a problem polega na tym, ze pazerny(bo jest utrzymywany i tak z pieniedzy „klientow”) szpital zada oplat za parking, a tam nie ma gdzie zaparkowac. Tymczasem parkingi dla rowerow(Veturilo) ustawia sie w sposob zaklocajacy mir domowy i utrudniajacy zycie mieszkancom. Podobnie jak w przypadku tego parkingu zbudowanego i utrzymywanego za pieniadze podatnikow nie mozna legalnie przypinac rowerow, miasto nie zbudowalo w poblizu wiekszosci z nich parkingow dla prywatnych rowerow(choc ma obowiazek chocby wobec placacych na nie podatki), a forsuje rozwiazania malo korzystne dla prywatnych posiadaczy.

    Gdyby SM interweniowala w przypadku kazdego zlamania prawa o ruchu drogowym(ktore notabene jest bardzo liberalne dla rowerzystow w Polsce) – to musialaby zaczac od wlasnie rowerzystow i pewnie by nigdy nie skonczyla.

    Po pierwsze parkuja oni nielegalnie i gorzej niz kierowcy, baa w przypadku wlasnie jednej ze stacji Veturilo zostanie ona przeniesiona i zlikwidowana bo mieszkancy skarza sie na uciazliwe halasy, zwlaszcza tych inteligentow co caly czas bawili sie dzwonkami. Jest to zlamanie kilku ustaw – o mirze domowym, o dopuszczalnym halasie, o ruchu drogowym(sygnal dzwiekowy chocby) etc.

    Ciekawe, ze mowi sie o tym iz samochod przeszkadza, a np. w Holandii to wlasnie rowery sa traktowane jako „zlo”, bo nawet darmowe parkingi podziemne dla nich nie spowodowaly, ze zniknely one z zagracania chodnikow.

    Juz szczytem wszystkiego sa rowerzysci ktorzy jada po drodze, gdy maja obok sciezke rowerowa(jest to ewidetne zlamanie prawa, tak samo glupie jak chodzienie pieszych po sciezkach).

  • 1 lipca 2013 o godz. 22:16

    ete… ty masz jednak okres. Ciężki. Cytat „ktore notabene jest bardzo liberalne dla rowerzystow w Polsce” O! Światowcu! Pojedź do Kopenhagi. Tam, o pewnej porze, rowerzyści hegemonizują miasto tak, że żaden taksówkarz nie odważy się jeździć ulicami nawet z prędkością 30 km/h. Każde potrącenie rowerzysty jest traktowane, bez sądu, jako wina kierującego autem.

    Cóż. Burek łańcuchowy, dla którego samochód jest jedyną wartością, nie pojmie. Dla mnie może obowiązywać CAŁKOWITY ZAKAZ wjazdu autami do centrum Warszawy w okresie letnim i ograniczony w tymże okresie w dzielnicach sąsiednich.

  • 1 lipca 2013 o godz. 23:05

    Buhaha – nie martw sie, niedlugo bedzie jak w Lodzi, gdzie studenci beda wozic Chinczykow na rikszach po glownej ulicy… Jestem ciekaw, gdzie pracujesz bo praktycznie zadna branza w Europie nie przetrwa, jak dalej bedzie sie tak myslec.

    Kopenhaga to jedno miasto, dotego panstwa ktore jest tak male i rozbite na wyspy, ze to „glowa mala”. Mimo to oni wybudowali cala siec drog, za olbrzymie pieniadze, choc zgodnie z twoimi tezami mogliby nawet powiedziec plywajcie promami albo mosty tylko dla rowerow. Øresundsbroen, za $5.7 miliarda, mowi Ci to cos „swiatowcu”?

    Jak dajesz „przyklady od czapy”, to wiedz, ze w jedynym kraju gdzie marzeniem „sredniej i niskiej klasy” jest nadal rower(jak w XIXw.) to KRL-D, a kobiety do niedawna nie mogly jezdzic na rowerach, zeby nie stwarzac zagrozenia, choc to jest jedyne panstwo na swiecie gdzie sa szerokie ulice, brak korkow i w stolicy swiatel na przejsciach drogowych…

  • 2 lipca 2013 o godz. 11:18

    Straż Miejska nie reaguje również w przypadku parkowania na zakręcie, po obu stronach wąskiej ulicy (vide: wjazd z Łodygowej w ulicę Wyspową).
    Pomijam fakt, że zostaje miejsce na tylko jeden samochód, ale za zakrętem jest przejście dla pieszych, które jest całkowicie zasłonięte.

  • 2 lipca 2013 o godz. 23:18

    ETEF-COŚTAM ….. ten to ma okazję wreszcie sobie pogadać …. anonimowo w necie, jak te wszystkie świry i zboki, bo w domu żona nie daje prawa głosu, w pracy – wiadomo- siedzi cicho, bo boi się opierdolu od szefa. Ech, niech żyje internet, raj dla wszystkich nieudaczników i zakompleksionych osobników obojga płci ;)))))))

  • 3 lipca 2013 o godz. 09:50

    Rowerzyści przesadzają, nie mają zielonego pojęcia o podstawowych regułach obowiązujących na drodze. Mam nadzieje że nie długo będzie można ich rozpierdal.. :D

  • 3 lipca 2013 o godz. 10:33

    Etef, ty chyba nigdy w Holandii nie byłeś :). Tam ruch samochodowy jest bardzo mały, za to na ścieżkach rowerowych można się zabić, jeśli chodzi się po nich tak, jak u nas, a rowerów to stoi tyle, że nie potrafiłbyś sobie tego wyobrazić. Gdyby u nas stało tyle aut, to nawet z domu byś nie wyszedł :D. Mimo wszystko kultura jeżdżenia jest u nich wyższa, bo jak nie ma ścieżki i jadą między pieszymi, to jednak uważają i nikt na mnie nie wjechał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.