Mecz podwyższonego ryzyka, bojkot kibiców GKP | | targowek.info

Mecz podwyższonego ryzyka, bojkot kibiców GKP

W sobotę na ul. Kołowej piłkarze z Targówka grają z Widzewem II Łódź. Spotkanie odbędzie się dopiero za kilka dni, ale napięcie już trwa.

fot.: GKP
Fot. GKP Targówek

Jak na razie w tym sezonie nasi III-ligowcy grają fatalnie (pięć meczy, pięć porażek, ostatnie miejsce w tabeli), ale ich mecze wciąż wzbudzają potężne emocje. Niestety, głównie pozaboiskowe.

Obecną przyczyną nerwów jest uznanie przez policję nadchodzącego spotkania GKP – Widzew II meczem podwyższonego ryzyka.

Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę że wielka część kibiców GKP równocześnie kibicuje Legii Warszawa, a „sympatycy” (tak to nazwijmy) tej drużyny od zawsze są na wojennej ścieżce z „sympatykami” piłkarzy z Łodzi. Zaś dodatkowo inni „sympatycy” Legii pokazali na co ich stać w niższych ligach, robiąc wielką zadymę podczas sierpniowego meczu Polonii Warszawa w Łomiankach…

W związku z decyzją policji władze GKP Targówek ogłosiły w poniedziałek nowe zasady organizacji spotkań podwyższonego ryzyka. Ich najważniejszym punktem jest konieczność podania imienia, nazwiska i numeru PESEL przy kupnie biletu na stadion. To z kolei bardzo nie spodobało się najzagorzalszej grupie kibiców z Targówka, którzy we wtorek ogłosili bojkot meczu z Widzewem.

Jak tłumaczą kibice w swoim oświadczeniu, nie chodzi nawet o sam fakt podawania danych, ale o to, że ich kopia ma zostać przekazana policji. Dlaczego uczciwi obywatele (bo oczywiście wszyscy za takich kibiców uważają) obawiają się przekazania swoich danych służbom pilnującym porządku i bezpieczeństwa, tego nie wyjaśniają.

Decyzja o bojkocie nie oznacza meczu przy zupełnie pustych trybunach, bo z pewnością część spokojniejszych kibiców nie będzie miała problemów z zarządzeniem policji, a może nawet z tego powodu na stadionie pojawią się osoby do tej pory omijające mecze szerokim łukiem. Jednak nie ma wątpliwości, że w sobotę na Kołowej będzie zdecydowanie ciszej niż zazwyczaj.

Co może wyjść na dobre… Biorąc pod uwagę jakie wyniki osiągnęli piłkarze GKP w tym sezonie przy pełnym kibicowskim dopingu, być może cisza i spokój na trybunach pozwolą im się lepiej skupić i wreszcie coś wygrać.

GKP Targówek Warszawa – Widzew II Łódź, 7 września 2013, stadion ul. Kołowa 18, początek meczu godz. 14:00

26 komentarzy na temat “Mecz podwyższonego ryzyka, bojkot kibiców GKP

  • 4 września 2013 o godz. 10:43

    ile kosztuje bilecik na mecz?

  • 4 września 2013 o godz. 10:48

    Na wyjeździe też jakoś nie mogą wygrać, więc chyba to nie jest wina kibiców.

  • 4 września 2013 o godz. 10:51

    do ‚pytanie’ – 7 zl normalny, 4 ulgowy

  • 4 września 2013 o godz. 11:21

    Chciałbym poznać autora artykułu, porozmawiać trochę o tym dlaczego ma takie złe zdanie o kibicach GKP i dlaczego przeszkadza autorowi „hałas” towarzyszący spotkaniom na trybunach GKP. Chciałbym również wytłumaczyć kilka realiów i faktów o piłkarskim świecie – żeby przekonać autora o tym dlaczego istnieje powiedzenie „przewaga własnego boiska” bo nie chodzi tu o trawę.

    Autorze – twoje teksty są bardzo stronnicze.

  • 4 września 2013 o godz. 11:37

    Gdy Targówek znów wygrać nie zdoła – wina kibola!

  • 4 września 2013 o godz. 12:30

    żenujący artykuł… „uczciwi obywatele (bo oczywiście wszyscy za takich kibiców uważają) ” – żenujący poziom sarkazmu…

  • 4 września 2013 o godz. 13:00

    Hehe uderz w stół a nożyce się odezwą :)

  • 4 września 2013 o godz. 15:19

    Przecież na Legii tez trzeba dawać dane, więc o co chodzi tym sympatykom? Drugie Lomianki planowali?

  • 4 września 2013 o godz. 15:44

    Jak ktoś nie widzi różnicy między III Ligą a Ekstraklasą, to powinien się poważnie nad sobą zastanowić. Tak, planowaliśmy drugie Łomianki, sami ze sobą – bo Widzew na mecz nie przyjeżdża, jak sam określił. Z racji ciągłych pytań dlaczego się boimy, cytat z fanpage’a SKTW:

    Pojawiają się pytania dlaczego boimy się podania swoich danych osobowych przed meczem z Widzewem. Nie boimy się, jesteśmy ostrożni. Najważniejszym powodem jest rzecz, która zastanawia nas od samego początku zamieszania związanego z meczem z Widzewem: Dlaczego policji nie zależy, na rozegraniu meczu bez udziału kibiców gości, a wręcz gdy klub zaproponował takie rozwiązanie, panowie w mundurach stwierdzili że nie ma takiej potrzeby? Naszym zdaniem jest to jawna prowokacja, policji zależy na zebraniu danych z jednej i drugiej strony (goście również musieliby wysłać listę wyjazdową), doprowadzeniu do awantury a potem „bohaterskim” zatrzymaniu „sprawców”. To jest główny powód, dla którego na sobotni mecz z Widzewem nie idziemy, nie dajemy się sprowokować i nie dajemy pożywki lokalnym pismakom.

  • 4 września 2013 o godz. 17:29

    Artykuł pachnie Gazetą Wybiórczą

  • 4 września 2013 o godz. 18:27

    Hmm – a po co wymagac PESEL, imie i nazwisko? Nie wystarcza kamery policyjnych furgonetek ktore zjada sie na mecz? Zreszta kazdy musi dostarczyc by dostac dowod zdjecie ktore latwo moga systemem komputerowym rozpoznac, jak nie osobiscie przejrzec, wiec latwo moga wylapac fanatykow. Moze ludzie sie obawiaja bo ostatnio zaciagano kredyty(w mediach nieco wrze) na cudze dane.

    Poza tym choc wole koszykowke, to jak ogladalem materialy z tych „wypraw i*” do Lomianek to nie bylo tam az tak dramatycznie – zreszta na takich jest sposob – wystarczy wyslac kilka tysiecy policjantow czy wojskowych i tyle – sama policja ma chyba ze 100 tysiecy ludzi podobnie jak wojsko wiec to nie jest niemozliwe.

  • 4 września 2013 o godz. 18:35

    Poza tym tak historycznie biorac to w Polsce obowiazkowe dowody osobiste wprowadzili nazisci, by ulatwic sobie kontrole spoleczenstwa, a potem PRL to kontynuowal. PESEL jest natomiast spadkobierca systemu magister ktory mial sluzyc do numeracji i oznaczania wyksztalconych(a wiec potencjalnie bardziej niebezpiecznych dla wladzy ludowej absolwentow), ktory rozszerzono na caly kraj.

    W UK(oraz wielu krajach) nie ma czegos takiego jak dowod osobisty i jakos zyja…

    Zreszta ta dyscyplina sportowa to troche dziwna obecnie jest – gdzies czytalem, ze 100 lat temu pilkarze zarabiali jakies 100 funtow, a wielkich bojek i*(bo nie kibicow, kibic przychodzi na widowisko a nie wspolczesny ostry buhurt) nie bylo i byl to zdecydowanie spokojniejszy sport.

  • 4 września 2013 o godz. 18:49

    Piłka nożna dla kibiców!!! Tyle w temacie

  • 4 września 2013 o godz. 19:35

    Omega 2:0 GKP! 6 porażka z rzędu. Trenera Krzywickiego nie powinno się zwalniać! O nie, nie! Jego trzeba wyp… DYSCYPLINARNIE! (Cytując Jana Tomaszewskiego). Co z niego za trener jak nie ma odwagi samemu odejść. Miała być walka o awans a jest ostatnie miejsce w lidze z bilansem bramkowym 3-17. Czy ten blamaz z Żyrardowem nic nie pokazał zarządowi GKP? Czym oni usprawiedliwiają tak straszną grę drużyny?!!

  • 4 września 2013 o godz. 21:29

    BĘDZIE TO CO W ŁOMIANKACH! WOJNA!!!!!!!!!!!

  • 4 września 2013 o godz. 22:03

    Wina kibiców

  • 4 września 2013 o godz. 22:56

    Szkoda, zapowiadał się super mecz, oprawa na 60-lecie klubu, ale przecież policja ma „monopol na wszystko”, więc cyrki od Okręgówki się zaczynają!
    Wy pójdziecie, my zostaniemy… Piłka nożna bez policji!

  • 4 września 2013 o godz. 23:03

    Daniel: a niby dlaczego kibice nie mają się bić sami ze sobą? Przecież w regulaminie żylet jeszcze niedawno było napisane, że za nieśpiewanie dostaje się „z liścia” od innego kibica. Ja się nie dziwię, ze chcą was spisywać, a lemingi boją się chodzić na stadiony.

    XYZ: To nie policja przenosi „cyrki” do okręgówki, tylko kibice (wiem nie wszyscy, tylko mniejsza ich część) przenieśli cyrki do Łomianek. Dzięki takim ja ci gieroje zastraszający nastoletnich piłkarzy Polonii, traktują was wszystkich jak grupę podwyższonego ryzyka. Zróbcie z tymi palantami porządek, to i was ludzie zaczną szanować.

    Tylko że nikt z was nie chce zrobić tam porządku. I tyle w temacie.

  • 5 września 2013 o godz. 09:55

    do lokówka; chłopie, przejdz sie na chociaż 1 mecz i stul japkę

  • 5 września 2013 o godz. 16:09

    Lokówka: ***********

    Co mają Łomianki do Targówka? Tam grała Polonia z KSem Łomianki, tutaj gra Targówek z Widzewem II. Zasłaniacie się cały czas jednym przypadkiem – podajcie przykład awantury przy Kołowej 18?

  • 5 września 2013 o godz. 22:49

    Cóż. Jestem tzw. normalnym kibicem, ale swoich danych osobowych z okazji tego typu imprezy policji NIGDY NIE PODAM. Powód? Jakiś łobuz coś zmaluje w dzielnicy i pierwsza rzecz policja przyjdzie do mnie, zacznie wypytywać moją rodzinę… Po prostu najpierw sprawdzają swoją bazę danych a ja będę musiał się tłumaczyć i udowadniać swoją niewinność.

  • 6 września 2013 o godz. 18:38

    Tylko ten co nie ma niczego na sumieniu poda dane. Obawy o nieuczciwe działanie policji są bezzasadne. Aha. Nikt po tych, którzy się uniosa honorem na meczu płakać nie będzie.

  • 6 września 2013 o godz. 18:45

    Do „PREZESGKP”

    Nie wiedziałem że Policja już przejęła zarząd GKP i nawet ma prezesa. Bo twoja wypowiedź sugeruje że prędzej niż w GKP zatrudniony jesteś na Motyckiej lub Chodeckiej. Wara od naszych danych osobowych!

  • 6 września 2013 o godz. 19:00

    @PREZESGKP – jesli tak Pan mysli o kibicach, zwlaszcza w niskich ligach, gdzie niezaleznie od dyscypliny kazdy kibic jest na wage zlota to juz wiem dlaczego macie problemy i niedlugo go pewnie zaoraja… Plusem moze bedzie to, ze jak zrobia tam nowe blokowisko czy centrum handlowe to moze powstanie hala do koszykowki, bo niektore supermarkety juz robia chocby wlasne boiska, a nie bedziecie wydawac moich pieniedzy z podatkow na takie wypowiedzi :-)

    Znajomy mial racje mowiac, nie dziwie sie, ze Ty masz w 4 literach futbol, bo to co sie tam dzieje z wladzami…

    Podobno sprzedaliscie 40 biletow i bedzie mieli 40 ochroniarzy ;-), zabawne.

    Dla odmiany dodam, ze na meczach koszykowki o takich sytuacjach w zyciu nie slyszalem, a mecze podwyzszonego ryzyka sa ciagle, bo czesto kibic(ktory nie podal o zgrozo PESELu przy wejsciu, bo nikt go nie pytal) Legii i lokalnej druzyny siedzi obok „Polonisty”, a czasem wrecz zdarza sie tak, ze na zmiane lub rownoczesnie krzycza przy lepszych akcjach…

    Poza tym, ze ten lokalny serial wciaga mnie na pewno bardziej niz „Moda na sukces” :-), to proponuje zeby pan prezes zgodnie „ze sluszna linia wladz” – jak za PRLu, gdy ciagle kontrolowano Bliklego i facet prawie zawalu dostal, niech bedzie sprawdzany przez rozne sluzby i urzedy, np. taki nalot co kilka dni. W koncu uczciwy nie ma sie czego obawiac :-) …

  • 7 września 2013 o godz. 00:13

    Ta wypowiedź nie ma absolutnie nic wspólnego z Prezesem GKP ;) z Prezesem jesteśmy w stałym kontakcie i jest pełen zrozumienia dla naszej decyzji. Jutro balonik pęknie i dzień będzie wspaniały ;)

  • 7 września 2013 o godz. 13:38

    Ja (Jako 14-sto letnie dziecko) Chciałem pójść na mecz, pokibicować – poczuć atmosferę prawdziwej gry, ale no NIE DA SIĘ po prostu. To, co Polska policja odpier***, to jest poezja. Kopia danych dla nich – jak śmiesznie… Nie idziemy na mecz, będzie jeszcze wiele nie „PODWYŻSZONEGO RYZYKA”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.