Pijany kierowca skosił latarnię na Zaciszu | | targowek.info

Pijany kierowca skosił latarnię na Zaciszu

Jeśli ktoś zastanawia się, po co jest straż miejska, to właśnie po to, żeby takiemu cwaniakowi jazda po pijaku nie uszła na sucho. 

 

O godz. 1.35 w nocy z soboty na niedzielę strażnicy miejscy jadący ul. Codzienną zwrócili uwagę na samochód… pod którym znajdowała się przewrócona latarnia. Kierowca stał obok auta i zastanawiał się, co robić.

Strażnikom opowiedział, że wpadł w poślizg i uderzył w latarnię. Zaznaczył, że wezwał już na miejsce policję i że nie potrzebuje pomocy lekarza. Strażnicy sprawdzili, czy rzeczywiście policja wie o wypadku. Okazało się, że kierowca chciał być taki sprytny i okłamał strażników. Policjanci oczywiście nic nie wiedzieli o rozwaleniu latarni.

Strażnicy wezwali więc kolegów w niebieskich mundurach i służby drogowe. W trakcie czekania na ich przyjazd kierowca próbował po prostu uciec. Wszystko wyjaśniło się po zbadaniu go alkomatem. Miał ok. 0.35 promila w wydychanym powietrzu. Teraz odpowie za jazdę po pijanemu.

5 komentarzy na temat “Pijany kierowca skosił latarnię na Zaciszu

  • 29 grudnia 2013 o godz. 17:46

    Janek!!! Wstydziłbyś się.

  • 29 grudnia 2013 o godz. 20:21

    Wstyd!Dlaczego nikt nie sprzątnął miejsca wypadku?Tafla 20m rozbitego szkła na chodniku przez cały dzień.Czy miejskie służby mają wolne w niedzielę?A może nikt ich nie powiadomił?

  • 30 grudnia 2013 o godz. 12:27

    nie ma kasy pewnie. ale na kolejny durny skwerek są miliony

  • 2 stycznia 2014 o godz. 10:40

    oj tam, oj tam – każdemu przecież zdarza się przejechanie się czasami po kielichu.. ludzie bądzcie ludźmi!

  • 2 stycznia 2014 o godz. 19:48

    Na co jest straż miejska? na nic! artykuł sponsorowany? przecież patrol, który widzi wypadek, powinien sprawdzić trzeźwość kierowców. to ich psi obowiązek. żadna zasługa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.