Ile dzikich kotów żyje w naszej dzielnicy? | | targowek.info

Ile dzikich kotów żyje w naszej dzielnicy?

Urzędnicy dokładnie je policzyli, a teraz dokarmiają.

Wg najświeższych informacji targówkowskiego Wydziału Ochrony Środowiska aktualnie na Bródnie, Targówku i Zaciszu mieszka ponad 2700 dziko żyjących kotów, które są dokarmiane przez cały rok.

Zwierzakami opiekuje się około 200 zarejestrowanych wolontariuszy, posiadających własne rejony, w których dokarmiają swoich podopiecznych. Zakupem żywności dla zwierząt zajmuje się stołeczne Biuro Ochrony Środowiska.

Na początku 2014 roku prezydent Hanna Gronkiewicz–Waltz wystosowała apel do zarządców budynków, administratorów nieruchomości i wszystkich mieszkańców Warszawy o pomoc wolno żyjącym kotom – szczególnie w okresie zimowym, poprzez m.in. otwieranie okienek piwnicznych.

Czy posłuchaliście apelu pani prezydent?

kot
Kot na Targówku /fot. archiwum targowek.info

15 komentarzy na temat “Ile dzikich kotów żyje w naszej dzielnicy?

  • 5 lutego 2014 o godz. 11:03

    na Targówku przy ul. Złotopolskiej jest jedna pani która aż przesadnie dba o koty ;) wpuszcza je do bloku, do piwnicy gdzie się one załatwiają. nie da sie wejść do bloku!

  • 5 lutego 2014 o godz. 11:07

    To fajnie że mamy takie dobre serduszka ale przyda się redukcja tego zakocienia rejonu. Może jeszcze by zasponsorowali sterylizację/kastrację kotków bo inaczej będzie ich tak dużo że w końcu wybuchnie jakaś epidemia.

  • 5 lutego 2014 o godz. 13:36

    Brawo! To dobrze, że kotki są pod opieką.

  • 5 lutego 2014 o godz. 15:01

    Super artykul, wiecej takich! :) Brawo dla Targówka.

  • 5 lutego 2014 o godz. 16:18

    Epidemia to wybuchnie jak nie będzie komu łowić myszy i szczurów.

  • 5 lutego 2014 o godz. 16:28

    Jak by to powiedział Frak Drebin ” tylu bezdomnych nie ma w co się ubrać…..” ;-)

  • 5 lutego 2014 o godz. 16:31

    Koty łowią, maja instynkt. Choć niekoniecznie zjadają. Czasem zostawiają uduszone.

  • 5 lutego 2014 o godz. 16:55

    A co z psami…

  • 5 lutego 2014 o godz. 20:37

    XXX dokładnie. Biegam po Targówku i niestety, koty nie są dla mnie zagrożeniem w przeciwieństwie do pupilków najczęściej starszych pań. Nie mówiąc już o rasach ogólnie uznanych za niebezpieczne latających luzem bez kagańców ani nawet obroży. Dlatego zawsze gaz mam w kieszeni…

  • 6 lutego 2014 o godz. 07:43

    do Nowa:
    Kot w stodole, pies w budzie, skoro takie masz wsiowe poglądy, to w takim razie wsiocho wracaj do wsiowego gnoju.

  • 6 lutego 2014 o godz. 07:53

    Jakie wynagrodzenie dostal kot ze zdjecia za pozowanie?

  • 6 lutego 2014 o godz. 08:38

    miau, miau, miau, miiaaauu, miaaaaauuu, miaauuuuuuu!

  • 7 lutego 2014 o godz. 07:14

    kiedys to i satanisci z kotami robili pozadek…a teraz? z naszych kieszeni i koty kradna.

  • 10 lutego 2014 o godz. 08:38

    Muszę przyznać, że z artykułu wyłania się wręcz idylliczny obraz jak dzielnica zajmuję się wolno żyjącymi kotami na Targówku, szkoda że niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością. Na budki dla kotów nie ma miejsca, a na dokarmianie dają jakiś syf w śmiesznych ilościach. Większość kosztów karmienia kotów pokrywają wolontariusze z własnych pieniędzy, więc nie ma co skamleć że koty co poniektórych tu okradają.

  • 15 lutego 2014 o godz. 18:06

    Co za bzdury! Urząd udaje, że jest taki dobry i wspaniały, a prawda jest taka, że ma gdzieś wolno żyjące koty. Na Targówku Fabrycznym jest pełno kotów, nikt się nimi nie interesuje, żaden Urząd nie daje dla nich jedzenia i nie ma komu ich wysterylizować! W tamtym roku było 5 kotów, dwoma zaopiekowało się 2 mieszkańców, a 3 nadal wałęsają się po podwórkach. Tylko patrzeć, jak za chwile będzie ich drugie tyle. Takie kłamstwa władzy są skandaliczne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.