Biedronka się pali, ale pracuje dalej | | targowek.info

Biedronka się pali, ale pracuje dalej

W piątek wieczorem częściowo spłonęła, lecz w weekend „Biedronka” na Zaciszu była już normalnie otwarta.

strazacy w akcji
Pożar „Biedronki” na ul. Fersta /fot. JRG 15/Straż Pożarna

Pożar w żółtym markecie przy skrzyżowaniu ul. Fersta i Tużyckiej wybuchł w piątek po godz. 17-stej. Początkowo ogień pojawił się w śmietniku przylegającym do tyłu sklepu i nie wydawał się zbyt groźny. Ale gdy na miejsce przyjechał pierwszy wóz strażacki, płomienie przeskakiwały już z śmietnika na ścianę i dach „Biedronki”. Widząc to strażacy wezwali posiłki, a klienci i pracownicy supermarketu zostali ewakuowani.

Gaszenie pożaru zajęło 1,5 godziny, w akcji wzięło udział łącznie 14 strażaków. Część metalowej konstrukcji na ścianie sklepu została rozebrana. Na razie straż pożarna nie wypowiada się co do przyczyny wybuchu ognia.

Choć piątkowy pożar „Biedronki” na ul. Fersta wyglądał groźnie, jego skutki nie okazały się takie wielkie. Sklep był zamknięty tylko przez kilka godzin. W weekend działał już praktycznie normalnie. Pogorzeliska z tyłu supermaketu pilnowali ochroniarze, zaś od frontu trwał handel jak gdyby nigdy nic.

Ogień w „Biedronce” gasiło 14 strażaków

 

Strażacy musieli rozebrać część elewacji sklepu
Spalone resztki pozostałe po pożarze

Wszystkie zdjęcia JRG 15/Straż Pożarna

W którym sklepie najchętniej robisz duże zakupy?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

12 komentarzy na temat “Biedronka się pali, ale pracuje dalej

  • 3 lutego 2014 o godz. 07:41

    Biedronki to w tej chwili jednak jedne z lepszych tańszych sklepów, w których wprzeciwieństwie do drogiego np tesco nie unoszą nie przykre zapachy …

  • 3 lutego 2014 o godz. 10:33

    Biedronka jest droga,opakowania niby powiększone, ale zawartość droższa niż w innych hipermarketach,towary robione dla biedronki są kiepskiej jakości,ograniczony wybór,jednym słowem:to dyskont dla ekip budowlanych,ograniczonych umysłowo intelektualistów,przybyszów zza wschodniej granicy

  • 3 lutego 2014 o godz. 10:40

    W żabce sprzedali mi zapalniczkę za 3.45, która pali raz na 100 przyciśnięć, dno, złodziejstwo, przepłacanie!

  • 3 lutego 2014 o godz. 11:00

    Czy był ktoś na dniach otwartych OSIEDLA WILNO i kupił jedno z trzech mieszkań po specjalnie obniżonej cenie,które przygotował developer?

  • 3 lutego 2014 o godz. 13:13

    spalić wszystko

  • 3 lutego 2014 o godz. 17:19

    Pewnie CZARNUCHY, które tam się tam non-stop kręcą, podpaliły biedronkę, łachudry.

  • 3 lutego 2014 o godz. 17:20

    Lilly słoiku spadaj skąd przyjechałeś

  • 3 lutego 2014 o godz. 19:48

    Pewnie kierownictwo sklepu kazało spalić przeterminowane o dzień towary, żeby nie oddawać biednym, bo za to rząd rudego nieroba przywala podatek

  • 4 lutego 2014 o godz. 10:11

    BIEDA-Donka? Czy to o ten sklep chodziło?

  • 9 lutego 2014 o godz. 08:36

    Większość sklepów sprzedaje żywnośc o bardzo złej jakości. Winni są głównie producenci, którzy w pogoni za zyskiem zatracili całkowicie zdrowy rozsądek. W trakcie przetwarzania surowców usuwa się z nich cukier (bo tuczy), tłuszcz (podobnie), a wpycha się wodę, słodziki i inne chemiczne polepszacze, barwniki i konserwanty. Do tego góra glutaminianu (niech konsumentowi będzie smaczniej) i jest OK. Oczywiście cena takiego produktu będzie o niebo niższa. Kliełbaska z MOM-u, w której woda i białko sojowe stanowi 70% masy produktu jest sprzedawana za 10 zł, a wyrób seropodobny zrobiony z tłuszczu roślinnego z dodatkiem annato i koszenili aż się prosi o kupno za promocyjną cenę 12 zł. Jeszcze posmarujemy kromkę „pseudo” chlebla za 1,70 przy pomocy mixełka (gdzie zawartość tłuszczu mlecznego wynosi na otarcie łez aż 20%) i gotowe. Mamy pyszne i co ważne TANIE jedzenie. Ale ile później wydamy na lekarzy, to tajemnica, ważne, że kupujemy TANIO. Ludzie włączcie zdrowy rozsądek i CZYTAJCIE ETYKIETY PRODUKTÓW!!!!!!

  • 9 lutego 2014 o godz. 10:31

    woda skażona,gleba zatruta,powietrze zagazowane metanem,Ewelina uświadom to sobie i nic nie jedz!!!!! blondynko,zdrowego rozsądku brak u ciebie

  • 9 lutego 2014 o godz. 21:56

    Nie tak ostro, a co do rzeczywistości to nie jestem blondynką. A przy kupowaniu kieruję się zdrowym rozsądkiem i tobie też tak radzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.