Gdzie najchętniej biegamy po Targówku? [MAPA] | | targowek.info

Gdzie najchętniej biegamy po Targówku? [MAPA]

Takiej mapy dzielnicy jeszcze nie było – zaznaczono na niej najchętniej wybierane trasy biegowe. Niektóre zaskakują. 

 

Czarne linie poniżej, to najpopularniejsze trasy wybierane przez biegaczy w Warszawie. Przynajmniej tych używających aplikacji Endomondo, ale to jeden z najpopularniejszych automatycznych trenerów na smartfony. Internauta prowadzący stronę barsukov.net ściągnął trasy zaznaczane w Endomondo i naniósł je na mapy miast.

W Warszawie wygląda na to, że lepsze warunki do biegania są po lewej stronie Wisły. Skarpa Wiślana, Pole Mokotowskiej, Las Bielański są gęsto pokryte czarnymi liniami.

Za to w prawobrzeżnej części miasta można  powiedzieć, że  nasza dzielnica jest biegową potęgą. Wprawdzie wyraźnie zaznaczona jest pętla wokół Parku Skaryszewskiego, ale oprócz niej najwięcej biegaczy jest właśnie u nas.

źródło: barsukov.net/
źródło: barsukov.net/

 

Na Targówku najwięcej tras biegnie przez Las Bródnowski, ale zaskakująco dużo osób biega też wokół cmentarza Bródnowskiego i Żydowskiego. Dużo czarnych linii jest też na Zaciszu, ale tylko po zachodniej stronie Radzymińskiej. Są nawet śmiałkowie, którzy biegają wzdłuż Łodygowej, choć jak wiadomo nie ma tam nawet chodnika.

rrr
źródło: barsukov.net

 

 

16 komentarzy na temat “Gdzie najchętniej biegamy po Targówku? [MAPA]

  • 15 lutego 2014 o godz. 13:37

    No w końcu coś konkretnego. Dla biegających bez smartfona polecam stronę:***
    Co do samych tras, to biegam zawsze około 21, więc las odpada, ale cenię sobie swoje zaciszańskie ulice o tej godzinie. Wiosna coraz bliżej, więc nawet mimo późnej pory można spotkać innych zwolenników aktywności.

  • 15 lutego 2014 o godz. 23:24

    Trochę słaba ta mapka, ponieważ bardzo dużo ludzi biega Handlową i Ossowskiego wokół skweru Wiecha, a tu nie ma po tej trasie nawet śladu… Pozdrowienia dla biegaczy z tych okolic :)

  • 16 lutego 2014 o godz. 10:39

    a ja nie ulegam chwilowym modom,nie mam biegunki,to nie biegam

  • 16 lutego 2014 o godz. 11:31

    nie rozumie po co biegaciiiie. po warszawie powinno się poruszać tylko samochodem. wszystko inne to obciach.

  • 16 lutego 2014 o godz. 15:47

    Biegajcie, biegajcie niedługo otwieramy kolejną prywatną klinikę ortopedyczną i liczymy na biegaczy. Odkąd pojawiła się moda na bieganie ilość zabiegów na kolana wzrosła kilkukrotnie. Okazjonalnie to owszem, można sobie pobiegać, ale większość osób po prostu przegina. Nawkładano im do głów, że bieganie to samo zdrowie. Otóż niekoniecznie moi drodzy.

  • 16 lutego 2014 o godz. 19:55

    Do MARWASK: Żart na temat „smartfonowo-facebookowych” e-biegaczy mówiący, że kto nie publikuje wyników z Endomondo tak naprawdę nie biega, nabiera realnego wymiaru. Kolego! widocznie tam (obwodnica) biegają ludzie bez wsparcia najnowszej technologii i komunikatów ze smartfona: „wdech – wydech, wdech – wydech…”

  • 17 lutego 2014 o godz. 11:05

    Ja biegam po ulicach Zacisza. Od ul. Jórskiego, Gilarską , Św. Wincentego, Kondratowicza, Młodzieńczą, Radzyminską..35″ całośc – Duża Pętla.

  • 17 lutego 2014 o godz. 11:23

    zaczynam od pola, biegne wzdluz cmentarza do szpitala brodnowskieog, potem przy urzedzie i przez zacisze

  • 17 lutego 2014 o godz. 13:18

    A ja biegam po Atrium Targówek, potem na Zielony Park Handlowy, następnie wokół skwerku GC, na górę ratusza i z na dół, okrążam domek herbaciany, jak mało, to sprintem przez wszystkie dyskonty i biedronki na TGK.

  • 17 lutego 2014 o godz. 13:29

    widzę po tych ścieżkach że chyba miałem duży udział w ich „wydeptywaniu”. dużo się pokrywa no i korzystam z endo więc by się zgadzało. :)

  • 17 lutego 2014 o godz. 13:46

    aaa no i jako że robię to regularnie już od kilku lat to prawdopodobieństwo że to moje tym większe :) a tak przy okazji do wszystkich marudzących grubasów – zgadzam się, że bieganie nie jest dla każdego. sport ogolnie wymaga dużo samodyscypliny, regularności, podstawowej wiedzy w temacie, powściągliwości, takiej zwykłej mądrości która pozwoli słuchać swojego organizmu i nie zrobić sobie krzywdy. te cechy jak to w życiu – rzadkie są raczej i stąd wszędzie te negatywne opinie. uśmiecham się zawsze jak widzę te miny albo drwiące uśmiechy. prawda jest taka że to zazdrość jest głównym motorem napędowym takiego hejterstwa. krytykują ci którzy probowali ale się nie udało. dlaczego się nie udało? patrz wyżej …

  • 18 lutego 2014 o godz. 12:26

    Bla bla bla, można uprawiać inne sporty, jest rower, marsze, a właśnie bieganie jest dla grubasów lub gości z zaparciem czy psów po służbie. Niedługo wiosna i zobaczymy wyrój ciężkich spoconych grubych d… w ubrankach z lidla próbujących być trendy. Najgorsi są kretyni z biegów przełajowych, płoszą zwierzynę i tratują rzadkie rośliny.

  • 18 lutego 2014 o godz. 17:41

    Do Tomek: Spoko, znam to :) Chodziło mi o to, że nie ma sensu publikowanie mapy gdzie ludzie biegają, jeśli z góry wiadomo, że nie odzwierciedla ona rzeczywistości…

  • 18 lutego 2014 o godz. 20:34

    Tyle mówicie o biegaczach, a co z chodziarzami?
    Sporo osób uprawia NW a ich trasy pokrywają się z tymi wyznaczonymi na mapce.

  • 18 lutego 2014 o godz. 23:50

    Aby bigać konieczne jest istnienie bezpiecznuch nawierzchni ciągów komunikacyjnych a niestet ich ciągle brak i czas skończyć z bredzeniem o faktach gdzie biegamy a zacząć mówić o faktycznym stanie bieżni do biegania ba jak narazie na Tarówku nie ma bazpiecznych chodników do chodzenia i praestańmy bredzić o bieganiu o to proszę redaktorów tych twórczych rewelacji. Nie może być prowadzona prezentacja zasobów których nie ma,także bajanie o tym gdzie biegamy trzeba uzupełni informacją ile uczestnicy odnie śli kontuzji z powodu stanu tych urojonych traktów do biegania.

  • 19 lutego 2014 o godz. 14:29

    Bogdan, zejdź z krzesła bo spadniesz i się potłuczesz.
    Warunki mamy jakie mamy, ale to nie powód, żeby nie biegać. Najprościej jest usiąść i lamentować jaka to tragedia wkoło (taką niestety jako Polacy mamy mentalność), gorzej natomiast jest wziąć się za siebie i zmienić trochę myślenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.