Dzielnica rusza na wojnę z warsztatem-złomiarzem | | targowek.info

Dzielnica rusza na wojnę z warsztatem-złomiarzem

Pisaliśmy o tym miejscu 9 miesięcy temu, ale sam problem istnieje od lat. W końcu zauważyli go też urzędnicy. Czy wreszcie będą skuteczni?

Warsztat samochodowy przy ul. Nad Strugą na Zaciszu od dawna zatruwa życie sąsiadom i mieszkańcom spacerującym nad kanałkiem Bródnowskim. Dlaczego? Jego właściciel już wiele lat temu postanowił urządzić przed swoją firmą – na publicznej ulicy, tuż nad brzegiem kanału – parking dla wraków rozbitych samochodów, które potem powoli „reperuje”.

Drażniło to zawsze, ale szczególnie nieprzyjemne stało się w ubiegłym roku, gdy uliczka Nad Strugą została wyremontowana, powstał przy niej mały skwerek i dociągnięto do niej elegancką promenadę dla pieszych i rowerzystów. Choć okolica wypiękniała, wraki przy warsztacie pozostały. Jesienią ubiegłego roku to miejsce trafiło nawet na naszą „Śmieciową Mapę Targówka”, gdyż wyglądało tak:

Wrak samochodu przy nowym skwerku
Wrak samochodu przy warsztacie na ul. Nad Strugą

 

Być może dzięki naszej mapie, a może po prostu w ramach „cyklu produkcyjnego” warsztatu, koszmarny wrak z powyższego zdjęcia został usunięty. Ale w jego miejscu natychmiast pojawiły się inne. Wreszcie zauważyły to też władze naszej dzielnicy.

Wydział Ochrony Środowiska dnia 10.07.2014 r. przeprowadził kontrolę wskazanego terenu (…) Kontrola potwierdziła, iż w bezpośrednim sąsiedztwie warsztatu, na chodniku, jezdni oraz na „zawrotce” stoi wiele samochodów osobowych, z których niektóre posiadają znaczne uszkodzenia karoserii. Potwierdzono, iż postój pojazdów może stanowić znaczne utrudnienie zarówno dla pieszych, jak również dla pojazdów

– pisze burmistrz Grzegorz Zawistowski w odpowiedzi na interpelację radnego Zbigniewa Poczesnego.

Z tego samego pisma wynika, że urzędnicy chcą „przycisnąć” właściciela warsztatu na dwa sposoby. Po pierwsze zaplanowano przeprowadzenie u niego szczegółowej kontroli w zakresie przestrzegania obowiązków przedsiębiorców wynikających z ustawy o ochronie środowiska, o utrzymaniu czystości i porządku oraz paru innych aktów prawnych – i w domyśle można liczyć na solidne kary finansowe dla mechanika-złomiarza.

Rozważane jest też wprowadzenie na ul. Nad Strugą obustronnego zakazu zatrzymywania, co (przynajmniej w teorii) umożliwi straży miejskiej regularnie wystawianie mandatów za „parkowanie” wraków. Choć może nie wzbudzić entuzjazmu u innych mieszkańców uliczki. Decyzje powinny zapaść w najbliższym czasie.

A dlaczego piszemy o tym tak szczegółowo?

Cóż, niestety taki widok warsztatu samochodowego zmieniającego okolicę w szrot nie jest w naszej dzielnicy wyjątkiem. Jeśli urzędnikom uda się wprowadzić porządek na Nad Strugą, być może wypracowany schemat uda się zastosować w innych podobnych wrakowiskach, np. na Horodelskiej tuż przy murze Cmentarza Żydowskiego, na Bukowieckiej w stronę Radzymińskiej itd itp.

Choć oczywiście istnieje możliwość, że sprawa zakończy się „jak zwykle” – czyli niczym.

17 komentarzy na temat “Dzielnica rusza na wojnę z warsztatem-złomiarzem

  • 29 lipca 2014 o godz. 07:28

    Wreszcie, brawo…

  • 29 lipca 2014 o godz. 06:55

    dsssd

  • 29 lipca 2014 o godz. 09:56

    Czekamy na efekty – również po wyborach…

  • 29 lipca 2014 o godz. 10:09

    Jak się nie podoba to możecie tamtędy nie cchodzić

  • 29 lipca 2014 o godz. 12:29

    A dlaczego piszemy o tym tak szczegółowo? Bo to nasz kolega z PO których popieramy.

  • 29 lipca 2014 o godz. 13:03

    „Rozważane jest też wprowadzenie na ul. Nad Strugą obustronnego zakazu zatrzymywania, … Choć może nie wzbudzić entuzjazmu u innych mieszkańców uliczki. ”

    No tak. Jak pan mechanik łamie prawo to go trzeba tępić, ale jak to samo prawo ma dotyczyć oburzonych mieszkańców nielegalnie parkujących na ulicy to już nie jest do zaakceptowania. Typowe.

  • 29 lipca 2014 o godz. 13:11

    Przez 20, 30 (?) lat warsztat nikomu jakoś nie przeszkadzał, a działy się tam znacznie gorsze rzeczy (wiele wizyt policji w kominiarkach). Teraz nagle władze przypiliło, aby warsztatowi uniemożliwić działalność. Aaa, niech zgadnę, deweloper budujący nieopodal nie może sprzedać swoich nieruchomości? Bo sprzedaje je już wiele lat. Może po prostu zjechać z ceny, bo 1,5 mln zł za „apartament” to dziś już chyba zbyt dużo.

  • 29 lipca 2014 o godz. 13:39

    Proponuję aby każdy kto broni mechanika niech się przejdzie ulicą i zobaczy jak wygląda ona po zaledwie 6 miesiącach od wybudowania. Plama oleju na plamie oleju, śmietniki przy trakcie pozapełniane prywatnymi śmieciami z tegoż oto warsztatu. Gdy jedzie się ulicą nawet rowerem czasami ciężko jest się przecisnąć. Komu przeszjadza temu przeszkadza ale ja gdybym tam mieszkał to obawiam się że też starałbym się o przywrócenie pożądku ba ulicy. Tak na marginesie ulica nie jest prywatna i należy do gminy. Więc niezależnie czy są tam lofty za 1,5 miliona czy drewniane baraki za 1 zł pożądek powinien być zachowany. Dotyczy to również ludzi co chodzą tam na spacery z psami jak i mieszkańców okolicy. Bo inaczej po co było wywalać z 3 miliony na zrobienie tej drogi skoro się o nią nie dba.

  • 29 lipca 2014 o godz. 13:43

    Moze wprowadzic zakaz zatrzymywania pojazdow urzednikow miejskich przed ratuszem – blokuja cenne miejsca parkingowe, a moga przeciez dojezdzac komunikacja miejska lub rowerem skoro tak to „propaguja” swoimi decyzjami…

    Oni jak zwykle zabieraja sie od niewlasciwej strony. jesli pojazdy stoja na drodze publicznej, bez waznych badan technicznych i ubezpieczenia to i tak moga je na podstawie bodajze obecnych przepisow usunac. Bez wazniejszych czesc pojazd badan nie powinien przejsc. Tylko trzeba byloby ruszyc tylek zza biurka, ale to oczywiscie trudniejsze niz utrudnianie zycia mieszkancom.

    Co do cen mieszkan tak – wiecie, ze sa takie kwiatki jak ludzie ktorzy wystawiaja mieszkanie na Targowku za 10 000 PLN/m2 :-) i wbrew pozorom to nie sa wykladane zlotem lokale… Bardziej ciekawe jest kto to kupuje, skoro za tyle moze szukac juz w Srodmiesciu…

  • 29 lipca 2014 o godz. 23:05

    Warsztat może być a może go i nie być. Pan mechanik ma kilka innych źródeł utrzymania więc da sobie radę niekoniecznie zatruwając i zanieczyszczając od tak niedawna wypiękniałą okolicę. Niezależnie od pobudek jakie kierują urzędnikami BRAWO za zajęcie się sprawą oby efektywnie…

  • 29 lipca 2014 o godz. 23:29

    A co z taka sama sytuacja przy ulicy Oliwskiej?

  • 30 lipca 2014 o godz. 10:01

    Dajcie spokój Leskowi. Odrobina oliwy jeszcze nikomu nie zaszkodziła, zbierac z asfaltu i smarować się do opalanoa.

  • 30 lipca 2014 o godz. 16:35

    dowalić Rumunowi karę i tak do skutku

  • 30 lipca 2014 o godz. 18:16

    Jaki on rumun? Polak z dziada pradziada :-)

  • 30 lipca 2014 o godz. 21:16

    jako wieloletni mieszkaniec Zacisza cieszę się , że ktoś wreszcie zajął się ta sprawą. I dziwię się tym , którym nie przeszkadza ten cały syf, bród i smród z palonych w zimie opon, zaplamione olejem nowe chodniki z rozbitych wraków porostawianych po całej ulicy. Piękna scieżka spacerowa, kończy się lokalnym koszmarem, za który odpowiada własciciel tej posesji, który ma za nic wydane pieniądze z naszych podatków na dobro publiczne, czystość i estetykę nad Kanałkiem. Każdy kto tamtedy spaceruje lub jeździ rowerem powinien interweniować w tej sprawie. Poza tym czy kilkunastu Rumunów, których tam ciągle widać mieszkają tam legalnie i czy właściciel posesji płaci podatek za tę gromadę do Urzędu Skarbowego i odpowiednią stawkę za wywóz śmieci? NIe mam nic przeciwko warsztatowi jako miejscu pracy ale jestem przeciw brudasom i cwaniakom, którzy panosza się jakby to była ich prywatna „publiczna ” ulica.

  • 30 lipca 2014 o godz. 23:48

    Z tym sie zgadzam, ze rumunow to nalezy na madagaskar wysłać

  • 31 lipca 2014 o godz. 12:42

    Fakt nr 1 – niedawno położona kostka na ul. Nad Strugą w okolicach warsztatu – jest bardzo zniszczona, plamy oleju, śmieci, szkła.
    Fakt nr 2 – nieustanne traktowanie chodników przy posesjach nr 15, 19, 21 jako całodobowy parking, tudzież miejsce do testowania reperowanych pojazdów – warkot i spaliny z niejednokrotnym zastawieniem wjazdu do garażu sąsiadom, utrudnianiem Bysiowi i MPO odbiór śmieci
    Mechanik mechanikiem, nikomu nie przeszkadza, zawód jak zawód,wiadomo też potrzebny, ale niech robi to na swoim, a nie przywłaszcza sobie prawo do korzystania z połowy ulicy. Powinien zorganizować czyszczenie tej ulicy po plamach z oleju a i wynająć jakiś plac do składowania swoich ‚autek do roboty’.
    Nie chodzi tu o rzekome interwencje developera, on nie ma problemu ze sprzedażą, zostało tylko jedno mieszkanie do sprzedania( swoją drogą jego przyszły właściciel też nie będzie chciał mieć przed oknami masy rupieci), ale o to że porządek powinien być – miasto sfinansowało ulicę i trzeba o nią dbać. Każdy mieszkaniec tej ulicy czy sąsiadującej pewnie się ze mną zgodzi.
    Co do cudzoziemców wynajmujących tam – zgadzam się w 100% z NICK.;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.