Targówek idzie na wojnę z alkoholem. W całej Warszawie | | targowek.info

Targówek idzie na wojnę z alkoholem. W całej Warszawie

Niby środek wakacji, niby nic się nie dzieje, a nasi radni chcą wstrząsnąć rynkiem sprzedaży alkoholu w mieście.

 

alkohol_12
fot. Straż Miejska

Na najbliższej sesji (w poniedziałek 18 sierpnia) radni Targówka pochylą się na propozycją zmiany uchwały ustalającej, jak daleko od szkoły czy przedszkola może być sklep z alkoholem. Teraz jest tak, że budy z piwem czy wódką mogą znajdować się 50 metrów od placówek oświatowych, ale mierzy się odległość od wejścia na teren szkoły (jeśli obiekt jest ogrodzony).

Urzędnicy proponują, żeby odległość wynosiła 100 metrów, a w dodatku, żeby mierzyć od płotu (nie od wejścia).

Dlaczego? W suchej treści uchwały nie ma konkretnych przykładów (jesteśmy pewni, że podpowiecie je w komentarzach), chodzi jednak o to, że dziś budka z piwem może być tuż przy szkolnym ogrodzeniu, jeśli wejście jest przynajmniej 50 metrów dalej. Czyli tu dzieci grają w piłkę czy bawią się na karuzeli, a tuż za płotem panowie od rana żłopią piwo. W urzędniczym języku ujęto to tak (cytat z projektu uchwały):

Tak bliskie sąsiedztwo sklepów monopolowych z placami zabaw na terenie przedszkoli i boiskami szkolnymi powoduje nie tylko zaśmiecanie terenu szkolnego, na którym przebywają dzieci lecz również prowadzi do powstawania innych zjawisk niekorzystnych i uciążliwych np. zakłócanie porządku, wandalizmu lub spożywanie alkoholu w miejscach publicznych

Zmiana wbrew pozorom jest dość duża, bo jeśli wejdzie w życie, to będzie dotyczyć całego miasta. Nasi radni jedynie proponują zmiany, nad którymi zagłosuje cała Rada Warszawy. Na pocieszenie (dla niektórych) dodajmy, że zmiany dotyczą tylko szkół i przedszkoli. Sprzedaż alkoholu 50 metrów od internatów, koszar i kościołów nadal ma być dozwolona.

 

Przeczytaj o kłopotach z pijaczkami na ul. Mokrej i Gajkowicza – i dołącz do dyskusji

24 komentarzy na temat “Targówek idzie na wojnę z alkoholem. W całej Warszawie

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 08:26

    niech sie zajmuja wazniejszymi rzeczami

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 08:31

    Od złej strony się do tego zabierają…mniej ważne czy 50,czy 100 metrów od wejścia do szkoły czy od szkolnego płota…ważne żeby takie sklepy nie powstawały obok siebie,albo(jak na Mokrej) naprzeciwko siebie.Nie należy tworzyć zagłębi z tanim alkoholem.Inicjatywa typu „weźmy i uchwalmy coś,obojętnie co,bo się nas czepiają że nic nie robimy”.
    Problem leży zupełnie gdzie indziej,w całym mieście,a radni doskonale o nim wiedzą.Problemem jest czynsz za wynajem pomieszczenia na działalność handlową.Dlatego powstają już prawie wyłącznie sklepy z alkoholem-bo żaden sklep bez koncesji na alkohol nie zarobi na siebie,na personel,na właściciela.I to czynszami za lokale na działalność trzeba się zająć a nie wydumanymi odległościami od płota czy wejścia.
    Poza tym,to wszystko i tak o kant d… potłuc,dopóki STRAŻ MIEJSKA NIE ZACZNIE RZETELNIE WYKONYWAĆ SWOICH USTAWOWYCH OBOWIĄZKÓW.A nie zacznie,bo nie jest żadną „służba miejską” tylko przechowalnią dla nieudacznych krewnych i znajomych urzędników.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 08:41

    Nie sposób się z Tobą nie zgodzić, nie chodzi o wyznaczanie 50, 100, 200 metrów od …. tu można wstawić wszystko. Chodzi o ilość w ogóle sklepów z alko. Czy naprawdę są one tak potrzebne, że jest ich tak dużo?? Ciekawe co nasi przedstawiciele wymyślą, myślę, że będzie to kolejny strzał w kolano. Bo to nic nie zmieni dopóki będzie się liczyła kasa. Czy to aby nie tylko kampania wyborcza przed listopadem??

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 08:41

    @Wienio:”nie jest żadną “służba miejską” tylko przechowalnią dla nieudacznych krewnych i znajomych urzędników”
    co to za farmazony od samego rana,pogięło cię?Masz dowody na takie oskarżenia to napisz o nich bo inaczej godzisz w te służby mundurowe,bardzo potrzebne w mieście.Moja ciotka ma sklep bez alkoholu i spokojnie zarabia na utrzymanie,także nie pisz bzdur wyssanych z palca.
    Radni się wzięli do pozorowanej (walki z alkoholizmem)pracy :)sklepikarze będą budować labirynty-dojścia do sklepów :) będzie cyrk,jak z tabletami,widowisko gratis na koszt głupiego podatnika :(

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 11:09

    nie chodzi o to, żeby sklepy nie miały alkoholu (większość z nich upadnie i ludzie będą bez pracy) zróbcie coś, żeby był sprzedawany jakoś inaczej, żeby straż pilnowała ale ludzie chyba też coś mogą zrobić. A jak tak urzędasy robią przed wyborami to tylko z kiełbasą WYBORCZĄ mi się kojarzy. A i tak g… z tego wyjdzie jak zwykle. Dopilnujcie Mokrej, bo tu się żyć nie da. Nie mam nawet nic przeciwko alkoholu ale jakby tak ukochani strażnicy stali tam dzień i noc przez jakis czas, to pewnie byłby efekt. Chodzi o udręczenie pijaczków. Nie uwierzę ze właściciel sklepu będzie walczył z pijaczkami… wszyscy się trochę boimy a poza tym od czego jest policja i straż.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 11:13

    Problemem jest menelstwo a nie sklepy. Przesuwanie sklepów co najwyżej przesunie meneli 50 metrów dalej. Bez sensu. Najlepszą i najprostszą metodą rozpraszania skupisk meneli są stałe patrole odpowiednich służb. Tu potrzeba zmiany systemowej, która wprowadziłaby właśnie na stałe takie służby na ulicę miast, a nie od „święta”.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 11:28

    Naiwni frajerzy! wszak naród ma pić, jarać i zasilać akcyzę. To największe wpływy do budżetu. Wybraliście RZĄDY, które dla Polski widzą tylko jedną rolę- rynku zbytu dla koncernów i zagłębia taniej siły roboczej. Polak ma harować a potem chlać, żeby się nie buntował. Stąd na każdym rogu żabka, biedronka, lidl i alkohole 24h.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 11:33

    Same patrole nic nie dadzą, patrol przejedzie i już, nawet się nie zatrzyma, nie wysiądzie z niego ktoś, nic nie sprawdzi, nie spisze.
    Taka widokówka: idzie dwóch pijaczków (znanych w okolicy), ledwo idą, zbliżają się do ulicy jeden się przewraca i wstać nie może, przejeżdża patrol straży w białym furgonie, zwalnia … ale nie do pijaczków, a z powodu progu zwalniającego, i jedzie dalej …. czy tak mają wyglądać te patrole??
    Ja dziękuję za taką straż i takie patrole.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 11:35

    Pele, otrzeźwiej, straż miejska widzi tam interes, gdzie można nałożyć mandat łatwym sposobem, za to na trudniejsze sprawy nie pójdą, sam zgłaszałem wywalanie ton śmieci i podawałem nawet nr pojazdu, to kazali mi najpierw podać swoje dane(!), bo nic nie ruszy. Tak samo kłusownictwo w lesie, zupełnie nic nie zrobili a mnie wysyłali do byłego leśniczego, który popłynął…na kradzieży drewna. Ciekawe, że w straży pracują otyli i grubasy a ktoś z mojej rodziny wysportowany nie zdał na egzaminie do nich. Każdy widzi gołym okiem, że utrzymywanie straży to wielka afera.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 12:03

    Do Cała Prawda – masz rację. Nie mamy co robić z jabłkami a nasze orły wymyślają durne przepisy. Alkohol trzeba pić, bo inaczej wszystko zgnije. Nawet posłowie chcą lobbować produkcję i sprzedaż cydru (nie wiedzieć czemu episkopat jest temu przeciwny…).

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 12:43

    Byloby cudownie gdyby 50 m uratowalo w takich przypadkach sytuacje. Ale to raczej naiwnosc. Trzeba po prostu bardziej respektowac przepisy ktore sa. Skoro jest tzw. SM to oni moga stac kolo takich budek, a nie bawic sie mandatami za parkowanie…

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 13:20

    Haha, a to dlatego na nowych osiedlach nie ma szkół, przedszkoli , etc.. jest tylko zboże, beton i szkło po słoikach ….

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 13:24

    Minimalna odległość 100 m to zapewne wielki cios dla wielu sklepów Alkohole24h. Właśnie. Tylko dla których sklepów? W dzielnicy nie jest ich aż tak wiele, żeby od razu nie pokusić się o zrobienie wykazu. Włączyć Google Earth, opcję miarka i do dzieła! Gorzej, gdy okaże się, że jakaś sieciówka znajduje się w promieniu 100 m od szkoły. Wtedy uchwała „na bank” upadnie :-) Przecież nikt nie zlikwiduje Lidla, Aldika czy Biedronki czy zakaże w nim sprzedaży piwa. Polski mały sklep owszem – zniknie z mapy na zawsze.

    Teraz przykład. Zacisze. Jest sklep ogólnospożywczy z alkoholem. Uliczkę dalej (nawet nie 50 m) ktoś prowadzi prywatne przedszkole w swojej posesji. Kto ma się wynieść, zakończyć biznes? Sklep był pierwszy, przedszkole powstało później.

    Albo zamknięte osiedla. W wielu są przedszkola. No i oczywiście w sąsiedztwie „apteka” 24h.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 13:46

    PROHIBICJA! PROHIBICJA! PROHIBICJA! PROHIBICJA! i polska by sie na nowo odrodzila i wkoncu dalo by sie w tym biednym kraju zyc.

  • 14 sierpnia 2014 o godz. 16:41

    TO SIĘ NAZYWA GASZENIE POŻARÓW jak sie ludzie bez wyobraźni zabierają i czekają jak sie zapali to sie uchwali ehehhe a młodzi po zarządzaniu na zmywaku bo cwane ch.. łokciami sie rozpychają to nic że g wiedza stołki kolegmom dają prowizjami z przetarg ów sie dzielą he

  • 15 sierpnia 2014 o godz. 21:23

    Co to za problem dla menela przejść się do ogrodzenia szkolnego te 50 metrów? Co oni nóg nie mają, tulipanem je urwało? :)

    Ustawa bez sensu, chyba im się za bardzo nudzi. Już lepiej byłoby zakazać sprzedaży alkoholu od 20 do 10 rano, na przykład… wiadomo, żuliki zaopatrzyłyby się na zapas, ale może nie staliby pod sklepem, tylko poszli gdzieś na melinę pić.

  • 15 sierpnia 2014 o godz. 23:18

    Ja jestem za konkretnym ograniczeniem ilości sklepów z alkoholem.. To jest jakaś paranoja żeby co krok był sklep sprzedający alkohol. W samej Warszawie jest 300 TRZYSTA!!! razy więcej sklepów z alko niż w całej Norwegii. Lubię piwko i lubię mocniejsze alkohole ale obecna sytuacja to już patologia. Inna sprawa jak wyglądają te budy i jak obrzydliwymi reklamami led są obwieszone..

  • 16 sierpnia 2014 o godz. 09:05

    Niestety, kiedy będę chciała handlować warzywami lub ciuszkiem to nie dam rady opłacić czynszu w wynajmowanym lokalu dlatego te większe i ładniejsze lokale mogą być wynajmowane tylko przez sieciówki które MINI podatki płacą na Cyprze. Niektórym pozostaje wynajmować takie budy i handlować alkoholem by spokojnie żyć przez miesiąc. Oczywiście nie oznacza to że podobają mi się panowie którzy od rana do nocy stoją, piją, sikają, rzucają butelki itp. Owszem, przyjeżdża straż i policja ale co oni mogą kiedy pijaczki zdążą już schować butelki! Muszę wspomnieć że kilka lat temu siedziałam z mężem i znajomymi za blokiem i wtedy tylko jedna osoba piła piwo alkoholowe. Podeszło do nas dwóch panów po cywilnemu i wyciągnęli legitymację policyjną. Spisali kolegę i wlepili mandat 50 zł. Od tamtej pory nikt z nas nie poszedł za blok pić alkohol bo szkoda na to kasy. A zatem czy policja teraz nie może po cywilnemu kontrolować? Może nie mogą? Może ci panowie którzy mają stałe źródło dochodu zapłacili by raz i drugi i trochę by im się odechciało! Gorzej, że wielu z nich żyje z pomocy społecznej a tych pieniędzy nie można ruszyć. Więc może panie z opieki powinny się ruszyć w celu wywiadu środowiskowego?

  • 17 sierpnia 2014 o godz. 21:36

    Jaka jest różnica pomiędzy 50 m, a 100 m? – 50m. Biegiem się ją pokonuje w kilkanaście sekund jeśli nie jest się Boltem. Te uchwałąto robienie szumu. Nic to nie zmieni. Naród pic będzie.

  • 17 sierpnia 2014 o godz. 22:50

    zobaczymy jutro to uchwalą
    na za wiele to nie liczę, oby było mniej uciążliwych sklepów alkoholowych

  • 18 sierpnia 2014 o godz. 18:09

    Nie zdąże wypić browca na przerwie śniadaniowej ;/

  • 20 sierpnia 2014 o godz. 16:52

    Uchwała przeszła jednogłośnie.

  • 20 sierpnia 2014 o godz. 17:43

    Wszystkich ich należałboby wystrzelić w kosmos…’nie możemy,nie da się,nie ma podstaw prawnych’-ciągle ta sama spiewka.Niewygodne pytanie o to,KTÓRY DEBIL WYDAWAŁ TAK KONCESJE skwitowanie wyciem-że to okres przedwyborczy.K…wa,nóż się w kieszeni otwiera.

  • 21 sierpnia 2014 o godz. 11:00

    Właśnie po to wkleiłem link do obrad Rady Dzielnicy, gdzie można wysłuchać i samej/samemu wyciągnąć wnioski. Post został skasowany, jednak uważam, że powinien znaleźć się też przy tym artykule:
    http://83.238.10.173/audio/68
    (od 119 minuty dla niecierpliwych)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.