Wojna z alkoholem tylko na pokaz? | | targowek.info

Wojna z alkoholem tylko na pokaz?

Nasi radni chcą walczyć ze sklepami monopolowymi, a urzędnicy robią swoje. Właśnie otworzył się nowy sklep z alkoholem 24H – tuż obok przedszkola.

Problem jest powszechny, o czym świadczy poruszenie wywołane bałaganem przed sklepami przy ul. Mokrej. Nasi lokalni włodarze tak się przejęli, że burmistrz zaczął osobistą krucjatę przeciwko jednemu ze sklepów (czytaj tutaj), a radni chcą występować do Rady Warszawy o zmianę przepisów. Chodzi im o to, żeby sklepy z alkoholem mogły powstawać 100, a nie 50 metrów od placówek oświatowych i w dodatku, żeby mierzyć odległość od płotu, a nie od wejścia (szczegóły tutaj).

Plany niezłe, ale co z tego? Na Targówku (Mieszkaniowym) właśnie otworzył się kolejny sklep z alkoholem – i to tuż przy publicznym przedszkolu!

Zachęcający do picia szyld zawisł na dawnym warzywniaku na rogu ul. Janinówka z ul. Szczepanika. Starsi mieszkańcy pewnie pamiętają, że sprzedawca w tym miejscu nazywany był kiedyś „Panem Komputerkiem”, bo jako pierwszy na osiedlu (a może i w mieście) liczył rachunki na komputerze. To były czasy, gdy ZX Spectrum  (a może to był Commodore? Ktoś pamięta?) podłączony do telewizora był cudem techniki. A jak wyświetlał cenę za ziemniaki, to już w ogóle był szał…

Lecz czasy się zmieniły i teraz lepiej od warzyw sprzedaje się alkohol. Pisze o tym w liście i podsyła zdjęcia nasz czytelnik, proszący o anonimowość:

Kilka dni temu pojawiła się informacja o walce na Targówku z alkoholem. Właśnie róg ulic Szczepanika i Janinówka otwiera się nowy punkt. Otwierany punkt znajduje się 2 metry od płotu przedszkola przy ul. Mokrej i ogródka zabaw tejże placówki. Rozumiem, że odległość do wejścia, do przedszkola, wynosi trochę więcej niż 50 m.

„Podziwiam” osoby z wydziału handlu wydające zgodę na prowadzenie nowego przybytku. Nie rozumiem dyrekcji przedszkola, której to jak widać nie przeszkadza…

zdjęcia od czytelnika targowek.info

Skandaliczne położenie sklepu monolowego to jedno. Ale co gorsza, to kolejny całodobowy sklep z alkoholem w bliskiej okolicy. Do słynnego już „Ropucha” jest stąd kilkaset metrów. A w pobliżu jest jeszcze przynajmniej pięć innych punktów 24H!

Z jednej strony mamy więc plany wyrzucenia takich sklepów z okolic szkół i przedszkoli, a z drugiej wydawanie koncesji dla punktu położonego dosłownie kilka metrów od dzieci bawiących się na przedszkolnym placu zabaw…

36 komentarzy na temat “Wojna z alkoholem tylko na pokaz?

  • 1 września 2014 o godz. 09:48

    Przydałby się komentarz radnych do całej sprawy…chociaż już i tak wiadomo,jakby on brzmiał:”ten artykuł to paszkwil naszych przeciwników politycznych,nieprzypadkowo pojawiający się w gorącym,przedwyborczym okresie” ;)

  • 1 września 2014 o godz. 09:53

    Wiwat platforma, wszyscy do Brukseli! Won!

  • 1 września 2014 o godz. 11:26

    Zlikwidujcie nocny obok chinola na Wejherowskiej, bo co noc słyszę serenady, i kłótnie żuli i żulic. A w lato w krzaczkach obok nocnego można spotkać kimających bądź trzęsących się panów w delirium. Kalafiarnijskie Campton.

  • 1 września 2014 o godz. 12:27

    sklepy sklepami a gdzie do cholery można sprzedać butelki? kaufland nie przyjmuje po królu, w tesco trzeba mieć paragon a przez te nagonke co zrobiliście na „nocusie” też nie chcą przyjmować! to co, mam 35 butelek wartych 12 PLN wystawić pod śmietnikiem? czy ktoś się orientuje czy na Targówku jest jakiś skup butelek?? google nic nie wie…:-/

  • 1 września 2014 o godz. 12:46

    W taki sposob raczej sie tego nie rozwiaze. Najwyzej kupia w Bied*, a tych raczej nie zamkna. W tym miescie sa ludzie, ktorzy pilnuja wjazdu na most(albo mostu?), rownie dobrze mogliby stac pod takimi sklepami.

  • 1 września 2014 o godz. 13:03

    A jaki brzydki ten sklep- fuj!

  • 1 września 2014 o godz. 11:17

    hmmm , trudno mi pomyslec zeby dzieci z podstawowki lub przedszkola szly do alkocholowego

  • 1 września 2014 o godz. 13:42

    Tak, inny sklep z alkiem jest obok, nie dalej niż 60m, a chyba mniej niż 100m od Ropucha!!!

    SKANDAL!!!!!! Nie mogę na to patrzeć! Kto na te biznesy wydaje pozwolenia????

    Bardzo proszę Szanowną Redakcję o interwencję w Urzędzie miasta w tej sprawie. To jest degeneracja naszego osiedla…

    Co my, jako mieszkańcy możemy w tej sprawie zrobić?

  • 1 września 2014 o godz. 11:48

    Widac bardziej zalezy na pijakach niz na dzieciach. Niedlugo wybory moze cos obiecaja bez pok4ycia.

  • 1 września 2014 o godz. 14:16

    kolejny alkoholowy do kolekcji trochę tego za dużo i panów stojących pod nimi i co tu dziecku odpowiadać w drodze do przedszkola na pytania mamusiu a czemu ten pan wymiotuje/sika albo dlaczego ci panowie stoją od rana i piją

  • 1 września 2014 o godz. 14:17

    Niestety pijaki jak byli tak będą i to gdzie? Jednak w okolicy żabki i ropucha bo jest hydrofornia gdzie można „robić” WSZYSTKO! a w okolicy przedszkola to już ciężko się obnażać bo grozi pedofilią.

  • 1 września 2014 o godz. 14:44

    Do Sywlii. Odpowiedz dziecku ta jak mówią np. w opiece społecznej „to są chorzy ludzie”.
    Tylko , że ja już też jestem chora- tyle, że psychicznie- od tego smrodu i patrzenia na nich! I niech mi opieka też da pieniądze bo muszę się leczyć!
    Jak są trzeźwi lub osobno to żaden w życiu Dzień dobry nie powiedział a jak w stadzie to taaaaakieeee kozaki!

  • 1 września 2014 o godz. 14:45

    DOMIN SLU – nie chodzi o to że dzieci beda kupowały alko, ale jakie towarzystwo bedą oglądały przez płot przedszkola , tuż obok piaskownicy

  • 1 września 2014 o godz. 15:06

    Dzieci patrzą ….patrzą….patrzą. A potem wyrasta takie coś z wielkim brzuchem trzymające setkę wódki zawsze kiedy policja nie widzi, albo takie coś w pomarańczowych butach wiecznie pijane, albo takie co to chodzi cały dzień pod wpływem a czasem i psa białego wielkiego ciągnie ze sobą. I to dla takiego dziecka jest normalne…

  • 1 września 2014 o godz. 15:26

    tam jest trawnik/toaleta dla psów więc pijaczki raczej tam nie staną…

  • 1 września 2014 o godz. 20:53

    Najwyraźniej burmistrz Targówka bardzo przejął się sprawą związaną z Ropuchem.

  • 1 września 2014 o godz. 21:30

    widać myślenie , jest kłopotem, dla co niektórych. rzeczywiście, dzieci z przedszkola nie będą chodziły do tej budy.

  • 1 września 2014 o godz. 21:39

    cyt. „Numer wniosku WN-962/14
    Data złożenia 2014-04-07
    Podmiot Michał Pyszniak Alko House
    Punkt sklep monopolowy ALKO HOUSE
    Adres punktu Szczepanika 13
    Rodzaj punktu Detal
    Status wniosku Wprowadzony

    Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

    Data skierowania 2014-04-24
    Data zaopiniowania 2014-04-24
    Data otrzymania opinii 2014-05-13
    Typ opinii Pozytywna”

    Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wydała pozytywną opinię. W dziwnym kraju żyjemy. :)))))

  • 1 września 2014 o godz. 21:51

    Przerabiałem to już z Ropuchem, komisję interesuje tylko uchwała radnych i odległość od wyszczególnionych ośrodków edukacji czy kultu, ponad 50 m od wejścia i można robić wszystko. A opinia mieszkańców nie jest im potrzebna do niczego, bo uchwała nie uwzględnia takiej opinii jak każdej innej. A zaraz burmistrz napisze, że jest mu ta sytuacja znana ale on nic nie może zrobić, bo nikogo nikt nie złapał za rękę.
    Strażników mu zaraz zabraknie jak będą tak wydawane zgody na alko 24h.

  • 1 września 2014 o godz. 21:52

    Ciekaw jestem, kto zasiada w tej pseudokomisji…

  • 1 września 2014 o godz. 21:59

    „Komisja opiniuje wniosek przedsiębiorcy pod kątem zgodności z Uchwałami Rady miasta stołecznego Warszawy dotyczących zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych. W załączeniu przesyłam Uchwałę NR LXXIII/1889/2013 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY z dnia 12 grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia zasad usytuowania na terenie m.st. Warszawy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych.”

    Uchwałę też dostałem:
    http://bip.warszawa.pl/NR/exeres/2AA3EDE4-2432-4B84-8CE9-3F23DFB660AA,frameless.htm

  • 1 września 2014 o godz. 22:17

    Myślę, że dla odmiany dobrze byłoby poznać fakty. Podstawą pracy urzędnika są przepisy prawa. Prawo nigdy nie jest dobre dla wszystkich, choć z założenia powinno być inaczej. Ale prawo tworzą ludzie (wiemy wszyscy w jakim budynku w stolicy jest uchwalane). Gromy zawsze spadają na urzędników prawie nigdy na polityków. Drodzy Państwo, urzędnik nie może wydać decyzji niezgodnej z prawem. Jeśli zatem, firma występująca o zezwolenie spełnia warunki przewidziane prawem (potrzebne do otrzymania pozwolenia na handel alkoholem), urzędnik MUSI je tej firmie wydać. Nie ma również zakazu zlokalizowania obok siebie sklepów z alkoholem. Problem jest ogromny w całym kraju. Ale problem wynika nie z faktu istnienia sklepów z alkoholem a z tego, że służby powołane do pilnowania porządku i zapewnienia bezpieczeństwa, nie są często w stanie tego robić, no i alkoholizm był jednak lata całe w nas wyrabiany. A ponadto nie oszukujmy się, ile osób zareaguje widząc, że ktoś sprzedaje alkohol pijanemu albo nieletniemu. Nie oszukujmy się również, że sklepy z alkoholem znikną. Nie znikną NIGDY – dlaczego? Magiczne słowo…akcyza. To są olbrzymie pieniądze dla państwa. A tak na marginesie, jakże byłoby pięknie, gdyby osoby publikujące/piszące artykuł poświęciły troszkę czasu na sprawdzenie kilku informacji. Ja wiem, to nudne… ale jakże inspirujące czasem bywa.

  • 1 września 2014 o godz. 22:26

    sorry i please will aj wery hepi.
    aj hev for you wery many beer.
    aj wil bi plis andzelu merkel for wery many for mi end ju.
    fenkju wam. haj.

    haj hi… soryy pomyliłem jenzyki. po prostu haj!

  • 1 września 2014 o godz. 22:28

    I dlatego trzeba głosować 16 listopada.

  • 1 września 2014 o godz. 22:40

    to nie politycy a radni / dla mnie to raczej urzędnicy niż politycy/ są autorami uchwały Rady Warszawy o zasadach otwierania alkoholowych przybytków. przepisy prawa są tak napisane aby dać masie ludzi pracę i zarobek. gdyby było wszystko napisane precyzyjnie to nie byłoby okazji…
    zgoda, że urzędnik musi wydać zgodę ale pod warunkiem , że Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych m.st. Warszawy, zaopiniuje wniosek pozytywnie. jeśli zaopiniowała by negatywnie / a mogła to zrobić, zgodnie ze swoimi uprawnieniami bo nie chodzi tylko o magiczne 50m/ to urzędnicy, pozytywnej decyzji wydać by nie mogli.

  • 2 września 2014 o godz. 00:20

    Pamiętam za dzieciaka jak był tam warzywniak
    haribo żelki, kapusta kiszona na wage w papier, gumy, jabłka, warzywa, oranżada na końcu Janinówki było u Zochy a ten na zdjęciu hmm jak się nazywał najpierw był kiosk z płyty potem rozbudowywali go aj się zmienia kto pmieta teraz zamiast warzywniakuch same Alkohole na huk mi 6 sklepów w obrębie 500m ??? Kasa ponad wszystko ?

  • 2 września 2014 o godz. 00:21

    A Burmistsz coś robi choćby Dobre wrażenie to już coś chęci tez lepsze niż udawanie pozdrawiam Pana Burmistrza z Janinówki

  • 2 września 2014 o godz. 09:22

    @tonald dusk – znowu tu wróciłeś błaźnie?Pod kogo tym razem się podszywasz?Pajacuj w cyrku czy gdzieś indziej,nie na tym forum!

  • 3 września 2014 o godz. 06:17

    Może burmistrz Kowalski najpierw by się zapoznał z obowiązującym prawem a nie miotał się z zakazami i kasowaniem sklepów. Chyba zapomniał, że jest Konstytucja i ustawy a je to najwyżej może przeczytać (byle ze zrozumieniem). Ale skoro zarządza w urzędzie informatyką a nie do końca wie co to WiFi to czego oczekiwać. Ma w urzędzie chyba jakiś prawników? A co straż miejska? Nie ustawią pod sklepami fotoradary, będą mierzyć szybkość podnoszenia butelki. Przecież straż miejska podlega pod HGW. ORMO dawno by sobie rade z pijącymi pod sklepami.

  • 5 września 2014 o godz. 23:46

    Po prostu nie kupujcie jako mieszkańcy w tych położonych w bliskim sąsiedztwie sklepach alko, zachęcajcie do tego samego swoich sasiadow. Zakładając ze liczba okolicznych zulków mimo wszystko jest ograniczona, sklepy z braku klientów same zaczną padać. Tylko twardym trzeba być w swoim postanowieniu, narzekasz ze taki sklep jest to nawet po jedno piwko czy fajki na sobotni meczyk do niego nie schodz, bo ty jedno,sąsiad jedno i interes sie kręci.

  • 8 września 2014 o godz. 21:21

    Zawsze się znajdzie ktoś kto kupi. Chociaż zgadzam się z Tobą w 100%. Uważam, że ważniejsze jest to dlaczego powstają take sklepy w takiej ilości, i dlaczego nikt nie liczy się z mieszkańcami, gdzie one powstają. Przecież nie wierzę, że nie ma sklepów z alkoholem gdzie jest spokój, a pod każdym dzieją się takie sceny jak pod Ropuchem.
    Uchwały miasta czy dzielnic z życiem, w tym przypadku, nie mają nic wspólnego, a liczy się tylko kasa.

  • 13 września 2014 o godz. 11:07

    Panowie Policjanci i Strażnicy, może mniej pouczeń, a więcej mandatów. Zero tolerancji dla nich. Inaczej się z nimi nie da, bo będą wracać. Sami wiecie doskonale, kto gdzie przesiaduje, a trzeźwy nie jest. W przeciwnym, razie walka będzie przegrana.
    Na dziś to jest wszystko na pokaz, tylko z małym rezultatem, który nie zawsze jest Wasz, a mieszkańców.

  • 5 października 2014 o godz. 13:00

    No właśnie gdzie jest Straż Miejska z bloczkami do wypisywania mandatów znowu babcie z pietruszką gonią. Niech sobie będą te sklepy ale jak ktoś chla na umór na dworze i robi bydło to strażnicy powinni mu co chwila mandat wlepiać. Przecież po to są ogródki kawiarniane lub idź do domu i tam pij. Ja widzę jak ta obecna młodzież siedzi przy pętli na terenie kortów tenisowych i jedyny sport to spacer do Topaza i z powrotem po piwo. Nie dziwię się że młodsze dzieci po prostu się boją korzystać z kortów. Szkoda że Emil łowca radarów nie robi filmików ze Strażnikami Miejskimi na osiedlach:)

  • 12 października 2014 o godz. 12:53

    Musimy pamiętać nazwiska wydających decyzje o lokalizacji sklepów z alkoholem i wykreślić ich z list wyborczych Gminy Targówek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.