Pierwsze Aldi w Warszawie powstanie na Radzymińskiej | | targowek.info

Pierwsze Aldi w Warszawie powstanie na Radzymińskiej

Kolejna wielka sieć marketów wchodzi do Warszawy – a konkretnie na Zacisze.

Tablica informacyjna na budowie Aldi /fot. targowek.info
Tablica informacyjna na budowie Aldi /fot. targowek.info

Budowa dyskontu Aldi na ulicy Radzymińskiej zaczęła się pod koniec września i potrwa do 28 lutego 2015 r. Sklep powstanie na ulicy Radzymińskiej niedaleko skrzyżowania z Młodzieńczą, w miejscu gdzie jeszcze niedawno działało centrum ogrodnicze oraz sklep z dachówkami.

Zupełnie nowy budynek stawia renomowana firma Daldehog. Jak powiedziała targowek.info pani Maria Rutkowska, przedstawicielka polskiego Aldi, pierwszy warszawski market tej firmy będzie miał powierzchnę całkowitą ok. 1200 m2, a obok niego powstanie parking na ok. 90 miejsc. Otwarcie planowane jest wiosną 2015 r.

Wizualizacje warszawskiego sklepu jeszcze nie są gotowe, ale możemy się domyślać, że będzie podobny do innych supermarketów tej sieci, jakie ostatnio zbudowano w Polsce. Czyli będzie to prostokątny parterowy budynek z szarym dachem i elewacją z kamiennymi wstawkami.

Tak wygląda większość nowych Aldi w Polsce - ten na Radzymińskiej zapewne będzie bardzo podobny /fot. www.aldi.pl
Tak wygląda większość nowych sklepów Aldi w Polsce – ten na Radzymińskiej zapewne będzie bardzo podobny /fot. www.aldi.pl

 

Na początku 2014 r. otwarto już w Warszawie na Bródnie market Aldik – ale to zupełnie inna firma. Sieć sklepów Aldik (z ‚k’ na końcu) powstała na lubelszczyźnie w 1991 r. i działa głównie we wschodniej Polsce. Rok temu kilkadziesiąt polskich Aldików kupiła litewska grupa Maxima.

Tymczasem Aldi to olbrzymia niemiecka sieć dyskontów, która w zeszłym roku obchodziła 100-lecie istnienia i jest zaliczana do największych prywatnych firm na świecie. W całej Europie, USA i Australii działa pod tą marką ponad 9 tys. sklepów, zaś w Polsce ich liczba zbliża się już do setki (najwięcej jest na Górnym Śląsku) – ale dyskontowy market Aldi na Zaciszu będzie pierwszym w całej Warszawie.

47 komentarzy na temat “Pierwsze Aldi w Warszawie powstanie na Radzymińskiej

  • 13 października 2014 o godz. 07:26

    i to jest prawdziwy ALDI a nie jakaś podróba Aldik przy Kondratowicza

  • 13 października 2014 o godz. 08:29

    bardzo się cieszę. konkurencja jest dobra.

  • 13 października 2014 o godz. 08:42

    Super,jeśli tylko będzie tanio.

  • 13 października 2014 o godz. 07:07

    Fajnie, kolejny fajny sklep.

  • 13 października 2014 o godz. 09:32

    Czy ktoś się orientował, którędy będzie zorganizowany wjazd na parking? Działki na których powstaje sklep miały dwa zjazdy z Radzymińskiej – pierwszy przy budynku usługowym na rogu (przed przystankiem) który obsługiwał skład budowlany, a drugi jest zjazdem do dawnego ogrodniczego. Plus jeszcze jeden wyjazd na Kościerską. Zastanawia mnie po prostu jak będzie wyglądał sklep plus klienci i do tego autobusy podjeżdżające jeden za drugim i masa pieszych.

  • 13 października 2014 o godz. 09:58

    No to sprawa kupców z bazarku na Trockiej rozwiązana. Nowy dyskont będzie potrzebował pracowników. Lepiej pracować w ogrzewanym, ucywilizowanym markecie niż w zimnych, pordzewiałych budach. Handlowcy! Już dziś składajcie swoje CV!

  • 13 października 2014 o godz. 11:22

    Deutschland, deutschland uber alles! Po co dziś Niemcom wojny…. A masa Polaczków poleci do Hansa po bułkie i piwko z koncernu. Ten naród nie ma już honoru ani godności, za parę srebrników więcej pozostających w kieszeni utrwali wyzysk, nieuczciwą konkurencję, uchylanie się obcych od podatków.

  • 13 października 2014 o godz. 11:23

    Nie mam zamiaru kupować w tych syfach. W ogóle to Warszawa chyba jest jedyną stolicą która posiada tyle marketów które są nawet w centrum! Zobaczcie jak jest w innych krajach-> tam żeby zrobić większe zakupy ludzie jadą na obrzeża miasta. Wolą nie szpecić swojego miasta dyskontami, Niestety u nas tego syfu nie brakuje.

  • 13 października 2014 o godz. 11:50

    Większość produktów z takich dyskontów (Biedabronka, lidl też) to fatalna imitacja żywności lub odzieży, niekiedy sama chemia. Wybór- tragiczny. Jak nazwać np. buty „trekingowe”, które śmierdzą na wieki jak skunks po godzinie noszenia i rozmiękają po ulewie albo bluzę „trekingową” czy kurtkę, w której po 10 min marszu człowiek płynie? A może jeszcze koszulka polo tracąca kolor po 2 praniach?

  • 13 października 2014 o godz. 12:09

    Nie porównujcie starej dobrej firmy ALDI z Biedronka.Biedronka ,to już właściwie nie dyskont,bo ceny są niejednokrotnie wyższe niż w Carfourze ,a tylko niewielki wybór asortymentowy przypomina dyskonty.ALDI ma mnóstwo własnych firmowych na prawdę dobrych ,konkurencyjnych cenowo i jakościowo wyrobów.

  • 13 października 2014 o godz. 12:25

    Do „Rysiek z kranu”Nie będzie wjazdu na parking bezpośrednio z ul.Radzymińskiej.Do posesji ALDI dojdzie jeszcze nie opuszczona posesja na rogu ul.Radzymińskiej i Ul.Gniazdowskiej(obecnie zakład samochodowy) i właśnie wjazd będzie od ul.Gniazdowskiej,trzeba będzie skręcić z Radzymińskiej w Gniazdowską.Drugi wjazd ,będzie ul.Kościerską,ale tylko tym odcinkiem od ul.Ładnej (wjazd tylko dla samochodów osobowych)

  • 13 października 2014 o godz. 12:29

    BIETA dzięki za info. Gdyby dzielnica zezwoliła na zjazd z Radzymińskiej, to byłby dzwon za dzwonem i co rusz ktoś wszedłby pod koła…

  • 13 października 2014 o godz. 12:53

    Ha,Swego czasu wielu właścicieli fajnych ,lubianych sklepów osiedlowych,jeździło po zaopatrzenie do Niemiec,właśnie do ALDiego i sprzedawali w nich choćby tak chętnie kupowaną przez polskie gospodynie domowe ,chemię gospodarczą (proszki do prania itp).Teraz po wejściu EURO przestało się to opłacać.

  • 13 października 2014 o godz. 13:49

    A ja pytam co z dalej z komunikacją tzn. z 512 ???????

  • 13 października 2014 o godz. 13:58

    ZUZA, dołączam się do pytania

  • 13 października 2014 o godz. 14:54

    Ostrożnie – dlaczego kłamiesz? Jaki masz cel tak pisząc?

  • 13 października 2014 o godz. 15:17

    Lepiej by było, gdyby tam powstała stacja metra Zacisze, a nie kolejny sklep. Dziki tłum przesiadkowiczów z Marek, Ząbek, Radzymina i jeszcze odleglejszych zakątków bardziej by się ucieszył, niż ze stacji w samym środku osiedla.

  • 13 października 2014 o godz. 15:55

    Ale siurpryza!

  • 13 października 2014 o godz. 16:03

    Szkoda ze to skrzyżowanie takie brzydkie, pełne szmat reklamowych, przez to padają kolejne biznesy w tym budynku na rogu, bo przecież nie z braku ludzi.

  • 13 października 2014 o godz. 17:07

    Niemcy niech spadają do siebie z swoim chłamem.

  • 13 października 2014 o godz. 17:19

    TGK- przyjdź, pożycz- powąchasz, włożysz, przetestujesz. Nie mam powodu by kłamać, szajs to szajs.

  • 13 października 2014 o godz. 17:26

    Ostrożnie – Nie wiem jak jest w Bierdonce, ale robiąc zakupy w Lidlu nic nie śmierdzi, pachnie normalnie. Jedzenie jest tam lepszej jakości niż w Auchan czy Carrefourze.

  • 13 października 2014 o godz. 19:07

    z tą bluzą trekingową z Lidla potwierdzam niestety powyższe spostrzeżenie – miała być oddychająca a poci się w niej człowiek jak by z folii była :(

  • 13 października 2014 o godz. 19:43

    To jest III wojna gospodarcza

  • 13 października 2014 o godz. 22:14

    Adam weź napisz jeszcze, że w takiej człowiek sam chudnie…

  • 13 października 2014 o godz. 23:06

    @TGK Ty chyba zartujesz? Jesli jedzenie jest tam wyzszej jakosci niz w innych dyskontach(choc akurat oni sa bardzo drodzy, tamci przynajmniej tani), to daj jakis dowod na poparcie tej tezy. Pachnie/smierdzi podobnie.

    Sprzedaja dokladnie to samo co konkurencja. Baa jak spojrzysz na oferte tych RFNowskich supermarketow to jest to dokladnie ten sam towar, czesto Made in China jak nie spozywka, tylko, ze za duze pieniadze. Zeby bylo smieszniej jest duzo drozej niz w RFN(zobacz sobie jako dowod porownanie cen). Prawdopodobnie wynika to z tego, ze Polska jest nadal traktowana jako „wschodni rynek”, gdzie da sie drogo sprzedac bo to w koncu „zachodnie”…

    W sumie nic dziwnego – zobaczcie ile oni wydaja na reklame. Ale bardziej zaskakujace jest jak wielu Polakow, czasem z tzw. „sredniej”, ceni sobie „jakosc” w Biedronce, czy jeszcze lepsze w tych, „made in RFN”, bo w koncu z franc. akcentem zachwala :-). Cos jak – lubie kupowac kurczaki na bazarku, zwlaszcza tam gdzie naturalne(latajace muchy).

    Dla smaku nalezy dodac, ze wiekszosc zywnosci w Polsc albo jest mocno przemrazana(transport z zagranicy), albo pochodzi dokladnie z tych samych/podobnych ferm. Po prostu rolnicy nie trzymaja juz zazwyczaj „kurki i paru jajek”, bo nie daloby sie z tego utrzymac. Czasem dodatkowo, ale to bardzo rzadkie. Z pewnoscia nie w ilosciach takich, wystarczajacych na znaczacy odsetek kupujacych w sklepach. Zobacz na wsi, ze kupuja w sklepach jedzenie.

  • 13 października 2014 o godz. 23:12

    @OSTROZNIE Praktycznie wszystkie buty „trekkingowe” sprzedawane w Europie jako takie sa z podobnych krajow. Najdrozsze marki prawdopodobnie po prostu zazwyczaj je bardziej „lezakuja”(zreszta sprzedaja je z taka marze, ze to chyba zart). Zapach wynika z uzycia dokladnie takich tworzyw sztucznych – kto jeszcze produkuje buty(nie liczac sportowych), poza rzemieslnikami na zamowienie, za np. kilka pensji min. nie wykorzystujac tworzych sztucznych? Zwlaszcza do tego rodzaju „sportowych”…

  • 14 października 2014 o godz. 08:23

    easaddssd naj bardziej banalny dowód: parówki. Berlinki ok 60% mięsa, Parówki z Lidla 83% mięsa a są i takie, które mają 95%. Prodókowane w Polsce w hmmm… Morlinach!
    Art. przemysłowe w większości pochodzą z Chin więc nie widzę w tym nic dziwnego. W Lidlu małe AGD dla domu jest produkowane w RFN!!! Nie w chinach.
    Asortyment w Lidlu polskim i Lidlu Niemieckim jest w zasadzie ten sam. Wiem to, bo na własne oczy widziałem, a nie przeczytałem w necie.

    I tak oto stałem cię największym obrońcą LIDLA :)

  • 14 października 2014 o godz. 10:09

    tgk, mały naiwny fan szwabskiego interesu, pewnie z bloczków, mama mu naopowiadała bajek o polskim lidlu. Wierzy w to, co Goebbels drukuje na etykiecie. A wczoraj widziałem starą głupią babę, która śliniła się do kasjerki w biedronce, jakie to szczęście, że u niej na osiedlu też otworzyli biedronkę.

  • 14 października 2014 o godz. 14:31

    A ja kibicuje polskim sklepom, w których można kupić polskie produkty, a nie wszystko niemieckie i niemieckie. Bo niby lepsze. A polskie be, polskie firmy nie potrafią i nie chcą. Sami jesteśmy sobie winni!

  • 14 października 2014 o godz. 15:51

    Oj-czyzna ty kim jesteś? Konsumentem, który kupuje małych klitkach w przy blokowych śmietnikach, po których w nocy biegają karaluchy. Twoja sprawa. A tekst o Goebbelsie zakrawa o umysłowe upośledzenie

  • 14 października 2014 o godz. 16:55

    @TGK to juz rozsadniejsze podejscie do dyskusji, choc raczej z literowka, nie domyslnym ort-em razaca(produkowane).

    Parowki to trzeba sprawdzic, ale szczerze – jak przejrzysz sklady dowolnych parowek od najtanszych do najdrozszych to jest tam sporo dziwnych dodatkow(biorac pod uwage zwlaszcza cene drozszych), a mieso wcale nie musi byc jakies dobre, trzeba byloby sprawdzic w lab-ie. Moze dlatego czesc samemu podobno wyrabia.

    Co do produkcji AGD, to ludzie kupujacy sprzet z RFNu skarza sie na zbyt duzy procent podzespolow z Chin, nawet jesli jest tam rzekomo montowany. Moze nie tak od dawna, ale wymieniajacy po 10-20 latach(bo kiedys byl chyba trwalszy, zreszta dlatego „ich” samochody zd. st., w zasadzie miejsce narodzin „masowej”), twierdza, ze od ~dekady jakos tak sie dzieje.

  • 14 października 2014 o godz. 17:03

    @”POLAK”

    Niektore produkty sa zdecydowanie lepsze, ba np. „Ptasie mleczko” produkowane w Warszawie nie jest zle(w swojej klasie). Choc coraz chyba drozsze biorac pod uwage jaka mialo rzekomo kiedys gramature. Nawet w relatywnie nowym pojezdzie „zachodnich marek” mozesz miec wiecej czesci „z Polski” niz „z zachodu”, bo Polska jest jednym z najwiekszych producentow, choc to raczej z powodu ceny/jakosc.

    Jesli chodzi o sama jakosc to moze statkow duzych nie ma, ale np. najbardziej luksusowe, a nawet mniejsze i bardziej na „srednia kieszen” sa coraz popularniejsze w Europie z Polski. Jakosc podobno ta sama, albo i wyzsza(zreszta ktos kto kupuje luksusowy raczej szuka tego) ale cena sporo nizsza(tansza robocizna).

    W Polsce zazwyczaj chyba produkowali cos miedzy Wschodem, a Zachodem bo chodzilo o obnizenie ceny, brak automatyzacji fabryk i znalezienie wlasnie tej luki dla biznesu.

    Narzekania, narzekaniami, ale na Targowku masz chocby Pelcowizne, ktora generalnie ma w asortymencie bardziej Made in Poland(aczkolwiek to dosc drogi sklep, choc zywnosc i podstawowe zaczynaja miec tansza). Choc jesli chodzi o relacje jakosc/cena to mozna polemizowac czy np. jednorazowa maszynka do golenia za kilkanascie groszy nie jest lepsza od jednorazowej-wielorazowej(zalezy jak dlugowa wystarcza) wyprodukowanej w Polsce, ale juz znacznie drozszej.

  • 15 października 2014 o godz. 08:22

    Czy to jest artykuł sponsorowany?

  • 15 października 2014 o godz. 11:27

    Super, dobre niemieckie artykuły są w tym sklepie, wiem bo robiłam zakupy w ALDI w Mysłowicach..

  • 15 października 2014 o godz. 11:33

    Ponawiam pytanie co z dalej z komunikacją tzn. z 512 ???????

  • 16 października 2014 o godz. 09:25

    Z 512 mam nadzieję, że pojedzie tak jak zaplanowano. Mnie naprawdę ta trasa pasuje, będzie bezpośrednie połączenie zarówno z metrem jak i stacją kolei podmiejskich i SKM. To naprawdę wielu ludziom będzie pasować.

  • 17 października 2014 o godz. 15:54

    kowal popieram,nie dawajmy się wpuszczać w maliny,proponowana przez ZTM trasa musi zostać

  • 20 października 2014 o godz. 10:01

    Aldi to super sklep,super jakość,niemiecka jakość i świetne produkty.Wiem,bo przez 6 lat mojego pobytu w Niemczech codziennie robiłem zakupy w sklepach tej sieci.

  • 26 października 2014 o godz. 08:32

    Nie „na Radzymińskiej”, a przy Radzymińskiej … tak na marginesie. Na Radzymińskiej to jest asfalt do wymiany, a nie sklep budowany.

  • 26 października 2014 o godz. 10:16

    Durny pomysł ztm z trasą 512 do stadionu. Od Wileńskiego będzie wozić tam max 1-2 osoby. Mieszkańcy Zacisza są za pozostawieniem autobusu w centrum. Głosy służalców PO nic nie pomogą (kowal, erni).

  • 26 października 2014 o godz. 14:25

    Wszystkie poruszane problemy to pestka i nieistotne obawy,przecież ten super market można będzie obudowac ruchomymi chodnikami i podziemnym parkingiem na conajmniej 3000 samochodów.Autobusy puści się Nowotrocką jak powstanie takowa a obecnie w związku z oddaniem na Pradze Metra część linii szczególnie uciążliwych dla inwestycji poprostu można będzie zawiesić tak jak Targową pod metro.

  • 20 listopada 2014 o godz. 22:09

    to pewnie Fresh Market na rogu padnie

  • 29 stycznia 2015 o godz. 01:06

    I na te wiadomosc czekalem b.dlugo! B. Sie ciesze!!!

  • 29 stycznia 2015 o godz. 13:17

    no to radzymińska obstawiona sklepami, przy obi biedronka, przy młodzieńczej aldi. zastanawiam się jaki jest sens przenoszenia tych okropnych bazarowych bud z trockiej na plac naprzeciwko OBI, a już wiem, ma być „kolorowo”, bo za mało syfiaście radzymińska już teraz wygląda, no i pojawi się argument: jest bazarek to nie możemy budować nowotrockiej! (która jest w planach od prawie 40 lat a w obietnicach wyborczych od kilkunastu).

  • 27 kwietnia 2015 o godz. 12:01

    Ciekawe dlaczego w Niemczech nie ma żadnych obcych supermarketów? My narzekamy, że kryzys, ale uwielbiamy dotować niemiecką gospodarkę i nawet w Święto Niepodległości ochoczo biegniemy do Lidla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.