Motocyklista zginął na Radzymińskiej | | targowek.info

Motocyklista zginął na Radzymińskiej

To drugi wypadek jednośladu na tej ulicy w ciągu tygodnia. Tym razem zakończył się tragicznie.

Do wypadku doszło w środowy wieczór, około godz. 19. Najprawdopodobniej motocykliście, jadącemu prosto Radzymińską w stronę Marek, zajechał drogę samochód przejeżdżający przez przejazd kolejowy od strony ul. Naczelnikowskiej.

Siła uderzenia w bok volvo musiała być potężna – już pozbawiona kierowcy aprilia przeleciała ponad 100 metrów, zanim się zatrzymała. Motocyklista, 30-letni mężczyzna, zginął na miejscu.

W al. Solidarności, przed stykiem z Radzymińską, na kilka godzin utworzył się korek. Film z miejsca zdarzenia umieścił na YouTube Miejski Reporter:

 

To już drugi wypadek z udziałem motocykla na Radzymińskiej w ostatnich dniach. Tydzień temu jednoślad zderzył się z oplem przy skrzyżowaniu z ul. Tarnogórską. Tamto wydarzenie zakończyło się dużo lepiej – motocyklista „tylko” został ranny.

9 komentarzy na temat “Motocyklista zginął na Radzymińskiej

  • 13 listopada 2014 o godz. 08:36

    no ciekawe z jaką prędkością jechał motocyklista.

  • 13 listopada 2014 o godz. 09:46

    Z taką jaką potrzeba baranie. Może by tak patrzeć w lustrka i na boki. Wy kierowcy to myślicie że czołgiem jeździcie. Ja byłam przy tym wypadku i wszystko widziałam. Cwaniak z samochodu wymusił i teraz do końca życia będzie żył ze świadomością że zabił człowieka. I bardzo dobrze i niech sobie żyje.

  • 13 listopada 2014 o godz. 12:03

    ograniczone zaufanie do innych użytkowników ruchu drogowego obowiązuje wszystkich i motocyklistów i rowerzystów i samochodziaży

  • 13 listopada 2014 o godz. 12:34

    Kim jest ta Katarzyna Wierzbicka, która w tak niekulturalny sposób odnosi się do forumowiczów?

  • 14 listopada 2014 o godz. 17:02

    Do Katarzyny Wierzbickiej: Ciekaw jestem czy Ty tak patrzysz w lusterka? Jak się zapie….. bezmyślnie po ulicy o takim stanie nawierzchni i to jeszcze po zmroku to trudno żeby można było uniknąć wymuszenia pierwszeństwa przez innych itp. Trzeba mieć rozum i wyobraźnie a dojedzie się wszędzie. Sam gaz w manetce nie wystarczy.
    Pozdrowienia dla wszystkich trzeźwo myślących.

  • 16 listopada 2014 o godz. 19:24

    Kamil……..

  • 17 listopada 2014 o godz. 00:15

    Nie chcę generalizować, ale jak widzę ten samochód na blachach BBI to już jestem prawie pewny że była to wina samochodu.
    Zakaz wjazdu zburaczałym chłopkom, którzy nie mają pojęcia o zachowaniu się w tak zagęszczonym ruchu ulicznym !!!

  • 17 listopada 2014 o godz. 06:18

    Kamil…….Będziemy pamiętać o Tobie

  • 17 listopada 2014 o godz. 10:11

    Do S.PALUCH – W przeciwieństwie do Pana – Pani Katarzyna Wierzbicka może o tym pisać – widziała to na własne oczy, a czy Pan to widział, że Ten Motocyklista jechał szybko. Był Pan tam, że tak pisze? Niech Pan doda do swojej maksymy jeszcze szczęście i wtedy pojawia się szansa, że dojedzie się wszędzie.Temu Motocykliście niestety go zabrakło :( – a był w porządku Gościem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.