Co w nocy dzieje się pod Leroy Merlin | | targowek.info

Co w nocy dzieje się pod Leroy Merlin

W niedzielę wieczorem było wielkie zamieszanie na parkingu w Parku Handlowym Targówek. Nie pierwsze, i nie ostatnie.

 

Nielegalne nocne spotkania fanów motoryzacji i tuningu nie są na Targówku (ani w ogóle w Polsce) niczym nowym.

Młodzi ludzie umawiają się w ustronnych miejscach (najczęściej na pustych w nocy parkingach centrów handlowych) i „bawią się”, paląc gumę, kręcąc autami bączki i rycząc podrasowanymi silnikami. Rozpędzone auta pędzą niemal ocierają się o widzów, z których wielu bynajmniej nie składało ślubów abstynencji.

W naszej okolicy od dobrych kilkunastu lat znanymi miejscówkami dla tego typu ryzykownych zabaw są parkingi pod Obi na ul. Radzymińskiej oraz M1 na granicy Warszawy i Marek.

Jednak ostatnio najpopularniejszym miejscem jest – wielki i osłonięty budynkami od głównych ulic – parking pod sklepem Leroy Merlin w Parku Handlowym Targówek na ul. Malborskiej (niedaleko M1 i Ikea).

Night Illegal Warsaw
Night Illegal Warsaw na Targówku / fot. youtube

Właśnie tam fani półlegalnych zabaw umówili się na tzw. spot m.in. w poprzednią niedzielę, 18 stycznia, i wczoraj, 25 stycznia wieczorem.

Ta ostatnia impreza w pewnym sensie była masowa: według facebookowych statystyk Night Illegal Warsaw zaproszone zostało ponad 4 tys. osób, zaproszenie przyjęło 2,2 tys. ludzi. I wydaje się, że faktycznie tyle osób się tam zjechało.

Wczoraj po godz. 20 parking pod Leroy na Malborskiej był pełen zaparkowanych samochodów i ludzi, oglądających ryzykowne popisy kierowców na świeżym śniegu.

Zabawę, jak to się często zdarza, „zepsuła” policja. Kilkanaście radiowozów (oznakowanych i nieoznakowanych) zablokowało wszystkie drogi dojazdowe wokół parkingu. Doszło do kilku incydentów, np. kopania radiowozów, ale generalnie policjantom udało się zapanować nad niechętnym tłumem i w miarę spokojnie zakończyć imprezę.

Dodatkowo policjanci wystawili kilkadziesiąt mandatów, m.in. za niebezpieczną jazdę, jazdę bez zapiętych pasów, czy brak dokumentów auta.

Jak wyglądała wczoraj nielegalna impreza, możecie zobaczyć na filmikach, które sami uczestnicy wrzucili od internetu:

 

A tak to wyglądało tydzień temu:

 

Takie motoimprezy niewątpliwie są nielegalne i niebezpieczne dla ich uczestników.

Ale z drugiej strony – to z pewnością jest lepsze niż idiotyczne popisy na ulicach, w dzień, w codziennym ruchu. A w razie wypadku ofiarami są wyłącznie sami „zainteresowani”, co też jest nie do przecenienia…

 

39 komentarzy na temat “Co w nocy dzieje się pod Leroy Merlin

  • 26 stycznia 2015 o godz. 09:53

    Same grube fury :P Jak się nie słucha młodych ludzi i zamyka się tory do zabawy to się spotykają na mieście, proste.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 09:55

    Banda pijanych ludzi oglądająca jak samochody „ryczą” i „kręcą bączki”.
    Wydaje mi się, że takie nielegalne imprezy są im potrzebne aby mogli zaspokoić swoje prymitywne potrzeby społeczne. Lepiej tam niż pod moim blokiem.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 09:58

    chyba jednak wolę,żeby debile rozbijały się na parkingach ch niż mają jeździć tak po ulicach. jak na takim parkingu rozwalą te swoje szroty i połamią kilku bezmózgów to nic wielkiego się nie stanie…

  • 26 stycznia 2015 o godz. 10:37

    Policja niepotrzebnie ingeruje w takie imprezy,które nikomu nie szkodzą.ŻAL,po prostu ŻAL patrzeć,jak w ostatnich dniach na siłę polują na pieszych.Te kilkanaście radiowozów mogło w miedzy czasie zapobiec kilku napadom,włamaniom czy szaleńczej jeździe na trasie AK.Popieram imprezę i pozdrawiam uczestników,chociaż moto mnie nie kręci.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 10:38

    nie rozumiem, ktoś zginął? Ktoś został ranny? Nie robią tego na mieście, tylko na specjalnym terenie, Wolę takie coś, niż żeby robili to na zwykłych ulicach. Nie mam nic przeciwko takim zabawom w takich miejscach, widać oni to lubią. Każdy ma jakieś hobby

  • 26 stycznia 2015 o godz. 11:03

    Chciałem tylko zauważyć, że po drugiej stronie Trasy Toruńskiej znajdują się osiedla mieszkaniowe i nawet pomimo ekranów słychać w nocy palenie gumy, zwłaszcza jak wiatr odpowiednio poniesie dźwięk. Jest to uciążliwe, zwłaszcza latem i nie dziwię się ludziom, że zgłaszają policji zakłócanie ciszy nocnej.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 11:23

    Ten gieroj, który za nic miał zejście z drogi nieoznakowanemu radiowozowi (i próbował go niemrawo skopać jak pijany kangur – widoczny na filmiku, kurtka z czerwonymi wstawkami), to w USA już by tak policji nie fikał. Mądry w grupie ten cwaniaczek. Ale co się dziwić prymitywnej nowej fali dresiarstwa. Jeżdżą rzęchami, hałasują, podskakują policji, a za robotę się nie wezmą (oj, przepraszam – uczyć się nie chciało… albo poziom inteligencji zubożały).

  • 26 stycznia 2015 o godz. 11:31

    Niewątpliwie nielegalne ? Skoro autor nie ma wątpliwości, to niech poda przepis ustawy, który został złamany, bądź przepis zakazujący takich imprez ? Żeby nie wyszło na razie, że autor ma niewątpliwe braki w wiedzy, a tak może artykuł spełniłby (niewątpliwie) jakąś rolę edukacyjną. Czytelnicy dowiedzieliby się o przepisach i potem (niewątpliwie) nie uczestniczyliby w takich (niewątpliwie) nielegalnych imprezach.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 11:34

    Każdy medal ma dwie strony.
    MARCIN; faktycznie odgłosy tej nikomu nie szkodzącej zabawy są dobrze słyszalne nawet zimą przy zamkniętych oknach.
    Natomiast do MIESZKANIEC:nie myl parkingu centrum handlowego z wyznaczonym terenem do wyścigów. To raczej nie to samo. Poza tym piszesz, że nikomu nic się nie stało. Tym razem. A jak się stanie to pierwszy zapytasz: a gdzie była policja, kto toleruje takie imprezki ?

  • 26 stycznia 2015 o godz. 11:51

    To ja mam pytanie. GDZIE można pojeździć samochodem w taki sposób? Na ulicy nie wolno bo „bandytyzm”. Pod marketem na parkingu nie bo nie (wydźwięk artykułu). Wszelkie stare place które kiedyś były dostępne są zabudowane. Eko green, stary warzywniak, Józefów pod Legionowe, Bemowo (pod Carrefourem). Nie ma gdzie potrenować, nie ma gdzie poszaleć. A jak sie bokiem przeleci przez puste skrzyżowanie w nocy to zaraz pały sie przywalają.
    Od 1 stycznei skasowany został tor w Lublinie. Wspaniałe miejsce gdzie opłcało się pojechać z Wawy wyjeździć sie na maxa – czy samochodem czy na moto. W Warszawie nei ma NIC, więc nie dziwcie sie że ludzie mają ciśnienie na taki spotkania. Nie chodzi mi tu oczywiscie o buraczane spędy jak swego czasu bylo na Cargo, ale po prostu miejsca gdzie można się wyszaleć.
    I prosze media o nie piętnowanie wszystkich kierowców którzy chcą trenować technikę szybkiej jazdy.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 12:37

    dopoki nie bedzie toru w Warszawie, to takie spoty byly i beda. Jedna czy dwie lapanki policji tego nie zmieni, wiemy to my i policjanci.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 13:10

    To ja będę za każdym razem dzwonił na policję jak będzie mi ten hałas przeszkadzał. I namówię na to również sąsiadów.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 12:25

    I po co komentujecie takie imprezy? Zajmijcie się kolejkami w gminie.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 13:29

    Co w tym złego, czy niewłaściwego ? Nie rozumiem problemu.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 15:19

    Zamiast policja zorganizować wspólnie z ch Targowek akcje typu” akademia bezpiecznej jazdy” zrobić pogadanki itp. To lepiej organizować obławy na bandytów i piratów parkingowych

    Litości. Im bardziej zakazany owoc, tym bardziej kuszący.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 15:23

    Noe pilismy I dobrze sie bawilismy bo gume palilismy

  • 26 stycznia 2015 o godz. 15:26

    Ble ble ble. A jak jestem głodna, to idę do sąsiada i wyjadam mu całą lodówkę?

  • 26 stycznia 2015 o godz. 17:00

    Jest to już od X lat I nikomu to nie przeszkadzało. Teraz Zaczęło cebulki przeszkadzać? To w wracajcie na swoja wioche. Tam nic wam nie przeszkadzało . A te pseudo dresy co tam bywają to tez ze wsi przyjechały. I widać kto przyjechał na spot a kto robić burdel i psuc nasza opinie.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 17:24

    Zamknijcie więcej torów…

  • 26 stycznia 2015 o godz. 17:28

    Jak dalej będą zamykać tory to tak będzie. Bo pieniędzy im brakuje,zamiast zrobic cos dla ty zmotoryzolanych dla ktorych to wiecej niz tylko samochody czy motocykle. TO JEST WLASNIE PASJA !!!

  • 26 stycznia 2015 o godz. 18:08

    Policja to powinna odpowiednio zabezpieczyć tą imprezę,czyli ogólnie od tego trzeba zacząć,że powinna być legalna,a zgoda na takową nie powinna stanowić problemu.Oczywiście po spełnieniu odpowiednich warunków.Fajna atrakcja na dzielni mogła by być.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 19:25

    Wielki Szcunek dla takich imprez i organizatorow brakuje u Nas takich spotow a i zjednoczenie Wszystkich zebranych bezcenne!!!!!!!!! :D

  • 26 stycznia 2015 o godz. 20:27

    Dramaturgia i bełkot w mediach to podstawa…. nie szuka się rozwiązania. a mandatami nie rozwiązuje się problemu. tylko łata dziurawy worek budżetu państwa. Nie uda się tego załatać tym sposobem. bo więcej kradną niż się wkłada…

  • 26 stycznia 2015 o godz. 22:21

    banda lamusów gapiących się i nieumiejących jeździć.technikę jazdy i umiejętności można było kiedyś zobaczyć na ordona.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 22:42

    powiem tak będą tory i miejsca do takich imprezy nie będzie problemu.

  • 26 stycznia 2015 o godz. 23:28

    Patrzę na drugi filmik, gdzie chamek z tłuszcza rżnie kozaka i kopie w radiowóz i jestem pewny, że gdyby takie koczkodany nie robiły wsi, to troszkę inaczej policjanci by do tego wszystkiego podchodzili. Kolega cię głupku nagrał, teraz pozwij radiowóz :-)

  • 27 stycznia 2015 o godz. 00:07

    Nie ma torow, miejsc w ktorych mozna owe imprezy organizowac… spoleczenstwo musi sie wyszalec. To normalne zachowanie kazdego czlowieka. Bawcie sie i lepiej gdy robicie to na terenie zamknietym organizujac takie imprezy, lepiej uczyc sie na parkingu niz w ruchu ulicznym.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 08:28

    tor w kielcach (miedziana góra). proszę bardzo, tor w słomczynie. tylko chcieć. problem w tym, że tory są płatne i stanowi to problem dla młodzieży, która sobie musiała przerobić z niemieckich złomowisk przystanki autobusowe na pojazdy i już na nic więcej kaski nie starczyło. koleś który kopał w radiowóz powinien zostać zatrzymany przez policję i na komisariacie przykładowo spałowany. dziś kopie radiowóz, jutro da policjantowi w pysk, a pojutrze sprzeda mu kose.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 08:30

    Policja sama chciała pokręcić bączki, atu tyle ludzi się zebrało i im przeszkadzało.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 11:05

    "Rozpędzone auta pędzą niemal ocierają się o widzów"
    Ło kierwa, zabojcza predkosc,fiu fiu.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 14:45

    Po pierwsze co to za sianie grozy w artykule o rozpędzonych samochodach? Przecież oni tam się kręcili w miejscu, maksymalnie osiągając może 20-30 km/h. Na terenie aglomeracji warszawskiej nie ma miejsc na takie wyszalenie się w sposób legalny.
    Jedna rzecz mnie bardzo ciekawi co się stało później, po rychłym zamknięciu imprezy przez Policję :) . Pewnie część pojechała na pobliskie M1, cześć pod Kaufland, inni ścigać się po trasie toruńskiej (jednak już troszkę wyższymi prędkościami), a jeszcze inni po radzymińskiej. Ja nie mam wątpliwości co było lepsze, ale pewne jest jedno – to w żaden sposób nie rozwiązało niczego, lecz jednak pod tym zielonym OBI mimo wszystko było bezpieczniej…

  • 27 stycznia 2015 o godz. 17:21

    'Rozpędzone auta pędzą niemal ocierają się o widzów' jestem ciekaw w którym momencie choćby na filmikach widać, że ocierają się o widzów bądź pędzą tą zabójczą opisaną prędkością :D hah.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 20:07

    Policja powinna do nich strzelać z ostrej amunicji, bo gdzie mają ćwiczyć celność strzelania na żywych, ruchomych celach? Gdzie, pytam się?

  • 27 stycznia 2015 o godz. 22:36

    tak jak tor Lublin np. zamknęli mam do niego kawalek ale pojechałbym ale nie bo przeszkadza on przecież

  • 27 stycznia 2015 o godz. 22:37

    ja tam nie widze żeby az tak się ocieraly ale wiesz Maciek zawsze wszystko się koloryzuje niestety media klamia

  • 29 stycznia 2015 o godz. 02:04

    Sorry – ale to jest raczej prywatny parking. Jesli wlasciciel nie ma nic przeciwko – to w czym problem? Tym bardziej, ze to chyba nie jest jakas biletowana impreza?

    Rownie dobrze mozna karac za n. popisy np. deskorolkarzy. Albo jezdzacy na rowerach.

    Przykladem takiego zlamania podstawowych zasad ruchu drogowego moze byc np. piatkowa mas. kryt. Widzieliscie kiedys np. profesjonalne zawody kolarzy? Wezcie pod uwage, ze tam nawet zakladajac duzo mniejszy udzial jest podobnie. Nie tylko blokuja ruch uliczny – ale co w razie wypadku? Ludzie potrafia zadeptac siebie w tlumie, a co dopiero na jakims pojezdzie z wieksza predkoscia, jak chocby rower…

    Chyba, ze chodzi o to, ze tam(jesli prawda co do liczby) zbiera sie tyle osob, ze nagle wizja „wszyscy na rowery, tylko partia w samochody” okazuje sie nietrafiona i ludzie maja jakies pojazdy mechaniczne.

  • 29 stycznia 2015 o godz. 02:13

    Dwa – zeby bylo smieszniej Targowek i okolice mialy jakis tor. Zgadnijcie kiedy upadla pewna fabryka i co chca na tym terenie budowac ;-).

    Pytanie jest po co tworzyc np. dla deskorolkarzy, skoro frekwencja jest tam kiepska, w stosunku do, jesli sa prawdziwe, takich liczb?

    To tak jak ze slupkami i zakazami parkowania – zobaczcie czy radni, oraz inni politycy ktorzy je ustawiaja sami sie do nich stosuja. Korzystanie z szofera, ktory moze wrocic wrecz do d. sie nie liczy…

  • 29 stycznia 2015 o godz. 11:30

    FSO i tor testowy- chociaż dokładnie to jest Praga Pn. Będzie nowe blokowisko, tak jak wszędzie na Targówku, gdzie tylko da się wcisnąć i wyprzedać choć pędź ziemi dla paru srebrników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.