Kontrowersyjne progi na ulicy – uspokajają ruch, czy niszczą domy? | | targowek.info

Kontrowersyjne progi na ulicy – uspokajają ruch, czy niszczą domy?

Cztery miesiące po położeniu progów zwalniających na ruchliwej ulicy Zacisza, część okolicznych mieszkańców chce ich likwidacji. Przy okazji strasząc katastroficzną wizją.

Ulice Jórskiego-Samarytanka-Gilarska teoretycznie są osiedlowymi ulicami na skraju Zacisza. W praktyce jednak od dawna są gęsto uczęszczanym skrótem łączącym ul. Radzymińską ze św. Wincentego i dalej całym Bródnem (i odwrotnie), który niektórzy kierowcy, korzystając z ciasnych ale długich prostych, wykorzystują do publicznego okazywania swojej głupoty.

Po latach pisania pism i podań, okolicznym mieszkańcom udało się wreszcie wywalczyć spowolnienie samochodów pędzących tymi ulicami. We wrześniu 2014 roku drogowcy zamontowali na Gilarskiej i Jórskiego serię tzw. wyspowych progów zwalniających.

Kierowcy faktycznie zwolnili – choć głównie po to, żeby bezwstrząsowo wymijać wyspowe progi środkiem jezdni. A kiedy ruch jest za duży i środkiem jechać się nie da, z hukiem przejeżdżają przez progi.

progi wyspowe warszawa
Progi na ulicy Gilarskiej /fot. targowek.info

 

I nieoczekiwanie ten huk okazał się – dla niektórych – jeszcze gorszy, od tego co było wcześniej.

Część pojazdów poruszających się ulicą, w szczególności dotyczy to ciężarówek i terenówek, wjeżdża na nie z pełną prędkością. Autobusy, które teoretycznie miały przejeżdżać ponad progami, faktycznie zawadzają o nie.

– pisze grupa mieszkańców Gilarskiej w piśmie przekazanym do burmistrza za pośrednictwem radnego Miłosza Stanisławskiego (PiS). Autorzy listu żądająa przebudowania progów lub całkowitego ich usunięcia. I straszą konsekwencjami.

Powyższe powoduje powstawanie silnych wstrząsów i hałasu odczuwalnych w okolicznych domkach. Wstrząsy skutkują pękaniem ścian. (…) Brak odpowiedniej reakcji doprowadzi do zawalenia się naszych domków.

– wieszczą mieszkańcy ul. Gilarskiej.

Odpowiedzi burmistrza jeszcze nie ma. Za to orędownik progów na Gilarskiej i Jórskiego, radny Jędrzej Kunowski (PO), nie łączy z nimi pęknięć w domach zbudowanych kilka dekad temu z kiepskich materiałów.

Progi spowodowały punktowe wibracje i hałas w domach przy których są zlokalizowane. Jednak domy pękają już od lat 80-tych. Dzieje się to od czasu zwiększonego ruchu na Gilarskiej. Po założeniu progów ruch mimo wszystko znacząco zwolnił i zmniejszył się.

– podkreśla radny Kunowski, który ma inny pomysł na upilnowanie kierowców: wymalowanie na Gilarskiej podwójnej linii ciągłej pomiędzy progami, żeby ich omijanie powodowało łamanie przepisów – a wtedy policja będzie mogła interweniować.

Tak naprawdę jednak ruch samochodowy pomiędzy Radzymińską i Kondratowicza powinna obsługiwać, planowana od blisko 40 lat, duża ulica Nowotrocka. Ale mimo wielokrotnych obietnic władz Warszawy nie powstała do dziś. I już wiemy, że jej budowa nie zacznie się na pewno co najmniej do 2020 roku.

 

37 komentarzy na temat “Kontrowersyjne progi na ulicy – uspokajają ruch, czy niszczą domy?

  • 19 stycznia 2015 o godz. 08:35

    Nie kapuję. Gilarska była i jest tak dziurawa że tam przycisnąć się nie da. Po co te progi? Gdy to zobaczyłem byłem w szoku! To jest dopiero paranoja! Kolejna rzecz to tabor ciężki na Gilarskiej. Chałupy się trzęsą gdy tamtędy jedzie coś ciężkiego. Pamiętacie? Przecież tam lata temu był bruk. Nasmarowali asfaltu bez remontu i zrobili wielką stradę! Taka mała uliczka i jeździ sprzęt pow. 3,5t! Chore! ZTM to nie długo na osiedlówki autobusy wepchnie! Po co to komu, powiedzcie? Czy zdaniem ZTMu każdy musi mieć przystanek pod klatką?

  • 19 stycznia 2015 o godz. 09:51

    Przepychanki PiS i PO,ale żenujące to wszystko,uff.Progi sprawdzają się bardzo dobrze,samochody zwalniają,jest bezpieczniej.Niech mieszkańcy Gilarskiej nie ogrzewają swoich domów śmieciami i starymi meblami,niech straż miejska jeździ po zaciszu i kontroluje,proszę,to jest prawdziwy problem.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 10:41

    Jak dla mnie progi na Gilarskiej są irytujące, a wręcz graniczą z głupotą. Po co na tak krotkim odcinku aż trzy (!) progi???

  • 19 stycznia 2015 o godz. 11:34

    Rozwiązaniem problemu przekraczania prędkości są wzmożone kontrole drogówki.
    Ale radny wraz z mieszkańcami postanowił zastosować odpowiedzialność zbiorową i utrudnić życie wszystkim kierowcom. Nie dość, że dziura na dziurze to jeszcze trzeba progi omijać.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 11:41

    Kontrowersyjne progi na ulicy nie tylko niszczą domy, ale i zawieszenie samochodów.No przynajmniej mojego:-(

    Codzienne,wielokrotnie przejeżdżanie po progach małym samochodzikiem o niewielkich kółkach, skutkuje bólem mojego kręgosłupa i niszczeniem zawieszenia autka.Co z tego,że przejeżdżam wolniutko, kiedy moim autkiem nie da się przejechać po TYCH progach bez wstrząsu!!

    Progi na Samarytanka przy szkole są o niebo lepsze!! Tam mogę przejechać łagodnie -tam dało się zrobić progi porządnie!!

  • 19 stycznia 2015 o godz. 11:50

    PAWEŁ – TARGÓWEK – Bruk był i jest pod Gilarską, ale od nr 67 do początku i na Samarytanki. Na Gilarskiej od Da Grasso do Enelu, jest zwykła betonowa podbudowa drogi osiedlowej jak na Seledynowej, Amarantowej etc.

    BETI – Na Gilarskiej nikt nie pali śmieci w piecach. Wszyscy maja i piece gazowe od zawsze.

    HIPOLIT – żeby przestrzegać przepisów potrzebujesz drogówki?

  • 19 stycznia 2015 o godz. 11:57

    Dodam jeszcze,że złudnym jest przeświadczenie,o poprawie bezpieczeństwa na ul. Jórskiego-Gilarskiej.
    Wariaci drogowi którzy gnali ,nadal pędzą jak szaleni przejeżdżając progi luką ,czego niejednokrotnie bywam świadkiem. Dodatkowo, samochody omijające progi środkiem ,niejednokrotnie zajeżdżają drogę jadącym z przeciwka, co nie poprawia bezpieczeństwa jazdy.
    Jeżeli już maja być progi, to przyzwoite , w poprzek całej jezdni, wyprofilowane jak należy ,a nie takie byle co jak teraz.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 12:04

    JĘDRZEJ Kunowski -nie politykuj tylko popraw to co spaprane!

  • 19 stycznia 2015 o godz. 14:37

    Nie było progów – źle, zamontowali progi – jeszcze gorzej. Co ze debile, myślą, że jak się mieszka przy ulicy, to będzie cicho jak w lesie?

  • 19 stycznia 2015 o godz. 16:36

    Szkoda, że nikt z Was nie pomyślał przez chwilę po co są te progi???!!! Tak jest szkoła i osobny odział nad pizzerią „da grasso” zerówki. Dzieci z zerówki często w ciągu dnia chodzą na zajęcia lub nawet a obiady do szkoły. Jest wąsko i niebezpiecznie. Progi są potrzebne i tyle!

  • 19 stycznia 2015 o godz. 18:06

    Światła powinniście wywalczyć przy da grasso, wy lokalni politykierzy, radni od 77 boleści

  • 19 stycznia 2015 o godz. 21:16

    Uderz w stół a nożyce…no właśnie. Bajki o tym,że na Zaciszu mieszkańcy ogrzewają swoje domy tylko gazem,to można opowiadać dzieciom w przedszkolu.I gdyby jeszcze,gdyby to dotyczyło samotnej babci,rodziny dysfunkcyjnej czy po prostu biednej.NIE!To dotyczy tych najzamożniejszych rodzin,tych najładniejszych willi gdzie KAŻDY członek rodziny,który skończył 18 lat ma własne auto!Ile kosztuje ogrzewanie gazem a ile śmieciami,meblami i mokrym drewnem pozyskanym w nie zawsze legalny sposób,można sobie sprawdzić.Sobota,ciepły dzień a ja z dzieckiem wyjść na powietrze nie mogę.Kłęby gryzącego dymu z kominów łapią za gardło.Pomiary jakości powietrza nie kłamią.To nie spalarnia na ul.Zabranieckiej tylko „smrodziarze” po sąsiedzku zatruwają nam powietrze.DOŚĆ TEGO!Zgłaszajmy wszystkie zauważone sytuacje,kiedy czarny,śmierdzący dym wydobywa się z któregoś z kominów-Straży Miejskiej.
    Drogi Jędrzeju:Ja nie byłabym taka pewna.Mam za to pomysł:kontrole kotłowni przeprowadzane przez urzędników czy radnych,przeprowadzane przy asyście strażników miejskich.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 21:30

    P.S.
    Drogi Jędrzeju,
    Żeby było jasne,popieram progi.I chętnie wskażę ulice na Zaciszu,gdzie takowe powinny powstać a istniejące należy przebudować.Bo co to za próg,po którym „ważna” blond paniusia,sportowym,nisko zawieszonym autem przelatuje pędząc 40-50 km/h?
    Wszystko,co powstanie a sprawi,że kierowcy zdejmą nogę z gazu ma moje pełne poparcie.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 21:31

    Jędrzej może chciał dobrze ale jak wyszło? Spowalniacze na Jurskiego to jedna wielka głupota. Może dla udowodnienia ktoś sprawdził czy autobusy zmieniły rozkład jazdy? Skoro maja jeździć wolniej to powinien być zmieniony rozkład? W pierwszym zdaniu jest wymieniona ul. Samarytanka, tam jest tyko jeden spowalniacz za szkołą i już, nic nowego nie powstało. Między Jurskiego i Gilarską jest „spowalniaczowa dziura”. Po raz kolejny realne pieniądze poszły na coś nierealnego. A sam Jędrzej może sprawi że na Zaciszu/Taargówku wydarzy się coś lepszego. Wystarczy zakaz ruchu dla ciężarówek na Trockiej a nie będzie awarii?

  • 19 stycznia 2015 o godz. 22:05

    Kunowski ze swoim nowym burmistrzem mogq nawet droge ekspresowa tam zrobic. Kolesie gardze wami.

  • 19 stycznia 2015 o godz. 22:09

    a może wystarczyłby zakaz wjazdu pojazdów powyżej 3,5 t. z wyłączeniem autobusów, zaopatrzenia i służb miejskich i straż miejska co drugi dzień. Problem znikłby. Progi spowalniają ruch i nikt temu nie zaprzeczy. od czasu ich instalacji a jest to już dobre kilka miesięcy nie było na łamach tego poratalu żadnej wzmianki choćby o stłuczce, a kiedyś samochody regularnie wpadały do ogródka przedszkola..

  • 20 stycznia 2015 o godz. 14:33

    Słusznie BETI zauważyła,że na Zaciszu z kominów dymią smrody.

    Niejeden mieszkaniec Zacisza ma w swoim domku zainstalowany kominek,( wszak kominki są teraz bardzo modne). Ogrzewanie gazem jest drogie, więc wielu w okresie jesiennego ochłodzenia lub zimowego ocieplenia pali w kominkach. Jedni smrodzą aromatyzowanym drewnem kominkowym inni czym się da. Najgorzej jest w pochmurne ,mgliste dni. Smog snuje się po ziemi,smród zatyka płuca,nie pozwala oddychać. Latem też nie jest lepiej. Wjeżdżając w granice starego Zacisze czuje się odór wszechobecnego grila.
    Marzę o chwilach,gdy czyste powietrze pachnieć będzie jedynie świeżo skoszoną trawą ,zapachem bzów i kwitnących kwiatów.

  • 20 stycznia 2015 o godz. 17:31

    Pozwolę sobie wyjaśnić dlaczego pojawiły się te progi. A na początek zapytać na ile niwelowanie hałasu zrekompensuje Państwu życie jednej osoby, albo dziecka? Pytanie nie jest bezpodstawne, gdyż na końcu ul. Samarytanki znajduje się szkoła podstawowa nr 52. Liczne wypadki na zakręcie świadczyły, że znaki nie wpływały na kierowców. Dobitnym przykładem była sytuacja z czerwca 2014, gdy pojazd jadący ze znaczną prędkością wpadł na chodnik, potrącił matkę idąca w towarzystwie dzieci. Skutkiem były ciężkie obrażenia ciała kobiety (a co za tym idzie długoterminowy pobyt w szpitalu i rehabilitacja) i wjechanie pojazdu w ogródek przy przystanku 120 (można jeszcze zobaczyć rozwalone ogrodzenie), gdzie odpoczywała rodzina tam mieszkająca. Ciekawa jestem, kto z protestujących chciałby się znaleźć na miejscu poszkodowanej lub pokrzywdzonych. Jeśli miasto/gmina może wymyślić inne rozwiązanie to proszę o to zabiegajmy. A nie protestujmy o to co chroni mieszkańców.

  • 21 stycznia 2015 o godz. 09:06

    Zamontujcie te progi na ul. Tarnogórskiej. Kiedyś to była spokojna uliczka teraz jest drogą szybkiego ruchu. Jezdnia krzywa, wąski chodnik jest tylko po jednej stronie ulicy nie wiedzieć czemu gdyż po drugiej stronie jest miejsce i to częściowo utwardzone jakimś tłuczniem. Zabawne bo wymalowano pasy z jednego chodnika przez ulicę i koniec takie przejście przez ulicę ale do nikąd. Jezdnia krzywa i jak pada deszcz jadące samochody „nowobogackich którzy tą ulicą jadą do mieszkań – mam nadzieję że na kredyt we frankach” pędzą bez zwolnienia i ochlapują przechodniów od góry do dołu wodą z kałuży (nawet parasol nie pomaga bo nie wiadomo jak go trzymać czy nad głową czy w formie parawanu od deszczu). Jakiś imbecyl puścił jeszcze tą wąską uliczką autobus który jedzie co godzinę i nie wiadomo po co robi pętlę skoro powrotnie jedzie prosto Radzymińską.Wąska uliczka wymusza na samochodach ustąpienie miejsca autobusowi.Wyjazd z posesji to dramat.

  • 21 stycznia 2015 o godz. 10:27

    Progi są i może potrzebne, ale dlaczego takie kanciaste? Po nich to nawet na jedynce nie da się przejechać bez mega drgań zawieszenia. Progi takiego samego typu są na Bemowie, ale przejazd po nich to nie poczucie wjazdu na krawężnik. Panie Jędrzeju – czy ktoś to sprawdził przed montażem, czy przeszła najtańsza oferta? Hmm? Gdzie tu logika? Czy nie lepiej było zrobić progi zwalniające takie jak przy szkole na Samarytanki? Bo ja nieraz muszę hamować, jak jakiś imbecyl przejeżdża „na czoło” pomiędzy tymi „wynalazkami” z Gilarskiej, nie patrząc czy ktoś nadjeżdża z naprzeciwka…

  • 21 stycznia 2015 o godz. 10:39

    do JINX – wygrała „zaprzyjaźniona” oferta

  • 21 stycznia 2015 o godz. 12:12

    Garby Kunowskiego to wielka głupota i brak gospodarności!
    Przypominam że tego geniusza wybrali mieszkańcy!
    Takich społecznych szkodników jest więcej!

  • 21 stycznia 2015 o godz. 12:23

    To wszystko wina pajaców w samochodach, którzy kręcą się całymi dniami i nocami w kółko sami nie wiedząc po co. Dresmani z wj, nastukani prochami, wwl,szukający okazji murarze i różne szumowiny, złotówy. Stają w różnych miejscach, potem leżą kondomy, strzykawki, torby z kfc, często wjeżdżają po ciemku np. w Skierskiego, żeby zrobić kupę.

  • 21 stycznia 2015 o godz. 12:57

    Pani Katarzyno Adamska- Dutkiewicz;

    Niestety w związku z planowaną budowa metra i zamknięciem przelotowej ul.Trockiej ruch na Jórskiego jeszcze się zwiększy.
    Zwiększą się także zagrożenia .Jedynym sensownym i skutecznym rozwiązaniem przeciążonej już teraz a i w najbliższej przyszłości, trasy Jórskiego-Gilarska jest wybudowanie ul. Nowotrockiej.
    Stawianie nowych znaków czy dodatkowych progów jest działaniem mało skutecznym, poprawiającym jedynie samopoczucie naszych radnych, bo nie tragiczną sytuację mieszkańców Zacisza i użytkowników tej trasy.

    Radni Targówka powinni bezwzględnie domagać się wybudowania w najbliższej przyszłości u. Nowotrockiej!!!

  • 21 stycznia 2015 o godz. 14:39

    Przyłączam się do poparcia tych omawianych i budowy kolejnych progów zwalniających na osiedlowych,ale tych główniejszych uliczkach Targówka.

  • 22 stycznia 2015 o godz. 10:03

    A wszystkiemu jest winien, brak Nowotrockiej. Byłaby Nowotrocka to uliczki zacisza byłyby bezpieczne dla mieszkańców.

  • 22 stycznia 2015 o godz. 10:17

    Trzeba wymalować linię ciągłą pomiędzy progami, i skończy się cwaniakowanie środkiem, TO SĄ OSIEDLOWE ULICZKI!!!!! Dopominać się trzeba o Nowotrocką to i bezpieczeństwo wzrośnie i Zacisze znowu będzie zaciszne. Ja widzę dużo plusów w tych progach, na przykład na Gilarskiej wreszcie moja starsza mama jest w stanie z przystanku 120 przejść na druga stronę ulicy przy Enel Med. Wcześniej samochody jeden za drugim tak pędziły ze czasami stała bardzo długo lub czekała na kogoś sprawniejszego kogo prosiła o pomoc w „wymuszeniu” zatrzymania ruchu. Teraz fakt ze kilka metrów dalej jest próg sprawia że kierowcy zwalniają chociaż na ten moment przejechania progu i raczą zauważyć pieszych.

  • 22 stycznia 2015 o godz. 15:55

    Kontrowersyjne to jest to że ktoś zapieprza osiedlową uliczką 60 km na godzinę albo i więcej, a nie to, że próbując ratować życie nasze i naszych dzieci w końcu po latach starań udało się przynajmniej te progi zamontować. Wczoraj na ul. pastelowej zauważyłem podczas spaceru z psem przyczajony patrol policji, chyba badają skalę problemu przekraczania prędkości, może w końcu zaczną działać.

  • 22 stycznia 2015 o godz. 16:17

    „pisze grupa mieszkańców Gilarskiej w piśmie przekazanym do burmistrza za pośrednictwem radnego Miłosza Stanisławskiego (PiS)” – i wszystko jasne, znowu rozgrywki polityczne, a nie dobro mieszkańców. A czy przypadkiem od czasu zamontowania progów nie pogorszył się odbiór Radia Maryja i Telewizji Trwam w tamtej okolicy ? Ja zauważam same plusy, hałas aut zmniejszył się do tego stopnia, że o dwie kreski niżej nastawiam dźwięk w telewizorze i słyszę :), no i włączając się w ruch gilarskiej wjeżdżając z Pastelowej czy Rolanda nie sr** w gacie, bo wykorzystuję moment gdy ruch zwalnia na progach, oczywiście poza akcjami gdzie w ostatniej chwili ktoś nie zwolni i przelatuje pomiędzy progami.

  • 23 stycznia 2015 o godz. 13:50

    Panie Jędrzeju,w Panu tylko pokładam nadzieję,że na Zaciszu zrobi się bezpieczniej.Proszę się nie zrażać tym wszystkim i dalej działać.

  • 24 stycznia 2015 o godz. 19:57

    Incydenty wydarzyły się na skrzyżowaniu Jórskiego i Samarytanki a nie jak mowa o ulicy Gilarskiej na której nie ma ani szkoły ani przedszkola. Był wypadek ale to pod Enelmedem dzie kobiety przechodziły w miejscu niedozwolonym około 50 metrów od pasów tnąc na oślep z Enelmedu na parking bo się tłustych zadków nie chciało poprowadzić na pasy. Co do dzieci na Gilarskiej……..do 8 roku życia rodzice są odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo i pilnowanie by nie było tak że latają po jezdni i się w berka bawią !!!! Znane z autopsji. Gdyby nie bezstresowe wychowanie to bym i dzieciom i rodzicom uszy ponadrywał.

  • 24 stycznia 2015 o godz. 21:02

    Myślę że dla zwiększenia bezpieczeństwa na ulicy Gilarskiej można ją całą przejeżdzać na klaksonie. Będzie bezpieczniej :) bo wszyscy będą wiedzieli że jedzie samochód 30 km/h……a efekt ?…….docelowy,wkurzenie mieszkańców i szybsze rozwiązanie problemu progów wymyślonych przez radnych-bezradnych.

  • 24 stycznia 2015 o godz. 21:04

    Może to i wojna polityczna miedzy PIS a PO. Ruch Narodowy by to rozwiązał szybciutko…… (L)

  • 25 stycznia 2015 o godz. 09:55

    Rafał Boguś – wypadek, o którym napisałam zdarzył się pod szkołą 52 – czyli na zakręcie. Inne incydenty związane z wpadnięciem na budynki czy ogrodzenia, również miały miejsce w tym rejonie. Jak Pan widzi nie ma to wiele wspólnego z trzymaniem dzieci za rękę (z czym absolutnie się zgadzam), ponieważ nawet w takim przypadku chodnik nie jest bezpiecznym miejscem.

  • 27 stycznia 2015 o godz. 18:17

    progi są bardzo potrzebne, dobrze ze sie pojawily. teraz tylko kontrole predkosci sa potrzebne i ciagla linia miedzy progami. czekamy na nowotrocką – tym niech sie Pan Stanisławski zajmie !!!!

  • 5 lutego 2015 o godz. 11:30

    A normalnych progów, z łagodnym najazdem to nie dało się zamontować? Bo to, co jest obecnie, to jakaś tragedia. Niech poprawią najazdy, to będzie jeszcze w miarę OK. A linia ciągła nie jest potrzebna (chyba tylko tym, co non stop wymyślają problemy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.