MPO nie radzi sobie ze śmieciami

14
Share
Pół roku po tzw. rewolucji śmieciowej MPO wciąż nie radzi sobie z odbiorem odpadków na Targówku. Maciej opisuje problem na swoim osiedlu, ale wiemy, że podobnie jest też w innych miejscach.

Nasz czytelnik Maciej złożył formalną skargę na pracowników MPO i podesłał nam jej treść. Opisuje bałagan jaki zostawiają na osiedlu Klonowa Aleja tuż przy Lasku Bródnowskim. Ale to nie jedyne takie miejsce, podobnych sygnałów dostajemy więcej.
List Macieja:
Na podstawie art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego składam skargę na pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania (MPO) w m. st. Warszawie sp. z o.o.

Przedmiotem skargi jest notoryczne, nienależyte wywiązywanie się z umowy na odbiór odpadów z nieruchomości wielorodzinnej położonej przy ul. Św. Wincentego 128, 128A-G, 130 w Warszawie. Mimo 6-cio dniowego harmonogramu odbioru śmieci na osiedlu położonym przy ww. adresie wciąż zalegają śmieci. Również tuż po wizycie pracowników MPO, altany śmietnikowe dalej usłane są nieodebranymi śmieciami. Pracownicy MPO odbierając przepełnione pojemniki, rozrzucają śmieci po całym osiedlu nie zwracając uwagi na wypadające z pojemników odpady. Te, które wypadną pozostają nieuprzątnięte.

16 lutego 2015 roku ok. godz. 19.30 podczas odbioru śmieci sortowanych poruszyłem tą kwestię z pracownikiem MPO. Odstawił on bowiem kontener do altany, w której nadal znajdowało się mnóstwo odpadów, które wcześniej wypadły z kontenera. Mimo, iż je widział, odstawił pusty kontener i przycisnął nim zalegające w altanie śmieci, po czym udał się w dalszą drogę.

Zapytany, dlaczego nie odebrał wszystkich śmieci, stwierdził „to nie mój rejon. Ja jestem tu gościnnie. Nie interesuje mnie to.”. Dodam, że to nie pierwszy raz kiedy pracownicy MPO tłumaczą się w ten sposób, że to nie ich „rejon”.

Jako mieszkaniec tego osiedla płacący podatki w Warszawie oraz uiszczający dużo wyższe niż poprzednio opłaty za wywóz śmieci, nie jestem zainteresowany takimi tłumaczeniami oraz tak wątpliwą jakością usług.

Niejednokrotnie zgłaszałem problem nieodebranych śmieci poprzez aplikację Warszawa 19115. Za każdym razem moje zgłoszenia były zamykane jako „niepotwierdzone”. Trudno bowiem, aby te śmieci oczekiwały kilka dni na przyjazd pracowników Miasta. Były więc one każdorazowo uprzątane przez firmę opłacaną ze środków naszej Wspólnoty.

W związku z nienależytym wywiązywaniem się Miasta z umowy na wywóz nieczystości, Wspólnota ponosi dodatkowe koszty uprzątnięcia altan śmietnikowych. Uprzednio, kiedy śmieci z naszej nieruchomości odbierała firma Lekaro, w altanach panował porządek, a wszystkie śmieci, które nie mieściły się do kontenera były od razu wrzucane do pojemnika i wywożone.

Jako dowód pozostawienia nieczystości przez pracowników MPO załączam zdjęcia wykonane tuż po odbiorze śmieci w dniu 16 lutego br.

W związku z powyższym wnoszę o wyciągnięcie konsekwencji wobec pracowników MPO odbierających śmieci w dn. 16 lutego 2015 z nieruchomości położonej przy ul. Św. Wincentego 128, 128A-G, 130 w Warszawie oraz przekazanie informacji jakie kroki zostały wobec nich podjęte. Żądam również natychmiastowej poprawy jakości wykonywanych usług przez spółkę MPO, a jeżeli to niemożliwe zwolnienia z części opłat za wywóz śmieci (w moim lokalu mieszkają 3 osoby i za wszystkie opłacam składkę za wywóz śmieci). Ponadto żądam wyjaśnień ze strony Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i jej podległych urzędów, dlaczego usługa wywozu śmieci, która jest wielokrotnie droższa niż przed tzw. „rewolucją śmieciową”, jest wykonywana na tak niskim poziomie. Żądam również wyjaśnień, dlaczego wszystkie moje zgłoszenia z aplikacji Warszawa 19115 były automatycznie zamykane, a jakość usług świadczonych przez MPO się nie poprawiła.

 Z poważaniem,
Maciej (nazwisko do wiadomości redakcji)
14
0
Co myślisz na ten temat? Napisz swój komentarzx
()
x