Śmiertelne potrącenie pod M1 | | targowek.info

Śmiertelne potrącenie pod M1

Przebiegająca przez ulicę kobieta wpadła pod samochód dokładnie na granicy Targówka i Marek.

Do wypadku doszło w środę wieczorem. Ok. godziny 19 przy skrzyżowaniu Radzymińskiej z ul. Wolności (dokładnie na tej ulicy przebiega granica Warszawy i Marek) kobieta próbowała przejść ruchliwą Radzymińską. Prawdopodobnie spieszyła się na autobus i przebiegała na czerwonym świetle.

Niestety, została potrącona przez jadące na zielonym świetle (choć niekoniecznie z dopuszczalną prędkością) renault. Auto wpadło z kolei na autobus linii 190. Kobeta zginęła na miejscu. Jak informuje ZTM, autobusy linii 190, 718, 738, 740 i 805 w stronę centrum Warszawy wciąż omijają miejsce wypadku przez parking przy centrum handlowym M1.

Krótki film ze zdarzenia umieścił na youtube Miejski Reporter:

 

 

Zdjęcia z miejsca wypadku autorstwa Straży Pożarnej:

 

9 komentarzy na temat “Śmiertelne potrącenie pod M1

  • 5 lutego 2015 o godz. 07:05

    przebiegała na czerwonym? dzieci w przedszkolu się uczy, że przechodzi się na zielonym… szkoda kobiety, ale niemniej jednak jest w tym jej wina

  • 5 lutego 2015 o godz. 11:30

    Kobieta już nie zyje. Nie potrzebne sa takie komentarze w tym momencie. Mam pytanie do XXX czy nigdy nie przechodziles na czerwonym?

  • 5 lutego 2015 o godz. 13:12

    autobusy chodza za rzadko.. moze dlatego biegla..

  • 5 lutego 2015 o godz. 15:15

    XXX wydawać wyroki i przesądzać o czyjejś winie to sobie możesz,ale w domku i na niby.Należy poczekać na wynik dochodzenia.Potwierdzi ono lub nie opisany w artykule przebieg całego zdarzenia.[*]

  • 6 lutego 2015 o godz. 06:46

    Za dużo tych wypadków… :/

  • 6 lutego 2015 o godz. 15:13

    <>
    Nauczcie się oddzielać fakty od komentarza,bo trąci to pewnymi niechlubnymi mediami.
    Póki co to wiadomo że kobieta przebiegła na czerwonym i potrącił ją samochód. Sugerowanie jakiś dodatkowych treści jest niemoralne i nieuczciwe.
    To tak jakby napisać że przebiegając była niekoniecznie trzeźwa, bo co ? Nie mogła być ?
    Powstrzymajmy się od tego.
    Fakt jest taki że niestety, ale przebiegając na czerwonym ryzyko potrącenia rośnie. A każdy kto jeździ samochodem wie jak nieraz to wygląda.
    Ktoś wyżej zapytał czy inni nigdy nie przechodzą na czerwonym. Otóż tak – nigdy nie przechodzę na czerwonym. Sytuacje typu 3 w nocy i ani jednego samochodu pomijam, tym bardziej że mają się nijak do popołudniowego szczytu w jednym z najruchliwszych miejsc w naszej okolicy.
    Niestety, ale często tak się kończy brak odpowiedzialności.
    Mam nadzieję żę jeśli okażę się że kierowca jechał z dopuszczalną prędkością to opublikujecie przeprosiny.

  • 8 lutego 2015 o godz. 12:35

    Targówczanin, 100% racji.

  • 10 lutego 2015 o godz. 21:23

    I to jest to co zawszę piszę………nie pomagają progi zwalniające kiedy u pieszych jest brak edukacji o ruchu drogowym ! Większość osób twierdzi że na ul.Gilarskiej są one potrzebne. Tylko po co skorop pieszy zawsze uważa że ma pierwszeństwo,wyrobi się itp. DRODZY PIESI….przypomnijcie sobie naukę ze szkoły……..lewo.prawo,lewo i dopiero przechodzimy !

  • 12 lutego 2015 o godz. 19:51

    Przebiegała na czerwonym świetle, więc to jej wina – dlaczego kierowcę obwiniacie o nadmierną prędkość?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.