Pomysł z Targówka przyjmie cała Warszawa | | targowek.info

Pomysł z Targówka przyjmie cała Warszawa

Zaczęło się na Targówku, a już wkrótce prawo dotyczące sprzedaży alkoholu może być zaostrzone w całym mieście. 

 

Sklep z alkoholem przy płocie przedszkola przy Mokrej. Według nowych przepisów nie będzie miał przedłużonej koncesji / fot. od czytelnika
Sklep z alkoholem przy płocie przedszkola przy Mokrej. Według nowych przepisów nie będzie miał przedłużonej koncesji / fot. od czytelnika

Rok temu na targowek.info zaczęła się burzliwa dyskusja o uciążliwych sklepach monopolowych. Narzekali mieszkańcy Mokrej i Gajkowicza, którym pod oknami pojawiły się głośne budy z alkoholem. Szybko okazało się, że są problem występuje nie tylko tu. Gołym okiem widać wysyp sklepów z alkoholem działających 24h.

Sprawnie zareagował ówczesny zarząd dzielnicy i radni. Tyle że nie maja oni mocy w przyjmowaniu przepisów dla całego miasta. Dlatego w sierpniu zeszłego roku wystąpili do Rady Warszawy o uchwalanie nowego prawa. Opozycja zarzucała, że to tylko pozorowane ruchy przedwyborcze, ale… właśnie okazuje się, że biurokratyczna maszyna – wprawdzie powoli – ale działa.

Jak podaje serwis TVN Warszawa, wkrótce gotowa uchwała trafi pod głosowanie w Radzie Warszawy. Znajdą się z w niej przepisy, o których pisaliśmy prawie rok temu: 

– odległość sklepu alkoholowego od przedszkola, szkoły czy kościoła będzie zwiększona z 50 do 100 metrów

– odległość będzie mierzona od płotu, a nie od wejścia do placówki

– do katalogu obiektów chronionych dopisane zostaną także żłobki, ośrodki wsparcia dziennego i poradnie pedagogiczno-psychologiczne

Uchwała oczywiście nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może sporo pomóc. Wyliczono, że tylko w naszej dzielnicy zlikwidowane zostaną 23 sklepy z alkoholem. Ich właściciele będą mogli handlować do wygaśnięcia obecnej koncesji, ale nowej nie dostaną. O ile Rada Warszawy poprze zmianę w przepisach.

Jeśli ktoś jest ciekawy, jak nasi radni dyskutowali o nowych przepisach, to mamy plik dźwiękowy z posiedzenia rady. Temat sklepów z alkoholem zaczyna się w 119 minucie. 

21 komentarzy na temat “Pomysł z Targówka przyjmie cała Warszawa

  • 16 maja 2015 o godz. 10:25

    To ci sami radni,którzy tak nie dawno przekonywali że nie ma podstaw prawnych do odmowy wydania koncesji na sprzedaż alkoholu,bo „przepisy są jasne” i urzędy muszą ich przestrzegać?
    Nie ma się czym podniecać.

  • 16 maja 2015 o godz. 10:29

    głupie pomysły szerzą się najszybciej ;)

  • 16 maja 2015 o godz. 15:12

    Szkoda tylko dzieci klientów tych sklepów. W związku z nieuniknionym wzrostem cen napojów alkoholowych (mniej sklepów – mniejsza konkurencja cenowa) dzieci nadużywających będą mniej jadły.

  • 16 maja 2015 o godz. 15:27

    haha..polsce juz sie nie da pomoc.

  • 16 maja 2015 o godz. 16:06

    A co z monopolowym na rogu matki teresy i wysockiego? Widzieliście syf za tym sklepem?

  • 16 maja 2015 o godz. 17:02

    No właśnie anonim

  • 16 maja 2015 o godz. 17:30

    Szanowni mieszkańcy Targówka powiedzcie mi, skąd u was ta nienawiść do „słoików”?

  • 16 maja 2015 o godz. 18:03

    Platforma podniosła akcyzę na alkohol. Prezydent „zgody na bezprawie i bezpieczeństwa urzędu” podwyzkę podpisał. W ten sposób Komorowski i Platforma okradła dzieci alkoholików.
    Droższy alkohol = głodne dzieci.

  • 16 maja 2015 o godz. 18:06

    zgadzam się: alkoholik pije zawsze tyle samo. Droższy alkohol, to mniej pieniędzy dla rodziny alkoholika :(.
    PO i Brronek okradli dzieci z rodzin patologicznych :(

  • 16 maja 2015 o godz. 18:22

    u mnie przed blokiem jest sklep 24 h dawny żuczek.O ile sklep ten jest ok to za sklepem a przed blokiem jest jeden wielki syf. Butelki wszędzie.W dodatku PANOWIE zrobili sobie WC wśród alejek i drzew. Piją , potem obsikują co się da, aż w końcu wymiotują. Obrzydlistwo!

  • 16 maja 2015 o godz. 19:36

    to bardzo zle…ile znacie osob ktore nie postrzegaja picia alkoholu jako powodu do dumy?

  • 17 maja 2015 o godz. 01:07

    @Kasia:
    A Ty znowu to samo z tym sikaniem hahaha i jeszcze teraz do tego wymioty huehueheu Ty jesteś jakaś zboczona „Japan fekal” normalnie … jesteś obrzydliwa! Ciekawe czy posiadasz pieska? Jak masz to on pewnie załatwia się w domu u Cb … żenada …

  • 17 maja 2015 o godz. 12:10

    Nareszcie, powinien być zakaz sprzedaży alkoholu po 22, zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych. nie tylko powinna być zwiększana odległość takich sklepów od szkół itp ale tez powinien być zakaz powstawania takich sklepów w blokach,

  • 17 maja 2015 o godz. 17:46

    TGK… ja jestem zboczona bo NIE PODOBA mi się smród moczu i widok wymiotów!? Człowieku to chyba ty jesteś fetyszystą! Podaj adres to podrzucę ci kilka niespodzianek pod drzwi – z g*** włącznie! Będziesz tym normalnym , nie zboczonym. A może to ty jesteś jednym z tych co to taki syf zostawia bo coś bardzo ich bronisz?

  • 18 maja 2015 o godz. 11:23

    @TGK – komentarz tak żenujący że aż nie wiadomo, jak się do niego ustosunkować. Ewidentnie obrońca szczających, rzygających pijaczków. Lub najprawdopodobniej, jak napisała KASIA, jeden z nich. Chociaż nie, skrót „Cb” sugeruje niepełnoletność, więc ewentualnie aspirujący pijaczek…

  • 18 maja 2015 o godz. 11:50

    To atak wymierzony w detaliczny handel,w polskiego,uczciwego kupca,w polskie sklepy,w polski przemysł spirytusowy.Zarobią francuzi i niemcy,bo polak pobiegnie po ichnią alpagę do marketu.Polakom gratulujemy mądrości.Głosujcie w niedziele na obiecanki cacanki,pis-te słowa bez pokrycia.Plastic is fantastic :)

  • 18 maja 2015 o godz. 21:53

    Tak jest to atak ale na tych co muszą przy takich sklepach żyć. Targówek stał się już miejscem, które lubi takie sklepy i nie pozwoli sobie żadnego zamknąć. Cała ta wojna to tylko zwykle gadanie pod publiczkę, to tylko rok wyborczy. A pić pod sklepami będą, sikać też o innych rzeczach nie wspomnę. Deszcz może zmyje pozostałości urzędowania.
    Stałe towarzystwo z Mokrej ma się dobrze, ostatnio okupuje studzienkę przy hydrofornii.
    Jedyne rozwiązanie to mniej sklepów i tyle. Wyjdzie to wszystkim na zdrowie.

  • 19 maja 2015 o godz. 06:31

    ostatnio usłyszałam że policja i straż lubią sobie pospać w samochodzie w okolicy ul. Bieżuńskiej przy torach- szczególnie w niedziele. A może by tak zechcieli pospać przy moim bloku? Może byłoby mniej tych typów co wystają i syfią

  • 19 maja 2015 o godz. 10:22

    Czy ludzie piszący na forum są ogólnie tak głupi,czy robią sobie zwyczajnie jaja?Zamknięcie sklepów rozwiąże problem alkoholizmu wśród mieszkańców?Zobaczcie co w weekendy robią wasze dorastające bachory,które pijane demolują i niszczą wszystko co się da.Darcie mordy,tłuczenie butelek,szczanie gdzie popadnie.Strach pod blokiem auto na noc zostawić.To jest prawdziwa zmora tej dzielnicy,a nie kilku spokojnych pijaczków.

  • 20 maja 2015 o godz. 10:13

    Dobrze, dobrze, bardzo dobrze ! Ja bym jeszcze zwiększył odległość i ograniczył ilość tego typu sklepów w dzielnicy

  • 25 czerwca 2015 o godz. 01:23

    Pamiętajcie o jednym – alkohol jest sprzedawany także w zwyczajnych sklepach spożywczych i nierzadko stanowi istotne źródło przychodów danego lokalu.

    Idealnym przykładem tego bzdurnego przepisu jest ul. Wyspowa. Od lat istnieje tam sklep o nazwie Wysepka, w którym jest także i alkohol. Kawałek dalej jest kolejny sklep spożywczy – „Ósemka”.
    Obok nich powstało niedawno prywatne przedszkole/żłobek (po tym jak padł obiekt sportowy), które ma raczej charakter kameralny.

    W efekcie zmian w przepisach drugi sklep musiał przesunąć swoje wejście od przedszkola, a pierwszy prawdopodobnie będzie musiał całkowicie zaprzestać sprzedaży alkoholu ze względu na mały prywatny biznes, który kierowany jest do kilkuosobowych grupek dzieci.

    Żebyśmy się zrozumieli – nie mam problemu z walką z alkoholizmem i burdami, ale sklepy spożywcze ulokowane bezpośrednio na osiedlach tego problemu nie mają, ponieważ sąsiedzi w nich kupują, a menelstwo ma inne lokalizacje.

    Efekt tego mamy taki, iż jeden ze sklepów może paść i odebrać pracę co najmniej 5 osobom, a 200m dalej powstał zupełnie legalnie otwarty 24H na dobę sklep z alkoholem, gdzie serwowane jest także jedzenie i już widać przykłady pijactwa w środku nocy. O wiele bardziej prawdopodobne jest to, iż pijani stamtąd zdemolują witryny na ul. Wyspowej, niż wychodzący z piwem ze sklepu osiedlowego człowiek zdeprawuje ŻŁOBKOWICZA/PRZEDSZKOLAKA, czyli dziecko ODBIERANE przez rodziców, a nie samodzielnie chodzące do szkoły (gdybyśmy rozmawiali o podstawówce nie miałbym wątpliwości).

    Absurd goni absurd i ubija lokalny biznes. W żadnym z tych sklepów nie jest sprzedawany alkohol „na miejscu”, a jednak możliwość kupienia czegoś do obiadu/imprezy ze znajomymi jest cenna. Można pojechać do marketu i kupić co trzeba, ale gdzie troska o polski biznes?
    Ja osobiście czasem wolę przepłacić, by dać zarobić „sąsiadowi”.

    Naprawdę nikogo to nie boli, że durnymi przepisami ubijamy naszym sąsiadom biznes, prowadzony z poszanowaniem godności i szacunku do sąsiadów/klientów?
    Straszne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.