Trefny bankomat na Bródnie: policja złapała złodzieja | | targowek.info

Trefny bankomat na Bródnie: policja złapała złodzieja

Bankomaty w naszej dzielnicy znów zaatakowali skimmerzy. Tym razem policjantom udało się złapać jednego ze sprawców.

 

O złodziejach modyfikujących bankomaty tak, że mogli kopiować kody PIN i wypłacać pieniądze za granicą, ostrzegaliśmy na stronie targowek.info w marcu.

Wtedy skimmerzy wzięli „na celownik” dwa bankomaty – przy ul. Bazyliańskiej i św. Hieronima – i okradli co najmniej 12 osób na kwoty od 200 do ponad tysiąca złotych. Sprawców nie udało się złapać, jednak już dwa miesiące temu policjanci ostrzegali, że „zarażonych” bankomatów na Bródnie może być jeszcze więcej.

I mieli rację.

 

Nakładka na bankomat przygotowana przez złodziei / fot. archiwum policji
Nakładka na bankomat przygotowana przez złodziei / fot. archiwum policji

 

Zapewne także z powodu kradzieży w naszej dzielnicy (choć złodzieje działają wszędzie) funkcjonarisze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą KSP zaczęli monitorować kilka bankomatów na terenie Warszawy – te, które podejrzewali, że mogą na nich zostać zamontowane nakładki kopiujące dane z kart bankomatowych.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze zauważyli, że takie urządzenie kopiujące właśnie zostało nałożone. Jak udało nam się ustalić – chodziło o jeden z bankomatów na ul. Kondratowicza.

Wtedy policjanci zorganizowali zasadzkę. W trakcie obserwacji przy bankomacie pojawił się mężczyzna, który próbował zdemontować nakładkę. Mężczyzna został zatrzymany., a w trakcie przeszukania policjanci znaleźli przy nim zdjęty z bankomatu skimmer oraz nakładkę z mikro-kamerą.

Jak się okazało, zatrzymany to 27–letni obywatel Bułgarii, członek międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się pozyskiwaniem danych kart bankomatowych, które następnie są przesyłane za granicę celem wykonania kopii kart i dokonywaniem nieautoryzowanych wypłat na terenie całego świata.

Prokurator przedstawił 27–letniemu Bułgarowi (policja nie podaje nawet jego inicjałów) zarzut kopiowania kart płatniczych. Sąd tymczasowo aresztował skimmera na 3 miesiące. Grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności.

 

fot. archiwum policji

 

Złapanie jednego złodzieja przy bankomacie na Kondratowicza nie oznacza jednak, że możemy odetchnąć. Bankomaty okradają całe gangi.

Zastosowana metoda kradzieży to skimming. Polega na tym, że złodzieje montują na bankomacie specjalną nakładkę skanującą kartę i nagrywającą wstukiwany PIN. Mając te dane mogą wypłacą pieniądze zagranicą. Banki często oddają pieniądze stracone w taki sposób, ale droga do tego jest kręta i daleka – chyba, że ktoś miał ubezpieczoną kartę.

Policja standardowo radzi zasłaniać wpisywany PIN i baczne oglądanie bankomatu przed transakcją. Tyle, że to już nie te czasy, że modyfikację widać gołym okiem. Wyspecjalizowane w skimmingu gangi perfekcyjnie podrabiają klawiatury bankomatów i przygotowują nakładki z kamerami.

Trochę na tem temat można zobaczyć w poniższym materiale wideo:

 

 

8 komentarzy na temat “Trefny bankomat na Bródnie: policja złapała złodzieja

  • 19 maja 2015 o godz. 15:45

    Dlaczego nie chcecie podać dokładnej lokalizacji bankomatu? Przecież każdy chciałby odetchnąć z ulgą lub – w najgorszym przypadku – sprawdzić wyciąg bankowy.

  • 19 maja 2015 o godz. 17:28

    No nareszcie złodziej złapany. Lubie takie chwile !!!

  • 19 maja 2015 o godz. 22:21

    Złapali jednego a cała reszta działa. Bułgarów Ci u nas dostatek…

  • 20 maja 2015 o godz. 08:41

    Bułgarów nie Bułgarów, farbowanych Lisów i Kakaolaków. Pełno pospolitych złodziei, kłamców i politycznych sutenerów.
    CZAS Z TYM SKOŃCZYĆ!!!

  • 20 maja 2015 o godz. 11:28

    może to być ten przy wejściu do sklepu sportowego lub kawałek dalej, bliżej kebabów. Oba chyba Euronety

  • 20 maja 2015 o godz. 20:41

    Teraz podobno dodatkowo kopiują karty zbliżeniowe. Zbliża się do ciebie typek, odczytuje bezdotykowo kartę, wykonują potem kopie i płacą zbliżeniowo w wielu sklepach jednego dnia. Przecież wiele czytników sklepowych zbliżeniowych działa off-line i zanim bank „się zorientuje”, że wykonano kilkadziesiąt transakcji upłyną nawet 3-4 dni. Dlatego niektórzy użytkownicy rezygnują z takich kart – tylko na PIN.

  • 21 maja 2015 o godz. 08:09

    @abc-wow,szok,ale jazz,ło matko,gdzie o tym przeczytałeś?

  • 25 maja 2015 o godz. 15:28

    Zbliżeniowe karty są bardzo niebezpieczne. Wystarczy mieć odpowiednie oprogramowanie w telefonie i można na odległość zeskanować dane z karty. ABC ma rację, można i robi się już takie numery. Dlatego nie popieram kart zbliżeniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.