Dramat pod Cmentarzem Bródnowskim | | targowek.info

Dramat pod Cmentarzem Bródnowskim

Trzy godziny trwała walka o życie zdesperowanej kobiety. Uratowała ją zimna krew dyżurnego straży miejskiej. 

 

Kwadrans przed godziną 1 w nocy dyżurny straży miejskiej odebrał smsa wysłanego na numer interwencyjny, z którego wynikało, że nadawca zamierza popełnić samobójstwo. Jak się później okazało, pisała kobieta. Operator przez trzy godziny podtrzymywał z nią kontakt, starając się ustalić, gdzie się znajduje. I to mimo, że desperatka kilkukrotnie chciała zakończyć rozmowę.

W końcu zdecydowała się ogólnikowo podać miejsce swojego pobytu. Natychmiast we wskazany rejon wysłano patrole straży miejskiej. Jeden z nich zobaczył kobietę rozmawiającą przez telefon przed wejściem na Cmentarz Bródnowski. Gdy funkcjonariusze podeszli bliżej, zauważyli że trzyma coś w rękawie kurtki. Jak się okazało, był to nóż. Funkcjonariusze natychmiast odebrali go kobiecie.

Dalszej pomocy udzieliło jej pogotowie ratunkowe.

 

Sala, w której pracują dyżurni Straży Miejskiej / fot. Straż Miejska
Sala, w której pracują dyżurni Straży Miejskiej / fot. Straż Miejska

 

10 komentarzy na temat “Dramat pod Cmentarzem Bródnowskim

  • 22 lipca 2015 o godz. 09:32

    Myślałem, że po telefonie można namierzyć każdego w kilka chwil – tak przynajmniej jest na filmach ;)

  • 22 lipca 2015 o godz. 10:08

    Tak, ale tylko w USA :)

  • 22 lipca 2015 o godz. 11:07

    U nas też, ale jeśli sprawa nie dotyczy rodziny któregoś z polityków bądź innych szych to policja ma to w d…

  • 22 lipca 2015 o godz. 09:47

    Co z nią dalej zrobili?
    Była niedawno taka sytuacja, że kobieta chciała skoczyć z bloku.. przyjechała policja, pogotowie itp.. po jakimś czasie udało im się ją namówić, żeby zeszła.. i co zrobili? Odprowadzili ją do domu…
    a po paru godzinach wróciła na dach i skoczyła.

  • 24 lipca 2015 o godz. 16:12

    brawa dla operatora SM. ma facet jaja. i to właśnie jest właściwy człowiek na właściwym miejscu. pełna profeska.

  • 30 lipca 2015 o godz. 19:14

    Leon – ty nadal w SM pracujesz?

  • 31 lipca 2015 o godz. 13:22

    @ Ewa,
    to ty????

    uchasz, umiesz, magasz?

  • 27 sierpnia 2015 o godz. 20:32

    Gdyby naprawdę chciała się zabić do nikogo by nie napisała tylko zrobiłaby swoje. Chciała zwrócić na siebie uwagę

  • 12 października 2015 o godz. 12:57

    Gdyby naprawdę chciała się zabić to by nie dzwoniła na 112;-)

  • 28 listopada 2016 o godz. 23:39

    Ona zrobiła taki aktorski akt. Prawdziwy samobójca rąbie sobie w łeb i już. Nikt nie widzi. A ta chciała aby ktoś ją za rękę potrzymał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.