Największe beach party w stolicy? Oczywiście na Targówku! | | targowek.info

Największe beach party w stolicy? Oczywiście na Targówku!

Nad jeziorem przy Bardowskiego szykuje nam się wielka impreza, a właściwie wielki „melanż”, jak reklamują go organizatorzy. Szkoda że wszystko jest nielegalne.

 

Pamiętacie „Kwietniowe ognisko” na krakowskim Zakrzówku? Na imprezę młodzi ludzie zwoływali się przez facebooka, przyszło kilkanaście tysięcy ludzi, były ofiary śmiertelne i wchłonięto tam zapewne tony dopalaczy.

Teraz coś podobnego szykuje się u nas, tyle że już nie spontanicznie, ale ktoś chce zrobić na tym interes. Na Facebooku pojawiło się wydarzenie „Największe beach party w stolicy!!! Wjazd z własnym alkoholem!!!”. Gdzie? Oczywiście na najmodniejszej plaży tego sezonu, czyli nad jeziorem przy Bardowskiego na Utracie.

Impreza ma się odbyć wieczorem 1 sierpnia, a jej początek zaplanowano na godz. 17. Organizatorzy zapewniają muzykę klubową graną przez DJ’a, w zamian oczekują, że ktoś im zapłaci 10 zł za wejście na party. Z naszych informacji wynika, że nikt nie wynajął plaży, ani nawet nie pytał o zgodę w urzędzie. Przypomnijmy, że nie wszystkie etapy inwestycji są skończone, pawilon cały czas jest ogrodzony i trwa tam budowa. Plaża wprawdzie jest oblegana, ale do tej pory zorganizowanych imprez jeszcze tu nie było.

Na razie udział w melanżu zadeklarowało „tylko” ponad 330 osób, ale zaproszonych jest już ponad 8000. Organizatorzy zachęcają do zapraszania kolejnych, oferując młodym ludziom darmowe wejściówki.

Jeśli chcecie rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego spędzić przy muzyce klubowej, to tutaj jest to wydarzenie. Ale liczymy, że jednak w Godzinę W spotkamy się gdzie indziej.

jeziorko-bardowskiego-5
Jezioro przy Bardowskiego / fot. targowek.info

9 komentarzy na temat “Największe beach party w stolicy? Oczywiście na Targówku!

  • 25 lipca 2015 o godz. 11:31

    Przedostatnie zdanie mogliście sobie darować bo to reklama.

  • 25 lipca 2015 o godz. 13:22

    „Organizatorzy … oczekują, że ktoś im zapłaci 10 zł za wejście…”
    „Organizatorzy zachęcają do zapraszania kolejnych, oferując młodym ludziom darmowe wejściówki.”

    No to za 10 zł czy za darmo? :-) A poza tym, jeśli to nie jest zalegalizowana impreza, to jak można komuś bez „wejściówki” zabronić wejść na teren plaży? Równie dobrze mógłbym jutro nie wpuszczać do parku Bródnowskiego bez biletu.

  • 25 lipca 2015 o godz. 15:01

    chodzę tam bardzo często ale widzę że coraz więcej śmieci tam jest i nikt się tym nie interesuje.czy nie można wynając firmy sprzątającej która choć raz w tygodniu zrobiłaby tam porządek.niestety nie wszyscy potrafia się należycie zachować i zostawiają śmieci po sobie

  • 25 lipca 2015 o godz. 22:25

    Jest wynajęta na weekend ale bydło zostawia tyle śmieci że nikt tego nie ogarnie. Prostaki i chamstwo bo ciężko po sobie zabrać śmieci. Współczuje dzieciom tych baranów jak trzeba będzie po dermatologach latać a do kogo będą rodzice mieli z TARGÓWKA pretensje, oczywiście do urzędu miasta.

  • 27 lipca 2015 o godz. 09:25

    Mogliby urzednicy zza biurek się ruszyć i w poniedziałki dzień zaczynać od posprzątania śmieci. Skoro nie potrafią tego zlecić skutecznie na zewnatrz niech sami robią.

  • 27 lipca 2015 o godz. 13:45

    Organizatorem i pomysłodawcą jest jedna z marnych praskich gwiazd DJ PATRICK . Czyli człowiek który organizował już wiele nielegalnych zgromadzeń , miedzy innymi kilka razy pod mostem nad wisłą . Niesie za sobą kilka pato twarzy z bramy i nic więcej . Sam i tak jak zwykle bedzie pod wpływem i bawiąc się sam ze sobą spojrzy w lusterko z poczuciem że tak wygląda gwiazda ;)

  • 27 lipca 2015 o godz. 22:43

    Niech siedza w tych smieciach, nie sprzatac. Mieszkam na Targowku 10 lat i stwierdzam ze to miejsce plus zarzadca wiekszosci osiedli – RSM Praga to udzielne ksiestwo spoldzielni z ich poddanymi. Oni zawsze wiedza co dla chlopow panszczyznianych najlepsze…

  • 7 sierpnia 2015 o godz. 23:41

    Dziś będąc nad „zalewem” byłam świadkiem prania ciuchów przez meneli z działek na Lnianej. Dzieci kąpały się z pieskami. 170 dowoził całe hordy wytatuowanych, sypiących „k.-mi”. W trawach i zaroślach butelki, pety, opakowania po czipsach. Co chwila nad sam brzeg wjeżdżała jakaś fura, a obok kierowcy chude małolaty kopcące szlugi. W budynku ochrony jakieś typy i libacja, uwieńczona skakaniem z barierek do wody (na procentach). Jednym słowem- tragedia.

  • 9 sierpnia 2015 o godz. 10:10

    witam jezdze tam ze znajomymi i z ich dziecmi,jeziorko jest ok choc nie ukonczone jest nawet fajnie ,lecz nie podoba mi sie ze jest tam duzo os,i nawet chodza panowie ktorzy sprzatja z koszow smieci.po mimo wszystko uwazam ze jest tam fajnie,dzieci moga sie kapac bawic w piasku,opalic sie.milo spedzic czas.dojazd tez jest niezly.samochodem lub autobusem 170.jak zostanie ukonczone jeziorko bedzie jeszcze lepiej.ale mogli by cos zrobic z pszczolami ktore przeszkadzaja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.