Dlaczego policja nie sprząta po swoich koniach?

16
Share

Temat co jakiś czas pojawia się na forach internetowych i Facebooku. Przepisy mówią jasno: policjant na służbie nie ma obowiązku sprzątać po koniu.

 

Temat końskich kup jeszcze bardziej rozgrzewa internetowe dyskusje niż tema kup psich. A w naszej dzielnicy konie dość często załatwiają się na chodniki i ścieżki. To oczywiście za sprawą stadniny przy św. Wincentego, gdzie stacjonują policyjne wierzchowce. Mundurowi ruszają stąd na patrole do Lasku czy Parku Bródnowskiego.

A po drodze koń czasami poczuje potrzebę… Zdjęcia odchodów trafiają do internetu  i towarzyszą im głosy oburzenia, że mundurowi nie posprzątali. Otóż nie posprzątali, bo nie muszą.

O tę sprawę zapytał w interpelacji radny Jędrzej Kunowski (PO). W odpowiedzi urząd cytuje Regulamin czystości m.st. Warszawy. Wynika z niego, że użytkownik zwierząt gospodarskich świadczący usługi przewozowe lub rekreacyjne ma obowiązek sprzątania. Chodzi o woźniców czy amatorów rekreacyjnej jazdy konnej. Oni muszą sprzątać. Ale dalej czytamy: „Obowiązek ten nie dotyczy funkcjonariuszy Policji, Straży Miejskiej oraz służb mundurowych pełniących obowiązki służbowe z wykorzystanie koni”.

W praktyce wygląda to tak, że policjant, którego koń się załatwił, powiadamia o tym służby sprzątające i to do ich obowiązków należy usunięcie łajna.

fot. targowek.info

fot. targowek.info

16
0
Co myślisz na ten temat? Napisz swój komentarzx
()
x