Janowiecka – najgorsza wylotówka z miasta | | targowek.info

Janowiecka – najgorsza wylotówka z miasta

Choć tą ulicą jeżdżą tysiące kierowców dziennie, to wciąż przypomina wiejską szosę. Gorzej, że nikt z ratusza nie zdaje sobie z tego sprawy. Dopiero teraz o ulicę Janowiecką upomniała się jedna radna.

 

Pewnie wielu czytelników targowek.info nie wie nawet, gdzie to jest. Ulica Janowiecka prowadzi między działkami prosto z Ząbek na Targówek Fabryczny i wpada w ulicę Ziemowita. Rzadko jeżdżą nią mieszkańcy Targówka, ale codziennie tysiące kierowców z Ząbek, Zielonki, Kobyłki czy Wołomina w drodze do Śródmieścia omija tędy zakorkowaną Łodygową.

Janowiecka to typowa „wylotówka” i „wlotówka”. Stoi przy niej tablica z nazwą miasta „Warszawa” i dzielnicy „Targówek”. Tyle że ulica nijak nie przypomina ważnej arterii, choć stała się nią przez ostanie lata. Nie ma tu nie tylko latarni i chodnika. Nie ma nawet pobocza. Piesi wydeptali ścieżkę na trawniku, ale spróbujcie tędy przejść po deszczu albo z wózkiem dziecięcym…

 

gfgfg
Wszystkie zdjęcia ul. Janowieckiej: archiwum targowek.info

Niedawno o zapomnianą ulicę kilka kilometrów od Centrum upomniała się radna Warszawy Gabriela Szustek (PO). W jej interpelacji czytamy m.in.:

„Proszę o informację, jakie są plany miasta dotyczące wymiany nawierzchni na tej ulicy? Czy przewidziana jest w przyszłości trasa rowerowa na tym odcinku drogi oraz pobocze dla pieszych? 

W chwili obecnej nawierzchnia tej ulicy jest mocno eksploatowana przez warszawiaków i mieszkańców okolicznych miasteczek, codziennie przejeżdża tam tysiące samochodów, a stan nawierzchni jest w rozpadzie, brak pobocza dla pieszych i rowerzystów powoduje duże zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Wieczorami ulica nie jest nawet oświetlona, co też nie jest bezpieczne dla jej użytkowników.”

– pisze radna i pyta kiedy ulica będzie zmodernizowana. I tu jest właśnie problem.

Według długoterminowych planów ratusza, ruch z Janowieckiej miała przejąć ul. NowoZiemowita – przedłużenie Trasy Świętokrzyskiej w kierunku wschodnim. To tędy mógłby jeździć szybki autobus z rozrastającego się Osiedla Wilna do Centrum, tędy kierowcy z podwarszawskich miejscowości dojeżdżaliby do planowanej obwodnicy Śródmieścia.

Tyle, że w najbliższych latach wybudowania ul. NowoZiemowita nikt nie planuje.

Już sama budowa krótkiego odcinka Trasy Świętokrzyskiej nad torami od Zabranieckiej do Kijowskiej wzbudziła takie kontrowersje, że grupie lokalnych społeczników ze Szmulek udało się odwlec ją o wiele lat. Według aktualnych obietnic ratusza (niedotrzymywanych wielokrotnie, ta trasa miała być gotowa na Euro), budowa krótkiego odcinka zacznie się w przyszłym roku. Tyle, że zrodzi to kolejne problemy.

Po pierwsze przebicie nad torami zachęci do wybierania tej trasy kolejnych kierowców z podwarszawskich miejscowości. Dodatkowo  w przyszłym roku zacznie się modernizacja ulicy Łodygowej. To oznacza korki na tej ulicy, czyli jeszcze więcej kierowców zdecyduje się na jazdę Janowiecka i Ziemowita.

A gdy nowa Łodygowa będzie już gotowa, kierowcy zapewne wybiorą tę ulicę, żeby nie przebijać się przez wąską Janowiecką. To problem ulicy Janowieckiej częściowo rozwiąże.

Ale oznacza to jeszcze więcej samochodów na Radzymińskiej i paraliż jej skrzyżowania z Łodygową i Młodzieńczą…

Co więc pozostaje? Jak najszybciej dokończyć sieć ulic zaplanowaną dziesiątki lat temu na całym Targówku. W całym mieście brakujące ulice powstają (choćby niedawno mokotowski odcinek al. KEN), a u nas od ponad 20 lat nie zbudowano nawet stu metrów. Potrzebna jest nie tylko NowoZiemowita wraz z Trasą Świętokrzyską, ale też Nowotrocka, poszerzona św. Wincentego, wiadukt do mostu Krasińskiego, Trasa Olszynki Grochowskiej i przede wszystkim obwodnica Śródmieścia od Żaby do Wiatraczna.

 

6 komentarzy na temat “Janowiecka – najgorsza wylotówka z miasta

  • 21 września 2015 o godz. 08:42

    Ta ulica ma przynajmniej utrwardzoną nawierzchnię. Czy radni zdają sobie sprawę jak wyglądają ulice takie jak np. Czarna Droga lub Pszczyńska?

  • 21 września 2015 o godz. 18:57

    Raz po zmroku zapędziłem się rowerem na te ulicę i naprawdę przejechałem ją z duszą na ramieniu. A innej alternatywy bez znacznego nadkładania drogi nie było bo wracałem z Zielonki do Warszawy.

    Brak poboczy, brak oświetlenia, koleiny, tu i tam dziury. Miejscami krzaki wręcz wystające na jezdnię. Do tego kierowcy wciskający na gaz, bo droga wygląda jak jakaś wiejska szosa poza terenem zabudowanym. Znaczny ruch. Do tego ciągłe zakręty jakby drogę wytyczał jakiś pijany urbanista. Na tych zakrętach co chwilę wyprzedzają sie kierowcy. Wszystko w zupełnej ciemności, nie licząc krótkich świateł i co chwilę włączanych i wyłączanych długich. Ja tym całkowicie oślepiony jadę po jakiś koleinach. Nie wiem czy zaraz nie wjadę w jakąś dziurę i nie wywrócę się pod nadjeżdżający samochód. Tam po prostu kiedyś dojdzie do wypadku śmiertelnego. Zginie człowiek. Ale czy aż tego potrzeba aby władze Warszawy wreszcie się opamiętały i nie ładowały wszystkich środków w rozwój lewego brzegu?

  • 4 października 2015 o godz. 09:11

    no to kiedy ten remont janowieckiej??? czekam z niecierpliwoscią.codziennie jeżdzę tędy rowerem i to jest najgorszy odcinek do pokonania.najgorzej jest jak popada deszcz a o ciemnościach już nie wspomne.brawo dla pani Szustek że w końcu ktoś zainteresował się tą ulicą

  • 14 listopada 2016 o godz. 09:40

    no właśnie, komentarze z 2015 a mamy teraz końcówkę 2016 i NIC się nie zmieniło…dodam tylko, że „mam zaszczyt” mieszkać na JANOWIECKIEJ…KOSZMAR…obok powstaje wielkie osiedle, a my mieszkańcy brodzimy w błocie po pachy bez żadnego chodnika…PARANOJA, taki nasz kraj…KTO MA KASĘ TEN MA MIÓD, A KTO BIEDĘ TEN MA SMRÓD… ot i cała smutna rzeczywistość…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.