Mieszkańcy Białołęki grożą, że zablokują marszem mosty | | targowek.info

Mieszkańcy Białołęki grożą, że zablokują marszem mosty

Ratusz nie zgadza się na kombinowanie przy trasie drugiej linii metra. Sąsiedzi z Białołęki nie poddają się i grożą paraliżem miasta. 

 

Jeśli marsz miałby ruszyć z Białołęki, to na pewno przejdzie przez Targówek. Mieszkańcy Białołęki są wściekli, bo na ich petycję podpisaną przez 11 tysięcy osób Mieczysław Reksnis z miejskiego Biura Drogownictwa odpowiedział negatywnie.

Przypomnijmy, że mieszkańcy z drugiej strony Trasy Toruńskiej chcą, aby druga linia dojeżdżała do stacji Grodzisk mniej więcej przy Głębockiej.  Według jednej z wersji miałaby to być stacja zamiast Rembielińskiej, według innej kolejka miałaby się rozgałęziać na Zaciszu.

Zgodnie z przypuszczeniami ratusz nie zgodził się z na żaden z tych wariantów. Zdaniem dyrektora Reksnisa Białołęce wystarczą tramwaje planowane m.in. wzdłuż Matki Teresy z Kalkuty. Ratusz posługuje się analizą demograficzną Państwowej Akademii Nauk, z której wynika że w tej części Białołęki mieszka tylko 28 tys. osób, a do 2050 będzie ich 46-57 tys. Tymczasem…

„Zmiana przebiegu metra w kierunku tzw. Zielonej Białołęki byłaby uzasadniona tylko w przypadku, gdyby liczba mieszkańców tego rejonu przekroczyła 200 tys.”

– twierdzi dyrektor Reksnis. Zaznacza też, że zmiany nie są możliwe, bo opóźniłoby to inwestycję, a finansowanie z UE trzeba rozliczyć w odpowiednim terminie.

Mieszkańców Białołęki popiera burmistrz tej dzielnicy Piotr Jaworski, który w rozmowie z Gazetą Stołeczną cytuje inne badania demograficzne. – Zielona Białołęka według danych sprzed półtora roku miała 15 tys. tzw. punktów adresowych. Przy średniej 2,6 mieszkańca na gospodarstwo domowe oznacza to, że w tej części dzielnicy półtora roku temu było 40-45 tys. mieszkańców. Tłumaczyliśmy to już ratuszowi. Przytaczaliśmy też analizę pracowni BPRW, która wyliczyła docelową chłonność Zielonej Białołęki na 200 tys. ludzi. Jednak biuro drogownictwa tych argumentów nie słucha – mówi burmistrz Jaworski.

Sądząc po tłoku w porannych autobusach i popołudniowych korkach, mieszkańców zapewne jest więcej, niż podaje ratusz, ale wielu z nich wciąż nie jest zameldowana i nie płaci podatków w Warszawie. Wśród podpisujących petycję było też wielu mieszkańców Marek, których nie bierze pod uwagę ratusz.

Groźby marszu i blokowania mostów na razie nie zostały sprecyzowane. Inicjator akcji zachęca tylko internautów pisząc „Szykujcie się na marsz”.

 

 

30 komentarzy na temat “Mieszkańcy Białołęki grożą, że zablokują marszem mosty

  • 28 września 2015 o godz. 11:56

    Czyżby nowe objawienie młodego Leppera z Zielonej Białołęki( a może Hajduka)? Nie może sie chłopina pogodzić z decyzją jak mężczyzna i teraz sfrustrowany będzie mosty blokował… A nie trzeba było ludzi podpuszczać i urządzać teraz cyrki- tylko najpierw za szkoły, przedszkola się wziąć lub inną infrastrukturę pierwszej potrzeby na tym pięknym zakątku zielonej dzielnicy:) Panie rolę komedianta, to możesz zagrać gdzie indziej :)

  • 28 września 2015 o godz. 12:32

    bezczelnosc bialoleki nie zna granic. protest
    w stylu jesli my nie bedziemy mieli metra i to brodno niech tez nie ma. a moze my sie zbierzemy przeciwko fatalnej komunikacji na brodnie i cos zabkokujemy? dlaczego oni maja inie ekspresowa a my nie? dlaczego ograniczano kursowanie 112 118 156? gdzie dawne E3? dlaczego 500 chodzi tak rzadk choc to jedyna sensowna linia na osiedlu?

  • 28 września 2015 o godz. 12:50

    Białoterroryzm! Tym z Białołęki wydaje się, że im się wszystko należy tak po prostu.

  • 28 września 2015 o godz. 12:54

    Popierd..ło się w du…ach od tego dobrobytu na Białołęce. Jeszcze kanalizacji wysztcy nie mają, wodociągów odpowiednich, a już chcą mieć metro.

  • 28 września 2015 o godz. 12:56

    To teraz będziemy robić to co chce Białołęka?! Za kogo się uważa ten gość?

  • 28 września 2015 o godz. 13:06

    Słuszna decyzja władz Warszawy. Białołęka zachowuje się tak, jak 2-letnie dziecko, któremu wyrywa się zabawkę nieodpowiednią dla jego wieku.

  • 28 września 2015 o godz. 13:08

    Niech mieszkańcy z Białej Łąki oddadzą miejsca w żlobkach i przedszkolach na Bródnie. Cwaniaki

  • 28 września 2015 o godz. 13:12

    Najpierw *** zapłać podatki w Warszawie, a później groź strajkami.
    Ale po co, Ty wspierasz swoją rodzimą wioskę, a tu przyjeżdzasz i żądasz żebym ja Ci zafundował metro *** hipokryto.
    Nie godzę się na to, nie meldujcie się jak nie chcecie, nie płaćcie też podatków tu, a co za tym idzie nie żądajcie żeby wszyscy Warszawiacy i osoby które tu przyjechały i płacą podatki sponsorowały Ci metro palancie.

  • 28 września 2015 o godz. 13:12

    „Nie można ignorować tylu ludzi”. Ilu? 11 tys. w dwumilionowym mieście? I dlatego jakiś niespełna rozumu koleś będzie blokował mosty? To chyba ponury żart… Proponowałbym raczej zająć sie czymś realnym i skierować wysiłki na szybkie załatwienie tramwaju – to i tak byłby wielki sukces. Jeśli będziecie gonić za mrzonka, jaką jest metro, Ratusz sie zwyczajnie na was wypnie i zostaniecie z ręką w nocniku – bez metra i bez tramwaju.

  • 28 września 2015 o godz. 13:36

    …. jakas bzdura…. same sloiki tam mieszkaja i nie placa podatków a chca gwiazzdke z nieba.. i najlepiej z doplata……
    bardzo dobra decyzja ratusza…. NIE DLA METRA DLA BIAŁOŁEKI ( przynajmniej teraz ) ale jako 3 linia macie moja zgode:)

  • 28 września 2015 o godz. 14:29

    Ludzie, czy naprawde chcecie aby hordy mieszkańców białołeki rozjeżdzało wam osiedle???

  • 28 września 2015 o godz. 15:33

    Mieszkam na Mokrych Ługach, na skraju warszawskiego rembertowa. Ja i 150 mieszkańców mojego osiedla również żądamy metra. Jeśli nie, będziemy blokować mosty, ale każdy po kolei i w innym terminie, bo zabraknie nam ludzi. Metro na Mokrych Ługach to przyszłość dla Warszawy i dla tutejszej, wiejskiej społeczności zajmującej się uprawą roli i wypasem bydła.

  • 28 września 2015 o godz. 16:39

    „Sądząc po tłoku w porannych autobusach i popołudniowych korkach, mieszkańców zapewne jest więcej, niż podaje ratusz, ale wielu z nich wciąż nie jest zameldowana i nie płaci podatków w Warszawie.”

    No to PRZEPRASZAM BARDZO! Hola hola! Wpierw się zameldujmy, płaćmy podatki tutaj, a potem sobie strajki robią. Zresztą tylko wkurzą pół miasta na siebie, niczym taksówkarze ostatnio.

  • 28 września 2015 o godz. 19:53

    ludzie, też nie przepadam za przyjezdnymi, słoikami, emigrantami czy jak ich tam zwał. ale weźcie na namysł, jak metro do nich nie pojedzie to oni przyjadą tu, na Bródno. zaleją nas jak islam Europę. i nie istotnym jest czy są zameldowani czy będą. pewnie nie, ale to nie znaczy że ich tu nie będzie.
    a w ogóle to kto będzie tym metrem z Rembielińskiej jeździł, przez pół Warszawy na około. tylko ten co ma „pod nosem” stację. bo jak ma podjechać tramwajem dwa przystanki to sobie pojedzie już w drugą stronę i za chwilę już będzie w centrum.

  • 28 września 2015 o godz. 21:19

    Jak będzie metro tylko na Kondratowicza to całe Bródno będzie wsiadać na tej jednej stacji. W Warszawie jak jest gdzieś niedaleko metro to komunikacja autobusowa jest nastawiona na dowożenie do metra. ZTM i tak skróci, zlikwiduje większość autobusów. Zostanie trawmaj pewno jedna lub dwie linie.

    Zielona Białołęka i tak będzie tu przyjeżdżać żeby dzieci podwieźć do żłobka, przedszkola lub szkoły. Dlaczego oni nie protestują z powodu zbyt małej ilości szkół, przedszkoli?

  • 28 września 2015 o godz. 21:23

    Słoiki won do siebie na wioche a nie metra oczekujecie

  • 29 września 2015 o godz. 00:00

    Przecież zrobi się P&R na Białołęce i jakaś szybka linia dowozowa do stacji na Bródnie i wszyscy będą zadowoleni. Nie będą musieli pchać się samochodem na Bródno bo pewnie byłby problem z parkowaniem, a z tego P&R mieliby szybki dojazd do metra.

  • 29 września 2015 o godz. 00:04

    Ale co to za argument z tymi podatkami skoro piszą że chodzi o rozliczenie funduszy unijnych?
    To dlaczego prowincje mają się dorzucać w ogóle na metro dla Warszawiaków, obojętne z której strony Toruńskiej?

  • 29 września 2015 o godz. 00:41

    Przyznam, że mnie zatkało… Groźba blokady mostów to chyba jakiś ponury żart. Decyzje już zapadły i metro powinno pójść na Bródno. Nie można w imię partykularnego interesu wąskiej grupy paraliżować całego miasta…

  • 29 września 2015 o godz. 06:45

    miasto powinno w koncu pomyslec jak rozwiazac problem z uchodzcami z lubulskiego, podlaskiego itd.

  • 29 września 2015 o godz. 11:05

    Nie dziwię się, że chcą metro, ta okolica z pięknej sielankowej zrobiła się wyjątkowo kiczowata i przykra dla oczu. Gęsto poustawiane bloczki o kiepskiej gryzącej się ze sobą architekturze, wykarczowane drzewa, pasteloza elewacji. Płoty, balkony i skrawki „zieleni” upstrzone brudnymi banerami reklamującymi pożyczki i przedszkola. Smród aut na wiecznie zakorkowanych dziurawych uliczkach. Niestety w takiej brzydkiej przestrzeni żyć się nie da i tylko zejście do podziemia pozwoli oczom odpocząć .

  • 29 września 2015 o godz. 11:49

    Fatalna sytuacja komunikacyjna na Bródnie?? Zaraz padnę ze śmiechu. Mam wymieniać linie autobusowe i tramwajowe? Pomieszkajcie sobie w miejscu, gdzie jest tylko jeden autobus 112 w dodatku ciągle spóźniający się. Powodzenia

  • 29 września 2015 o godz. 12:25

    Po pierwsze, jak już wcześniej mieliśmy okazję przeczytać na stronie naszej dzielnicy pociągnięcie końcówki II linii metra w stronę Białołęki wiązałaby się ze stratą dofinansowania inwestycyjnego ze środków UE, które stanowią lwią bądź przynajmniej znaczną część całości kosztów inwestycji. Sam ten fakt sprawia, że Ratusz sprzeciwia i będzie się sprzeciwiał nawet najmniejszej kosmetyce dotyczącej zmian w planach końcówki II linii metra nie mówiąc już o zmianach niemalże o 180 °.
    Po drugie, jak już wiele osób pisało, argument 11 tysięcy podpisów jest mało wart w momencie, gdy petycję podpisują osoby, których prawnie to w ogóle nie dotyczy. No bo jaką wartość ma w sprawie końcowych stacji II linii metra w odniesieniu do Białołęki podpis osoby zameldowanie w Markach lub w poza warszawskiej miejscowości. Wiele mieszkańców po przeciwnej stronie Trasy Toruńskiej nie jest zameldowanych w Warszawie i nie rozlicza w niej podatków, także rodzi się pytanie, z czym do ludzi..? Trochę nie ta kolejność. Jedna z osób w komentarzach zwróciła uwagę, że Białołęka powinna brać się nie za metro tylko za pociągnięcie linii tramwajowej, bo koniec końców metro puszczą na Bródno, a oni i bez tramwaji zostaną bo kiedy był czas na ich załatwianie to oni mosty blokowali…
    No właśnie mosty… pomysł zupełnie od czapy… proponuje, żeby zaczęli blokowanie od mostu Krasińskiego i już na nim pozostali. Bródno uzyska dostęp do II linii metra, na które w pełni zasługuje, a Białołęka przez swoją arogancję pozostanie bez jakichkolwiek infrastruktury…

  • 29 września 2015 o godz. 14:06

    Bródno; Może sie jeszcze zajmiecie hodowlą jedwabników? Przeciez wy nie znacie się na metrze…

    Białołęka: od trzech lat mieszkam na Białołęce i płacę podatki w Hrubieszowie. To na początek wysyarczy.

  • 29 września 2015 o godz. 19:19

    Prawdopodobnie leży to w interesie każdego kto tam kupił mieszkanie. Długo nie pomieszkał „zaraz” mu pod d*** postawią metro, wzrośnie wartość mieszkania i prestiż. Zarobią ci co wynajmują i ci co chcą sprzedać… Wszystko zajebiście, tylko czy ktoś pomyślał że na Brodnie tez mieszka rzesza ludzi i nie od max 10lat a i pewnie niektórzy kilkakrotnie dłużej. Nikt z Białołęki nie pomyślał że te stacje na Zaciszu to nie mają za zadania obsłużyć mieszkańców Bródna. Nie wyobrażam sobie też jak taka rzeszę ludzi miałaby przerobić ta jedna stacja na Kondratowicza. Kolejki zaczęły się chyba już na schodach…
    Moim zdaniem nawę te dwie to może być mało, ale niech chociaż te dwie zrobią.
    Zgadzam się jednak ze tam powinna powstać stacja z przyszłym rozwidleniem w tamtą stronę.
    Komunikacja na Brodnie od lat to jakiś dramat. Z dzielnicy w godzinach szczytu wyjechać się nie da.

  • 2 października 2015 o godz. 15:25

    Białołęka stęka.

    Przy normalnie zarządzających władzach miasta, a i dzielnicy Białołęka również metro szło by na Białołękę, bo miało by to sens. Tymczasem cała Białołęka wybudowana po 90 roku to pomieszanie zabudowy podmiejskiej, z zagrodową, w które to po zwyżce cen gruntów inwestorzy wepchnęli gdzie się da piętrowe kartongipsy. Brak jakiejkolwiek wizji przestrzennej oraz inwestycji w infrastrukturę oskarża władze dzielnicy, archiwum wydziału architektury z czasów największego bumu w dzielnicy to temat osobny dla prokuratora. Teraz jednak niewiele można zrobić, poza Trasą Olszynki Grochowskiej i skończeniem Trasy Mostu Północnego. Metro to tylko złudzenie, że zaspokoi bolączki dzielnicy.

  • 6 października 2015 o godz. 06:54

    A ją będę protestował. My GRUPA CZTERECH żądamy drugiej linii metra do Wyszkowa. Żadnych Targówków i Bajłołęk. Tylko Radzymińską prosto do Wyszkowa. Lub Białegostoku.

  • 13 października 2015 o godz. 09:48

    Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości po co metro na Bródno, to trzeba było przeżyć poranny armagedon tj. 13 października , kiedy drobna stłuczka na Grota i trasa z Bazyliańskiej na Żerań zajmowała 1h 15 minut!!!!! Skandal, chyba jeszcze obowiązuje hasło „Polska w budowie”,

  • 22 stycznia 2016 o godz. 22:55

    Odezwaly sie brodnowsie sloiki z wizami… a kto was tu zapraszal w latach 70tych… zapomnial wol jak cieleciem byl….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.