3,5 mln zł na remont podwórka przy Rembielińskiej | | targowek.info

3,5 mln zł na remont podwórka przy Rembielińskiej

Jest gotowy projekt przebudowy podwórka przy Pekinie. Ale dzielnica oczekuje, że dostanie na remont 3,5 mln zł z urzędu miasta.  

 

O remont podwórka od dawna stara się Robert Goliński, mieszkaniec jednego z bloków przy Rembielińskiej. Chodzi o duży plac przed tzw. Pekinem – blokami przy Rembielińskiej 15, 17 i 19. Mieszka tu około półtora tysiąca osób, ale większość niestety mało zainteresowana otoczeniem. Dlatego projekt nie otrzymał wystarczającej liczby głosów w głosowaniu na budżet partycypacyjny.

Ale pan Robert się nie poddaje. Zachęcił do inwestycji urzędników i – jak podaje dzisiejsza Gazeta Wyborcza – Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami ma już gotowy projekt  przebudowy.

Co ma się zmienić przed blokami?

„Pojawią się trzy nowe place zabaw dla dzieci, siłownia plenerowa, placyk do działań sąsiedzkich, gdzie będzie można zorganizować kino pod chmurką lub grę osiedlową, 15 latarni, alejki z tłucznia kamiennego w miejsce asfaltowych, 22 nowe miejsca parkingowe – nie dzięki powiększaniu parkingu, ale jego nowej organizacji. Przebudowana zostanie droga pożarowa. Powstaną na niej azyle dla pieszych.” – czytamy w Gazecie.

Kłopot jest oczywiście z pieniędzmi, bo na tak szeroko zakrojone prace potrzeba 3,5 mln zł. Burmistrz dzielnicy projekt wspiera, ale o pieniądze zwraca się do urzędu miasta. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna, prace mogą się zacząć jeszcze w tym roku.

na zdjęciu bloki przy Rembielińskiej 15, 17 i 19 / fot. targowek.info

12 komentarzy na temat “3,5 mln zł na remont podwórka przy Rembielińskiej

  • 15 marca 2016 o godz. 13:38

    Brawo dla p. Golińskiego! Może dzielnica (miasto) namówi do partycypacji Carrefoura, który przecież zarabia głównie na mieszkańcach Targówka? Niech dołożą ze 2 mln – tyle można oczekiwać od Napoleona :-)

  • 15 marca 2016 o godz. 13:43

    może z drugiej strony ktoś przyjrzy się bezsensownie robionym parkingom między drzewami, w miejscu trawników (kondratowicza 23a)

  • 15 marca 2016 o godz. 13:53

    Panie Michale, a niby dlaczego Carrefour ma się dokładać? Jest daleko od tego miejsca, a dzielnica czy też miasto mają podatki od niego. „Pekin” to problem administracji, dzielnicy i miasta, a nie prywatnych instytucji.

  • 15 marca 2016 o godz. 15:01

    moje podwórko też nie „weszło w XXI” wiek. ale raczej nie mam szans na jego poprawę, bo to tylko czteropiętrowy blok, w którym większość mieszkańców to emeryci łupieni z jednej strony przez miasto opłatą za użytkowanie wieczyste, z drugiej strony przez SM Bródno.

    życzę mieszkańcom „Pekinu” aby umieli uszanować swoje nowe podwórko. ciekawe czy się odgrodzą.

  • 15 marca 2016 o godz. 15:10

    @100krotka – nie odgrodzimy się, na to nikt się nie zgodzi, ani miasto, ani mieszkańcy, a Ci raczej uszanują do co dostaną, jeśli poczują, że w końcu nie są na końcu listy. Taką mam nadzieję.

    A swoją drogą, jeśli chcesz to możemy spróbować pomóc, coś podpowiedzieć, z czego skorzystać. Z chęcią podzielimy się doświadczeniem.

  • 15 marca 2016 o godz. 15:24

    głupie parkingi? lemingu, osiedli przybywa a parkingów nie przybywa. Nie będę dymał na rowerze 20 km jak mam do pracy. to każdego prywatna sprawa. Potrzeba budowania parkingów JEST

  • 15 marca 2016 o godz. 15:55

    Potrzeby mieszkańców są różne, są wśród nich, i to na górze listy życzeń również niepopularne parkingi. Nie można zignorować tej grupy mieszkańców, problem nierozwiązany będzie się nawarstwiał. Samochodów mniej nie będzie, nie znikną, nie wyparują. Jeśli będziemy likwidować miejsca parkingowe, kierowcy zawsze znajdą drogę, by ominąć słupki, krzaki i stanąć gdzieś na trawniku. Tylko sensowne pogodzenie oczekiwań pozwoli rozwiązać problem.
    Niestety, w sytuacji Rembielińskiej cudów już nie będzie, od kiedy zlikwidowano parkingi po wschodniej stronie torów, żaden teren nie jest w stanie zabezpieczyć oczekiwań mieszkańców. Na wybudowanie wspaniałych podziemnych albo wielopoziomowych parkingów, przy Krakusa i Rembielińskiej, nie można liczyć, nigdy nie powstaną, nikt takiej imprezy mieszkańcom nie zasponsoruje, a jeśli nawet, to powstaną P&R, które dla mieszkańców są bezużyteczne, bo nie można na nich pozostawić auta na noc.
    Dlatego o parkingach trzeba myśleć, może nie na każdym trawniku, ale takie inwestycje są bardzo ważne.

  • 15 marca 2016 o godz. 19:02

    A propos estetyki. Aktywisci widzą balkony w swoim bloku? Ok dobrze, że remomtowane, ale dlaczego według dwóch projektów i w dwóch kolorach, z czego jeden zupełnie nie pasuje do elewacji. Skoro nie potraficie dopilnować czegoś tak oczywistego, to nie ufałbym wam w kwestii dozoru nad milonami złotych.

    Swoją drogą jedyny dobry remont tego typu balkonów jest w bloku przy Bazyliańskiej – podejrzewam, gdzie odtworzono kurtynowe ekrany z betonu. Pozostałe remonty, to usunięcie starej konstrukcji i zastąpienie tego wąską kiszką. Balkon jest balkon, liczy się sztuka, co z tego, że funkcjonalność do niczego. Kiedyś pytałem o to kierownika technicznego, który przyznal rację, ale stwierdził, że projekt jest i nie będzie go teraz zmieniał. Stwierdził też, że balkony się sypią (dosłownie) z powodu odparzenia tynku podczas remontów i docieplania. Koszty błędów wykonawców ponoszą oczywiście lokatorzy i to podwójnie: w postaci pieniędzy i w postaci zmniejszonych balkonów.

    Może ktoś by się tym zainteresował. Dlaczego sypią się tynki z balkonów w łamancach wzdłuż Wysockoego, Ogińskiego, Bolesławickiej, Rembielinskiej. I dlaczego przy Bazyliańskiej można wyremomtować normalnie, a gdzie indziej odwalić plan.

  • 16 marca 2016 o godz. 14:21

    @anu
    Bloki o których piszesz to budynki zarządzane przez wspólnoty mieszkaniowe, czyli przez prywatnych właścicieli. Żaden aktywista nie ma wpływu na prywatną własność, więc pomimo jak bardzo by chciał, nic nie zdziała.
    Jeśli chodzi o technologię to śpieszę wyjaśnić, że Bazylińska 18 na balkony wykonane z takiego samego materiału, jak pozostałe 3 wspólnoty. To Minerit, płyta włóknowo-cementowa. Bazyliańska 18 miała mieć balkony nieco większe, bo balustrady miały być montowane krawędziowo, ale niestety, okazało się, że płyty podbudowy balkonów nie wytrzymają takie mocowania. Rembielińska 19 powiększyła nieco balkon przez ocieplenie ściany balkonowej styropianem o połowę cieńszym. Rembielińska 17 robiła remont ocieplenia dawno i nie dysponowała wówczas środkami na wymianę balkonów, a jedynie pokrycie ich tynkiem mineralnym. Niestety, balkony pracują, są eksploatowane przez mieszkańców, w odróżnieniu od zewnętrznej ściany elewacji i każda minimalna usterka skutkowała odparzaniem całych połaci tynku.
    Balkony w tych budynkach, które wspominasz mają 40-30 lat i są bardziej narażone na uszkodzenia niż reszta elewacji i to niezależne od zarządcy, czas robi swoje. Dodatkowo, remonty przeprowadzane kilka lat temu znacznie różniły się technologicznie i materiałowo niż obecnie. Ponadto, jest argument ważniejszy niż wszystkie – pieniądze. To wszystko sporo kosztuje.
    A na koniec, chciałem zauważyć, że aktywistą może być każdy, jest nim się na ochotnika, za darmo i samemu decyduje się co się robi. Proponuję więc działać aktywnie w przestrzeniach i sprawach które przeszkadzają.

  • 20 marca 2016 o godz. 18:59

    Zamiast tych placów zabawa, może porządny parking. Półtora tysiąca mieszkańców i tylko 22 miejsca parkingowe, to jakieś kpiny. Za to potrzeba 3 placów zabaw dla dzieci siedzących w domu przed smartfonem.
    Trochę zdrowego rozsądku. W okolicy jest dużo placów zabaw, za to brak jest parkingów, za 3,5 mln można zrobić parking podziemny. Wtedy w końcu będzie zielono.

  • 22 maja 2016 o godz. 23:03

    całkowita zgoda !
    Parking są potrzebne a jak ktos chce dmuchać rowerem to niech se dmucha
    stop terrorystom rowerowym !,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.