Najpierw wiadukt czy most Krasińskiego? | | targowek.info

Najpierw wiadukt czy most Krasińskiego?

Jest nowa petycja w sprawie mostu Krasińskiego. W zasadzie dobra dla Targówka… ale nie do końca.

 

Termin budowy mostu i trasy Krasińskiego cały czas wzbudza kontrowersje. Sam most od Wisłostrady do ul. Jagiellońskiej według Wieloletniej Prognozy Finansowej Warszawy ma powstać w latach 2021–23. Ale, jak pisaliśmy już nieraz, w takiej formie nie usprawni on wyjazdu z Bródna.

Budowa odcinka nad torami – od Jagiellońskiej do ul. Wysockiego – na razie nie jest ujęta w miejskiej prognozie. Ma być do niej wpisana na sesji rady miasta 18 marca. Na kiedy? Na poniedziałkowym spotkaniu w urzędzie dzielnicy, przedstawiciel miejskiego biura inwestycji zapowiedział, że budowa wiaduktu planowana jest na lata 2022–24. Czyli miałby powstać rok po moście.

Natiomiast wczoraj w internecie powstała petycja pod hasłem „Najpierw wiadukt, potem most”. W ciągu mniej niż doby podpisało się pod nią już ponad 100 osób.

Autorem postulatu jest „Ruch Sąsiedzki Targówek Bródno Zacisze” – czyli targówkowska filia aktywistów z ugrupowania „Miasto Jest Nasze”. Aktywiści ci miewają różne kontrowersyjne pomysły na naszą dzielnicę, np. to oni niedawno zaproponowali żeby zwężyć ulicę Kodratowicza do jednego pasa.

Hasło tej petycji, choć teoretycznie słuszne, jest bardzo ryzykowne. Brzmi jak propaganda części mieszkańców Żoliborza. Bo to głównie im zależy, żeby jak najbardziej odłożyć budowę mostu i trzymać mieszkańców Bródna z dala od ich „elitarnej” dzielnicy. A, niestety, spełnienie głównego postulatu petycji – czyli odłożenie budowy mostu  i postawienie w pierwszej kolejności wiaduktu – może w praktyce oznaczać, że most nigdy nie powstanie! Jeśli kolejny raz odsunie się jego budowę, lokalni populiści znowu zaczną domagać się konsultacji, znowu zaczną straszyć zwykłych mieszkańców „autostradą” itd. Więc jeśli most nie powstanie teraz, to prawdopodobnie nigdy.

Zaś jeśli nie będzie mostu, to sam wiadukt, choćby zbudowany błyskawicznie, nic nie da mieszkańcom Bródna. Umożliwi jedynie dojazd do bezludzia wzdłuż ul. Jagiellońskiej i przeniesie korki z ronda Żaba na rondo Starzyńskiego. Przejazd przez Wisłę do centrum Warszawy ciągle będzie męczarnią.

Dlatego najlepsze rozwiązanie jest takie: oba odcinki Trasy Krasińskiego należy budować  jednocześnie. Autorzy petycji dopuszczają także taką opcje – i to jest dobry postulat. Ale czy wystarczający, żeby podpisać tę ryzykowną propozycję w obecnej formie – zadecydujcie sami.

Petycję znajdziecie tutaj. 

 

14 komentarzy na temat “Najpierw wiadukt czy most Krasińskiego?

  • 10 marca 2016 o godz. 10:29

    Ale w zasadzie po co ten most? Co to da komunikacyjnie dzielnicy? Żoliborz i tak jest odcięty od miasta linią kolejową – przejedzie się przez most i co dalej? Co to za różnica stać w lokalnym wąskim gardle czy innym. Do podłączenia się do Wisłostrady mamy most Grota – świeżo zmodernizowany. Pozostaje dokajzd do metra. Tu doskonała jest jedynka. Owszem przez nowy most byłoby kilkadziesiąt sekund szybciej, ale nie takim kosztem.

    Żoliborz nie chce mostu, my niby chcemy, ale po co? Brać pieniądze na most i wydać je na lokalne inwestycje. Ale to nie w naszym kraju. Pieniądze są na most i już, choćby o był wzdłuż Wisły, to ma inne cele nie damy.

  • 10 marca 2016 o godz. 12:16

    Nie oszukujmy się, ten most to taki wabik na lemingów ze strony zdychającego monopolu PO w Warszawie. Jak widać, nic pożytecznego, przy okazji parę osób zarobi na rzucaniu haseł.

  • 10 marca 2016 o godz. 13:49

    We wszystkich cywilizowanych miastach buduje się przeprawy przez rzeki. To, że garstka mieszkańców Żoliborza chce dla swojego komfortu blokować rozwój miasta to jest ich osobisty problem. Mieszkańcy Targówka powinni mieć możliwość wygodnego przemieszczania się. To, że mamy do dyspozycji wyremontowany most Grota, nie jest żadnym argumentem za tym żeby nie budować kolejnego mostu. Idąc tym tropem można stwierdzić, że skoro Żoliborz miał już „bezkorkową” linię tramwajową, to nie powinno się tam budować metra – a jednak tam powstała. Chcemy poprawić komfort poruszania się po mieście i tyle.

  • 10 marca 2016 o godz. 14:01

    Małe sprostowanie: Ruch Sąsiedzki Targowek, Zacisze, Bródno nie jest żadną filią aktywistów „Miasto jest Nasze” Z MJN jest czasem nam po drodze, czasem nie. Reszta info dziś na naszym fanpejdżu.

  • 10 marca 2016 o godz. 15:21

    Żoliborz “elitarna” dzielnica – proszę o konkrety w czym są lepsi od Bródna, Targówka itd. Co nowobogackie bubki a soryyyy tam mieszka „PREZES” wszystkich prezesów człowiek pierwszej kategorii, ten lepszy i nieomylny. Jak są lepsi to niech płaca większe podatki jak chcą mieć luksusy, cisze i przestrzeń to kosztuje na całym świecie.

  • 11 marca 2016 o godz. 07:38

    Czekamy na most Krasińskiego. Jest nam bardzo potrzebny wbrew niektórym wywrotowym komentarzom tu zamieszczanym. Najleprszym rozwiazaniem byłoby gdyby most miał 3 pasy w każda stronę + tramwaje.

  • 11 marca 2016 o godz. 08:43

    A można prosić o uzasadnienie dlaczego jest bardzo potrzebny? Żoliborz nie jest zagłebiem przemysłowo-biurowym, do pracy tam jeżdzą pojedyńcze osoby. Kochanek tam nie mamy, bo dla Żoliborza byłby to mezalians. Trasa skończy się ma Placu Wilsona – to co wydajemy setki milonów, żeby wpaść do kina Wisła? Bo co tam jeszcze jest – cytadela, empik? A może chcecie z fasonem, że niby klasa średnia, zjawiać się pd drugiej strony w galerii Arkadia? Do takich okazjonalnych wycieczek wystarczyłoby przywrócenie linii wyciętych po otworzenii metra np. 524. Wydawanie pieniędzy kompletnie bez sensu, na zasadzie jak dają do brać,na byle co, bo jeszcze się rozmyślą. Jak już zostało napisane – gdyby była możliwość decyzji na co wydamy te pieniądze (niekoniecznie na most), to z dzielnicy możnaby zrobić cukiereczek przy zastrzyku kilkuset milionów. A tak? Dzielnica pozostanie jaka jest, a dostaniemy bezsensowny most, dodatkowe spaliny chałas itd. Ale my potrafimy tylko gardłować jak dziad pod kościołem – dajcie, dajcie byle co. Już do zastanowienia, ma co wydać gigantyczne pieniądze nie ma chętnych.

  • 11 marca 2016 o godz. 09:45

    „Żoliborz nie jest zagłębiem przemysłowo-biurowym, do pracy tam jeżdzą pojedyncze osoby. Kochanek tam nie mamy, bo dla Żoliborza byłby to mezalians”. Mezalians ty kołku . Kochanki nie masz bo pewnie jesteś strasznie sztywnym bucem który bawi się „małym” jak mamusia nie patrzy. Mały rozumek i mały ptaszek standartowy zestaw. Waruj pod domem Prezesa i popraw moherowy beret bo przysłania Ci widok na potrzeby miasta.

  • 11 marca 2016 o godz. 14:19

    A można prosic o rozwinięcie tej błyskotliwej analizy? Skoro jestem zwolennikiem prezesa, to powinno mi zależeć na moście bo:a) mialbym do niego bliżej, b) prezes werblanie dba o interesy biedniejszej części ludu, a Bródno za takie uchodzi i głosuje zresztą na prezesa, za co należy je wynagrodzić i pokazać, że prezes dba, a Grońkiewicz nie.

    I proszę o rozwinięcie pojęcia „potrzeby miasta”, bo bez tego jest to pusty frazes. A co do mostu, to może wykorzystamy przyrodzenie twojego gacha, bo z tego co piszesz, jest dostatecznie duże, żeby przerzucić je na drugą stronę Wisły.

  • 11 marca 2016 o godz. 14:42

    Jest wystarczająco duży żeby zamknąć Ci usta. Bródno wcale nie jest biedne a nawet jeśli to kto daje Ci moralne prawo do obrażania tych ludzi i dzielenie że jak jest biedny to jeszcze mu dowalić. Każdy mierzy swoją miarką a widać że twoja jest krótka. Mały ego – Wacek, i IQ też malutkie. A jak jesteś bogaty to przeprowadź się tam gdzie nie będziesz miał biedy za oknem. I pamiętaj pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy i może Ciebie kiedyś dosięgnąć bieda.

  • 11 marca 2016 o godz. 21:04

    @ Rita
    Boga nie ma. Ktos go widział, słyszał?

  • 11 marca 2016 o godz. 21:11

    Most Krasińskiego jest absolutnie potrzebny, chociażby po to, żeby łatwiej było dojechać na Pl. Wilsona, czyli do linii metra M1. Niestety most Grota-Roweckiego w godzinach szczytu się korkuje. Most Krasińskiego odciążyłby tę przeprawę. Zdecydowanie popieram budowę mostu Krasińskiego.

  • 19 marca 2016 o godz. 15:38

    Jestem Warszawiakiem od urodzenia i wielu pokoleń. Mieszkałem bardzo długo na Żoliborzu, chodziłem do liceum niedaleko placu Wilsona, od ponad 20 lat mieszkam na Zaciszu, mam do tej pory mieszkanie na Żoliborzu i jeżdżę tak wielu z Państwa po całej Warszawie. Cała Warszawa nasza jest. Skomunikowanie miasta leżącego po dwóch stronach rzeki to zupełnie naturalny proces. Dopóki w naszej cywilizacji używamy samochodów, rowerów, tramwajów i autobusów most jest potrzebny.
    Od 2007 roku zaczęły się zmiany na moście Ś-D. Od tamtej pory przejezdność mostu jest mocno ograniczona. Jaki wiemy nie działa on dla wszystkich w godzinach szczytu a dodatkowo nieskończone dojazdy od strony mostu do Targowej i „genialny” pomysł śluzy autobusowej od Targówka w znaczący sposób dalej ogranicza ruch i komunikację na tej przeprawie. Następny most to Gdański. W stronę Targówka w miarę dobry przejazd, z wyłączeniem, według mnie, „genialnego” wytyczenia pasów przy wjeździe z mostu na wiadukt i ograniczenia prędkości na moście i wiadukcie do 50km/h – częste kontrole Policji. Przejazd w stronę Żoliborza znacznie ograniczony i tamowany, głownie rano, przez brak rozwiązania bezkolizyjnego skrętu w lewo, przez tory, zaraz za mostem. Według mnie jest tam możliwość zrobienia jeszcze jednego pasa, ale moje przypuszczenia nie są poparte ekspertyzą w tym temacie. Wspomniany most Toruński/Grota to na dziś nowoczesny most tranzytowy dla trasy szybkiego ruch jako północnej części obwodnicy Wawy. Zatem biorąc pod uwagę populację Targówka, Bródna, Białołęki, dojazd innych mieszkańców od strony Marek Radzymińską, ten most, w tym miejscu, właśnie jako most miejski, nie tranzytowy, z dostępem dla wszystkich środków transportu, na tym odcinku Wisły, z założeniami przedwojennymi ul. Krasińskiego, która w takiej wielkości kończy się na Wybrzeżu, biorąc pod uwagę znaczący wzrost miasta, ilości samochodów, plany rozwojowe miasta, Targówka po otwarciu metra, odbywającej się powoli rewitalizacji Starej Pragi i pewnie jeszcze wielu innych czynników, TEN MOST jest już i na pewno zawsze będzie bardzo potrzebny. Bez względu na na opisywaną powyżej długość przyrodzenia, sympatie to tej lub innej partii, zamieszkanie po tej lub drugiej stronie Wisły itd jest wiele bardzo logicznych, mierzalnych, konkretnych argumentów demograficznych, społecznych, finansowych i urbanistycznych, które wskazują na budowę mostu w właśnie tym miejscu. Jestem pewien, że ten most tu będzie bo to jest nasze wspólne miasto i nasza Warszawa. Sprawmy lepiej aby to był piękny i praktyczny most. Dyskusje na temat CZY ani KIEDY (realistycznie ale jak najszybciej) nie mają według mnie już dzisiaj sensu szczególnie, że oprócz argumentu kosztu i emocjonalnego, samolubnego i zupełnie nie pragmatycznego podejścia niektórych mieszkańców okolic placu Wilsona/Żoliborza nie znamy żadnych racjonalnych czynników, które rekomendowałyby brak realizacji przeprawy.

  • 31 marca 2016 o godz. 09:03

    Przecież na Żoliborzu nie ma niczego nadzwyczajnego , dzielnica jak każda inna dlatego nie rozumiem tworzenia atmosfery nietykalności tego miejsca , miasto musi się rozwijać i posiadać jak najwięcej przepraw przez Wisłę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.