Bródno to nie Targówek (ani nie Zacisze) | targowek.info

Bródno to nie Targówek (ani nie Zacisze)

Coraz więcej w naszej dzielnicy nowych mieszkańców – wyjaśnijmy więc raz na zawsze, czym się różni Bródno od Targówka (i nie tylko). A także dlaczego od wielu lat ciągle są mylone.

 

Kto z was siedzi non stop na Facebooku, być może odnotował dzielnicowy przebój ostatniego weekendu – czyli powstanie grupy „Bródno to nie Targówek„, która w ciągu w dwóch ostatnich dni zdobyła ponad 600 „lubiących”.

My sami na targowek.info od kilku lat podkreślamy odrębność rejonów naszej dzielnicy (wystarczy spojrzeć na czerwoną belkę na górze tej strony). Starzy mieszkańcy też nie mają problemów z ich odróżnieniem. Ale młodsi – tak wiekiem, jak i stażem zamieszkania – już się w tym poważnie gubią. Co gorsza, chyba nie rozumieją tego też nasi targówkowscy urzędnicy

Sprawa jest trochę skomplikowana, ale spróbujemy wreszcie wyjaśnić, o co chodzi.

A więc najkrócej jak się da: historycznie Bródno i Targówek są całkowicie i zdecydowanie oddzielnymi rejonami Warszawy. Natomiast już od ponad 20 lat administracyjnie są połączone w jedną całość, pod sztuczną nazwą „Targówek”.

 

fot. archiwum targowek.info
Znak „Targówek” na ul. Wysockiego, czyli w środku Bródna / fot. targowek.info (zdjęcie zrobiliśmy na początku 2015 r.)

 

Natomiast wyjaśniając bardziej szczegółowo…

Bródno i Targówek przez całe stulecia były odrębnymi, oddzielonymi od siebie lasami i bagnami, podwarszawskimi wsiami. Np. wielka bitwa ze Szwedami w XVII wieku nie miała miejsca „na Targówku”, choć toczyła się na terenie naszej dzisiejszej dzielnicy. Wojska Jana Kazimierza i Karola Gustawa walczyły ze sobą na przedmieściach ówczesnej Warszawy, dokładnie pomiędzy wsią Bródno i wsią Targówek (które, na marginesie, zostały wtedy doszczętnie spalone).

W tym momencie warto też podkreślić, że tak właściwie są dwa Bródna – powyżej mówimy o Bródnie „starym”, mającym kilkaset lat, ogólnie, choć nie do końca dokładnie, obejmującym tereny dzisiejszego obszaru MSI Bródno-Podgrodzie. Z kolei Nowe Bródno powstało dopiero w XIX wieku, razem z budową linii kolejowej – i obejmuje tereny przy torach, ogólnie mówiąc okolice ul. Wysockiego.

Wracając do tematu, Bródno i Targówek żyły sobie oddzielnie aż do XX wieku, gdy – częściowo w 1916 roku (Nowe Bródno i Targówek), a w całości w 1951 (pozostałe rejony dzisiejszej dzielnicy) – zostały włączone do Warszawy. Ale dzisiejsze zamieszanie zaczęło się tuż po II wojnie światowej.

Zamieszanie nr 1: w 1946 roku Bródno i Targówek, do tej pory odrębne warszawskie okręgi, straciły swoją „suwerenność” i zostały częścią większego okręgu – później dzielnicy – o nazwie Praga-Północ (na marginesie, ten dziwaczny podział na Pragę „Północ” i „Pragę-Południe” jest kompletnym idiotyzmem – ale to już nie jest temat dla targowek.info).

Zamieszanie nr 2: po rozszerzeniu granic stolicy w 1951 roku do worka o nazwie „Praga-Północ” została dorzucona, obok Nowego Bródna i Targówka, reszta Bródna, Zacisze, Elsnerów itd.

Zamieszanie nr 3: po reformie administracyjnej z 1994 roku z dzielnicy Praga-Północ została wyodrębniona odzielna gmina o nazwie Warszawa-Targówek, która obejmowała dobrze nam znany teren dzisiejszej dzielnicy Targówek. Dlaczego, chociaż Bródno jest większe i bardziej zaludnione, gmina dostała nazwę od mniejszego rejonu? Niepotwierdzona plotka głosi, że ówcześni włodarze stolicy przestraszyli się skojarzenia „Bródno-brudno” – do dziś złośliwie wykorzystywanego przez nieznających historii i ortografii „mędrców”.

Zamieszanie nr 4: po kolejnej reformie administracyjnej z 2002 roku Warszawa stała się jedną wielką gminą, ale używane nazewnictwo zostało dalej wykorzystane: Gmina Warszawa-Targówek stała się po prostu warszawską dzielnicą Targówek. I tak zostało do dzisiaj.

Na marginesie – do dziś wiele osób mówi o naszej dzielnicy lub samym urzędzie dzielnicy przy ul. Kondratowicza per „gmina”. To duży błąd! Gmina Targówek nie istnieje już od 14 lat!

Aha, wspominaliśmy o dwóch Bródnach? Podobnie są też dwa Targówki. Ten kilkusetletni, ogólnie mówiąc między dzisiejszymi ulicami św. Wincentego i Radzymińską – oraz ten po drugiej stronie Radzymińskiej, który powstał po rewolucji przemysłowej w XIX wieku, zwany Targówkiem Fabrycznym lub Targówkiem Przemysłowym.

Żeby było jeszcze trochę trudniej, dodatkowo ten stary Targówek w czasie PRL „dorobił się” całkowicie niehistorycznego przydomka: Targówek Mieszkaniowy. Za komuny określano tak nowe blokowiska, a w naszych czasach tę nazwę utrzymano dla odróżnienia Targówka-osiedla od Targówka-dzielnicy. My nie do końca to lubimy, dlatego na targowek.info staramy się, choć czasem niekonsekwentnie, unikać określenia „Targówek Mieszkaniowy” (znów spójrzcie na czerwoną belkę na górze tej strony). Ale ta sztuczna nazwa się przyjęła i jest używana coraz częściej.

A więc podsumowując raz jeszcze: Bródno to zdecydowanie nie Targówek – jeśli patrzymy na kilkusetletnią historię poszczególnych osiedli. Lecz Bródno to część Targówka, jeśli nazwę „Targówek” używamy dla określenia obecnej administracyjnej dzielnicy Warszawy.

 

***

Jeśli myślicie, że wszystko już rozumiecie, to podpowiadamy, że to nie jest koniec, a dopiero początek nazewniczego bałaganu w naszej dzielnicy. Np. wielkie osiedle bloków „Zielone Zacisze” leży bezdyskusyjnie na terenie historycznego Bródna, ale cwany deweloper „przechrzcił” je na lepiej brzmiący sąsiedni rejon. Z kolei na dzisiejszym Zaciszu leży centrum historycznego Elsnerowa (dziś „przesuniętego” parę kilometrów w bok), podobnie jak cały Lewinów, który ostatnio całkowicie zniknął z mapy miasta. Za to spora część dzisiejszego Zacisza (konkretnie okolice ul. Jórskiego) oryginalnie nosiła nazwę Targówek-Osiedle. I tak dalej, i tak dalej, panta rhei – wszystko wokół nas się zmienia, granice ciągle się przesuwają, pamięć o przeszłości się zaciera… Ale to temat na zupełnie inny artykuł.

 

 

 

Podział na obszary / materiały ratusza
Dzisiejszy podział dzielnicy Targówek / materiały ratusza

 

 

48 komentarzy na temat “Bródno to nie Targówek (ani nie Zacisze)

  • 6 czerwca 2016 o godz. 08:52

    Masło maślane i ja dalej nie wiem gdzie mieszkam. Elsnerów czy Zacisze a może Targówek ???

  • 6 czerwca 2016 o godz. 10:28

    Mieszkanka – na podstawie twojego wpisu dedukuje że prawdopodobnie mieszkasz na historycznym Elsnerowie w rejonie który dziś jest częścią osiedla Zacisze i równocześnie częścią dzielnicy Targówek. To naprawdę da się zrozumieć, wystarczy odrobinę pomyśleć.

    No chyba że mieszkasz w pekinie na Rembielińskiej – to wtedy twojego wpisu nie da się zrozumieć :)))))))))))))))

  • 6 czerwca 2016 o godz. 10:41

    Ostatnia mapka zawiera błąd. To nie jest mapka MSI a obszary budżetu partycypacyjnego z lat 2015 i 2016. W MSI Bródno jest oddzielone od Bródno Podgrodzie na wysokości ulicy Chodeckiej i Kondratowicza.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 10:53

    Ja – cytuję „mieszkasz na historycznym Elsnerowie w rejonie który dziś jest częścią osiedla Zacisze i równocześnie częścią dzielnicy Targówek”. Zostawmy Elsnerów jako historię. Czyli osiedle Zacisze na Targówku ???

  • 6 czerwca 2016 o godz. 11:07

    Wsiochy, Słoiki nie odróżniają Bródna od Targówka, Pragi Północ, Zacisza, Targówka Przemysłowego. W głowach Wieśniaków nawet Szmulki mieszają im się z Targówkiem. Kupując mieszkania i powielają marketing deweloperów, nie mają pojęcia w jakich okresach powstały dane osiedla. Zresztą po co im ta wiedza i tak na weekend jado do siebie – tylko że wśród rodowitych Warszawiaków wprowadzając zamieszanie. Nie wiem czy jest sens ich u uświadamiać im i tak jest wszystko jedno.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 13:44

    Kiedyś był podział prosty…i nie ten administracyjny…tylko nasz prywatny…Zacisze od Bródna oddzialał kanałek bródnowski i pola pgr…co za nimi to nie nasze tylko ich:-)) A granica Zacisza z Targówkiem mieszkaniowym przebiegała wzdłuż dzisiejszej ul Gilarskiej…

  • 6 czerwca 2016 o godz. 14:00

    do Mieszkanka:

    wracaj do siebie. Tatuś sprzedal pole i kupił mieszkanko? Nigdy nie będziesz Warszawianką!!

  • 6 czerwca 2016 o godz. 14:17

    A ja się nie zgadzam z stalowa/oginskiego/trocka, każdy z nas ma jakąś przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Jestem słoikiem cokolwiek to znaczy kupiłam mieszkanie na Nowym Bródnie świadoma terenu, rejonu, nazwy wystarczy dać coś od siebie spojrzeć na mapę, poczytać. Nie należy wkładać wszystkich słoików, przyjezdnych wynajmujacych wrzucać do jednego worka tym bardziej że wielu”rdzennych” warszawiaków czerpie zyski z wynajmu mieszkań, pokoi, garaży itd a papierki liczy się przyjemnie:) gorzej z szanowanie przyjezdnych. Każdy ma prawo mieszkać żyć, pracowC gdzie chce nie oglądamy się na innych wytykajac palcem.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 15:27

    Powinnyśmy używać obecnej nomenklatury (Bródno jest zatem częścią Targówka!) a więc stosownie do wprowadzanych zmian administracyjnych, ale jednocześnie mając świadomość historii tych rejonów i zmieniającego się z biegiem lat nazewnictwa. W przeciwnym wypadku możemy cofnąć się w czasie i twierdzić, że np. jedziemy do Breslau choć to od dawna Wrocław, a chyba nie o to chodzi:)

  • 6 czerwca 2016 o godz. 16:22

    Bródno to nie Targówek
    Targówek to nie Praga
    Praga to nie Warszawa
    Warszawa to nie Polska
    Polska to nie Europa…
    Zastanówcie się,komu najbardziej zależy na tym,żebyście się żarli miedzy sobą o takie pierdoły.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 16:51

    Nigdy nie powiem że jestem z Targówka, tylko z Bródna. Targówek zawsze był za Zaciszem, po drugiej stronie świętego Wincentego. A mój ojciec zaraz po wojnie łowił ryby w kanałku Bródnowskim. Podobno był bardzo czysty i ryby nadawały się do jedzenia. Przynajmniej do końca lat 90. ubiegłego wieku problem z nazewnictwem nie istniał, ale wtedy Bródno i Warszawa była jeszcze przed najazdem przyjezdnych. Tęsknię za moim miastem z tego okresu.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 15:12

    Bądzmy szczerzy nie patrzymy na sprawy historyczne, bo mało osób o nich wie co i jak przebiegało itd.
    Ktoś kiedyś powiedział mi, że jak jest miasto to są dzielnice oraz poddzielnice typu Bródno, Elserów, Zacisze itd.
    Moim zdaniem jest tak lepiej zapamietać, że Targówek jest dzielnicą podzielony na poddzielnice.

    Tak nawiasem to trzeba jeszcze może jeszcze szukać granic pomiędzy Bródnem Zaciszem Targówkiem oraz Elserowem, bo wnioski historyczne nic tu nie zmienią.

    Pozdrawiam,
    Wierny Zaciszanin :)

  • 6 czerwca 2016 o godz. 18:23

    DO Anonim:
    Znam bardzo dużo ludzi „słoików” jakby się uczyli nazw ulic na pamięć, chodzili na siłę do muzeów to mentalnie będą w miejscu ,z którego przybyli. My Warszawiacy czujemy te miasto, na naszych dziecięcych oczach i młodości te miasto rosło i zmieniało się, ale teraz co się robi z Warszawą przez słoiki to zgroza. Warszawa zawsze była zasilana wsią bloki FSO i Huty Warszawa. Zarzut ,że żyjemy z wynajmowania mieszkań ??? Ja za pokój nad morzem też płacę słono w Zakopanem też. Ale to nie znaczy ,że zmieniam lub przeinaczam nazw tamtejszych miejsc. Nigdy Prażanin nie powiedział ,że jest z Pragi Południe, gość z Bródna nie powiedział ,że jest z Targówka. Słoiki nie szanują historii Warszawy i jej tradycji i gwary. Dlatego musimy bronić Warszawy przed PISem i beneficjentów +500, +mieszkanie +bydło. Niech słoik wybiera sołtysa a nie Prezydenta.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 18:24

    podział dzielnicy jest całkiem sztuczny, Bródnu-Podgrodziu bliżej przecież do Grodziska (Derby) niż do Targówka. A na terenie Bródno był gród jużw IX wieku i byli to bardzo porząni ludzie!

  • 6 czerwca 2016 o godz. 18:52

    A jak ja bym chciał od twoich ojców mendel jaj kupić, to ile bym musiał dać? Podejrzewam, że słono byście sobie policzyli. A jakby zabrakło, to kupicie w markecie i sprzedacie jak od własnej kury. Każdy czerpie korzyści z tego co ma – jedni mają mieszkanie w Warszawie na wynajem, inni płody ziemi rolnej.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 20:41

    Stalowa/Ogińskiego/Trocka/ z10pis: Polska jest dla polaków, to, że ktoś urodził się w jednym miejscu nie znaczy, że musi być na nie skazany do końca życia. Ma prawo mieszkać i pracować gdzie chce, bo jest takim samym obywatelem tego kraju jak „rodowici warszawiacy”, którzy tak się tym chełpią i nie wiedzieć czemu uważają za lepszych, bo przecież wśród nich jest tylko elita tego kraju, reszta to motłoch nic nie warty. Wszyscy są wrzucani do jednego worka. Niby dlatego, że urodzili się w tym mieście mają prawo czuć się kimś lepszym? W żadnym innym mieście w Polsce można normalnie żyć i nikt nikomu nie wytyka skąd jest, ale nie tu. Jeśli człowiek wychował się w miejscu, które nie daje możliwości dalszego rozwoju i żadnych perspektyw na przyszłość to nie ma nic złego w tym, że szuka miejsca gdzie będzie miał na to więcej możliwości, a Warszawa daje ich wiele. To normalne, że w każdym innym Państwie stolica kraju jest miastem kosmopolitycznym, jest na to z góry skazana, ale to dla „warszawiaków” problem nie do przeżycia. Ludzie są różni i dotyczy to wszystkich nieważne skąd pochodzą. Czy naprawdę takie ważne jest to skąd jesteśmy, z jakiego miasta, z jakiej dzielnicy i dociekanie gdzie są dokładne granice między Nami? Szanujmy się niezależnie od tego!!

  • 6 czerwca 2016 o godz. 21:07

    To nie chodzi gdzie się kto urodził. Problemem jest w mentalność Kargóla i Pawlaka. Traktowanie Warszawy, czyjegoś rodowitego miejsca jak tylko i wyłącznie miejsce pracy i mieszkania. Słoiki nie szanują mentalności Ludzi z miasta, przykładem są zabudowywane korytarze na Bródnie, sposób parkowania samochodów, nie przestrzegania zasad, wolność to nie bezprawie. Najazd masowy słoików jest przerażający włącznie z ich „religijnością”, moralnością, ksenofobią, uprzedzeniami – cofają rozwój. „Chłopaki do wzięcia” i „Dziewczyny do wzięcia” ze zjawiska przerodziło się w normę. Słoika łatwo „wyczuć” z tłumu nie dlatego jak wygląda, ale jak myśli, w jaki sposób Chce zaznaczyć swoje racje, jak ucina koncówky . Czy Warszawiacy próbują zmieniać wieś ???? Chyba nie. Ludzi ze wsi szanuję jako osoby , ale ich sposobu bycia i myślenia nie podzielam i odbieram jako zagrożenie. Cieszę się ,że na razie Warszawa wybiera inaczej niż inne części Polski i PIS-dzielcom mówi NIE. Ale najazd Słoików na Warszawę można porównać PIS-owskimi kategoriami do najazdu Muzułmanów na Europę.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 21:10

    „Ostatnia mapka zawiera błąd. To nie jest mapka MSI a obszary budżetu partycypacyjnego z lat 2015 i 2016. W MSI Bródno jest oddzielone od Bródno Podgrodzie na wysokości ulicy Chodeckiej i Kondratowicza.”

    Misiu, to jest I stadium podzialu MSI, z jeszcze nieokreslonymi granicami.

    Miszkanka – to co piszesz i jak piszesz jest ponizej krytyki. Przerazajca ignorancja.
    Moze chociaz ulice podasz? Albo zajrzysz sama na wikimapie?

    A TAK BOGIEM A PRAWDA – WSZYSTKIE GRANICE SA SZTUCZNE
    TO WYTWOR CZLOWIEKA PRZECIEZ.

    http://www.targowek.info/2012/07/bledy-i-byki-w-targowkowskim-msi/

  • 6 czerwca 2016 o godz. 22:06

    z10pis: Gdybyście potrafili być tak samo krytyczni wobec siebie jak jesteście wobec osób przyjezdnych mogłoby się okazać, że bilans jest bardzo wyrównany. „Najazd masowy słoików jest przerażający włącznie z ich “religijnością”, moralnością, ksenofobią, uprzedzeniami – cofają rozwój.” – wg mnie wymieniłeś dokładnie te cechy, które sam reprezentujesz i wielu Tobie podobnych wobec osób, które nie urodziły się w stolicy. Wytykając ludziom np. „ucinanie końcówek” itp. nie szanujesz ich, a sam domagasz się uszanowania. Nauczmy się patrzeć na siebie i nie generalizujmy, bo zachowania niepożadane mogą zdarzać się po każdej ze stron.
    „A TAK BOGIEM A PRAWDA – WSZYSTKIE GRANICE SA SZTUCZNE
    TO WYTWOR CZLOWIEKA PRZECIEZ.” – Idealna puenta.

  • 6 czerwca 2016 o godz. 22:42

    Inne są prawa gościa i gospodarza, a tu słoiki zapominają o zasadach. Dziwne ,że mimo zarzutów o ksenofobię, uprzedzenia, stereotypy, homofobię, preferencje polityczne zwracasz uwagę najbardziej na „końcówki” . Życzę pokory i Pozdrawiam.

  • 7 czerwca 2016 o godz. 06:59

    Jak ktoś z Warszawy wyjeżdża za granicę lub do innego miasta żeby sobie życie ułożyć albo za pracą to jest wszystko OK. A jak ktoś przyjedzie do Warszawy to jest słoik i lecą wyzwiska. Kompletnie nie rozumiem takiego czegoś. Po studiach też zostałem w Warszawie, mieszkam tu, płacę tu podatki (a więc daje na utrzymanie tego miasta), korzystam i płacę za komunikację, swój 1% podatku daje Centrum Zdrowia Dziecka, itd.

  • 7 czerwca 2016 o godz. 09:03

    To napisz jakby traktowali osiedlających się u Ciebie na wsi Warszawiaków np.twoi bliscy lub sąsiedzi. Na pewno nazwali by ich swojakami. ha ha ha. Bzdury Słoje gadacie, sami z krzyżami na procesjach szepczecie Polska dla Polaków, ale tak samo bzdurne hasło Warszawa dla Warszawiaków to Was obraża. To jest typowa „Chłopska mentalność” – Janek ze wsi wyjdzie, wieś z Jasia nigdy. Tu w Warszawie „Słoiki” są bardziej anonimowe, zachowują się jak psy spuszczone z łańcucha bo „ojce z matko nie widzo”. Płacenie podatków to obowiązek obywatela polskiego a nie tylko Warszawiaka – więc to nie wyczyn.Słoik pełni tylko obowiązki WARSZAWIAKA i nigdy nim nie będzie, tak jak ja nigdy nie będę np. Łodzianinem czy Gdańszczaninem.

  • 7 czerwca 2016 o godz. 09:22

    Targówek to nie tylko nazwa dzielnicy ale też nazwa całej gminy. Dlatego Bródno czy Zacisze nadal noszą swoje nazwy ale należą do gminy Warszawa-Targówek. Tak jak np. na Mokotowie jest Sadyba, Czerniaków czy Ksawerów. Historyczny Targówek dochodził do ulicy Targowej, do II poł. XIX w. Targówek obejmował dzisiejszy Targówek Mieszkaniowy i Fabryczny, Szmulowiznę i Nową Pragę. Kolej zmieniła podziały bo powstały wysokie nasypy. Bródno miało swoje grodzisko a na Targówku odkryto groby kloszowe sprzed naszej ery więc mówienie która dzielnica jest starsza a więc ważniejsza jest trudne do ustalenia.

  • 7 czerwca 2016 o godz. 14:03

    sonnenberek- chyba nie zrozumiałeś czegoś…gmin w Warszawie nie ma już kilkanaście lat…a więc jak może Bródno może należeć do gminy Warszawa-Targówek? Administracyjnie Warszawa podzielona jest na dzielnice, które dzielą się na osiedla….

  • 8 czerwca 2016 o godz. 21:49

    A ja jestem sloikiem, tzn. Sloiczka. Kupiłam mieszkanie na Brodnie (Torunska) 82. Kupilam je 10 lat temu. I jak zyje i jak wychowalam sie poza tą Waszą Warszawą takiego syfu i takich syfiarzy jak u mnie w bloku nie widzialam. Nie stać mnie na zmianę lokum. Musze żyć z brudasami i menelami pod jednym dschem. Tych normalnych jest tak mało, ze to wlasnie oni staja sie w tym syfie „nienormalnymi”.

  • 9 czerwca 2016 o godz. 09:43

    Twoje dzieci droga Iwonko będą mieli w dowodzie miejsce urodzenia Warszawa – to chyba dużo dla rodzica słoika. Warszawiacy nie jadą na wieś i nie krytykują i nie opluwają mieszkańców za chlewiki, klocki po krowach, muchy w pokojach, sraczyki za oborą itp. po prostu tak jest. Z jakiś powodów mieszkasz w mieście i nie wracasz na wieś – to co charakteryzuje właśnie ludzi z miasta, że to to jżw Warszawa to nasz dom – i nie wiem czy jest nam przyjemnie słuchać przyjezdnych, którzy mieszkają z nami bo „muszą”. Ja uważam ,że zdrowy człowiek nic nie musi tylko CHCE.

  • 9 czerwca 2016 o godz. 23:37

    A ja w du… wasze miasto bez klasy, wole Krakow

  • 10 czerwca 2016 o godz. 07:19

    @z10pis – niestety, nas w domu jest pięcioro, nie posiadamy wielkiej gospodarki, dlatego musiałam iść z domu, znaleźć sobie pracę, męża, mieszkanie itd. itp. to czy moje dzieci będą miały wpis w dowodzie Warszawa, Wyszków, Płońsk czy inne miasto – bez znaczenia. Jeżeli tak postrzegasz wieś jak piszesz, to wiem jedno, naczytałeś (łaś) się Konopielki Redlińskiego i tak już Ci zostało. Ta Wasza Warszawa (gdyż niestety ja się z nią nie identyfikuję) do pięt wsi nie dorosła. Jeszcze raz powtarzam, tam gdzie ja się wychowałam nie było takich flej si syfiarzy jak tu. PODATKI PŁACĘ W WARSZAWIE. I nie mam na nic wpływu. ZGN olewa ciepłym moczem moje sugestie by posprzątać teren, skosić trawę… Straż Miejska ma mnie gdzieś gdy zgłaszam parkowanie na trawnikach, wieczne menelstwo. Mogłabym wyliczać w nieskończoność. Niestety @z10pis Tobie należy tylko współczuć, że mieszkasz tu od urodzenia i nie znasz innego świata.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 09:03

    cytat : musiałam sobie znaleźć „MĘŻĄ” hahahaha. – litości. Nie mam nic do Ciebie jako człowieka, ale wiejska mentalność to przepaść dla nowoczesnego świata. Ludzie twojego pokroju są beneficjentami +500, zgroza. Jak wpuścimy PIS do Warszawy to wtedy te miasto zginie.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 11:16

    „Coraz więcej w naszej dzielnicy nowych mieszkańców – wyjaśnijmy więc raz na zawsze, czym się różni Bródno od Targówka” – można tylko po co? Uświadamianie prostaka ,że jest prostakiem jest stratą czasu , jeśli słoikowi ,który kupił mieszkanie na Bródnie tłumaczymy gdzie jest Targówek to szkoda czasu, ich to nie interesuje.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 11:58

    Do z10pis:

    Niestety z twoich komentarzy wynika, że typowo „wiejską” mentalność masz własnie ty, a Iwona, która – jak wnioskuję – pochodzi ze wsi, myśli bardziej postępowo od ciebie. Na świecie jest wiele miast większych, piękniejszych i bogatszych (też w wartości mentalno-umysłowe) od Warszawy. Odwiedź je, a przekonasz się jak naprawdę wygląda nowoczesny świat a wtedy być może dostrzeżesz jaki jesteś maluczki.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 12:42

    Z czego to wnioskujesz????? Też matka kazała Ci znaleźć męża, osiedlić się w Warszawie i brać kasę za darmo!!!! Zobacz wyniki referendum w Szwajcarii i odpowiedz kto głosował w Polsce za darowizną +500. Gdzie jest odpowiedzialność ludzi za kraj i ich świadomość patriotyczna. to słowa Iwony:PODATKI PŁACĘ W WARSZAWIE. I nie mam na nic wpływu. ZGN olewa ciepłym moczem moje sugestie by posprzątać teren, skosić trawę… Straż Miejska ma mnie gdzieś gdy zgłaszam parkowanie na trawnikach, wieczne menelstwo. – Podejście roszczeniowo-życzeniowe, fałszywe pojęcie wolności. Warszawa to zespół ludzi o różnych poglądach, ale myślący wyłącznie o sobie Słoiki, pseudo katoliccy-patrioci, jak przyznała Iwona nie utożsamiają się z miastem oni tylko z niego czerpią. Więc zgadzam się TGK iż grupa rozmówców na temat historii dzielnicy powinna być ograniczona.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 12:55

    Może jakbyście słoiki przed kupnem mieszkania, poznali dzielnicę, specyfikę osiedla to nie kupowalibyście mieszkań gdzie towarzystwo nie spełniałoby Waszych oczekiwań. Ale dla Was słoiki Warszawa to Warszawa. Z biedy kupujecie najtańsze mieszkania, zamieszkujecie więc obok siebie i narzekacie.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 13:24

    z10pis – Iwona napisała, że chce pozytywnie zmieniać przestrzeń wokół swojego miejsca zamieszkania na lepszą (koszenie, sprzątanie, interwencje w sprawie „menelstwa”), czyli nie jest „myślącym wyłącznie o sobie Słoikiem” jak napisałeś powyżej. I ma do takich zmian/ interwencji prawo, ponieważ płaci podatki w Warszawie.
    Wyjaśnij mi proszę, dlaczego ją hejtujesz i taką postawę nazywasz „fałszywym pojęciem wolności”? Czy tylko dlatego, że nie urodziła się w Warszawie? Czy porządek w przestrzeni publicznej dla Ciebie nie jest wartością uniwersalną, niezależną od poglądów?

  • 10 czerwca 2016 o godz. 14:02

    „Jak chcesz zmienić świat zacznij od siebie i zmień gacie” niech Iwonka zacznie od siebie i u siebie i to na tyle.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 14:32

    z10pis:

    twoje komentarze wykazują brak szacunku do innych, zaściankowość, ksenofobię, arogancję i wiele, wiele innych cech z pogranicza zaburzeń psychiatryczno-maniakalnych.

    – Jeżeli masz problem z tym, że ktoś pobiera świadczenie rodzinne, wystosuj proszę pismo do PiS-u ze swoimi żalami (swoją drogą ciekawa jestem, czy brałeś/brałaś udział w konsultacjach społecznych, w których każdy obywatel mógł wyrazić swoją opinię na etapie projektu ustawy. Ja tak, chociaż nie jestem beneficjentem 500+, a ty?

    – Każdy ma swoje racje polityczne, bądź jest apolityczny. Nie musisz hejtować kogoś tylko dlatego, że wyraża poglądy zbliżone do założeń programowych którejś z partii. Ja również – chyba podobnie jak ty – nie głosowałam na PiS, ale daleko mi od szkalowania innych tylko z tego powodu, że ktoś głosował na tą czy inna partię. Mamy demokrację i jak dotąd nikt nie wymyślił lepszego ustroju. Może zatem ty to zrobisz?

    – Pochodzisz z Warszawy, a więc z automatu uważasz się osobę lepszą, bardziej godną i „światową”. Cóż, myślenie takiego pokroju sugeruje, że nie powinieneś/nie powinnaś wyjeżdżać gdziekolwiek poza obręb administracyjny m.st. Warszawy do jakiejkolwiek innej części globu, począwszy od świętokrzyskiej wsi, a skończywszy na wielkich metropoliach światowych, ponieważ mieszkańcom tej pierwszej nie dorastasz mentalnie do pięt, a dla mieszkańców naprawdę wielkich miast byłbyś zwykłym „słoikiem” (używając nomenklatury, której sam używasz).

    – Zamiast hejtować Iwonę za jej chęć zadbania o przestrzeń, w której żyje, podziel się proszę z nami inicjatywami, które ty podjąłeś/ podjęłaś w celu uczynienia czegoś dobrego dla społeczności wśród której mieszkasz od urodzenia. Jakieś akcje społeczne, charytatywne, edukacyjne, wnioski do władz dzielnicy/miasta? Zakładam, że jest ich wiele, skoro mieszkasz tutaj już tak długo i tak wiele rzeczy ci się nie podoba. Ja skromnie – biorę udział w akcjach charytatywnych (również jako ich inicjator), w konsultacjach społecznych i angażuję się na rzecz jednej z placówek oświatowych w naszej dzielnicy. A ty?

    – Wszystkie twoje argumenty są nieracjonalne, bazują na przekonaniu, że „słoik” to samo zło, niepłacący podatków i żyjący na koszt państwa, szukający męża/żony w Warszawie. Całe szczęście mam tą wyższość nad tobą i nie oceniam ludzi na podstawie sztucznej klasyfikacji: „słoik” vs „Warszawiak”, ale na podstawie mojej obserwacji jakimi ludźmi są i jaką postawę reprezentują swoimi poczynaniami. I takiego podejścia życzę również tobie, a wtedy twoje życie będzie przyjemniejsze i nie będziesz tracić energii na hejtowanie innych lecz na konstruktywne wykorzystanie jej do zmiany twojego otoczenia na lepsze.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 15:17

    z10pis:
    zaściankowość oznacza stan umysłu, a nie miejsce urodzenia. Można być urodzonym w Warszawie i jednocześnie mieć bardzo zaściankowe poglądy. Odwrotny zestaw cech jest też możliwy, a wszelkie uogólnienia są krzywdzące.
    Sparafrazuję Twoje słowa: jeśli chcesz zmienić przyjezdnych („słoików”), zacznij od siebie – przestań hejtować tych, którzy chcą zmieniać to miasto (nawet jeśli są przyjezdnymi), a zajmij się pozytywną promocją „warszawiactwa” – kilka możliwych przykładów podała Ci Magda.

  • 10 czerwca 2016 o godz. 16:47

    To jeszcze raz powtarzam skoro jesteś takim wspaniałym człowiekiem to zmieniaj świat u siebie SŁOIKU.

  • 12 czerwca 2016 o godz. 14:32

    A ja nic nie miałam do słoików. Sama z dziada pradziada Warszawianką nie jestem , ale… do mojego bloku wprowadziło się kilku takich przyjezdnych. Jedni młodzi zaraz po ślubie, inni z dziećmi lat ok.35 i pani z dorosłym synem. Jacyś uparcie bo za wszelką cenę nie chcą powiedzieć dzień dobry. Już pierwsza im mówiłam, żeby chociaż tak trochę milej było. Jednak ledwo odpowiedzieli. Sami nie ukłonią się nigdy. W sumie nigdzie nie jest napisane , że muszą. Myślałam , że coś ze mną nie tak , ale oni tak do wszystkich (chyba) sąsiadów. Potem dziwią się że są nielubiani…

  • 12 czerwca 2016 o godz. 21:30

    Wszystkim którzy wzięli mnie w obronę dziekuje bardzo.

  • 13 czerwca 2016 o godz. 10:37

    z10pis: trafiłeś kulą w płot – urodziłem się w Warszawie i tutaj mieszkam.
    Wywyższasz się za pomocą atrybutu (miejsca urodzenia), który uzyskałeś przypadkiem (bo nie wybiera się samemu miejsca urodzenia), ani na który nie zasługujesz, bo masz prostackie maniery.
    Nie dogadamy się. Siedź sobie w swoim małym świecie, hejtuj i nigdzie nie wyjeżdżaj, żeby nie psuć opinii normalnym, otwartym na świat mieszkańcom Warszawy.

  • 13 czerwca 2016 o godz. 15:45

    z10pis: sądząc po twoich powyższych wypowiedziach i tak nie zrozumiesz, co do ciebie piszemy…
    Otrembu: masz w 100% rację:)

    Pozdrawiam,
    M.

  • 14 czerwca 2016 o godz. 00:25

    nie karmcie trolla :)

  • 14 czerwca 2016 o godz. 20:24

    nie biorę 500 plus. nie chcę darmowych pieniędzy, jestem zdrowa, silna i jeszcze potrafię zarobić na życie. napisałam, ze płacę podatki w Warszawie, gdyż znam wiele osób roszczeniowych którzy tego nie robią. Chcę żyć normalnie, czysto w osiedlu, uśmiechać się do sąsiadów. Móc zejść z chodnika na trawę. I chciałabym bymoje dzieci nie bały się meneli. Tak wiele żądam od tego miasta???

    z10pis zrozum, to miasto to pasożyt na zdrowej normalnej tkance. pasożyt co wysysa z nas podatki nie dając lokalnie nic za nie.

  • 14 czerwca 2016 o godz. 20:25

    HASŁO DLA DZIELNICY —- NA BRÓDNIE JEST BRUDNO —

  • 16 czerwca 2016 o godz. 17:27

    Z zaciekawieniem zawsze obserwuje takie rozmowy na tk.info. Czyste zacietrzewienie, ataki na przyjezdnych. Cieszy, ze sa ludzie, ktorzy nawet tutaj probuja dac odpor tym prymitywnym instynktom. Swiat sie niektorym rozpada, to dlatego te ataki. Cieszy mnie to, bo swiadczy tylko o jednym. O zmianach. Zmiany, zmiany, zmiany. Lekarstwo musi bolec. Przyjezdni z innych regionow Polski sa jak kroplowka, ktora uzdrowi to chore spoleczenstwo. Caly wasz swiat sie zmienia, bo inni sa lepsi, iteligentniejsi, bardziej zorganizowani i zaradni. Mozecie z tego nowego swiata czerpac garsciami albo zostac wyoutowani. Wasz wybor. Skansenu tu nie bedzie.

  • 17 czerwca 2016 o godz. 22:53

    Do .. . Owszem , kroplówką może być, ale każdy zdolny , ambitny i dobry człowiek – nie tylko słoik. Piszesz zaradny , ale nie masz na myśli większości , której rodzina ziemię sprzedała i dała w prezencie (na tacy). Podziwiam tych którzy sami do czegoś doszli – czy to słoik czy warszawiak

  • 18 czerwca 2016 o godz. 20:32

    do.K.W tak wlasnie jest jak piszesz. Dodam tylko ze ja ze swojej strony staram sie nie rozpatrywac zawsze czy ktos cos dostal na tacy czy nie. To trudne, ale niestety swiat nie jest sprawiedliwy. Tak jak Ty podziwiam tych co sami do czegos dochodza, co kreuja cos nowego, lepszego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.