Dwi dziewczynki potrącone na Kondratowcza | targowek.info

Dwie dziewczynki potrącone na Kondratowcza

Dzieci przechodziły na pasach. Na szczęście ich obrażenia nie zagrażają życiu.

 

Do wypadku doszło w sobotę przed godz. 11 na przejściu dla pieszych przez ul. Kondratowicza na wysokości Parku Bródnowskiego, niedaleko pawilonów.

Jak podaje tvnwarszawa.pl dziewczynki mają 7 i 9 lat. Przechodziły razem z mamą prawidłowo przez ulicę na przejściu, na którym nie ma sygnalizacji świetlnej.

Jak dodaje gazeta.pl kierowca daewoo lanos nie zdążył wyhamować przez pasami i potrącił dzieci. Na szczęście uderzenie nie było bardzo mocne – jednak na wszelki wypadek obie dziewczynki zostały zabrane do szpitala.

Wypadki w tym miejscu zdarzają się często i wyglądają podobnie: najczęściej jeden samochód zatrzymuje się przy przejściu, żeby przepuścić pieszych, ludzie wchodzą na pasy i trafiają pod koła innego auta, jadącego drugim pasem…

W grudniu 2015 roku w taki sposób, dokładnie tym samym miejscu, został potrącony 6-letni chłopiec.

 

zdjęcie na górze: archiwum targowek.info

8 komentarzy na temat “Dwie dziewczynki potrącone na Kondratowcza

  • 10 lipca 2016 o godz. 09:53

    Światła i progi zwalniające. Niestety. Na olewaczy za kółkiem nic innego nie działa.

  • 10 lipca 2016 o godz. 10:10

    @xyz

    Kondratowicza będzie przebudowana przy okazji budowy metra. Trzeba się uzbroić w cierpliwość.

  • 10 lipca 2016 o godz. 10:14

    Wypisz wymaluj pasuje do moich tez dotyczących skrzyżowania Rembielińska/Kondaradowicza.
    Lanos… Przepraszam ile ten samochód ma lat? A nawet w latach świetności był top sprzęt dla krajów Trzeciego Świata. Kto mógł jechać takim samochodem? Chyba nie kolekcjoner zabytków. Ile taki samochód dziś kosztuje? Poniżej tysiąca?

    I mamy odpowiedź. Za kierownicą sfrustrowany człowiek, z problemami finansowymi, poniżany przez szefa, z żenującą pensją. Czy taki obywatel może gdzieś odreagować? Tak, na drodze. Czy taki obywatel, wie co to szacunek dla innego człowieka, empatia? Skoro sam ich nie zaznał, to nie wie.

    Poza tym przewiduje. Ten grat miał najtańsze, zużyte hamulce. Kierowca ledwo wyrabia na benzynę, więc rzadko jeździ. Czyli suma składa się na jedno – ogromne ryzyko spowodowania wypadku.

    Wpisz wymaluj, widzę swojego dość świeżego sąsiada, który pucuje dzień w dzień swojego buraczanego lanosa. Wyjeżdża nim chyba dwa razy do roku. Zwykle przesiaduje na ławeczce i pije piwka – na które zarobił przeglądając okoliczne śmietniki. A jak już się wprowadzi w stan szczęśliwości, przypomina sobie dobre lata zaczyna gadać o cenach żywca.

    Także budujcie sobie progi i światła, a nic wam to nie pomoże, bo po gładkich ulicach będą jeździć ci sami Polaczkowie. Albo sfrustrowani biedacy, albo wręcz przeciwnie – bogate chamy, które dorobiły się swoich bryk na traktowaniu jak niewolników swoich rodaków. Prymitywni kapitaliści, którzy z złotówkę dodatkowego zysku zatłuką wszystko co żywe. Którzy muszą poniżyć nawet pieszego, bo przecież pieszego stać tylko na trampki, a chama na samochód.

  • 10 lipca 2016 o godz. 11:18

    @anu
    Ale dopóki przeglądy samochodów coroczne będą załatwiane za pieniądze to takie stare graty powyciągane ze złomowisk i odpicowane za grosze będą jeździć po drogach.
    Już dawno temu powinno się zaostrzyć przepisy dotyczące przeglądów obowiązkowych. Chcesz jeździć to płać słono, a nie kupi samochód za jedną wypłatę i kolejny staje w korku na parę kilometrów a autobus świeci pustkami.
    Z korzyścią dla środowiska by było bo takie stare graty emitują tyle spalin że jesteśmy w czołówce krajów Europejskich. Skończyłby się problem korków i miejsc do parkowania w Warszawie.
    Ale to nie jest posunięcie populistyczne więc rząd boi się pewnie takiego kroku. Kto by ich wybrał na kolejną kadencję ?Tylko dawać do 500zł i więcej

  • 10 lipca 2016 o godz. 11:32

    Polaczki nie mają wstydu, kupują trupy za kilka stówek od sąsiada albo od Helmuta za parę tysiąców, a na drodze pokazują brak obycia, myślenia i kultury.

  • 11 lipca 2016 o godz. 12:03

    To żenujące.
    Już dawno miały być tam zamontowane światła, tak jak przy szpitalu. Podobnie przy Blokowej (przy Lesie Bródnowskim).
    Ale co tam.
    Urzędasy mają to w poważaniu, dokąd nikt nie zginie.

  • 11 lipca 2016 o godz. 22:06

    Ludzie nie ma znaczenia ile ten samochód ma lat !!!!!!!!!
    ważne kto siedział za kierownicą
    a kolega co na Targowej zabil nastolatkę siedział w prawie nowej Honidzie Civic CRV i co….
    też nie wychamował bo co stary był

  • 19 lipca 2016 o godz. 08:08

    Nie rzecz w samochodach a w ich kierowcach!!
    Tak się najczęściej składa,że starym /tanim samochodem, jedzie junior lub senior.
    Pierwszy to niedoświadczony i pełen brawury młodzik, drugi to nietoperz nafaszerowany lekami starzec. – Taka jest obiegowa prawda, ale czy faktycznie każdy młody lub stary za kierownicą starszego modelu samochodu to potencjalny przestępca?!!-
    Więcej wypadków powodują pełni brawury kierowcy nowych modeli samochodów. Ufni we własne umiejętności i możliwości swojej nowoczesnej bryki są bardziej groźni na drodze niż seniorzy świadomi ograniczeń swoich i swoich aut.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.