Rembielińska po remoncie - wszystko źle? | targowek.info

Rembielińska po remoncie – wszystko źle?

Nie wszystko jest w porządku z nową Rembielińską. Ale czy jest aż tak fatalnie, jak opisuje nasza czytelniczka?

 

Narzekamy na brak remontów, a jak już się jakiś trafi… to też narzekamy. Wciąż dostajemy na redakcja@targowek.info maile ze skargami na ul. Rembielińską. Oczywiście najwięcej dotyczy skasowanego przystanku tramwajowego przy Julianowskiej, ale narzekań jest więcej.

Niedawno wszystkie bolączki tej ulicy podsumowała internautka o nicku Terka, która nazywa Rembielińską „małym piekiełkiem”. Oto jej główne zarzuty:

„W naszej osiedlowej gazetce przeczytałam artykuł, że w czerwcu powstanie przystanek tymczasowy (tramwajowy). Mamy połowę sierpnia. Dwie nieprzespane noce od huku rzucanych płyt i nic poza tym. Płyty leżą, są nierówno poukładane, ludzie się o nie potykają i tyle z nich pożytku.

Jak już jesteśmy przy tramwajach to wydawało mi się, że motorniczych obowiązuje te same zasady ruchu drogowego co kierowców. Chyba jednak tylko mi się wydawało….Przy naszym przejściach przez pasy mkną ile im fabryka w motorach dała. I tylko dzwonią i dzwonią co by się nikt nie ważył przez to przejście przechodzić. I tak dzwonią od 5 rano do prawie 24:00. Trzeba przecież nadrobić te 2 minuty, które zyskali po skasowaniu przystanku…

Kolejny temat to spowalniacze, których mamy teraz na Rembielińskiej pod dostatkiem:) Podobno za wysokie, ale za wysokie wg normy.

Jak sobie z nimi radzą kierowcy? Osobowe jadą środkiem, nieważne, że ciągła, a ciężarowe nic sobie z nich nie robią. Przejeżdżają po nich nie zwalniając aż im wszystko się na pace przewala. Jak mają żelastwo to żelastwo. A że my w mieszkaniach podskakujemy, taki to huk, to co, co ich to może obchodzić?

I tak ze spokojnej Rembielińskiej utworzyło się nam małe piekiełko. Organizatorami tego piekiełka są na razie drogowcy i ZTM. Kto do nich jeszcze dołączy?”

Jeśli są tu jacyś mieszkańcy Rembielińskiej, to koniecznie piszcie w komentarzach, czy faktycznie jest aż tak głośno. Z naszych obserwacji wynika, że niektóre samochody faktycznie omijają progi środkiem, ale na pewno kierowcy jeżdżą wolniej. A taki był główny cel progów.

Co do tramwajów, to zgadzamy się, że efekt remontu torów był mizerny. Udało się nadrobić w drodze na Pragę raptem 2-3 minuty, ale kosztem likwidacji przystanku i pędzących tramwajów.

 

20 komentarzy na temat “Rembielińska po remoncie – wszystko źle?

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 08:35

    Progi (oraz odblaski) są fatalne – proszę porównać przejazd przez nie z przejazdem przez progi na Jórskiego. Na Rembielińskiej 15-20km/h i strach o zawieszenie (i opony). Poza tym dostawcze i ciężarowe i tak nie zwalniają.
    Tramwaje powinny mieć ograniczenie do 30km/h na odcinku Bartnicza – Matki Teresy z Kalkuty ze względu na przejścia dla pieszych przy bazarku i przy Julianowskiej.
    Poprzednie rozmieszczenie przystanków nie było złe, obecnie dokładanie przystanku przy Julianowskiej przy istniejącym przystanku „po środku” jest bez sensu. Pytanie o sens przystanku przy Poborzańskiej w tak bliskiej odległości przystanku przy Bartniczej.

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 09:24

    progi są źle i trzeba je usunąć ale o co chodzi z innymi rzeczami? Sami malkontenci najczęściej ze Słoikowa…

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 09:25

    MNIE ZASTANAWIA JEDNO! JAKIM CUDEM WZDŁUŻ CMENTARZA OD ODROWĄŻA DO MATKI TERESY Z KALKUTY RÓG ŚW. WINCENTEGO NIE MA AUTUBUSU ?!?!?! NIC TAM NIE JEŹDZI

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 09:41

    I dobrze wam tak.
    Progów nie było to był lament bo kierowcy jeździli za szybko.
    Teraz osobówką muszę zwalniać, albo przejeżdżam przez ten badziew środkiem.
    Za to hałasują, wam ciężarówki i auta dostawcze, bo i tak nie zwalniają, no i ten huk podskakującego żelastwa – cudowny.
    Dobrze, że tutaj nie mieszkam, ale tak jak napisałem mieszkańców mi nie żal.
    To samo na obwodnicy Targówka, efekt odwrotny od zamierzonego :) Tam progi i tak omijam na pełnej prędkości, przez podwójną ciągłą, bo szkoda mi zawieszenia, a ludzie tak samo jak u was narzekają na hałas. Za swoją głupotę będziecie teraz płacić. Może to was czegoś nauczy.

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 10:40

    Progi zwalniające do bani! Nie da się ich ominąć środkiem i dlatego ruch tam jest prawie zerowy. Ja omijam tą ulicę jak mogę w obawie o zawieszenie i szkoda mi czasu żeby telepać się na dwójce!!!

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 11:01

    A skrzyżowanie Kondratowicza i Rembielińskiej? Ne ma dnia, żeby nie było stłuczki… A karetki i straż pożarna pędzące na pełnej szybkości i na wariackim sygnale o 2giej w nocy? Na torowisku o mało nie wyskoczą w powietrze… W innych krajach to jest zakazane!
    A co do napraw – to już firmy zacierają rączki na następne pieniądze… będą chętnie naprawiać i 10 razy…

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 11:18

    Wielokrotnie interweniowałem w sprawie remontu Rembielińskiej, i w sprawie ulicy, i w sprawie remontu torowiska, ale też i w innych kwestiach.
    Progi, to efekt upartego stanowiska ratusza by obniżyć kategorie ulic na Bródnie. Kondratowicza, Rembielińska czy Wyszogrodzka. Obniżymy kategorię, obniżymy prędkość, poukładamy progi i będzie bezpieczniej. To największy idiotyzm, Rembielińska należy go głównych ulic Bródna, za chwilę będzie zbiorcza, jak jeszcze dobuduje się tu bloków.
    Zamiast wprowadzenia lepszej organizacji na skrzyżowaniach leci się najprostszymi rozwiązaniami. A przecież zamiast skrzyżowań wystarczyło by zrobić wyniesione skrzyżowania.
    Za progi na odcinku Wyszogrodzka-Matki Teresy z Budowlanej podziękujmy Tramwajom Warszawskim. To ich koncepcja na nakłonienie ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej. Kolejny idiotyzm. Ale trzeba było spożytkować pieniądze z dofinansowania z EU, to się wykorzystało, a że zupełnie bez sensu i na życzenie jednego jegomościa z SISKOM’u, to już nie ważne.
    Do zrobienia jest:
    – cykl świateł na Wyszogrodzkiej. (priorytet dla Rembielińskiej, cykle 1:5)
    – przejścia dla pieszych Wyszogrodzka-Matki Teresy z Budowlanej.
    – skrzyżowanie z Kondratowicza.
    – przystanek na Poborzańskiej do poprawy. (brak wejścia na przystanek)
    – chodnik między Bazyliańską a Poborzańską. (po zachodniej stronie)
    – zespoły przystankowe Julianowska i Bolesławicka.
    – przejście przez tory na wysokości Rembielińskiej 17-Victoria dom (źle zrobiony azyl)

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 15:27

    Ja jeszcze poprosze o skuteczne progi, zeby imbecyle nie mogli jechac przez srodek drogi

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 19:04

    Bez jaj, progi (obecne) na Rembielińskiej są ok, ten jeden idiotyczny przed Poborzańską został wymieniony. Ja o swoje zawieszenie się nie boję (ok. 20 km/h i OK a dozwolone 30) co do skrzyżowania z Kondratowicza i Bazyliańską to o pomstę do nieba woła widoczność – widocznie ktoś ma udziały u blacharzy, kolejny przypał to cykl świateł Wyszogrodzka-Bartnicza/Rembielińska znaki mówią co innego lampy co innego, więc jak ktoś wreszcie popsuje lampy to przejazd będzie luźny. Brak przystanku i przystanek Poborzańska – OBA mają być jeden bo ludzie dochodzą na wprost z bloków wzdłuż Poborzańskiej i ten przy Juljanowskiej – bo zwiększy bezpieczeństwo; tramwaj na przystanku to nie pędząca torpeda (jak obecnie) a ten przy MTK przesunąć w stronę Lidla. W końcu nos czy tabakiera? A ja (o ile wreszcie) będzie metro to co zupełnie zlikwidują tramwaje? Może znowu „Nos czy tabakiera”
    I nie piszcie że tramwaj jedzie krócej, więc szybciej gdzieś dojedzie – człowiek musi dalej i dłużej iść więc na jedno wychodzi.

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 19:14

    najlepsze dźwięki generuje ciężarówka z przyczepą z pustymi kontenerami na złom/śmieci, takie wysokie przemysłowe. przód bierze progi okrakiem, a pozostałe trzy osie na bliźniakach już nie.
    można dostać szału, fakt. i nie jest to wina mieszkańców, że położyli gó..no. raczej przygłupich urzędasów, którym /jak zawsze/ wydaje się że tak będzie najlepiej.

  • 22 sierpnia 2016 o godz. 22:54

    Całkowicie zgadzam się z negatywnymi opiniami dotyczacymi remontu zarówno ulicy jak i torowiska.Na spowalniaczch przejezdzjace ciężarówki tak halasuja.że w domach nie można wytrzymać.Taki permanentny hałas w dzień i w nocy doprowadza do nerwicy – ja już ją mam.Chciałabym odnieść się do kwestii przeniesienia przystanku przy ulicy Julianowskiej, otóż uważam, że na te parę metrów nie warto tego robić, bo czoło wagonu będzie przed teraźniejszym przejsciem, aby długi skład zmieścił się za skrzyzowaniem. Jeżeli ma się coś zmienić, mając na uwadze bezpieczeństwo,to najrozsadniej byłoby przenieść przystanek tam gdzie był – przed skrzyzowaniem.m

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 10:30

    Piekło to inni? Ano nie, drodzy mieszkańcy Rembielińskiej. To wy, to my, to ty, to twój sąsiad. Bo kto jeździ samochodami – uchodźcy? Przed remontem był slalom między progami i po remoncie jest slalom po linii ciągłej, a ten kto się nie zmieści robi hałas. Prosta sprawa, postawić znak z ograniczeniem i elegancko powoli jechać. Ale wszyscy wiemy, że nikt nie będzie tego przestrzegał. Trzeba postawić progi, które są… i tak ignorowane. A jak zlikwidują progi, to będziecie narzekać na wyścigi czy wypadki.

    Powiecie ciężarówkami, to nie my. Zgoda. Ale osobówkami i slalomami to w dużym stopniu już wy. I dlaczego ktoś wpadł na pomysł – choćby głupi – żeby wymusić bezpieczną jazdę siłą, bo zwykły znak nie wystarczał? Kto tam generuje większość ruchu – ludzie z Wrocławia, czy zameldowani przy Rembielińskiej? Więc jak to? Was przepisy nie obowiązują, a innych już tak?

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 12:20

    A ja się zgadzam w pełni z listem, po zainstalowaniu progów wcale nie jest bezpieczniej i nie wszyscy kierowcy (zarówno ciężarowych, jak i osobowych) na nich zwalniają… Slalom to codzienność…
    Jeśli chodzi o skasowany przystanek- na starym rosną drzewa, więc raczej nie wróci w to samo miejsce, a robienie nowego, tam, gdzie wyłożono te płyty, moim zdaniem jest bez sensu, trudno, już trzeba to przeboleć, ale denerwuje mnie to notoryczne ściemnianie, że wróci, że w czerwcu, że kiedyś…
    Co do tramwajów pędzących przez przejścia dla pieszych- też się ostatnio nad tym zastanawiałam… jadą szybko, żaden nie zwolni przed przejściem, a sama byłam świadkiem, jak pan wszedł na pasy bo zza tramwaju jadącego w stronę Annopola(po tym jak przejechał przez przejście) nie było widać, że jedzie z przeciwnej strony… Motorniczy dzwonił i mrugał światłami, zamiast przyhamować…
    Mnie jednak nurtuje też ustawienie świateł na skrzyżowaniu Rembielińskiej i Matki Teresy… światła do skrętu w prawo są tak ustawione, że nawet pierwszy stojący w kolejce samochód przejeżdża na pomarańczowym- zmieniają się błyskawicznie, zwłaszcza rano… rozumiem, priorytet dla tramwajów… ale myślę, że można to jakoś sensownie pogodzić wszystko… Ja, jak mam jechać przez to skrzyżowanie, to wolę już pojechać osiedlem i ominąć te cudowne światła…

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 15:39

    Owszem, jest przyjemniej na ulicy po remoncie. Nie ma dziur i generalnie ulica wygląda estetycznie. Jest też pewnie i troszkę bezpieczniej… za wyjątkiem skrzyżowania z Julianowską, wokół którego wyrosły progi, a wypadków jest więcej. Efekt poprawy bezpieczeństwa raczej marny. Efekt wydajności ruchu żałosny. Owszem, łatwiej jest wydostać się z Poborzańskiej, bo samochody zwalniają, ale… to można uzyskać też innym sposobem.
    Przy Poborzańskiej już zaczyna budować kolejne bloki.
    http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=132351058&postcount=922
    Za chwilę Rembielińska podwoi, albo i potroi liczbę samochodów. Doczekamy się korków na progach a przede wszystkim przy Kondratowicza i Wyszogrodzkiej.
    Oddzielne pasy do lewo- i prawo-skrętów, regulacja sygnalizacji.
    Chyba, że wszyscy przesiadamy się na rowery, tak jak życzyłoby sobie tego „Anu”, pogotowie, dostawca pizzy i słoik z Siedlec – wszyscy na rowery!

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 18:31

    LUDZIE, Wy się cieszcie, że ulicy do przebudowy nie projektował ten sam architekt, który zaprojektował osiedlową ul. Toruńską, gdzie skasował kilkadziesiąt miejsc parkingowych kosztem cztero metrowej szerokości chodnika (tak, tak, taki twór istnieje pomiędzy blokami 76, a TESCO). Po tym jakże szerokim chodniku chodzą czasami dwie osoby na godzinę. Ulicę zwęzili tak, że dwa pojazdy nie są w stanie się minąć. Śmieciarka nie jest w stanie podjechać pod blok, to samo z wozami straży pożarniczej. Dodatkowo ZDM pozostawił po sobie niedokończone tereny zielone (ha, ha zielone tylko nazwy – toż to jedna wielka błotna kałuża). Tak wygląda planowanie frontem do mieszkańca. Niestety, architekt, który to planował ma swój front tam gdzie inni mają dupę.

    Więc cieszcie się mieszkańcy Rembielińskiej, gdyż mogliscie mieć tylko jeden pas w obu kierunkach, a na torowisku posadzone porzeczki. Poza tym, niedługo sprowadzą się do Was nowi lokatorzy i to oni pokażą Wam jak żyć. Wy starzy mieszkańcy z wielkich blokowisk (gorszy sort) będziecie mieli tylko jedno zadanie… zamknąć twarz i dostosować się do nowych mieszkańców, którym będzie wszystko przeszkadzać.

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 20:47

    Po remoncie torowiska napewno jest glosniej. Bo caly nasyp z kamieni nie jest wypelniony na rowno z torowskiem gdzie wczesniej było a przy przystankach nie ma nasypu tylko wylany asfalt ktory odbija dzwiek zamiast go tłumic mimo ich mat wygłuszajacych. Co do progow sa plusy i minusy. Tyle lat nie było i jakos bylo dobrze a debil zawsze jakis sie znajdzie ktory bedzie cisnal ile fabryka dala. Wracajac do przystankow bylo zostawic tak jak bylo przed remontem. Raz ze lepiej i bezpieczniej. A te niby nadrobienie tych 2 min to dzieki swiatłom a nie przystankom. Zreszta te 2min to smiech na sali kosztem bezpieczenstwa. Ale widac niektorzy mysla o sobie projektujac a nie o mieszkancach.

  • 23 sierpnia 2016 o godz. 22:48

    Dokładnie koleżance co jej tramwaje dzwonią do piątej to niech się na wieś przeprowadzi to je przestaną dzwonić te PESY, albo niech lokalizację zmieni WYJMIE/KUPI MIESZKANIE W BLOKU BARDZIEJ ODDALONYM DO ULICY , no i Pesy dzwonią żeby megalomanka zamyślona pod tą pesę nie wlazła przypadkiem aż się ciśnie usta ale nie nie powiem,
    co do zagadnienie że jej samochody ciężarowe hałasują jak przez progi jeżdżą to tez niech się na wieś przeprowadzi będzie miała ciszę,

  • 24 sierpnia 2016 o godz. 09:43

    Jakie miłe i słodkie komentarze… pełne empatii.Takie to polskie…dosrać innemu a samemu autorytarnie wyrazić bezsprzeczną opinię, która jest przecież poparta badaniami, statystykami policyjnymi i udowodniona na 100 różnych sposobów. Przykład?proszę:
    „Po remoncie torowiska napewno jest glosniej” „wypadków jest więcej” itp.
    Pozdrawiam Drogich Sąsiadów.

  • 24 sierpnia 2016 o godz. 11:40

    Dzięki tym progom da się wreszcie przejść przez przejście z wózkiem, bez obaw, że mi będą po piętach jechać, a nie zwolnią nawet o 5 km/h.

    Przystanek Julianowska był totalnie zbędny, naprawdę lepiej bez niego.

    Zgodzę się natomiast z tym, że tramwajarze dzwonią niemiłosiernie bez względu na to, czy stoisz, czy idziesz.

  • 31 sierpnia 2016 o godz. 19:45

    Po remoncie jest fatalnie! Co z tego, że jezdnia jest równa skoro co 100 metrów są progi zwalniające łamiące wszelkie zasady bezpieczeństwa ruchu. Wjazd na Rembielińską z podwórek bliżej Cmentarza odbywa się przez wadliwie wykonany odpływ, który jest jeszcze gorszy niż spowalniacze bo blokuje koła. Wydłużony czas oczekiwania na światłach jest dokuczliwy i dla pieszych i rowerzystów i zmotoryzowanych. Nieuzasadniona niczym linia ciągła wzdłuż Galerii wręcz zmusza parkujących do łamania przepisów. Przesunięty przystanek jest szczytem kretynizmu i solą w oku mieszkańców. Remont nie rozwiązał żadnego problemu – miało być łatwiej przekroczyć Rembielińską na kółkach a osoby na wózkach narzekają na rowki burzowe. Jest gorzej za nasze pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.