Parkowanie na Bródnie - same problemy | targowek.info

Największy problem Bródna – parkowanie samochodów!

Nowiutki chodnik ułożony przez ZDM już służy jako „elegancki” parking dla samochodów. Bliżej pod klatkę nie dało się dojechać…

 

Parkowanie na Bródnie od zawsze było problematyczne, a kłopot narasta wraz z coraz większą liczbą samochodów. Ale nie zawsze chodzi o brak miejsc.

Parkowanie pod oknami

Dziwną sytuację opisał nam Radosław. Chodzi o samochody parkujące wzdłuż ul. Łabiszyńskiej na chodniku wyremontowanym niedawno przez Zarząd Dróg Miejskich:

– Ponad miesiąc temu pisaliście Państwo o inwestycjach i chodnikowym boomie na Bródnie. Wszystko pięknie, tylko serce się kraje patrząc na to, co za chwilę zostanie z nowego chodnika i trawnika przy ul. Łabiszyńskiej. Chodzi mi szczególnie o fragment od ul. Kondratowicza do ul. Suwalskiej. Już w tej chwili jest on rozjeżdżony przez samochody, płyty zaczynają się ruszać, wszechobecne jest błoto i to teraz, gdy właściwie nie ma opadów.

Za chwilę podobna sytuacja będzie z chodnikiem przy ul. Bartniczej przed Gimnazjum nr 143, tam również samochody wjeżdżają pod sam budynek i nie mogąc się zmieścić, bo stoją drzewa, wjeżdżają na trawnik jednym kołem.

Dla mnie jest to skandal i marnotrawienie publicznych pieniędzy, bo albo urzędnicy, którzy zlecali remont powinni mieć na uwadze poszerzenie chodników na tyle by samochody mogły przejechać bez wjeżdżania na pas zieleni albo zabezpieczyć teren chodnika tak, aby samochody w ogóle nie wjeżdżały

pisze nasz czytelnik Radosław w liście na redakcja@targowek.info .

Sprawdziliśmy na Łabiszyńskiej i faktycznie samochody zastawiają nowy chodnik z betonowych płyt (zdjęcie na górze artykułu). Jest to o tyle dziwne, że w tym przypadku zostawiono pas do parkowania wzdłuż jezdni. Co więcej, było tam sporo wolnych miejsc. Po co więc wjeżdżać na chodnik? Żeby było widać stare audi z okna? Bliżej pod klatkę podjechać się nie dało?

 

parkowanie-labiszynska2
Wolne miejsca do parkowania na Łabiszyńskiej. Pod drzewami po lewej stronie widać auta zaparkowane na chodniku / fot. targowek.info

 

Parkowanie przy pasach

Na tym nie koniec. Z podobną sprawą, tylko  z drugiej strony Parku Bródnowskiego, pisze Adrian. Czytelnik zwraca uwagę, że notorycznie zastawiony jest chodnik przy przejściu dla pieszych przez Wyszogrodzką.

– Mam do redakcji prośbę. Może wy kogoś macie w Straży Miejskiej , bo na moje telefony nie reagują i problemu nie widzą. A problem jest notoryczny z kierowcami, którzy parkują samochody na chodniku i przejściu dla pieszych na wysokości Wyszogrodzkiej 4a, po stronie parku, gdzie prowadzi ścieżka rowerowa. Codziennie wyjeżdżający z parkingu kierowcy mają utrudniony widok czy nikogo nie potrącą. Jak dojdzie do tragedii, to będzie wina kierowcy, który kogoś tam potrąci, a nie kierowców, którzy bezmyślnie stawiają tam auta

pisze Adrian.

 

Parkowanie przy Wyszogrodzkiej / fot. od Adriana
Parkowanie przy Wyszogrodzkiej / fot. od Adriana

 

Nie mamy nikogo w Straży Miejskiej, ale wiemy, że strażnicy ostatnio wzięli się za źle zaparkowane samochody… na parkingu od urzędem dzielnicy.

A sprawa opisana przez Adriana jest poważna. Kierowcy lubią tu też postawić samochód na drodze pożarowej – przez co, według niektórych świadków, w kwietniu ubiegłego roku w pożarze na ul. Wyszogrodzkiej zginęła kobieta. Straż nie mogła tam dotrzeć na czas, gdyż dojazd blokowały zaparkowane auta.

 

71 komentarzy na temat “Największy problem Bródna – parkowanie samochodów!

  • 14 września 2016 o godz. 08:16

    Samochody na chodniku wzdłuż Łabiszyńskiej parkują od dawien dawna. Najstarsi górale nie pamiętają jak dl\ługo to już trwa. Zaczęła się, na razie nieśmiała, inwazja na podwórko.

  • 14 września 2016 o godz. 08:24

    wszędzie zabiera się parkingi na rzecz sklepów i skwerków (pustyhc) to gdzie ludzie maja parkować?> Samochody nie znikną. Średnio wypada 1.5 – 2 samochody na rodzinę. Wszedzie pachołki, słupki itp. ale po co?

  • 14 września 2016 o godz. 09:01

    Sprawa wydaje się dość prosta: każdy, kto rejestruje samochód powinien legitymować się aktem własności garażu albo miejsca parkingowego albo wykupionego abonamentu na parkowanie na konkretnym parkingu. Jeśli tego nie posiada nie otrzyma dowodu rejestracyjnego. Zresztą w tymże dowodzie zdaje się, że jest rubryka „adres garażu” czy „adres parkowania”. Urzędnicy bezrefleksyjnie powtarzają tam adres właściciela pojazdu. Czy to oznacza, że właściciel parkuje auto w swoim 50m2 mieszkaniu? Właściciel garażu płaci za niego słony podatek a parkujący „pod chmurką”? Dlaczego nie ponosi żadnych kosztów skoro czyni najwięcej szkód?

  • 14 września 2016 o godz. 09:19

    Może w momencie gdy parkował na chodniku, to nie było miejsca przy ulicy. Nikt z redakcji nie pomyślał o tym?

  • 14 września 2016 o godz. 09:40

    Kpisz?:

    „Może w momencie gdy parkował na chodniku, to nie było miejsca przy ulicy. Nikt z redakcji nie pomyślał o tym?”

    Zawsze jest jakieś wolne i zgodnie z przepisami miejsce parkingowe w okolicy. Czasami tuż przy celu podróży, czasami kilkadziesiąt metrów dalej, czasami sto, itd. No ale dla przeciętnego woźnicy jest to sytuacja nie do wyobrażenia – jak to po to kupiłem furmankę, żeby nadwyrężać nogi?

  • 14 września 2016 o godz. 10:13

    Do ABC: większość okazywałaby kwit na miejsce postojowe w Łomży czy gdzie tam mają zarejestrowane te samochody. Dokładnie tak, jak robią to z ubezpieczeniem.

  • 14 września 2016 o godz. 10:20

    Gratuluje głupoty „wykupione miejsce parkingowe” lub abonament parkingowy znajdź w okolicy Chodecka-Łojewska-Krasiczyńska-Malborska wolne PŁATNE miejsce parkingowe to jest cud. Na miejsce na parkingu spolecznym czeka sie ok 3-4 i musisz wplacic kaucje 600zl

  • 14 września 2016 o godz. 10:31

    Nie ma obowiązku posiadania auta. Jak ktoś niedawno powiedział/napisał nikt kupując lodówkę nie oczekuje, że państwo zapewni mu mieszkanie, do którego będzie mógł ją wstawić. I tyle w temacie.
    Przypominam numer do Straży Miejskiej: 986. Bombardować ich zgłoszeniami. I tyle.

  • 14 września 2016 o godz. 10:53

    Odrębne chodniki, chodnikami, a jest jeszcze jedne problem – w sumie też związany z chodnikami, no i z osiedlami.

    W wielu miejscach mamy wyznaczone i odpowiednio oznakowane tzw. strefy ruchu. Sa to szersze chodniki umożliwiające dojazd do klatek. MPO, karetkom, straży, pojazdom technicznym administracji, ale również lokatorom w celu podwiezienia cięższego bagażu czy zabrania kogoś z trudnościami w poruszaniu się. Rzecz praktyczna i dla ludzi. Tylko taka operacja trwa góra kilka minut.

    Tymczasem są to regularnie parkingi, z postojami po kilkanaście godzin, z dojazdem wprost pod schody. A w strefie ruchu można parkować tylko w miejscach wyznaczonym znakiem. Rzecz w tym, ze takich znaków nie ma, zatem jest to parkowanie nielegalne.

    A przede wszystkim są to regularne dowody chamstwa i buty. Bo przestrzeni jest tam na na jeden, może dwa samochody, więc nie jest rozwiązanie problemu miejsc parkingowych, ale wyraźny sygnał do otoczenia – taki jestem cwaniak, że jutro zaparkuje na klatce schodowej.

  • 14 września 2016 o godz. 10:57

    To jaki inny pomysł? Może rozszerzenie stref płatnego parkowania na całą Warszawę? Oczywiście mniejsze opłaty na Targówku niż w centrum. To akurat da się wyegzekwować. Za szybą musi być kwit i tyle. Za te pieniądze można by dofinansowywać budowę parkingów np. wielopoziomowych. Jak wspomniano nie ma obowiązku posiadania samochodu. Kupujesz samochód to kupuj mieszkanie z parkingiem podziemnym. Ile jest WOLNYCH miejsc w garażach podziemnych na nowych osiedlach… Przy skrzyżowaniu Blokowej z Kondratowicza wisi olbrzymi baner „Sprzedaż miejsc parkingowych”. Chyba posiadacze aut specjalnie się nie kwapią, aby je zakupić. Lepiej zagracać trawniki, jezdnie rowerowe, chodniki…

  • 14 września 2016 o godz. 11:39

    Super – a co mają zrobić mieszkańcy którzy kupili mieszkanie w bloku bez parkingu podziemnego? nie mają prawa kupić auta? – tak niektórzy ich potrzebują.
    a życzę powodzenia w kupnie garażu lub miejsca parkingowego – zresztą ten problem poruszył już jeden z przedmówców.

  • 14 września 2016 o godz. 12:09

    @OMG
    Ojej, ale przecież można kupić mieszkanie z parkingiem podziemnym. Jest wybór na rynku.

  • 14 września 2016 o godz. 12:29

    abc ma raaaaacje !!! Strefa platnego parkowania praktycznie wszedzie i koniecznosc posiadania kwitu za szyba to JEDYNA MOZLIWOSC UCYWILIZOWANIA TEGO DZIKIEGO KRAJU. Nie chcesz placic daniny do urzedu zrezygnuj z samochodu. Chcesz miec swoje cudo blisko siebie wykup garaz.

  • 14 września 2016 o godz. 14:01

    Ale po co zmieniać prawo, prężyć muskuły, że powinno być surowsze? Wystarczy egzekwować to, które jest. Zatrudnić dodatkowe załogi straży miejskiej, które będą się tylko tym zajmowały – na pewno na siebie zarobią. Jak delikwent regularnie będzie płacił po kilka stów, to okaże się, że jednak są miejsca parkingowe, co prawda nieco dalej, ale bez ponoszenia kosztów mandatów. A jak się nie chce chodzić, to są przecież taksówki, autobusy, lokaje przyprowadzający auta z parkingów strzeżonych.

    Odrębna sprawa, to straż miejska. Oni mają prawny obowiązek przyjęcia każdego uzasadnionego zgłoszenia. To, że mówią, ze nie ma załóg, to z dużym stopniu fikcja – po prostu przesiewają kłopotliwe zgłoszenia. Muszą przyjechać, choćby z opóźnieniem. Nie pojawiają się? Zgłoszenie do prokuratury o niedopełnianiu obowiązków. Przesada? Przecież były już wielokrotnie historie, kiedy przez nieprawidłowo zaparkowane samochody nie mogła dojechać straż czy pogotowie.

  • 14 września 2016 o godz. 14:03

    Do Mała, ale bzdury piszesz. Wolne miejsca są m.in. na społecznym przy Kowalskiego, a jak chcesz pod dachem to przy szpitalu bródnowskim na wielopoziomowym też pełno wolnych. Możesz też bez problemu wynająć miejsce na którymś z osiedli ogrodzonych, na portierniach prawie każdego osiedla wiszą ogłoszenia, można podejść i zapytać portierów, albo samemu zawiesić ogłoszenie. Ja mieszkam w okolicach Tokarza a nasz samochód (plus rowery i opony na zmianę) trzymamy w garażu jednego z osiedli przy malborskiej, 130 zł. /mies.

  • 14 września 2016 o godz. 14:30

    Jeśli będziemy myśleć tymi kategoriami do niczego nie dojdziemy. Posiadacz samochodu płaci tyle różnych ukrytych podatków np.w cenie paliwa, że państwo ma obowiązek zapewnienia mu korzystania z ulic jak i odpowiedniej ilości miejsc parkingowych. A może teraz z innej beczki: posiadacze rowerów ; dlaczego wszyscy płacimy dla drogi dla nich, jeśli oni nawet nie płacą OC? Na nowo odbudowanych chodnikach wzdłuż ul.Łabiszyńskiej urządzają sobie tor jazdy między przechodniami, chociaż jest to zabronione w w myśl ustawy „Prawo o ruchu drogowym”. Ta biała linia wzdłuż chodnika ma pomóc niewidzącym w poruszaniu się a nie jest to jak niektórzy myślą „ścieżka dla rowerów”.

  • 14 września 2016 o godz. 14:48

    Zlikwidujmy „Biedronkę” skoro zabrała jedyne miejsca parkingowe dla posiadaczy samochodów mieszkańcom bloku przy ulicy Łabiszyńskiej 18. I „menelstwo” natarczywie wyłudzające pod nią pieniądze też się skończy.

  • 14 września 2016 o godz. 15:08

    Szczyt demagogii. Samochodziarz oczywiście nie przepuści i na zasadzie: a u was biją murzynów, zaatakuje rowerzystów. Co ma piernik do wiatraka? Z powodu frustracji spowodowanej łamaniem przepisów przez rowerzystów, przypisujesz sobie prawo do nieprawidłowego parkowania? Musisz parkować w miejscu niedozwolonym, bo miejsca dla samochodów są niezgodnie z przeznaczeniem zawalone rowerami?

    Czyli jak inny łamią przepisy, to ja też mogę łamać je na swój sposób? Dziękuję za przyzwolenie. Powiedz mi, który chodnik zajmujesz, to w ramach nieformalnej wendety porysuję ci lakier.

    Ścieżki? Kpisz, czy o drogę pytasz? Koszty budowy ścieżek – które zresztą powstają w dużej części przy okazji remontu drogi – są niczym w porównaniu do kosztów budowy sieci dróg i autostrad i w życiu te koszty nie zwrócą się z podatków drogowych. Po prostu żal ci tych ścieżek z prostego powodu – najchętniej zrobiłbyś na nich parkingi.

  • 14 września 2016 o godz. 15:37

    @ abc
    a jeśli ktoś kupił mieszkanie kilka lat temu w takim miejscu na jakie było go stać? i dopiero teraz może sobie pozwolić na zakup auta?
    Zakup mieszkania to jednak nie taki mały wydatek, przynajmniej dla mnie.
    Dla jasności – parkuję na parkingu a nie po chodnikach.

  • 14 września 2016 o godz. 15:46

    Miejsca parkingowe są, tylko LENIOM nie chce się przejść dodatkowych 50 lub 20 metrów do samochodu. To teza – teraz ją udowodnię. Na podwórku bloku przy ul. Goworowskiej parkowało do pewnego czasu 9 aut. Po wprowadzeniu oznaczenia dróg przez administrację ( wielkie podziękowania dla Pani administratorki ) miejsc zostało tylko 4. Jaki był rezultat zmian? Osoby uprawnione do parkowania na miejscach dla inwalidów nagle zaczęły z nich korzystać ( do tej pory parkowały pod blokiem ! ). Właściciele aut, którzy niezależnie od tego czy były miejsca na parkingu przy ulicy, czy też nie wjeżdżali na podwórko nagle odkryli że przy ulicy też jest parking. Do tej pory się nie chciało …
    Morał; miejsca są, tylko brak wychowania i lenistwo czasem biorą górę.
    Pozdrawiam Tych, którzy najchętniej zaparkowaliby pod wejściem do klatki schodowej …

  • 14 września 2016 o godz. 16:23

    Podoba ci się to co jest przy Goworowskiej 6? Ta organizacja ruchu? Te ilości nastawianych znaków bez ładu i składu (Absurdy Drogowe z TVN niedługo o tym materiał zrobią)? Podobają ci się pseudoklomby przerobione z piaskownic? Przy ulicy nie ma parkingu, nie ma zatoki, za to wieczorem z parkowaniem ogólnie jest problem. Można było wyznaczyć spokojnie 5 miejsc tam gdzie są 4 (chociaż to też nie podoba się dziadom bez samochodu i też im przeszkadza), plus jeszcze 2 w miejscu piaskownic. No ale po co trochę pomyśleć i wykazać dobrej woli, lepiej ludziom życie utrudniać z czystej zawiści i złośliwości. Szkoda, że tak nie działasz w kwestii rozpadających się wind, czy likwidacji zsypu albo czystości na klatce schodowej…

  • 14 września 2016 o godz. 16:46

    Nie wiem jak się ustosunkować do komentarza powyżej, gdyż żadnych pseudoklombów przerobionych na piaskownice przed blokiem nie ma, … ba, tam nie było nigdy piaskownicy. Przy ulicy przed blokiem jest parking, jest zatoka … Życzę Pani/Panu dużo zdrowia ….

  • 14 września 2016 o godz. 16:58

    Goworowska 6, Bolesławicka 41/43, nie było piaskownic???? nie zrobili betonowych potworków z nasadzeniami? To chyba, tam człowieku nie mieszkasz…tylko te znaki i słupki widzisz plus samochody…a te zatoki (przy Bolesławickiej 41/43 i Goworowskiej 6) to mieszczą w sumie może 20-25 samochodów, a do tego z nowo wybudowanego budynku (Goworowska 1) w którym mają parking podziemny też stawiają swoje bryki na zewnątrz, i to są te miejsca do parkowania???

  • 14 września 2016 o godz. 17:09

    Szanowna Pani/ Szanowny Panie jeśli takie życzenie, to spotkajmy się w najbliższym czasie przed blokiem Goworowska 6 i omówmy tę kwestię kulturalnie w 4 oczy, żeby nie robić z forum własnego podwórka. Chętnie poznam osobę o tak radykalnym nastawieniu do pozytywnych zmian przed blokiem Goworowska 6 i postaram się pokazać puste miejsca parkingowe w rozsądnej odległości od bloku nawet wieczorem. Więcej dobrej woli …

  • 14 września 2016 o godz. 21:56

    Mieszkamy w po prl -owskim osiedlu i wtedy nie śniło się nikomu że bedzie w polsce lepiej i ludzie będą mieli auta.
    Biorąc to pod uwagę zamiast grodzić i sadzić trawkę która służy psom do sr…należało by pomyśleć właśnie o ludziach i tworzyć miejsca do parkowania.

    W zeszłym miesiącu taki właśnie trawniczek stworzono przy ulicy łojewskiej.
    Do tego czasu przez ponad 40 lat nikomu to nie przeszkadzało.
    Ludzie parkowali pomiędzy blokami nie dla własnego widzimisię tylko dlatego że brak jest miejsc parkingowych.
    Administracja na osiedlu wrzeciono potrafi zadbać o mieszkańców i tworzy miejsca przy blokach a na brodnie robi się na złość ludziom a dobrze psom.

    Drugi taki placyk zostal zlikwidowany i w jego miejsce powstała górka dla dzieci na sanki.
    Żaden pacan nie pomyślał o tym ze zagraża ona bezpieczeństwu dzieci bo zjeżdżają wprost na drzewa. Nie ma wytłumaczenia ze stworzony jest zjazd w jedną stronę. Dzieci będą próbować oczywiście umiejętności po przeciwnej stronie.
    Prośba do redakcji o zajęcie się tematem.
    Udajcie sie za wisłę i zobaczcie jak można dbać o mieszkańców.
    Na bódnie nie długo trzeba bedzie chyba parkować na srodku drogi bo jak nie emeryci to psy i koty.
    Szlak może trafić.

  • 14 września 2016 o godz. 21:57

    MEGA GŁUPI ARTYKUŁ
    nie ma wystarczającej ilości miejsc dla samochodów !!!!!!
    NIE KAŻDY MA GARA PODZIEMNY !!!!!!!
    a samochód gdzieś trzeba trzymać…
    RÓBCIE PARKINGI BUCE DLA SAMOCHODÓW TO NIE będą PARKOWAĆ pod oknami
    a jak komu się nie podoba to niech się na wieś w z naszej kochanej Warszawy wyprowadzi…

  • 15 września 2016 o godz. 01:05

    wezwać SM, koszt nieprawidłowego postoju auta 100zł + 400 holowanie. Za około 30 dni SM zrobi budżet, a kierowcy nauczą się parkować. Tyle w temacie imbecylów od parkowania na chodnikach

  • 15 września 2016 o godz. 01:07

    Nauka jazdy? Nabyte uprawnienia do prowadzenia auta? Gdzie to wszystko? Nie umie zaparkować auta to holownik za 400pln i następnym razem 2 x zastawoni się gdzie zaparkować.

  • 15 września 2016 o godz. 01:15

    Mieszkam na Wyszogrodzkiej i ciężko jest mi zostawić auto pod klatką więc zostawiam na chodniku bo nikt nigdy nie miał pretensji. Znam wszystkich sąsiadów i wiedzą żeby dać mi znać jak coś jest nie tak. Czasem zdarzy mi się zostawić auto na ulicy czy chodniku ale staram się zostawić te 20-30cm dla przechodniów. Sam mam bebech i tyle mi potrzeba żeby wyjść z samochodu bez uderzenia drzwiami w sąsiedni pojazd. Mieszkam na Chodeckiej 12.

  • 15 września 2016 o godz. 01:17

    wywalić ten alkoholowy 24h/7 to będzie spokój. Każdy wie, że wszyscy z Wyszogrodzkiej tam biegną po alkohol bo w większości to margines społeczny i kanarzy

  • 15 września 2016 o godz. 07:58

    A może każdy developer, który będzie chciał wprowadzić na osiedle kolejną setkę lokatorów z kolejną setką samochodów powinien dorzucać się do budowy infrastruktury w okół swojej inwestycji. Kilka ogólnodostępnych miejsc parkingowych, na których mogliby parkować jego lokatorzy (bez podziemnego garażu) i mieszkańcy okolicy nieco by pomogło.
    Niestety puki co w okolicy Rembielińskiej powstało i nadal powstaje sporo nowych bloków, za to miejsca parkingowe w tej okolicy znikają w związku z remontem chodnika przy Wyszogrodzkiej 7.

  • 15 września 2016 o godz. 08:32

    Problemem są nasi wspaniali architekci, którzy przy przebudowie ulicy Toruńskiej likwidują ok. 60% miejsc parkingowych, a ulicę na odcinku Rembielińska – Łabiszyńska robią chwilami nieprzejezdną (brak możliwości minięcia się dwóch aut, brak możliwości manewrowania śmieciarką, wozem straży pożarnej itp.). Ale cóż, kto nieukom zabroni wykonania chodnika o szerokości czerech metrów dla poruszających się szczytowo trzech osób.

    Kolejna sprawa Straż Miejska. Bod blokami ul. Toruńskiej 80, 82 i 84 notorycznie parkują pojazdy na trawnikach. Pojazdy SM przejeżdżają kilkanaście razy dziennie, a funkcjonariusze odwracają głowy, nagle zaciekawieni szybami tunelu trasy. Telefony do SM pozostają bez odzewu. To, że SM robi prządek przy Ratuszu, świadczy tylko o ich służalczości wobec władz Targówka. SM boją się meneli okupujących ogrodzenie Jordanka przy Suwalskiej. Sam widziałem jak po zauważeniu chlorów niszczących tereny zielone i ogrodzenie Jordanka, strażnicy zmienili trasę swojego przemarszu, a na zwróconą im uwagę i wskazaie problemu, stwierdzili, że chlory nie zakłócają porządku. SM jest formacją chorą i żenującą. Kiedyś jak ktoś mi mówił, że być SM to wstyd – starałem się go wyprowadzić z błędu. Teraz uważam, że dziadki ochroniarskie lepiej się spisują od SM.

  • 15 września 2016 o godz. 09:34

    A ja mam nadzieję, że po zakończeniu remontu ciągu pieszego Wyszogrodzka 1-7 zamkną go definitywnie (tak jak przy bliźniaczym bloku Rembielińska/Wyszogrodzka) , są wolne miejsca na parkingu prywatnym przy bloku albo w garażu podziemnym na Rembielińskiej 20 tylko tyle, że trzeba płacić, a to boli! A tak kostka zasyfiona smarami i slalom między samochodami aby dostać się do klatki.

  • 15 września 2016 o godz. 11:38

    Pytacie, gdzie się mają podziać samochody parkujące na chodnikach? Konstytucja nie gwarantuje miejsca do parkowania. To tak, jakby ktoś kupił sobie lodówkę i żądał od władzy, by w związku z tym przyznała mu mieszkanie. Dlaczego w przypadku samochodu ma być inaczej? ***

  • 15 września 2016 o godz. 12:52

    DO foto123: „W zeszłym miesiącu taki właśnie trawniczek stworzono przy ulicy łojewskiej.
    Do tego czasu przez ponad 40 lat nikomu to nie przeszkadzało.
    Ludzie parkowali pomiędzy blokami nie dla własnego widzimisię tylko dlatego że brak jest miejsc parkingowych.”

    Miejsca były i są na ulicy Tokarza czy Kowalskiego tylko trzeba przejść się 500 m. Można także wykupić miejsce na parkingach przy Krasiczyńskiej, Tokarza, Kowalskiego, Suwalskiej. Nawet teraz jest masa wolnych.
    Mam nadzieję, że pomogłam.

  • 15 września 2016 o godz. 13:33

    Nie mogę słuchać ciągłych narzekań kierowców.
    A że korki.. Sami je tworzycie. To wy jesteście tym korkiem.
    A że nie ma miejsc do parkowania – Najchętniej wszyscy wjechaliby blachosmrodem do swojego salonu.
    A że rowerzyści.. – jak słyszę że rowerzyści łamią przepisy to mi ręce opadają. Ile razy słyszeliście żeby rowerzysta spowodował śmiertelny wypadek, albo żeby chociaż z ciężkimi obrażeniami. A od samochodów w Polsce rocznie ginie 3000!!! osób a kilkaset zostaje kalekami.
    A że fotoradary ponastawiali – ja też jeżdżę od czasu do czasu samochodem i przez całe życie zapłaciłem jeden mandant za 100 zł , mimo że wolno nie jeżdżę i to od czasu do czasu to 20 tyś rocznie.
    A że dziury – no jak się jeździ TIRem co waży 100 ton po osiedlowej uliczce to się trudno dziwić
    A że smog w mieście – na jak większość diesli ma wycięte filtry i więcej niż 15 lat to trudno się dziwić

    LUDZIE ogarnijcie się !!! Każdy z Was jest pieszym i potencjalnym rowerzystą. Jak nie Wy to wasi małżonkowie, dzieci, rodzice dziadkowie.. Dość z terrorem samochodowym! To już nie są czasy, że ludzie sąsiadowi zazdrościli samochodu bo stały dwa na ulicy. W Warszawie jest 2!!! razy więcej na jednego mieszkańca niż w Berlinie! Czy naprawdę każdy musi mieć dwa samochody w rodzinie? A później każdy dźwiga mięsień piwny przed sobą albo d…ę a’la Kim Kardiashian..

  • 15 września 2016 o godz. 13:56

    Prawo nie ma byc ani ostre ani lagodne tylko dobre. To banal ale jakosc prawa w PL w roznych dziedzinach zycia jest katastrofalna. Dobre prawo to prawo, ktore mozna egzekwowac. Skoro przez 30 lat jest lekcewazone nie wierze , ze decyzja jednego czy kilku urzednikow zaganiajacych innych do pracy, moze zmienic sytuacje na trwale. Wypuszczenie dodatkowych ekip strazy miejskiej zmieni sytuacje na krotko i to tylko w okreslonych miejscach. Zarobic na siebie zarobia ale nie o to przeciez chodzi. Od czegos oczywiscie trzeba zaczac i tu sie w 100% zgadzam, ze musimy od zaraz dysponowac tym co mamy. W prespektywie czasu konieczne jest jednak stworzenie systemu o ktorym pisze abc. To proste rozwiazanie a jakze skuteczne. Jednolity, jasny system, egzekwujacy prawo w sposob tani i skuteczny ktorego nie mozna ominac. Wielkiego miasta nie da sie okielznac w inny sposob, inaczej bedziemy mieli prowizorke na zawsze.

  • 15 września 2016 o godz. 13:59

    to byl post do Anu, ktory pisal o prezeniu muskulow

  • 15 września 2016 o godz. 14:20

    WIĘCEJ PARKINGÓW DLA LUDZI. NA REMBIELIŃSKIEJ TEŻ NIE MA GDZIE PARKOWAĆ. TROSZKĘ CYWILIZACJI DLA UŁATWIANIA ŻYCIA LUDZIOM, A NIE TYLKO UTRUDNIANIA.

  • 15 września 2016 o godz. 14:29

    Za parking trzeba placic !!! Mysli, ze sie wszystko nalezy??? – cywilizacyjny troglodyto. Jestem w stanie zalatwic parking przy rembielinskiej za 200 miesiecznie. Stac Cie.

  • 15 września 2016 o godz. 14:38

    Do Anna.

    Rozumiem ze nie posiada Pani auta bo to co pani piszę jest kompletną bzdurą.
    O każdej porze dnia jest tu problem z parkowaniem.
    Jedyny momentkiedy się rozluźnia to godziny poranne kiedy ludzie ruszają do pracy.
    Proponuję zabrać pieska o 21 i poszukac wtedy wolnego miejsca parkingowego.
    Do tego pana co piszę o lodowce.
    Ma pan na nią miejsce w kuchni bo przeciez nie na balkonie.
    Ludzie o czym wogóle ta dyskusja.
    Mieszkamy w mieście w stolicy tego kraju a nie na wsi gdzi jak staniesz tak wysiądziesz.
    Jak wam nie pasują auta na ulicach to droga wolna. Można się zająć kurami i słuchaniem szumu drzew i sam bym to zrobił tylko portfel nie pozwala.
    Wolałbym taki spokojny klimat niż słuchanie wiecznie nie zadowolonego emeryta

  • 15 września 2016 o godz. 14:46

    foto 123, zbyt duzy przeskok cywilizacyjny ??? Stad problem ze zrozumieniem dyskusji ??? Luddzii „o czym wogóle ta dyskusja”

  • 15 września 2016 o godz. 15:15

    Do foto123:
    Posiadam i parkuję właśnie na kowalskiego bo tylko tam w tych godzinach jest miejsce. Dzielę się tą tajemną wiedzą bo może to komuś pomoże po likwidacji ‚parkingu’ pomiędzy blokami.
    To raczej Panu przydałby się spacer i popytanie o wolne miejsca na zamkniętych parkingach. Wtedy Pana problem zniknie.
    Pozdrawiam.

  • 15 września 2016 o godz. 16:12

    Droga Pani Anno,

    jeżeli lubi pani długie spacery to proponuję parkować pod atrium targówek.
    Z pewnością tam będzie miejsca dużo …
    Chyba nie powinno to polegać na tym, że gdy wracam zmęczony po pracy porą wieczorną muszę auto zostawiać na kowalskiego mieszkając na łojewskiej …
    Nie dawno został odnowiony blok przy krasiczyńskiej i mieszkania sprzedane. Nikt nie pomyślał o dodatkowych miejscach parkingowych dla nowych mieszkańców gdzie większość z nich parkuję swój samochód oraz służbowy.
    Parkingi tzw. strzeżone powinny być zlikwidowane ponieważ to one również przyczyniają się do pogłębienia problemu. Pobierają ile chcą a często około 200 za miesiąc. Jak widać sporo na nich wolnych miejsc a dlaczego – to chyba proste. Ludzi zwyczajnie na taki luksus nie stać.
    Można jechać dalej szukając miejsca choćby i do skarbka ale to nie jest rozwiązanie.
    Polecam pani zatem długie spacery. Proszę spróbować na echa leśne za trasą. Tam też jest dużo miejsca.

  • 15 września 2016 o godz. 21:03

    Dla mnie jest ważne tylko to żeby chodnik nie został zniszczony bo na poprzednim nie raz można było orła wywinąc. Samochody pakujące przy Łabiszyńskiej faktycznie zamieniają nowiutki chodnik w rumowisko.

  • 15 września 2016 o godz. 21:10

    Gogol fakt, kasa w błoto i to nasza kasa.
    Gratulacje i podziękowania dla ZDM

  • 15 września 2016 o godz. 22:38

    Sama mieszkam przy Łabiszyńskiej i nie zauwazylam tego „rumowiska”. A co do pozostałych komentarzy: może i nie ma obowiazku posiadania auta, ale zdrowy rozsadek przydałby się wszystkim……

  • 15 września 2016 o godz. 22:39

    Problem, że każdy obstaje przy swoim i nikt nie chce ani o milimetr ustąpić. Mnie, moje, dla mnie, to najbardziej ulubione zwroty. Dbanie o koniec własnego nosa, koszmarny egoizm i zanik empatii…
    Nie czym drugiemu co Tobie nie miłe- gdyby zacząć od tego i włączyć uszy do słuchania, odłożyć złość to i tak trudne sprawy da się rozwiązać. Jest komunikacja miejska i gdyby ( pomijając tych, którzy naprawdę muszą, bo dzieci poodwozić itp), zrezygnować z pewnych złych nawyków, że po gazetę do kiosku trzeba koniecznie samochodem, albo do sklepu który jest 300 metrów od bloku też samochodem – to juz było by lepiej. Ktoś pisał o srających psach… Jak nie będzie trawników ( a mało osób sprząta po swoich pupilach ), to psy będą się zamartwiać koło samochodów i lać na koła. Temat tak szeroki jak temat pt: jak bardzo ludzie zmienili się względem siebie. Życzliwości mało, empatii zero. Życzę wszystkim dużo życzliwości….i mimo problemów uśmiechu- uśmiech zdziała wiele.

  • 16 września 2016 o godz. 06:29

    Ann sprawdzalas przy Łabiszyńska 15. W tej chwili płyty się zapadły. Co będzie się działo na wiosnę?

  • 16 września 2016 o godz. 07:17

    Parkujacy nielegalnie prezentuja rozszczeniowa postawe. Skad ta lewacka postawa? Na wszystko trzeba zapracowac, a jazda samochodem ma byc za darmo? Kazde miejsce parkingowe powinno byc slono platne, a pieniadze powinny pojsc na komunikacje publiczna, ktora na Brodnie jest beznadziejna.

  • 16 września 2016 o godz. 07:39

    Ktos napisal ze samochodziarze placa podatki i cos im sie za to nalezy. To nieprawda- kierowcy placa na utrzymanie infrastruktury drogowej tylko 10 % procent reszte funduje im spoleczenstwo.
    Ktos skarzyl sie na koszt drog rowerowych- ale przeciez drogi rowerowe nie sa dla rowerzystow tylko dla samochodow, by rowery nie utrudnialy ruchu samochodowego. Poza tym jesli sie zmusimy rowerzystow do przesiadki sdo samochdow to korki beda jeszcze wieksze(widac to zima).
    Szczytem braku jakich zasad wykazal sie ktos, kto napisal ze zostawia na chodniku 20 cm. To tak jakby ktos napisal ze kradnie bo mu sie jakas rzecz podoba a nie stac go na nia. Wstyd.

    Problemem Brodna sa raczej zbyt waskie chodniki, za duzo nowych blokow. Potrzeba wiecej miesc do spacerowania, wiecej autobusow- bo przeciez czesc ludzi musi sie przesiadac do samochdow ze wzgledu na drastyczne ciecia w komunikacji niespotykane w innych czesciach miasta.

  • 16 września 2016 o godz. 10:12

    Kochana redakcjo. Przyjedź wieczorem w te rejony (Kondratowicza, Łabiszyńska, Toruńska czy Suwalska) i wtedy zrób zdjęcia w tych rejonach. Jest bardzo „dużo” wolnych miejsc parkingowych. Nowe miejsca parkingowe od lat nie powstają, nie licząc ich pseudo odtworzeń po likwidacji parkingu na miejscu Różopola. Ostatnio kolejny parking został zlikwidowany na ul. Turmonckiej przy Uczelni. Samochodów z roku na rok przybywa, miejsc nie.
    Jedynym wyjściem jest budowa miejsc parkingowych, np. zatok przy ul. Suwalskiej od Łabiszyńskiej w kierunku Ogródka Jordanowskiego.
    Spółdzielnia tymczasem planuje kolejne wciśnięcie nowej inwestycji między istniejącymi blokami Kondratowicza/Rohatyńska kosztem kolejnego parkingu…….

  • 16 września 2016 o godz. 10:55

    Duzo pisze sie o tym jak spoleczenstwo „doklada” do miejsc parkingowych, drog itd. Chce zauwazyc, ze komunikacja miejska takze jest wspierana przez budzet miasta, dotacje z UE. Tak samo wazne sa nowe parkingi, budowa drog rowerowych jak i rozwoj transportu miejskiego…. Nie mozna forsowac jednej z tych rzeczy kosztem innych…

  • 16 września 2016 o godz. 11:00

    Wiekokrotnie powtarzałem już te argumenty. Proszę spojrzec na statystyki. W Warszawie ilość samochodów na tysiąc osób przekracza ilości w o wiele bogatszych metropoliach europejskich. Cud? Nie. Inne, bardziej rozwinięte społeczeństwa doceniają ekologię, ruch, komunikację zbiorową. Ludzi stać na drogie limuzyny, ale świadomie z nich rezygnują.

    Czy nas stać na samochody? Nie. Proszę z kolei spojrzeć na średni wiek samochodu w Polsce, a więc też na jego sprawność, na spełnianie norm ekologicznych – patrz fatalna jakość powietrza. Jesteśmy śmietniskiem Europy.

    To nie jest kwestia braku miejsc parkingowych. To kwestia buraczanej mentalności. Zastaw się, a postaw się i kupuj na siłę złom w cenie roweru. A potem odejmuj sobie od ust, rezygnuj z kultury, bo benzyna, bo części.

    U nas ciągle posiadanie złoma jest wyznacznikiem statusu. Są natomiast miejsca na świecie, gdzie właśnie rezygnacja z samochodu pozytywnie świadczy o człowieku.

    Także to gardłowanie o miejsca parkingowe bo ktoś musi postawić na nim kilkunastoletni samochód za kilka tysięcy, świadczy tylko o głębokich kompleksach. Jak kogoś stać na nowy samochód co kilka lat, to stać też go na mieszkanie z parkingiem. Nie stać was na to, nie stać was na samochód.

  • 16 września 2016 o godz. 11:16

    No i wlasnie z takim podejsciem ludzi daleko nie zajdziemy. Zero empatii, zero zastanowienia nad problemem, zero zdrowego rozsadku.

  • 16 września 2016 o godz. 12:53

    I znow dyskusja zatacza kolo. Teraz pytanie jak zmienic „buraczana mentalnosc”. Czekac na cud, ktory sie nigdy nie wydarzy ??? NIE !!! Nalezy stworzyc system egzekwujacy prawo i czerpac garsciami z lepiej zorganizowanych miast. Jak ten system ma wygladac napisano wyzej. Widac, ze trzeba powtarzac to w nieskonczonosc.

  • 16 września 2016 o godz. 13:15

    A no nie dojedziemy, skoro fanatycy samochodow chca zawlaszczyc 99 procent wspolnej przestrzeni.

  • 16 września 2016 o godz. 16:20

    „No i własnie z takim podejściem ludzi daleko nie zajdziemy. Zero empatii, zero zastanowienia nad problemem, zero zdrowego rozsądku”.

    Chyba żartujesz? Empatia? To wielkie pojęcie z dziedziny etyki i filozofii mieszasz z samochodami, z konsumpcją? A jak ktoś kupuje sobie kilkunastoletni samochód, który za chwilę z wielkimi kosztami dla natury trzeba będzie utylizować, to nie jest brak empatii? Brakiem empatii nie jest trucie wszystkich spalinami ze starocia? Brakiem empatii nie jest zanieczyszczanie przestrzeni cieknącym olejem? Co ma empatia do parkowania na chodnikach, trawnikach, bo byczkowi nie chce się przejść kawałka na nogach?

    Regularnie np. duża część Bródna jest zasyfiania akustycznie jakimiś szaleństwami na torze FSO. Piski, huki w promieniu wielu kilometrów, gdzie mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi, prze kilka godzin w każdy weekend. Ty to nazwiesz empatią dla kilkudziesięciu osiłków, którzy muszą się wyszaleć? A gdzie empatia dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi, którzy w weekend mogą zwariować?

    Empatia to ustępstwa na rzecz zbiorowości. Dla ciebie empatią jest natomiast interes indywidualnej osoby, która dla własnej wygody musi koniecznie wszędzie jeździć samochodem. Mylisz pojęcia. Mówisz o empatii, a myślisz o egoizmie.

  • 17 września 2016 o godz. 15:36

    Do mj-Warszawiak: „ile razy słyszeliście żeby rowerzysta spowodował śmiertelny wypadek…”.Mój wujek potrącony przez rowerzystę upadł, uderzył głową w krawężnik i zginął na miejscu.A znajoma starsza pani ,też potrącona, została inwalidką.

  • 17 września 2016 o godz. 18:55

    Ratusz i SM powinni zainwestować w piętrowe parkingi podziemne, znajdujące się pod trawnikami, placami zabaw, ulicami. Na Bródnie znajdzie się kilka takich punktów i może warto zainwestować w podziemne garaże. Może budżet partycypacyjny? Może część podatków kwoty z mandatów i uzbierze się pewna kwota…

  • 17 września 2016 o godz. 20:19

    Ostatnio po zwróceniu uwagi przez kobietę jednemu z debili, by nie parkował na chodniku, złapał ją za włosy i omal nie pobił. Jeśli ktoś zna, ostrzegam WM 1326M

  • 18 września 2016 o godz. 15:28

    Do bws, a mój dziadek został potrącony przez rowerek dziecięcy i upadł tak w kałużę, że się utopił na miejscu, natomiast mój znajomy starszy pan został potrącony przez wózek pchany przez mamusię przed pasami w taki sposób, że upadł na jezdnię, został potrącony przez samochód i został inwalidą. Jak widzisz więc przykłady można mnożyć i to nie tylko związane z rowerzystami, ale w takim samym stopniu z różnymi pieszymi. Może cię trafić samochód, rowerzysta czy nawet wózek dziecięcy.

  • 18 września 2016 o godz. 19:22

    Postawiłbym znak równości między wygodnictwem niektórych kierowców parkujących gdzie popadnie i wygodnictwem rowerzystów śmigających po przejściach dla pieszych. Nie to istotne, kto czym jeździ (parkuje) ale jakim jest człowiekiem. Nie spodziewałbym się że po przesiadce na rower kierowca diabełek stanie się rowerzystą aniołkiem zsiadającym z roweru na przejściu dla pieszych… Natomiast twierdzenie, że posiadanie garażu miałoby warunkować możliwość posiadania auta jest absurdem i tyle w temacie.

  • 18 września 2016 o godz. 22:15

    Nie ma czegoś takiego jak przeprowadzanie roweru po pasach.

    Albo rowerzysta jedzie chodnikiem i wjeżdża na pasy, co w samo w sobie jest błędem i nie powinno mieć miejsca.

    albo droga rowerowa kończy się pasami co jest wina projektujących takie drogi a nie rowerzystów.

  • 19 września 2016 o godz. 14:11

    do JAu

    „twierdzenie, że posiadanie garażu miałoby warunkować możliwość posiadania auta jest absurdem i tyle w temacie”

    Proponuje, przeczytac posty wyzej. Wolno i dokladnie. potem powtorzyc czytanie. W zadnym z nich nie ma napisane, ze wlasny garaz to JEDYNA droga otwierajaca mozliwosc posiadania cudownego blaszanego przyjaciela.

    Absurdem sa wypowiedzi osob, ktore nie potrafia czytac ze zrozumieniem. Wylaczaja sie one automatycznie z dyskusji, choc dla podreperowania wlasnego JAu, beda sadzic, ze w niej uczestnicza.

  • 19 września 2016 o godz. 15:33

    Szanowny Panie/Pani jeśli mnie nazywa się radykałem, ponieważ postuluję o odrobinę rozsądku i wskazuję na popełnione błędy to po co się spotykać? Pan/Pani zawsze będzie twierdzić, że gdzieś tam zaparkować sobie można, nawet przy Poborzańskiej albo i Bartniczej, poza tym skoro jednak nie przeszkadza Panu/Pani ustawienie bez ładu i składu znaków, i słupków za ciężkie pieniądze podatnika, skoro podobają się Pani/Panu „kwietniki” w miejscu piaskownic (sugeruję spojrzeć na to jak wykonany jest ten w kształcie kwadratu z wyrwanym asfaltem wzdłuż betonowego obramowania), nie przeszkadza rozsypująca się się hydrofornia z niepaląca się latarnią, gdzie wieczorem jest po prostu ciemno i można na te ustawione słupki po prostu wpaść itd. to o czym dyskutować? Co do samej organizacji ruchu to można to było naprawdę zrobić lepiej, ale przecież spółdzielnia zatrudniła „fachowców”. A tak przy okazji słyszałem, że psudoaktywistom z Goworowskiej 6 przeszkadzają również te 4 wyznaczone miejsca, ale to tak na marginesie. Ot życzliwi sąsiedzi…

  • 19 września 2016 o godz. 17:19

    Bolivara cała zastawiona trudno się przecisnąć, przy Gamma Knife obok szpitala jest wręcz niebezpiecznie bo parkują tuż przed przejściem a tam ulica jest pod dość dużym kątem i kierowcy wyjeżdżający z tamtąd nie widzą pieszych a piesi samochodów

  • 19 września 2016 o godz. 17:26

    a ja się przyczepię do chodnika przed gimnazjum. przed gimnazjum wyremontowano. a ukośny chodnik od Bolesławickiej do tegoż chodnika, w istocie bardziej wymagający remontu, bo trzy rzędy płytek rozjeżdżają się całkiem na boki, zostawiono odłogiem. ot i nasza polska rzeczywistość.

    a parkingów niestety nie przybywa. dzięki chyba nowej inwestycji „Nadwiślańska 1” cały odcinek Ogińskiego zaparkowany jest już tak że chyba tylko jednokierunkową idzie zrobić…
    na skrzyżowaniach w tej okolicy parkują wszyscy równo, że strach już skręcać jest bo nic nie widać…

  • 21 września 2016 o godz. 22:57

    Żądamy więcej parkingów.

  • 22 września 2016 o godz. 16:55

    do ola
    pracuj i kupuj.

  • 30 września 2016 o godz. 08:35

    To kupujcie więcej gratów za 10 -15 tys zł i sie nadal zastanawiajcie gdzie go zaparkować, nawet i kilometr na piechotę chodźcie bo nie stać was na parking za 200zł.
    Miejsce postojowe w garażu podziemnym to koszt 20-30tys zł na nowych osiedlach. Który z mieszkańców bródna by sobie kupił nawet gdyby pod każdym blokiem nagle cudownie by się pojawiły ? 10-20% osób A RESZTA porzuci swój dyliżans pod oknem sąsiada albo na trawniku i uda że nic się nie dzieje. A kogo interesuje rozjechany nowy chodnik ? Ważne że Pan z wiochy podjechał najbliżej wejścia jak sie da. Buractwo i słoma wystaje z butów bo mieszkańcy Bródna to teraz w dużym procencie ludność napływowa z wioch ze wszystkich krańców Polski. Nie bez powodu mówi się że Warszawa to największa wieś w POlsce.
    Parkingi powinny być budowane non stop przez ZGN-y i urząd dzielnicy ale ich to nie interesuje bo mają swój na wyłączność zamykany na pilota i nieudostępniany podatnikom. Mieszkaniec jest po to aby płacić czynsz i podatek a jak coś potrzebuje to jest spławiany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.