Drzewo na polu PGR już wycięte. Kto za tym głosował? | targowek.info

Drzewo na polu PGR odeszło do historii. Kto za tym głosował?

Z panoramy Targówka zniknęło dziś najsłynniejsze drzewo dzielnicy. Wyrok na nie podpisano cztery lata temu. Sprawdziliśmy, jak zachowali się wtedy radni Targówka. 

 

Dziś rano spacerowiczów na polu witał smutny widok. Potężne topola, która rosła tu od pół wieku, leżała ścięta, choć jeszcze nie wywieziona. Drzewo ścięto na potrzeby inwestora sąsiedniego osiedla, który prowadzi tu gazociąg. Po tym jak opisaliśmy sprawę jako pierwsi, urząd zamówił ekspertyzę dendrologa, który stwierdził, że drzewo jest rzekomo w fatalnym stanie.

Tak drzewo wyglądało w środę rano / wszystkie zdjęcia targowek.info

Wyrok na drzewo i całe pole PGR tak naprawdę zapadł cztery lata temu. O tym jak będzie wyglądał ten teren decyduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Przygotował go urząd miasta, 30.08.2012 roku przegłosowała Rada Warszawy, ale opinie 30.05.2012 wystawiła Rada Targówka i to wtedy był czas na protesty. Bo radni całego miasta niekoniecznie muszą znać wagę tego miejsca dla mieszkańców. Radni Targówka powinni.

Jak zatem zachowali się nasi przedstawiciela, gdy rada dzielnicy głosowała nad kompletną zabudową pola PGR nowymi blokami? Sprawdziliśmy w protokole z tamtej sesji. Dosłownie nikt nie zaprotestował. Radny Jędrzej Kunowski (PO) zapytał jedynie, kiedy powstanie szkoła na fragmencie działki najbliżej Gilarskiej. Reszta milczała.

Na tej samej sesji (choć w innym jej punkcie) głos zabierał radny Miłosz Stanisławski (PiS), który dopytywał w sprawie stanowiska rady dzielnicy w obronie biznesmena medialnego z Torunia. Czytaliście o tym na targowek.info. Zapadała decyzja o zabudowie ostatniej wolnego terenu w dzielnicy, a radni PiS myśleli jak wyrazić wsparcie dla telewizji Tadeusza Rydzyka. Radni PO milczeli.

Efekt? Pole PGR już wkrótce będzie wyglądało tak jak poniżej. To miejscowy plan zagospodarowania tego terenu z naniesionymi przez nas opisami działek.

24 komentarzy na temat “Drzewo na polu PGR odeszło do historii. Kto za tym głosował?

  • 7 grudnia 2016 o godz. 10:38

    nie obrażać biznesmenów

  • 7 grudnia 2016 o godz. 10:55

    Fajny temat jaki opisaliście. Z polem PGR drzewo kojarzy mi się od czasu jak tu mieszkam, czyli od zawsze. Jednak to nie pomnik ani zabytek, aby się nad nim tak rozczulać. Ubolewam, że je stracimy, ale przy każdej niemal inwestycji jakieś drzewa się wycina, ale potem sadzi nowe.

    Byłbym za tym, aby pole zostało nam w takim stanie jakim jest, albo żeby powstał tam park, dom kultury etc., tylko realia życia w mieście są chyba inne.

    PS. Dzięki mnie powstała Aleja 100 lecia harcerstwa w Parku Bródnowskim, obecnie przesadzana i uzupełniania, o czym targowek.info już pisał.

  • 7 grudnia 2016 o godz. 11:15

    ODSZEDŁ SYMBOL TEJ CZESCI TARGÓWKA… POLE PGR ZNIKŁO W TYM DNIU.

    TARGÓWEK ODSZEDŁ….

  • 7 grudnia 2016 o godz. 11:16

    WSZEDZIE BLOKI I BRAK DRÓG.
    ZARAZ BEDZIE ZERO ZIELENI

  • 7 grudnia 2016 o godz. 11:52

    Z mapki dowiedziałem się, że EWENTUALNE poszerzenie Św. Wincentego planowane jest mniej więcej tylko od połowy osiedla do skrzyżowania z Gilarską. To i tak nic nie pomoże przy takiej masowej ilości samochodów jakie pojawią się na tym osiedlu. Przecież z każdym mieszkaniu będzie min. jeden pojazd. Którędy wyjadą? Dodatkowe światła? Warszawa naprawdę nie powinna już planować budowy osiedli wewnątrz miasta. Ruszać się wkrótce nie da.

  • 7 grudnia 2016 o godz. 13:52

    mieszkania w obrębie granic miasta powinny być sprzedawane z obowiązkiem poruszania się komunikacją miejską :-)

  • 7 grudnia 2016 o godz. 16:43

    To jeszcze trzeba żeby ta komunikacja była…

  • 7 grudnia 2016 o godz. 18:19

    Alik to najwyżej będą się kisić na wyjazdach z tego osiedla. Nie nasz problem. Zresztą najprawdopodobniej będzie tam tylko prawoskręt w Wincentego tak jak przy Parku Leśnym. Oni będą mieli problem z wyjazdem a na Wincentego będzie to miało mały wpływ. Zdecydowanie łatwiejszy będzie chyba wyjazd od Samarytanka. A za poszerzeniem Wincentego w tej sytuacji już bym nie optował. Wówczas sytuacja tylko się pogorszy, bo zdecydowanie więcej samochodów wjedzie z Białołęki i przed Żabą wszystko się zapcha, Starzyńskiego też będzie stało bo nie przyjmie już większej ilości samochodów. Przepustowość Wincentego jest już wyczerpana bo jest zapychana przez mieszkańców Białołęki, ale dzięki temu więcej samochodów w szczycie z Białołęki już nie wjedzie i przez Żabę i Starzyńskiego jakoś się jedzie. Będzie więcej samochodów na Bródnie to mniej ich da radę wjechać z Białołęki bo Głębocka będzie stać. Po poszerzeniu Wincentego zdecydowanie więcej wjedzie samochodów z Białołęki i Wincentego i tak będzie stać, na dodatek zdecydowanie zmaleje przepustowość Żaby i Starzyńskiego i przez to dojazd chociażby do Mostu Gdańskiego zdecydowanie się wydłuży. Zatem obecnie poszerzanie Wincentego nie leży w interesie Bródna czy Targówka a tylko Białołęki. Sytuacja mogła by się dopiero zmienić po zbudowaniu trasy tysiąclecia do Żaby. Wówczas to wszystko miałoby się gdzie rozjechać.

  • 7 grudnia 2016 o godz. 21:05

    W tej sprawie widać butę władzy. I nie chodzi tylko o to nieszczęsne drzewo, ale o cała zabudowę tego terenu. Pytam się po co? Gdzie jest granica? Co będą z tego mieli dotychczasowi mieszkańcy? A dzielnice należy tratować jako coś, co ma ograniczoną pojemność, poza którą zysk z napływu nowych mieszkańców nie będzie już większy niż uciążliwości związane z ich obsługą za pomocą infrastruktury. Łatwo podjąć decyzję – sprzedajemy, będzie kasa. Trudniej ułatwiać życie za pomocą środków, które są wygospodarowane przez zasiedziałą społeczność. Bo ile na tym zarobiliśmy? Co z tego zbudujemy? I co jak zbudujemy np. parę ulic, skoro te ulice jednocześnie zapchamy ludźmi z nowych osiedli. Poza tym pieniądze to nie wszystko, inwestycje powoli byłyby finansowane, a chwilowy zastrzyk gotówki szybko się skończy. Natomiast szansa na stworzenie dużego terenu publicznego już się nie powtórzy. Ta szansa została zaprzepaszczona przez ludzi o wąskich horyzontach.

  • 8 grudnia 2016 o godz. 09:33

    do borys: a czy ty pomyslales ze jadąc tamtędy będziesz stał w gigantycznym korku? skrecając w prawo i tak zablokują pas. a żeby skręcić w lewo gdzie będą jechali żeby zawrocic i skrecic? inna drogą jest przez Gilarską ale tam już są korku a jeszcze bloków nie ma.
    Typowy leming

  • 8 grudnia 2016 o godz. 09:35

    do borys: piszesz jakby nie było teraz GIGA korków. Gdzie mieszkasz? Wola? Zoliborz?

  • 8 grudnia 2016 o godz. 16:49

    Nie jestem fanem Ojca Tadeusza Rydzyka, ale Pani(e) redaktorze proszę zachować chociaż minimalne standardy szacunku. A drzewo na polu PGR? Pole było prywatna własnością, zostało sprzedane. A nowy właściciel zdecydował o jego wycięciu. JegO prawo. A wasze lamenty mnie śmieszą. Żegnam.

  • 8 grudnia 2016 o godz. 21:56

    Po drugiej stronie Gilarskiej, obok parkuru dla koni będzie jeszcze 6-8 bloków. tak dla uściślenia. Plany sà gotowe. I Pewnie rusza lada chwila.

  • 8 grudnia 2016 o godz. 23:49

    Do Jackowski: nie było prywatne i cześć z drzewem nadal nie jest. To majątek skarbu państwa, czyli nas wszystkich.

  • 9 grudnia 2016 o godz. 09:32

    Widać niektórzy mają problem z czytaniem tego co napisałem. Tak teraz są duże korki, ale chodzi o to że po wybudowaniu drugiej jezdni korki nie znikną bo więcej samochodów wjedzie z Białołęki na Wincentego i podróż chociażby do Mostu Gdańskiego znacznie się wydłuży. Czy o to nam chodzi? Aby sobie pogorszyć dojazd? Chyba wyraziłem się jasno. A ci spod cmentarza to największy problem będą mieli z włączeniem się na Wincentego, utkną głownie u siebie, a jak będzie tylko prawoskręt to na zawrotkach, albo będą musieli skręcić w Gilarską. Wincentego już bardziej zapchać się nie da. Jak nie będą mogli się wcisnąć to wybiorą inną drogę, czy drugi wyjazd z osiedla. Ale jak będzie druga jezdnia to owszem wszyscy się zmieszczą ale utkną trochę dalej i będzie się jechać znacznie dłużej. Chyba nie chcemy wydłużać sobie dojazdu?

  • 9 grudnia 2016 o godz. 09:47

    Dostaniemy kilka ogrodzonych osiedli z wybiegami dla małp (mieszkańców), i praktycznie ten teren będzie odcięty dla normalnych mieszkańców dzielnicy. Teraz można tam latem iść z dzieciakami na spacer, a kiedy wybudują te nowe bloki nie będzie czego tam szukać, chyba że ktoś lubi spacerować między płotami na 2 metry bo przecież trzeba się ‚odgradzać od hołoty’. Zamiast budować nowoczesne i otwarte miasto dla wszystkich, równamy do standardów Nigerii i RPA.

    Niestety, mamy najlepszych radnych jakich można kupić.

  • 9 grudnia 2016 o godz. 16:18

    Czy drzewo zostało już usunięte, czy można tam pójść na spacer jutro, żeby sobie nad ściętym konarem podumać?

  • 9 grudnia 2016 o godz. 22:50

    To teraz to naprzeciwko mojego ogródka ko mokrej tu gdzie żabka parking samochody bliżej gajkowicza to drzewo jest mega stare wielkie grube

  • 12 grudnia 2016 o godz. 12:08

    Jaki to Targówek ?
    Przecież to był PGR Bródno. I uczulam Was wszystkich, by nie pisać (nie zwać) tych nowo powstających osiedli inaczej, jak Bloczyska PGR-u Bródno!
    Np.:
    … to tu powstają bloczyska PGR-u Bródno …
    , albo
    … po zakrapianej libacji zwanej parapetówką, nowy mieszkaniec bloczysków PGR Bródno pochodzący z Sewatopola dźgnął nożem nad ranem swojego ziomala pod lewą łopatką …

  • 12 grudnia 2016 o godz. 22:00

    Jak już ktoś pisał. Choć sprawa jest dynamiczna, może coś się zmieniło. Akurat ta część pola sprzedana chyba jeszcze nie jest. To wciąż własność państwa, jednej z agencji. Zdaje się agencja gratis oddawała inne części pola dzielnicy, a ta je sprzedawała. Stąd absolutnym skandalem jest to, że urzędnicy nie mieli obiekcji co do przebiegu rurociągu, który wyglądał jak dubeltówka skierowana w drzewo. Bujać to my, nie nas. Po prostu przy okazji pozbyto się drzewa pod pretekstem rurociągu. Działka bez drzewa jest bardziej atrakcyjna. Poza tym przypominam: to nie jest tak, że na prywatnym gruncie można sobie wyciąć drzewo, choć zdaje się obecny reżim chce to zmienić.

  • 13 grudnia 2016 o godz. 01:42

    Ja od 10 lat mieszkam poza Polską i zupełnie nie podobają mi się te zmiany na osiedlu; zamiast zrobić park, czy zagospodarować te tereny pod kątem zieleni, to wszędzie na****ą bloki. Rozumiem że ten las obok też kiedyś wytną, wszak „biznesman” musi zarobić. Co do samej polityki, nie ma różnicy między PO, PiSem,PSL a SLD; każdy kradnie jak leci. Dopókie nie zaczniecie głosować na siły poza systemem, jak np. Korwin, to nic się w tym kraju nie zmieni.

  • 13 grudnia 2016 o godz. 10:21

    do @anu: nie obecny reżim, tylko chory psychicznie myśliwy Szyszko.

  • 13 grudnia 2016 o godz. 19:13

    Super Fajnie.
    Powinni tylko nie zapominać o bus pasie na św. Wincentego . Porażka myślenia

  • 4 stycznia 2017 o godz. 10:55

    PYTAM ,dlaczego nikt nie mysli o poszerzeniu ul. Wincentego i Nowo Wincentego,ciągle stoją tam korki a szczególnie po południu,bo oprócz mieszkanców Targówka jada tędy mieszkancy Lewandowa i okolicznych osiedli, a także ci którzy chcą dojechac doTrasy Torunskiej a stamtąd do Marek,Zielonki I dalszych miejscowości ,.
    Podobnie ul Nowo Wincentego na dojezdzie do głebockiej ,po jednym pasie jazdni a po bokack szeroki chodnik i ścieszka rowerowa, oczywiście sa potrzebne ale dlaczego nikt nie pomyślał o szerszej jezdni .MAKABRA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.