Motocyklista zginął na Łodygowej | targowek.info

Motocyklista zginął na Łodygowej

Tragiczny wypadek na Zaciszu. W jakich okolicznościach pod kołami TIR-a znalazł się 25-letni mężczyzna?

 

Do wypadku doszło dziś około godziny 18 na ul. Łodygowej przy skrzyżowaniu z ul. Radzymińską.

Okoliczności wypadku nie są jeszcze do końca jasne. Niektórzy świadkowie podają, że motocykl Honda stał na czerwonym świetle, a gdy światła się zmieniły, kierowca wielkiego TIR-a go nie zauważył i ruszył, przygniatając 25-letniego motocyklistę. Z kolei portal wyborcza.pl pisze, że motocyklista tuż przed skrzyżowaniem wyprzedził ciężarówkę, a gdy zapaliło się czerwone światło zahamował – a kierowca ciężarówki nie zdążył wyhamować w porę.

Portal tvn24.pl podaje, że strażacy unieśli kabinę tira, żeby wyciągnąć ciężko rannego 25-latka, po czym rozpoczęli jego reanimacje. Obrażenia okazały się jednak zbyt rozległe – mężczyzna po kilkunastu minutach zmarł.

Ulica Łodygowa w stronę Radzymińskiej została zablokowana – autobusy linii 145 kierunek Żerań FSO i 345 kierunek Bródno Podgrodzie skierowane zostały na trasy objazdowe ulicami: … Warszawska – Janowiecka – Swojska – Księcia Ziemowita – Rozwadowskiego – Radzymińska…

W okolicy skrzyżowania Łodygowej i Radzymińskiej utworzyły się wielkie korki.

 

zdjęcie na górze: ul. Łodygowa przy Radzymińskiej / fot. archiwum targowek.info

10 komentarzy na temat “Motocyklista zginął na Łodygowej

  • 27 marca 2017 o godz. 22:58

    „że motocyklista tuż przed skrzyżowaniem wyprzedził ciężarówkę, a gdy zapaliło się czerwone światło zahamował”

    Niestety Ustawa KD nie precyzuje dokładnej definicji „skrzyżowania” w sensie obrębu, w którym obowiązują odpowiednie przepisy.

    „skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;”
    [wydaje się, że brak metrycznych definicji sugeruje, że autorem powyższego tekstu był humanista]

    Pytanie: jak daleko od sygnalizatora, linii warunkowego zatrzymania, geometrycznego środka przecięcia się krzyżujących dróg?

    Oznakowanie poziome, które na co dzień widzimy („podwójne ciągłe”), w pobliżu skrzyżowania, sugeruje, że obręb tegoż może wynosić około 15 metrów. Ten TIR mógł być dłuższy. Wtedy wyprzedzanie dozwolone. A jeśli miał 14 metrów?

  • 28 marca 2017 o godz. 07:09

    abc,
    zginął człowiek a Ty tu o jakiś definicjach skrzyżowania – komentarz bez sensu

  • 28 marca 2017 o godz. 08:14

    Ze zmarłego zawsze zrobią winnego, chyba że rodzina będzie walczyć. 😢

  • 28 marca 2017 o godz. 08:40

    Nie wiem kto jest winny w tym przypadku, ale, ale nie raz widzialam jak poruszaja sie mitocyklisci na tej trasie, a nie ma tam warunkow do tego typu brawury. Sama nie raz bylam zaskoczona moticyklista jadacym pod prąd żeby wyminac korek przed skrzyzowaniem.

  • 28 marca 2017 o godz. 09:43

    pomijać fakt smierci … szkoda wielka to za łodygową należy się KRYMINAŁ dla władz Targówka. Takichc dróg jest o wiele więcej i chyba tylko tragedia może coś zmienić w kwestii remontów…

  • 28 marca 2017 o godz. 09:47

    Jak zwykle naczelny temat portalu- jaranie się trupem, pożarem, wypadkiem…

  • 28 marca 2017 o godz. 12:24

    do abor: a co pisać maja o słoikach? to już nudne jest… bo słoje są wszedzie. Jak jadę rano 500 do pracy i słysze te rozmowy słoików przez telefony to rzygać się chce ….. co za wsiury :/ i moja dzielnica to już połowa słoje są :( widać po parkingach …. stająa na 3 miejscach

  • 28 marca 2017 o godz. 16:58

    Motocyklista zatrzymał się na czerwonym świetle, a ciężarówką go najechał.
    Nie znajduje winy motocyklisty…

  • 28 marca 2017 o godz. 22:28

    Opowiem Wam moją dzisiejszą przygodę na tym samym skrzyżowaniu z motocyklistą w roli głównej. Otóż na tym samym skrzyżowaniu, tylko że w przeciwnym kierunku jechałam sobie na wprost w kierunku Ząbek, a pewien motocyklista na dużej maszynie z czarną skórzaną okutą srebrem torbą z tyłu, usilnie próbował zajechać mi drogę jadąc z lewoskrętu na wprost. Nie udało mu się przed skrzyżowaniem, nie udało za skrzyżowaniem… Nie był zadowolony że nie pozwoliłam mu na łamanie przepisów.
    W końcu udało mu się wyprzedzić mnie w Ząbkach na pierwszych światła. Po wymianie uprzejmości, pan motocyklista raczył przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle w kierunku Chełmżyńskiej. I ślad o nim zaginął.
    Jeśli ten wczorajszy motocyklista postępował podobnie jak ten spotkany przeze mnie, to nie dziwię się że giną w wypadkach…

  • 29 marca 2017 o godz. 07:40

    Anu – jeszcze bez komentarza w tej sprawie???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.