Remont Łodygowej. Mieszkańcy Wyspowej piszą do wojewody | targowek.info

Remont Łodygowej. Mieszkańcy Wyspowej piszą do wojewody

Mieszkańcy osiedla przy Wyspowej nie dają za wygraną i szukają pomocy u wojewody mazowieckiego. Ale przedstawiają też konstruktywny pomysł na poprawę projektu Łodygowej. Czy uda się rozpocząć remont ulicy w tym roku?

 

O awanturze wokół modernizacji ul. Łodygowej już pisaliśmy. Długo wyczekiwana inwestycja nie wszystkim się podoba, a najbardziej skarżą się mieszkańcy osiedla przy Wyspowej 1. I mają podstawy. Projekt zakłada stworzenie czteropasmowej ulicy z chodnikami i dwiema ścieżkami rowerowymi. Na wysokości wspomnianego osiedla to wszystko się po prostu nie mieści i projektanci założyli zajęcia kawałka prywatnego terenu należącego do wspólnoty mieszkaniowej. Konkretnie chodzi o parking, a mieszkańcom likwidacja miejsc parkingowych się nie spodobała.

Sugestie mieszkańców Wyspowej  i przygotowany przez nich opis sytuacji przysłane do naszej redakcji

Gorąco było już podczas konsultacji w szkole nr 84 przy Radzymińskiej, a cała sprawa ma ciąg dalszy. Mieszkańcy napisali petycję do wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery, w którego urzędzie toczy się postępowanie o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji.

Czy może to zatrzymać cały remont? Jak wiadomo, wojewoda jest z PiS i może skorzystać z nadarzającej się okazji do zagrania na nosie rządzącej Warszawą PO.  Co oznaczałoby już totalną kompromitacje inwestycji odkładanej od jakiś 10 lat.

Z drugiej strony, mieszkańcy Wyspowej nie chcą totalnej rewolucji i zablokowania modernizacji, a w dodatku proponują konstruktywne rozwiązania.

W petycji do wojewody proponują:

  • rezygnację z zatoki przystankowej na wysokości ich osiedla lub przesunięcie jej o kilkadziesiąt metrów na sąsiednią wolną działkę, gdzie nie ma jeszcze zabudowy
  • rezygnację ze ścieżki rowerowej po północnej stronie jezdni na wysokości ich osiedla
  • zwężenie pasa zieleni pomiędzy dwoma jezdniami

Te zabiegi pozwoliłby na nie ingerowanie w teren wspólnoty mieszkaniowej. Jeśli to się nie uda, to mieszkańcy domagają się przyznania zastępczych miejsc postojowych z indywidualnymi blokadami dla konkretnych kierowców i miejsc postojowych dla gości osiedla, a także sfinansowanie ogrodzenia w nowym miejscu.

Teraz ruch po stronie wojewody albo… drogowców, którzy nie czekając na jego decyzję spróbują wprowadzić korektę projektu. Może jeszcze uda się dotrzymać aktualnego terminu zakończenia prac w 2019 roku.

35 komentarzy na temat “Remont Łodygowej. Mieszkańcy Wyspowej piszą do wojewody

  • 29 marca 2017 o godz. 08:50

    Ta ulica w życiu nie powstanie…

  • 29 marca 2017 o godz. 09:15

    Brawo dla mieszkańców osiedla wyspowa za konstruktywną propozycję. Mają coś więcej niż tylko chęć marudzenia. Mam nadzieję, że drogowcy ockną się szybciej niż zadziała wojewoda.

  • 29 marca 2017 o godz. 09:39

    Mieszkańcy chcą tej drogi. Na sporkanie w ZDiM przygotowaliśmy kilka wariantów rozwiązań tego problemu. Niestety, startując z pozycji słabszego, te argumenty nie przekonały ludzi w ZDiM.

  • 29 marca 2017 o godz. 09:54

    Wszystko chyba jest winą tego, że nie wiadomo co oni mają w głowach projektując te plany. To samo jest wzdłuż ulicy Wyszogrodzkiej. Miejsc jak nie było tak nie ma. Zamiast robić parking wzdłuż ulicy to wystarczyło by zrobić parking „skośny”, weszło by tam 3 razy więcej samochodów. Problem myślę, że leży w tym, że projektując te parkingi itd, zamiast pojechać w dane miejsce w godzinach wieczornych, żeby zobaczyć jak wygląda sytuacja to projekty są chyba robione na mapie GOOGLE… Trzeba oceniać sytuację rzeczywistą, a nie ktoś spojrzy na mapę, zrobi wymiar, wyda kasę a potem zdziwieni, że robią coś dla mieszkańców, a ci dalej są niezadowoleni.

  • 29 marca 2017 o godz. 09:55

    chyba ZMID nie ZDiM.

  • 29 marca 2017 o godz. 10:05

    Ta ulica (projekt) to nie jest problem tylko mieszkańców Wspólnoty Mieszkaniowej Wyspowa 1. Projekt w rażący sposób narusza prawo własności ingerując w prywatne tereny Wspólnot, ale także wielu prywatnych domów (o czym mam wrażenie się zapomina) oraz ogranicza swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Projekt realizowany za miliony złotych nie przewiduje przyłączenia się prywatnych osób do projektowanej kanalizacji deszczowej. Będzie nas zalewać, zwłaszcza że znikają ostatnie tereny zielone i wszystko zostanie zalane betonem. Kolejna sprawa: brak bezpośredniego skrętu z ulicy Łodygowej w ulicę Pszczyńską, ulicę Uznamską i konieczność zawracania na skrzyżowaniu Wyspowa / Potulicka spowoduje, że sami mieszkańcy będą tworzyć ogromne korki. Dziwi mnie, że nikt tego nie widzi. Czy któryś z urzędników widział w jakim stanie jest ulica Wolińska? Brak skrętu w ulicę Rzemieślników i skierowanie jej w ulicę Wolińską, przy obecnym stanie drogi (tej drugiej). Współczuję kierowcom. Kolejna sprawa: znikoma ilość zieleni, a raczej terenów pozostawionych, powoduje że właściwie będziemy mogli w tej kwestii liczyć tylko, że nam trawy zasieją. A gdzie ochrona mieszkańców przed hałasem i zanieczyszczeniami. Brawo Wyspowa 1. Tak trzymać. Wszyscy musimy walczyć. Chcemy realizacji projektu w wersji jednojezdniowej, dodatkowych pasów do skrętu w prawo i lewo, obustronnych chodników, jednej ścieżki rowerowej, ochrony przed hałasem i zanieczyszczeniami. Pozdrawiam wszystkich Sąsiadów z ulicy Łodygowej.

  • 29 marca 2017 o godz. 10:14

    W artykule nie wspomniano, że zastępcze miejsca parkingowe miały by powstać w miejscu siłowni plenerowej. Oznacza to jej całkowitą likwidację bo nikt nie ma zamiaru przenosić jej w inne miejsce. Dobrze wiemy ile trzeba było o nią walczyć aby w końcu powstała. Pieniądze pochodzą z budżetu partycypacyjnego więc jest to decyzja wielu osób aby ją ustawić właśnie w tym miejscu. Proponuję aby pozostałe osiedla przy Wyspowej również się włączyły w protest i nie doprowadziły do likwidacji siłowni. Poza tym jak stwierdził ZMID te miejsca i tak by pozostały tylko do następnych wyborów. Ze spotkania mieszkańców z Wojewodą i ZMIDem jasno wynika, że oni wiedzą że można ten remont przeprowadzić bez ingerencji w tereny osiedla tylko po prostu tego NIE CHCĄ zrobić.

  • 29 marca 2017 o godz. 10:22

    Szanowni
    Mieszkańcy Wyspowej tej drogi chcą, ale obecny projekt zakłada paraliż komunikacyjny ulicy Wyspowej. Jest tam dużo osiedli tzn. budynków wielorodzinnych. I chyba nikt się nie zastanowił że:
    – wchodząc na teren Osiedla Wyspowa 1 i jak się okazuje zabierając 42 prywatne miejsca postojowe (tak wskazują pomiary na osiedlu, pierwotnie ZMID twierdził że będzie to 15-16 miejsc)
    – oraz zabierając jeszcze miejsce dla około 20-30 miejsca na terenie pomiędzy Wyspowa 1 a ul.Łodygową (jest to teren który już podczas budowy tego Osiedla został wydzielony pod remont ulicy Łodygowej – specjalnie pod remont, została wydana zgoda na budowę tego osiedla wiedząc że planowany remont Łodygowej i wiadomo było jak mniej więcej będzie on wyglądał – były już projekty, kupując mieszkania ludzie też już wiedzieli na co się piszą).
    Podsumowując powyższe liczby, czyli około 60-70 aut będzie próbowało zaparkować gdzieś na ulicy Wyspowej, którą jest wąziutka. Z tamtych osiedli wyjazd może okazać się niemożliwy. Wyjazd swoją drogą ale jak mają dojechać np. służby ratunkowe czy śmieciarki. Miasto się chyba nad tym nie zastanawia. W razie pożaru jakiegoś (nie daj Boże) żadne służby tam nie dojadą.
    Stąd te pytania i petycje do Wojewody.
    Dlaczego ta ulica nagle potrzebuje np. dwóch ścieżek rowerowych? Przecież można zrobić jedną, albo zrobić ciągi pieszo/rowerowe.
    Po co ta zatoczka autobusowa skoro można zrobić tam przystanek na pasie jezdni lub go ciut przesunąć. Przystanki na pasie jezdnia na drogach wojewódzki jest w wielu miejscach Warszawy, dlaczego nie można tego zrobić tu, gdzie jeździ tylko linia 145 oraz 345 w godzinach szczytu. Co więcej przystanek mógłby być nawet „na żądanie”
    Po co tak szerokie pasy zieleni skoro droga się nie mieści w pasie drogowym. Czy nie można w wybranych miejscach trochę tego zwęzić.? Można zwęzić pas zieli pomiędzy jezdniami, ustawić tam barierkę jeśli jezdnie muszą być rozdzielone.
    Po co w ogóle tam po dwa pasy, skoro kawałem dalej i tak jest przejazd kolejowy, który pozostanie w obecnej formie (po jednym pasie w każdym kierunku). Oraz gdzie dalej droga przez Ząbki i tak jest jedno pasmowa a Ząbki nie rwą się żeby tej drogi zrobić i szybko tego nie zrobią (jeśli w ogóle zrobią). I tak przecież wszyscy będą stali w korku na tej drodze bo przepustowość skrzyżowania z ul.Radzymińską się nie zwiększy. Ile tam pasów było tyle samo będzie. Teraz tylko będą korki nowoczesne, dwupasmowe.
    Wystarczą tylko chęci do porozumienia ze strony ZMID i Miasta. Można przecież tę drogę zrobić po ludzku. A tu niestety rozgrywają się tylko polityczne wojenki kosztem mieszkańców (PO vs PIS). Jedni te drogę chcą zrobić na siłę żeby się wykazać czymś. Twierdzą że projekt jest dobry, pomimo wielu uchybień. Ciekawe czy ci drudzy na to zareagują.
    Całość to jest po prostu nadużycie tzw. SPECustawy i załatwianie interesów miedzy partyjny a nie dobra społeczeństwa. Żenada

  • 29 marca 2017 o godz. 10:34

    Zachęcam zainteresowanych do współpracy w tym temacie. Im więcej tego typu zgłoszeń tym więcej, bo w tym momencie ZMiD twierdzi że dostaje tylko pochwały za ten remont, a nie ma sprzeciwów – nie wierzę że ludzie się na to godzą.
    Kto ma jakieś dojścia do mediów to zachęcam do rozgłaszania tematu.

  • 29 marca 2017 o godz. 11:16

    Bardzo konstruktywna propozycja polega na tym, ze zabierzmy pieszym (przystanek znacznie dalej od skrzyżowania) i zabierzmy rowerzystom (likwidacja fragmentu ścieżki rowerowej spowoduje, że jako całość będzie ona bezużyteczna), aby zachować miejsca parkingowe. Lepiej już, aby te miejsca parkingowe zastępcze powstały na bocznej ulicy…

  • 29 marca 2017 o godz. 11:21

    „Lepiej już, aby te miejsca parkingowe zastępcze powstały na bocznej ulicy…” – na której?
    Na Wyspowej gdzie i tak nie ma miejsca? Na Łodygowej, która jest tak duża że wdziera się w osiedle?
    A może na miejscu siłowni? – ok,tam może – dla maksymalnie 10 aut. Co z resztą. Czy tak bardzo potrzebujemy ścieżki rowerowej po obu stronach jezdni? Do ul. Radzymińskiej jest ok 300 m, w drugą stronę trochę dalej, ale nie ma kontynuacji tych ścieżek w ul. Młodzieńczą, i w Ząbkach na Łodygowej.
    Przesunięcie przystanku o 50m to taki wielki problem bo będzie dalej? A przepisy ppoż, a odległość parkingu okien, to nie większy problem, niż to że ktoś musi przejść 50 m dalej? Ludzie, pomyślcie trochę.

  • 29 marca 2017 o godz. 11:26

    Mikiapole3 a znasz okolicę o której mowa, tam wokół są osiedlowe uliczny które i tak są już zapchane. A czy potrzebne są dwie ścieżki rowerowe?.

  • 29 marca 2017 o godz. 11:47

    Ludzie listą piszą :D hahaaahhah chcą zeby było bezpieczniej , droga nierówna itd. ale DROGI nie chcą , bo za blisko. To logiczne … powinni pisac do Urzędu miasta , że wydają zgodny na budowe osiedli wszedzie.. to jest łańcuch.. potem więcej samochód i potrzeba dróg bo korki.

  • 29 marca 2017 o godz. 13:00

    Dzorcz ludzie chcieli nowej nawierzchni i chodników zamiast dziur i błotnistych poboczy. A chcą nam wcisnąć na siłę autostradę nie wiadomo po co

  • 29 marca 2017 o godz. 15:26

    skrajnym skur… jest pomysl budowy DDR tylko po jednej stronie. jak rowerzysta jadacy w kierunku mlodzienczej ma sie wlaczyc potem do ruchu. oburzajacy pomysl.

  • 29 marca 2017 o godz. 17:15

    Głównym pomysłem jest przeniesienie zatoczki a nie likwidacja ścieżki. Skrajnym skur…pozbawienie ludzi bezpieczenstwa

  • 29 marca 2017 o godz. 19:59

    Szoda tych ludzi, szkoda tez drogi bo czekamy na nią bardzo długo. Mam nadzieje że uda się dojść do porozumienia. Bo jeżeli droga ma wywołać konflikt społeczny to chyba warto ppchylić się nad projektem i jeszcze raz go przemyśleć. Mam nadzieje że się uda

  • 29 marca 2017 o godz. 21:08

    Jak zapłacili za miejsca to chcą je mieć, to logiczne… jednak przesuwanie tego przystanku to tez nie rozwiązanie…. kiedyś nasze dzieci będą chodzić do liceum i poruszać się komunikacją. Dla mieszkańców 1 niewiele dalej będzie, jednak dalszym blokom juz tak. Jeśli jednak developer przywlaszczyl sobie nie swoją ziemię to już inna bajka…

  • 30 marca 2017 o godz. 09:31

    To równie dobrze przystanek Potulicka w kierunku radzymińskiej może zniknąć.
    Jak ktoś będzie chciał na autobus przy MCdonaldzie to od ul. Wyspowej pieszo do skrzyżowania (jeśli będą nowiutkie chodniki) to jest 7 minut spacerem (dłużej czeka się na przystanku na autobus).
    A jeśli kogoś interesuje przejazd linią 145 lub 345, to jest przystanek Lewinowska (pomiędzy Wolińską a Rzemieślników), znajdujący się 200m od ul.Wyspowej w kierunku Ząbek (2min spacerem od Wyspowej po nowych, pięknych chodnikach).
    Po co więc ten przystanek Potulicka Przy Osiedlu Wyspowa 1?. Czy jest on niezbędny.? Czy Warto robić przystanki co 200-250m gdy mają powstać nowe chodniki i nie będziemy już chodzić po błotnistych poboczach?. Czy warto przez taki przystanek robić tyle problemów.?
    Przystanek Potulicka może przecież być tylko w jednym kierunku (kier. Ząbki) i w sumie może być na żądanie, i ten przystanek chyba nikomu nie przeszkadza (jest dobrze zlokalizowany). A jego zasadność istnienia jest taka że pomiędzy Przystankiem przy Radzymińskiej a Przystankiem Lewinowska w kierunku Ząbek jest duża odleglość i tam przystanek na żądanie mógłby być.

  • 30 marca 2017 o godz. 10:03

    w tych zarzadza dróg i ztmach pracują zwykłe bezmózgie osoby, który nigys nie były w tym miejscu, nie jechałem samochodem albo autobusem. Tak samo z autobusem 500 na Bródnie… to kpina!

  • 30 marca 2017 o godz. 14:23

    Zlikwidować zatoczkę???
    Solidnie się czymś cięższym w głowę proponuje stuknąć. Może pomoże. Przebudowa Łodygowej ma tylko wtedy sens gdy poprawi płynność ruch. Zaproponowane „konstruktywne” rozwiązanie na pewno jej nie poprawi. Przypomina się film „Sami Swoi”. Autor petycji ma może na nazwisko Pawlak?

  • 30 marca 2017 o godz. 15:10

    Likwidacja przystanku to chyba najrozsądniejszy pomysł (+ jeżeli jeszcze da się przybliżyć do siebie jezdnie). Likwidacja DDR – rowerzyści poruszają się po ulicy (większe niebezpieczeństwo oraz większe korki). CPR – na chwilę obecną chyba rowery nie muszą się poruszać po CPR więc będą jechały po drodze więc problemy jw. Likwidacja zatoczki – wg mnie słabe rozwiązanie

    Czy obecnie na parkingu są dotrzymane warunki odstępu 10m?

  • 30 marca 2017 o godz. 17:03

    roweru musza obowiazkowo poruszac sie po CPR

  • 30 marca 2017 o godz. 17:16

    Tak szeroka Łodygowa to absurd ,płynności ruchu to nie poprawi .Przed Ząbkami i tak wszyscy muszą wbić się w jeden pas -czyli będzie jeszcze gorzej.W kierunku Radzymińskiej, Łodygowa już teraz poszerza się na trzy pasy -a będzie tak samo – więc po co to wszystko .Drodzy urzędnicy potrzebujemy tylko GENERALNEGO REMONTU NAWIERZCHNI DROGI -już istniejącej – CHODNIKÓW ZE ŚCIEŻKĄ ROWEROWĄ -tylko i aż tyle. KIEROWCY ,PIESI, ROWERZYŚCI -a przede wszystkim MIESZKAŃCY -wszyscy zadowoleni. A jeśli chodzi o pasy zieleni ,to bardzo mile widziane między drogą a chodnikami . Mam nadzieję że nasz WOJEWODA zwróci urzędnikom uwagę na bezsensowne wydawanie -chyba nie małych- pieniędzy.

  • 31 marca 2017 o godz. 12:14

    Dokładnie wystarczy po 1 pasie w każdą stronę plus z głową rozplanowane dostatecznie długie pasy do prawo/lewoskrętu, taka aby każdy wjeżdżający na swoją posesję nie blokował całej ulicy. Do tego chodniki i DDRy.
    Dwa pasy zamiast jednego to dodatkowa zachęta do szarżowania cwaniaków na WWL-ach itp., którzy głupieją na widok dwóch pasów i myślą że na 1,5km dwujezdniowym odcinku Łodygowej nadgonią to, że nie chciało im się wstać 10 minut wcześniej rano. To wcale nie zwiększa bezpieczeństwa ani komfortu.

  • 31 marca 2017 o godz. 17:25

    Ludzie podobno było zebranie, podobno była komisja i podobno w komisji byli mieszkańcy którzy wybrali wariant z poszerzeniem drogi.-Tylko kto go wybrał nie mogę się dowiedzieć ,pytam ludzi i nic. Przecież nasz Wojewoda to inteligentny człowiek , wystarczy wysłuchać ludzi ,spojrzeć na projekt i wszystko jasne jak nie wiadomo po co taka szeroka ulica to chodzi o kasę. Ktoś kiedyś coś wymyślił i teraz się spieszy ,bo rządy się zmieniły i różnie może być. Jedyna nadzieja w Wojewodzie tylko on może pokrzyżować im plany . Podpisuję się pod tym , co napisała -zaniepokojona–.

  • 31 marca 2017 o godz. 20:19

    XXL, a niby co wojewoda może zrobić? I od razu ci odpowiadam – nic. Wojewoda, to administracja rządowa, a miasto, to samorządowa. Miasto ma zatwierdzony projekt i pozwolenie na budowę. Władza wojewody tu nie sięga.

  • 3 kwietnia 2017 o godz. 19:02

    symeo, masz rację . Byłem na Pl Bankowym i powiedzieli , że nic nie mogą zmienić w projekcie. Wszystko zależy od ZMID ,ale Wojewoda musi wydać pozwolenie na budowę a tego jeszcze nie zrobił .Tak więc Wojewoda ma ostatnie słowo.

  • 4 kwietnia 2017 o godz. 19:06

    Jest pozwolenie na budowę , budować i nie zawracać sobie głowy kilkoma mieszkańcami z jakiegoś peryferyjnego osiedla na wyspowej ?! Wiedzieli co kupują

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 09:08

    sx2 – oczywiście że wiedzieli i się na to zgodzili, zostawiając miejsce na droge ogradzając osiedle. Ale przecież nie ich wina że ZMID zmienił projekty gdy osiedle już stoi o 7 lat, nie informując wcześńiej mieszkańców że jednak zabierają więcej. Nawet pewnie nie znasz sprawy, bo tu nie chodzi o droge, tylko o zatoczke autobusową. Typowy burek/burak? ze wsi jesteś.

  • 10 kwietnia 2017 o godz. 16:17

    goń sie – ty chłopku sam jesteś burak bo zastanów się kto by tam kupił mieszkanie na tej wyspowej ??

  • 10 kwietnia 2017 o godz. 20:52

    co to ma do rzeczy? kupili ludzie, tacy jak ta i ty.

  • 12 kwietnia 2017 o godz. 03:20

    Co może Wojewoda? Do Wojewody przysługuje odwołanie od decyzji niższego szczebla m.in. w takich sprawach jak nasza! Na dziś Wojewoda wezwał Inwestora do usunięcia nieprawidłowości i braków w dokumentacji. Treść postanowienia Wojewody tutaj: http://bip.mazowieckie.pl/notices/content/18079
    Wydaje się, że protest mieszkańców Wyspowej 1 ma swoje skutki. Dziękuję im za to z całego serca!

  • 12 kwietnia 2017 o godz. 19:19

    Będziecie tak protestować to wam odwalą całkiem ten remont lub oddalicie go sobie na kolejne kilka lat ale po co wam chodniki po co wam ulice taplaliście się w błocie tyle lat to co tam kolejne kilka :)

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 15:26

    Jak mozna zabrać czyjąś własność w takim przypadku! Skoro miasto nie jest właścicielem terenu niech zatrudni takich inż co będą w stanie dostosować się do warunków.
    Wywlaszczenia ok ale nie w takich przpadkach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.