Ciężarówki rozjeżdżają nam dzielnicę. A policja nie widzi znaków | targowek.info

Ciężarówki rozjeżdżają nam dzielnicę. A policja… nie widzi znaków

Kolejni mieszkańcy skarżą się o stan ulic na Targówku. I to takich, których nie można zamknąć, jak Utraty.

 

Wycofanie autobusów z ulicy Utrata z powodu jej złego stanu brzmiało jak primaaprilisowy żart, ale niestety żartem nie było. Przez lata zaniedbywana ulica po prostu nie nadaje się do jazdy i pracownicy tamtejszych biur mają spory problem, bo muszą dochodzić do pracy kilkaset metrów od Zabranieckiej.

 

Dziurawa Bukowiecka

Jednak to nie jedyna ulica w fatalnym stanie w naszej dzielnicy. O jednej z wielu innych pisze w mailu na redakcja@targowek.info Piotr. Chodzi o Bukowiecką, która łączy Osiedle Wilno z Radzymińską.

„Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na stan przejazdu kolejowego na ul. Bukowieckiej, a właściwe dojazdów do przejazdu. Ten stan jest fatalny. Ta droga zawsze wyglądała fatalnie, ale ostatnio w związku z natężeniem ruchu jej stan jest tragiczny. Pojawiły się ogromne koleiny, samochody szczególnie  niżej zawieszone, trą podwoziami o nawierzchnię.

Mieszkam w pobliżu i cały czas czuje się wibracje w budynku, najgorzej jak przejeżdżają samochody ciężarowe. Pomimo, że na Bukowieckiej jest zakaz jazdy dla samochodów ciężarowych to jeżdżą one notorycznie, szczególnie, gdy rozpoczęła się budowa nowych osiedli.

Przejazd należy zamknąć albo wyremontować, bo jego stan uniemożliwia prawidłową eksploatację”

Pojechaliśmy na miejsce i faktycznie stan starej trelinki po obu stronach przejazdu, który od lat kiepski, jeszcze znacznie się pogorszył w ciągu ostatnich miesięcy. Wzrósł też ruch, bo jeżdżą nie tylko ciężarówki, ale też ciężkie maszyny budowlane.

Bukowiecka od lat nie jest remontowana, bo niejasne są jej losy. Najpierw była mowa, że w świetle przepisów przejazd przez tory powinien być w ogóle zlikwidowany. Niedawno pisaliśmy, że eksperci radzą wyremontować ją za prawie 3 mln zł. Decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

 

Gilarska też się trzęsie

Z kolei do radnego Witolda Harasima zgłosili się mieszkańcy ulicy Gilarskiej, którzy wciąż boją się o swoje domy. Problem pojawił się już dwa lata temu, gdy na ulicy zamontowano kontrowersyjne progi zwalniające. A teraz dodatkowo prowadzi tędy objazd zamkniętej Trockiej, więc ruch od kilku miesięcy jest ogromny, a ulica znajduje się bardzo blisko domów. – Ruch samochodów ciężarowych stwarza zagrożenie dla konstrukcji budynków i instalacji gazowych – twiedzi w interpelacji pan radny.

Tu też, tak jak na Bukowieckiej, obowiązuje zakaz jazdy ciężarówek, ale kierowcy go nie przestrzegają. Nic dziwnego. Policjanci, którzy pojechali na miejsce na prośbę urzędników, nie zauważyli znaków zakazu wjazdu ciężarówek (a dokładniej „nie ujawnili faktu ich istnienia”) i w związku z tym nie zamierzają łapać ciężarówek na Gilarskiej.

Obecnie urzędnicy i funkcjonariusze przerzucają się pismami, a my dla panów policjantów mamy podpowiedź, gdzie dokładnie te znaki są – już od pięciu lat.

 

Zdjęcie na górze: dziurawy przejazd przez tory na Bukowieckiej / fot. targowek.info

8 komentarzy na temat “Ciężarówki rozjeżdżają nam dzielnicę. A policja… nie widzi znaków

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 08:59

    ul. Tarnogórska kiedyś spokojna z małym ruchem a dziś autostrada. Państwo z osiedla Wilno i Wołomin znalazły sobie drogę dojazdową do Radzymińskiej. DRAMAT

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 11:34

    A wkrótce będzie dziurawych wiele ulic, np. Codzienna, Łokietka, Kościeliska, gdy otworzą metro i barbarzyństwo z wwl, wwy, wwe i wa ruszy ku stacji na Trockiej, rozjeżdżając wszystkie trawniki w jej okolicy

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 11:47

    Progi zwalniające dla urzędników odpowiadających za taki stan rzeczy – zwolniłbym wszystkich!

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 16:32

    Do tego Janowiecka – bez dwóch zdań najgorsza wylotówka z Warszawy. A po otwarciu łącznika Zabraniecka – Dw Wschodni ruch na niej jeszcze wzrośnie. I Ziemowita z niedziałającą kanalizacją deszczową, która po każdych opadach zamienia się w jezioro, a zgłoszenie na 19115 kończy się komunikatem „wodę odpompowano” i tak w koło Macieju do kolejnych opadów…

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 16:48

    Codziennie do pracy jeżdżę rowerem przez Wincentego i zauważyłem że trasa, Młodzieńcza – Wincentego – Żaba – Starzyńskiego – Jagielońska stała się wygodnym objazdem Trasy Toruńskiej dla 40-tonowych TIRów.

    Codziennie na odcinku Kondratowicza – Rondo Starzyńskiego mijają mnie dwa – trzy takie kolosy. Czy Młodzieńcza i Wincentego są naprawdę najlepszymi drogami dla takich przejazdów?!

    Może ZDM albo Urząd Gminy (nie wiem kto jest zarządcą Wincentego) mógłby ograniczyć ruch >15 DMC???

  • 5 kwietnia 2017 o godz. 17:58

    W sprawie przejazdu kolejowego zwróćcie się do podsekretarza stanu pana Bittela, w końcu miał odpowiadać za projekty inwestycyjne na koleji. Przypominam, że piastuje ciągle mandadat radnego dzielnicy Targówek. To jak Panie ministrze, pomoże Pan cos w tej sprawie?

  • 6 kwietnia 2017 o godz. 13:54

    Na Bukowieckiej jest trylinka, od Władysława Trylińskiego, który ją opatentował, nie trelinka. Nie ma nawierzchni o nazwie trelinka.

  • 7 kwietnia 2017 o godz. 11:34

    Tylko jaki jest odzew włodarzy miasta i dzielnicy?
    Bo znowu jest artykuł, mieszkańcy wyleją żale a i tak nic się nie zmieni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.