Łodygowa dużo tańsza niż przewidywano | targowek.info

Łodygowa dużo tańsza niż przewidywano

Hiszpańska firma chce zbudować Łodygową o wiele taniej niż przewidział Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Oby nie opóźniło to rozpoczęcia inwestycji. 

 

Jak bardzo potrzebna jest modernizacja Łodygowej, przypominać nie musimy. Jak duże wzbudza kontrowersje, też raczej wszyscy wiedzą. A teraz dochodzą nowe.

ZMID otworzył koperty w przetargu na wykonawcę przebudowy Łodygowej. Zgłosiły się cztery firmy, które zaproponowały ceny od 36 mln do 51 mln zł. Najniższą ofertę złożyła hiszpańska firma Balzola. Problem w tym, że jak podaje Gazeta Stołeczna, według wyliczeń drogowców inwestycja miała kosztować 57 mln zł.

To pozornie dobra wiadomość, że uda się ulicę wybudować taniej, niż przewidywano. Ale w przeszłości wynikały już z tego duże problemy. Firmy budowlane chcąc zdobyć kontrakt zaniżały ceny, a potem okazywało się, że tak tanio jednak się nie da i budowa utykała w martwym punkcie.

Dlatego zgodnie z procedurą ZMID zapewne zapyta firmy skąd tak niska wycena. Jeśli wyjaśnienia będą wiarygodne, to budowa powinna się zacząć w wakacje i zakończyć jesienią 2018 roku.

Przy okazji ZMID pokazał też wizualizację, jak ma wyglądać nowa ulica (na górze artykułu). Podoba nam się żywopłot, ścieżka rowerowa, ale zdecydowanie nie podobna nam się, że budowana przez Dolcan Galeria Łodygowa wciąż jest opuszczonym betonowym szkieletem…

 

na górze strony: wizualizacja ul. Łodygowej po remoncie / mat. ZMID

13 komentarzy na temat “Łodygowa dużo tańsza niż przewidywano

  • 18 kwietnia 2017 o godz. 08:34

    Do betonowego szkieletu trzeba się przyzwyczaić bo szybko on nie zniknie, będzie stał i stał. Może i lepiej że pokazali go tak jak jest w rzeczywistości niż mieliby wstawić tam wizualizację nowej galerii (której i tak nie będzie). Jakby powyższy obrazek robił jakiś deweloper to na pewno byłaby tam piękna galeria.
    Bardziej niż jakiś szkielet niedokończonego budynku interesuje ludzi to jak oni zrobili projekt i jak włażą z butami na Osiedle Wyspowa 1, kompletnie je rujnując, rujnują komunikację na nim i łamiąc wszelkie przepisy wymagane na osiedlu. Osiedle zostało wybudowane, ktoś wydał zgodę na jego budowę, gdzie uwzględniono już wtedy remont drogi i odpowiednio się odsunięto to od obecnej drogi. Ale to im mało, teraz włażą kilka dobrych metrów w osiedle bo konieczna jest tam zatoczka autobusowa (bzdura), dwie ścieżki rowerowe i bóg wie co jeszcze. Ludzie składają petycje (w 3 dni zebrano ponad 100 podpisów) ale co ich to obchodzi. Bo przecież robią to dla ludzi. Tak to właśnie dla ludzi niszczą osiedle, to właśnie dla nich zabierają ponad 40 prywatnych miejsc parkingowych na terenie osiedla i ograniczają swobodę ruchu i ewakuacji z osiedla. Gdzie później ma stanąć te ponad 40 aut(?), niech się zastanowią mieszkańcy Osiedli sąsiednich (Wyspowa 2, 4… itd) bo oni będą próbowali jakoś ze swoich mieszkań wyjechać, życzę powodzenia. Pozostanie nam wąziutka uliczka Wyspowa do wyjechania na kilkaset rodzin i co za tym idzie kilkaset aut.
    Drodzy Urzędnicy z Targówka, Droga Pani Prezydent, Drogi Panie Wojewodo i Drogi ZMID-zie widzimy że naprawdę nie interesuje Was życie ludzi i ich bezpieczeństwo. Szersza droga wcale nie jest bezpieczniejsza. Wasza inwestycja zablokuje ludzi z Osiedli przy ul. Wyspowej. A to wszystko przez bezsensowny projekt skrzyżowania z ulicą Wyspową i bezsensowną zatoczkę autobusową w kierunku ul. Radzymińskiej. Do cho…ry zróbcie ten przystanek na pasie drogowych!!!!

    Ach co to da i tak nikt nie słucha, a portal Targówek.info cieszy się z pięknego żywopłotu (kupa śmiechu i żenady).

  • 18 kwietnia 2017 o godz. 09:40

    Ten piękny żywopłot też pójdzie „pod topór”! Zgodnie z otrzymanym pismem ogrodzenie ma być odsunięte o 80 cm.

  • 18 kwietnia 2017 o godz. 09:41

    Zweryfikować dokładnie koszta żeby inwestycja nie zatrzymała się w połowie, jak pewna autostrada budowana przez chińskie konsorcjum…

    Świetnie to wygląda, nic tylko zakasać rękawy i budować, nie patrzeć na zawalidrogi z Wyspowej…

    A tutaj kącik humorystyczny:

    „nie interesuje Was życie ludzi i ich bezpieczeństwo”

    a potem:

    „Szersza droga wcale nie jest bezpieczniejsza.”

    „zróbcie ten przystanek na pasie drogowych”

    ale całe szczęście Pan się sam podsumował na koniec:

    „kupa śmiechu i żenady”

  • 18 kwietnia 2017 o godz. 10:13

    tentamtem chyba wcale nie znasz sytuacji, wyłapujesz jakieś słówka z kontekstu i niby robisz kącik humorystyczny. Normalnie koń by się uśmiał, idź do kabaretu lub rządu bo tam niezły kabaret robią.

    „nie interesuje Was życie ludzi i ich bezpieczeństwo” = przez głupi przystanek zniszczą osiedle (dojazdy i drogi ewakuacyjne), wyjazdowa uliczka Wyspowa będzie zatkana autami. Mieszkańcy będą mieli problem z wyjechaniem. A służby ratownicze z dojazdem.
    „Szersza droga wcale nie jest bezpieczniejsza.” = kierowcy czują się swobodniej; nie patrzą na znaki jeśli nawet stanie jakieś ograniczenie prędkości to będą poruszać się dużo szybciej (jeśli nie będzie korku, w co wątpię, to będą cisnąć jak szaleni)
    „zróbcie ten przystanek na pasie drogowych” = jest wiele ulic w Warszawie (dwujezdniowe, po dwa pasy w każdym kierunku) i przystanki na pasie jezdni są możliwe. Dlaczego nie można go zrobić tu?. Jeździ jedna linia regularnie a druga w godzinach szczytu. A na 95% i tak będą korki na tej Łodygowej.

  • 18 kwietnia 2017 o godz. 18:49

    Szanowny „Mieszkaniec W1” historia Łodygowej nie zaczyna się od ulicy Wyspowej, a szczególnie numeru 1. Mieszkam tu od dziecka i wszyscy czekamy na Łodygową od kilkunastu lat, staraliśmy się o nią by wreszcie zaczęła wyglądać jak prawdziwa ulica. Płacimy tu podatki od lat – mój dziadek, Tata a teraz ja, i wszyscy moi sąsiedzi z Zacisza, czego nie można powiedzieć o dopiero co zamieszkałych mieszkańcach W1, sądząc po tablicach rejestracyjnych część z Was nawet nie jest tu zameldowana, z wiadomych przyczyn – LLU, WRA, LBI, RDE można tak długo.
    Nie chcę być złośliwy ale uważam, że to co Pan/Pani pisze i to co zaprezentowaliście na spotkaniu w Sp 84 to jakiś żart, wszyscy rdzenni mieszkańcy byli zniesmaczeni waszym zachowaniem i argumentami. Być może to jakieś naleciałości, z którymi wcześniej się nie spotkaliśmy. Jeśli trzeba my zbierzemy tych podpisów i 400 w kilka dni bo wszyscy się znamy od lat – tu się wychowaliśmy – liczymy jednak na normalną merytoryczną rozmowę – wszyscy dostaniemy rykoszetem w mniejszym czy większym stopniu przy budowie tej ulicy ale NIE JESTEŚCIE PĘPKIEM Łodygowej – proszę byście wreszcie to zrozumieli. Miejsca które Wam zaoferował deweloper nigdy nie były wasze – proszę to sprawdzić w UM Warszawy :) Jeśli nadal będziecie utrudniać budowę Łodygowej wtedy naprawdę zmobilizujecie mieszkańców Zacisza do zebrania podpisów za inwestycją – a ta jest na pewno większa.
    Pozdrawiam

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 01:01

    Rdzenny Mieszkańcu Łodygowej,

    Piszę to jako rdzenny mieszkaniec Zacisza, który kupił mieszkanie przy Wyspowej 1.

    W momencie kupna mieszkania miałem zarówno ja, jak i deweloper świadomość tego, iż nowa Łodygowa „wejdzie” w osiedle i to zaakceptowałem.

    Mając balkon od Łodygowej tym bardziej jestem za jej remontem.
    Jak każdy inny mieszkaniec tego osiedla.

    Zrozum proszę to, iż nie oponujemy modernizacji, wręcz przeciwnie. To my i nasze dzieci pokonujemy skrzyżowanie, na którym nieustannie są wypadki/potrącenia. Chcemy to zmienić.

    Czy jesli projekt łamie normy budowlane i skutkuje tym, iż np wóz straży pożarnej nie podjedzie pod okno od Łodygowej, mamy to zaakceptować, bo Ty i inni chcą modernizacji – nieważne jakiej, ale zakończonej ?

    Nie mamy ochoty słuchać hałasu tirów mknących po koleinach czy widzieć kolejne wypadki, ale ten projekt w TEJ formie jest po prostu niedbale zrobiony i kretyński.

    Są ścieżki rowerowe po dwóch stronach – po co? To jakaś trasa widokowa?

    Zamiast mieć przystanek autobusowy, gdzie bus stanie na skrajnym pasie (trasacW-Z, nowa Kondratowicza, itp), z uporem maniaka wbija się wszystkim do głowy to, że tam musi być zatoka autobusowa, która wejdzie prawie 7 m w osiedle i da odległość kilku metrów od balkonu. Nadal byś za tym optował, gdyby pod Twoim balkonem miał być przystanek ?

    Co da Łodygowa, jak za torami zostanie jak jest ? Czy nie można poprawić wszystkim życia, zrobić dobrej i nowoczesnej ulicy, jednocześnie nie wywłaszczając ludzi z miejsc postojowych (utrata na wartości lokalu co najmniej 10%) i nie ryzykując utraty zgodności z normami ppoż? Można, tylko trzeba chcieć.

    Zrozumcie proszę, iż nie jesteśmy pieniaczami, a walczymy jedynie o zdrowy rozsądek. Kawałek za naszym osiedlem jest laka 50x50m, gdzie można nawet i pętlę, i parking i punkty usługowe zrobić, a nie stoi tam nic. Miasto ? Trudniej wywłaszczyć łąkę (1 właściciel), niż 50 osób z miejsc i całą wspólnotę z bezpieczeństwa …

    Serio – to my jesteśmy niepoważni ?

    Mógłbym tak dalej o groźbach, pustych obietnicach, błędach projektowych i idiotyźmie projektu, ale na koniec chcę podkreślić trzy kwestie :
    1. Ten projekt mocno ubija punkty usługowe dalej wzdłuż Lodygowej (to etaty zapewne wielu sąsiadów) – czemu? Bo ktos uznał, że 1.5 km Łodygowej to droga wojewódzka…co jest wojewódzkiego za torami każdy widzi
    2. Olano odprowadzenie wody – osiedla będą zalewane, ale kogo to dzisiaj obchodzi ?
    3. Chcemy remontu/modernizacji. Tylko, że zrobionego z głową. Oddamy tereny, bo to deweloper przewidział. Zróbmy to tylko tak, by miało to ręce i nogi.

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 08:06

    Ja również chce modernizacji( nie ma takiego słowa w prawie budowlanym samoistnie, chyba że razem z remontem, rozbudową) Łodygowej bo to zakrawa na kipnę by przy takiej kiepskiej jakościowo drodze oraz okolicznych uliczkach nie było nic zrobione. Jedno osiedle na Wyspowej i tyle.
    Zarówno rdzenni mieszkańcy jak i nowi maja prawo domagać się nawet odszkodowań za totalna zlewkę ich potrzeb.
    Jeżdżę tamtędy co jakiś czas i coraz gorsza jest ta droga.
    Osobiście nie wyobrażam sobie wywłaszczenia z terenów miejsc postojowych na nowym osiedlu, przecież ci ludzie kupili te mieszkania i miejsca postojowe często gęsto na kredyt który muszą spłacić.
    Po drugi w prawie jest obowiązek posiadania miejsca parkingowego do mieszkania co wracamy do socjalizmu?
    A co z firmami które są po obu stronach ulicy jak im place się zabierze to co maja w domu siedzieć
    Zrobić to co jest potrzebne i niezbędne a nie na wyrost ( gdzie są ścieżki rowerowe z dwóch stron ulicy?). Przecież przed torami już muszą stanąć i zjechać na drugi pas bo za torami nic się nie zmieni.
    Tak władcy właśnie robią by skłócać ludzi-sasiadów a sami się nachapią bo będą mieli kasę z łapówek od inwestorów

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 11:40

    Jeśli jesteście w stanie to zbierzcie się dużą grupą i protestujcie po urzędem dzielnicy z transparentami.
    Może być już jednak za późno

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 12:24

    Z perspektywy pozostałych użytkowników drogi przystanek w zatoczce jest milion razy wygodniejszy, bezpieczniejszy również. Dodatkowo szersza droga jak najbardziej – mniejsze korki.

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 14:51

    Do „A ja z Bródna” – odpowiadając na Pana/Pani wątpliwości co do firm, które tu prowadzimy i „wejścia im w teren” pragnę poinformować, że wszyscy o tym wiedzieliśmy kupując te puste łąki, dlatego też wszystkie te place mają dojazd od ulicy Konarowej :) są tam już od lat przyszykowane bramy gdyż ich właściciele wiedzieli, co ich czeka. Zatem jak widzicie Państwo nie możecie oceniać działań planistycznych, gdyż nie o wszystkim wiecie. Wiele posesji jest też „wydłużonych” na własny rachunek, tak tu kiedyś było i znam kilka takich posesji. W tej chwili miasto po prostu bierze to co do niego należy i ma służyć ogółowi. Szanuję rację wszystkich i tak właśnie jako sąsiedzi musimy rozmawiać, niestety ostatnim czasem monolog ma ulica W1 – co jest według mnie i wielu osób niedopuszczalne. Proszę byście Państwo stanęli w prawdzie, obejrzeli się za siebie – policzyli ile lat tu mieszkacie – od ilu lat Łodygowa jest już w planach – ile lat płacicie tu podatki a ile lat płacą je pozostali mieszkańcy i dokładnie sprawdzili kwestię własności waszego parkingu. Ostatnim czasem wiele słyszy się o wprowadzaniu w błąd swoich klientów przez Deweloperów. Jeszcze raz podkreślam wszyscy dostaniemy w mniejszym czy większym stopniu „rykoszetem” tego przedsięwzięcia – jednak jest ono tak bardzo potrzebne, że powinniśmy być gotowi na ustępstwa i danie czegoś od siebie. Pozdrawiam wszystkich – tych za i przeciw. :))

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 17:32

    Jako mieszkaniec W1, na tablicach WJ, a całe życie mieszkający Bródnie, mam jedną uwagę do całego planu przebudowy – mianowicie duże wątpliwości, czy zmieni ona czas oczekiwania na skrzyżowaniu z Radzymińską i co za tym idzie skróci korki.
    To jest najbardziej newralgiczny punkt – większość ruchu przez to skrzyżowanie odbywa się na wprost przez Młodzieńczą, która poszerzona nie będzie. Nawet przy planowanych dwóch pasach dojazdowych do skrzyżowania Łodygowej lewoskręt w Radzymińską za wiele aut nie pomieści a prawoskręt nadal będzie średnoprzejezdny (przejście dla pieszych z dużym ruchem, czasowa zielona strzałka). Jak patrze na plany na ZMiD, to przebudowa skrzyżowania (i wykup działek przy nim) zostanie głównie ukierunkowana na ścieżki rowerowe i rozbudowę chodników. Czyli de facto dla kierowców niewiele się zmieni – po prostu zamiast jednego długiego ogonka teraz rozwidlającego się na trzy będą dwa trochę krótsze (swoją drogą ciekawe jak będzie wyglądała żonglerka między pasami).
    Moim zdaniem udrożnienie tego skrzyżowania powinno być najważniejszym punktem przebudowy (pytanie jak to zrobić nie szkodząc lewoskrętowi z Radzymińskiej w Młodzieńczą).
    Jestem za natychmiastowym remontem Łodygowej – to już naprawdę przypomina jazdę po polu minowym, tylko zamiast min coraz głębsze dziury. Jak dla mnie Łodygowe szersza ale:
    – wcale nie po dwa pasy w każdą stronę, a po jednym, za to szerszym, z mijankami rozjazdowymi do dwóch pasów przy lewoskrętach w każde skrzyżowanie (czyli właściwe mamy trzy pasy, naprzemiennie dwa i jeden); no chyba że szanowni Państwo chcą mieć 1,5 km drogi do ścigania się, bo przecież Warszawskiej/Piłsudkiego w Ząbkach ani Młodzieńczej/Kondratowicza do Gminy nie poszerzą. Tu uwaga – wiele było pisane o roli Łodygowej jako części arterii z Pragi Płd. na Bródno – nawet chyba jakiś pan radny się wypowiadał. A o planach przebudowy i de facto zwężenia części jezdnej Kondratowicza w związku z budową metra to nagle wszyscy zapomnieli. I o powoli bo powoli, ale kończącej się budowie naszej części obwodnicy też.
    – zatoki, zatoki i jeszcze raz zatoki autobusowe – pytanie czy są potrzebne dwa przystanki, czyli Potulicka i Lewinowska, czy też nie wystarczy jeden (w połowie na przykład),
    – ścieżki rowerowe – po co dwie, jedna, ale w pełni przejezdna wystarczy (przez 1/4 roku i tak właściwie prawie nie będzie użytkowana),
    – pas zielenie po środku – bzdura. Lepiej zadbać o zieleń wzdłuż drogi,
    – chodniki – w tej chwili jest jeden i to nie na całym odcinku – obowiązkowo po obu stronach,
    – odwodnienie – rowy odwadniające po obu stronach nie są nazbyt skuteczne.
    Jeszcze raz powtórzę – przebudowa tak, ale z głową.

  • 19 kwietnia 2017 o godz. 21:15

    Witam i po sprawie z pewnego źródła już wiadomo że remont ruszy niebawem.To super wiadomość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.