Tenisiści bronią kortów w Parku Bródnowskim | targowek.info

Tenisiści bronią kortów w Parku Bródnowskim

Jest petycja w obronie kortów tenisowych w Parku Bródnowskim. Ratusz chce je zlikwidować i zrobić w tym miejscu sensoryczny plac zabaw. Zdania są podzielone, a dyskusja burzliwa. 

 

Trochę do tego się przyczyniliśmy. A właściwie nasz czytelnik Przemysła, który w 2012 roku chciał zagrać w tenisa, ale nigdzie nie mógł znaleźć informacji, jak działają korty i dla kogo są. Poszliśmy tym tropem i ponad cztery lata temu opisaliśmy sprawę kortów w Parku Bródnowskim. 

Samowola przez 30 lat

Okazało się, że korty to inicjatywa społeczna na miejskim gruncie. Ponad 30 lat temu zbudowała je grupa entuzjastów tenisa i przez te wszystkie lata dbała o korty i je użytkowała. Niestety po drodze za bardzo nie starając się, żeby poinformować o możliwości gry za darmo innych mieszkańców…

I to okazał się największy problem. Kilka lat temu obiektem zainteresował się ratusz. Urzędnicy przekazali korty pod zarząd VIII Ogródka Jordanowskiego, teoretycznie miały być udostępniane dla wszystkich, ale wyszło jeszcze gorzej niż było. Zamiast tenistów pojawiły się tam butelki po piwnie i tanim winie.

Ratusz zapowiadał wprawdzie konsultacje społeczne  o przyszłości kortów, ale w końcu zdecydowano o ich likwidacji i powiększeniu sąsiedniego placu zabaw. Dokładnie w tym miejscu ma powstać ogród sensoryczny za ponad milion złotych (szczegóły tutaj).

Petycja w obronie kortów

Teraz tenisiści próbują uratować swoje miejsce pisząc petycję w obronie kortów (tutaj można się podpisywać). Spotykają się głównie z krytyką i wypominaniem, że przez lata na kortach nie było żadnej informacji, że można z nich korzystać.

To prawda. Ale jeśli spojrzeć na to z drugiej strony, to jaki je jest sens w likwidacji istniejących kortów? Wystarczy dobrze i sprawiedliwie zorganizować dostęp do nich. W końcu mieszkańcy, którzy je prowadzili, udowodnili że w swoim sąsiedztwie można zrobić coś świetnego bez pomocy urzędu. I to w czasach, gdy o budżecie partycypacyjnym nikomu się nawet nie śniło…

A na powiększenie placu zabaw w Parku Bródnowskim jest mnóstwo miejsca.

 

Na zdjęcia korty w Parku Bródnowskim / fot. targowek.info

19 komentarzy na temat “Tenisiści bronią kortów w Parku Bródnowskim

  • 2 maja 2017 o godz. 08:12

    W stołecznej dzielnicy wielkości średniego miasta jest sporo biedronek i rossmanów. Placów zabaw też nie brakuje. Ale by na tak dużą ilość mieszkańców nie było ani jednego kortu?

  • 2 maja 2017 o godz. 09:35

    O o 8.12 pan, który przez lata nie udostępniał kortu i zrobił sobie prywatny folwark, podszył się pod szarego obywatela, dla którego kort to artykuł pierwszej potrzeby.

    Tenis byl i będzie sportem elitarnym, nie mającym nic wspólnego z masowością, choćby dlatego, że tylko dwie osoby zajmują tyle terenu, żeby poodbijać sobie piłkę.

    Kortów do wynajęcia jest mnóstwo. Tenisistow zapraszamy do ich kas. I nie róbcie z ludzi idiotow. Gdyby nawet dostęp do kortów w parku się zdemokratyzował, to i tak skorzysta z tego wąska grupka.

    A od parku – zmieści się i kort i plac zabaw – proszę się odczepić. Park to przede wszystkim przestrzeń. Pusta.

    Chce sobie poływać na jachtach. Czy wymagam podstawienia bezpłatnej łajby w parku? Chcę sobie polatać. Czy równa się to lotnisku w parku? Itd.

    Jest mnóstwo hobby, ktorych uprawianie i kosztuje, i wymaga dojazdu do miejsca ich uprawiania.

  • 2 maja 2017 o godz. 10:40

    Kiedyś chciałem pograć ale nigdy nie wiedziałem do kogoś się zgłosić i jak tam wejść…. Ten kort jest zniszczony cały. Kiedyś był porośniety zielenią i nie było nic widać ale teraz to jest jakaś patologia a nie kort. W parku buduje się 40 placów zabaw, które i tak są oblegane a kortów, boisk, basenów ZA MAŁO

  • 2 maja 2017 o godz. 15:06

    anu – Bardzo trafny komentarz :-)

  • 2 maja 2017 o godz. 17:49

    Jestem całym sercem dla placu zabaw, tym bardziej że to plac zabaw również z przeznaczeniem dla dzieci niepełnosprawnych a tego typu rozrywek jest niewiele.

  • 3 maja 2017 o godz. 11:29

    anu, tak jak naczelnik państwa najpierw stawiasz tezę a potem starasz się ją udowodnić. Czy uprawiasz czynnie jakikolwiek sport? Z ilości twoich postów widać że znasz się na wszystkim … Wyluzuj Waść …

  • 3 maja 2017 o godz. 13:08

    do Zdzicha

    Wsrod tysiaca postow tego postman’a anu kilka musi znalezc sie trafnych. Prawo prawdopodobienstwa dziala, szczegolnie wsrod tych dotyczacych spraw lokalno-spolecznych. Tu komentujac nie trzeba zglebiac zadnej wiedzy. Wystarczy obserwacja. I nikt by nic nie mowil, gdyby nie obrazanie innych i samozachwyt. To typ czlowieka, ktory – nie zdziwilbym sie – potrafi sam zachwalac swoje wywody na kazdy temat.

  • 3 maja 2017 o godz. 14:27

    Ten cały kort to już od dawna tylko śmietnisko.

    Zlikwidować to w cholerę i powiększyć plac zabaw tak aby dziecko w każdym wieku mogło skorzystać.

  • 3 maja 2017 o godz. 19:12

    wszyscy mają rację a burmistrz Antonik były przewodniczący rady nadzorczej S.M.Bródno zrobi co zechce.

  • 3 maja 2017 o godz. 20:25

    Sprawa wyglada tak ze zawlaszczyliscie publiczny teren na lata, zamkneliscie go na klodke i nie zostawiliscie na furtce zadnej informacji,zrobiliscie z tego tajemnice a teraz opowiadacie banialuki ze kazdy mogl grac.Teraz jak sprawa wyszla na jaw poslugujecie sie szczytnymi haslami i szczytnymi ideami.Za to ze zamkneliscie ten publiczny teren w tajemnicy przed ludzmi gmina powinna wam kazac zaplacic za te wszystkie lata za uzytowanie tego terenu.

  • 5 maja 2017 o godz. 11:33

    kort był tylko dla wybranych,od początku,zresztą nikt inny nie mógłby go wybudować,dlatego jestem za likwidacją bo tego się nie przełamie!!!!!!!

  • 6 maja 2017 o godz. 01:36

    zlikwidować siedlisko ubecji!!!

  • 6 maja 2017 o godz. 11:09

    burmistrz Antonik tam nie gra na Topolowym osiedlu siedzi, za to jest to teren radnego Gapysa też z SM Bródno, tak przez lata jak widać ” dobrze” działał

  • 7 maja 2017 o godz. 14:45

    Posadzic tam drzewa. Taka mam koncepcje.

  • 7 maja 2017 o godz. 14:51

    Przypadkiem trafiłem na korty w 2013r. i wbrew temu, co niektórzy piszą, okazały się ogólnodostępne. Grałem na nich przez blisko 2 lata. Wielokrotnie obserwowałem, jak na kortach pojawiali się ludzie, w każdym wieku, także z dziećmi, i nie tylko z Bródna, ale z całej Warszawy, w sumie pewnie z kilkadziesiąt osób. Nie skarżyli się na problemy z dostępem do nich. Klucz do kortów można było pobrać u Panów ochroniarzy na boiskach sportowych.
    W 2015 roku korty miały zostać przebudowane przez miasto, ale od 2 lat są zamknięte i nieużywane, z artykułu wynika, że z winy miasta, a nie osób użytkujących korty. Kiedyś istniały jeszcze korty na tyłach pływalni „Polonez”, ale je również zlikwidowano. Gmina nie jest w stanie utrzymać choćby jednego kortu? Czy jest jakaś inna dzielnica w Warszawie w podobnej sytuacji?
    Przy odpowiedniej promocji, z kortów mogłoby skorzystać kilkaset osób rocznie. Jeśli ratusz nie będzie w stanie ich utrzymać, to utrzymają je osoby grające, co robiły bardzo dobrze przez ostatnie lata. A problem z dostępem można rozwiązać łatwo – tworząc regulamin użytkowania powszechnych kortów dla wszystkich zainteresowanych.
    A tak poza tym, to na Targówku jest kilkadziesiąt lokalnych placów zabaw, pomiędzy blokami, przy przedszkolach, szkołach, a każdego roku powstają nowe bądź modernizuje się stare. W Parku Bródnowskim istnieje już duży plac zabaw, więc korzyść z dodania kolejnego kawałka będzie mniejsza niż z pozostawienia jedynych ogólnodostępnych i praktycznie darmowych kortów w 130 tys. dzielnicy, która przecież w ostatnich latach mocno się rozwija. Poza tym, można powiększyć istniejący plac zabaw likwidując zarośla, które znajdują się na tyłach i z boku kortów albo wykorzystać inne miejsce w parku, którego powierzchnia przekracza 25ha!

  • 7 maja 2017 o godz. 14:57

    W parku bywam czesto. Za kazdym razem korty sa puste. Nikogo tam niema. Sasiedni plac zabaw w tym czasie jest zawalony dziecmi ze ciezko sie przebic. To skandal zeby kilku emerytowanych tenisistow okupowalo przestrzen publiczna uniemozliwiajac kozystanie z niej. Zrobmy glosowanie wsrod mieszkancow i szybko wyjdzie ze korty to ostatnia rzecz jaka jest tu potrzebna. Ale po co. Ktos przytulil kaske, ktos zna kogos i prywatny folwark na publicznej ziemi sie kreci. Hańba.

  • 8 maja 2017 o godz. 20:36

    Czy my zawsze musimy zawistnie wszystko burzyć? Opowiadać bzdury o ubeckich tenisistach (prawdziwi ubecy,jeżeli grają w tenisa, to już od dawna na tamtym świecie).Popieram „marcina” – jak już są, to wyremontować i pomyśleć jak wykorzystać dla jak największej liczby chętnych, z całą pewnością się znajdą.Tenis sportem elitarnym to był może w pierwszej połowie ubiegłego wieku.

  • 11 maja 2017 o godz. 07:39

    Drogi autorze. Nie Tenisiści bronią kortów a jedną Pani. Może w porywach dwie. Więc jak chcą pograć w tenisa to niech wynajmą sobie kort na 2 godz. Plac zabaw będzie lepiej wykorzystany.

  • 22 maja 2017 o godz. 20:20

    Może warto dodać do tak pięknego zdjęcia (tak kort wyglądał zanim terenem zaopiekował się burmistrz „od sportu” zdjęcie aktualne. Wtedy każdy by zrozumiał co dosłownie znaczy powiedzenie „pies ogrodnika – sam nie zje i drugiemu nie da”
    Korty na Polonezie były za pieniądze, te w parku za darmo – brawo panie burmistrzu, jednym pociągnięciem zlikwidował pan jedyne miejsca na Bródnie gdzie można było grać w tenisa … i zrobił pan to bezinteresownie – brawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.