Z Bródna bezpośrednim pociągiem nad morze | targowek.info

Z Bródna bezpośrednim pociągiem nad morze

Tak, w te wakacje możemy wsiąść do pociągu w naszej dzielnicy i wysiąść nad Bałtykiem! To nie jest reklama. Ale jest haczyk.

 

Tory kolejowe odgrywają wielką rolę w historii oraz dzisiejszym życiu Bródna i Targówka – lecz niestety głównie negatywną, skutecznie odcinając nas od reszty Warszawy i poważnie utrudniając dojazd do centrum stolicy.

Niby mamy na terenie Bródna dwa przystanki kolejowe – Warszawa Praga i Warszawa Toruńska – ale są one kiepsko skomunikowane z resztą dzielnicy, a wyruszyć z nich w podróż możemy tylko po Warszawie (w tym na Lotnisko Chopina), ewentualnie po północnym Mazowszu (najdalsza standardowa trasa kończy się w Działdowie na granicy Mazowsza i Mazur).

Ale teraz jest wyjątek!

W wakacje 2017 Koleje Mazowieckie uruchomiły pociąg, który bije wszystkie współczesne rekordy długości trasy kolejowej z Bródna. Codziennie rano pociąg KM18303 „Słoneczny” rusza z Warszawy Zachodniej, zatrzymuje się na przystanku Warszawa Toruńska o godzinie 8:46 i bezpośrednio, choć z paroma przystankami po drodze, jedzie nad polskie morze. O godzinie 11:43 jest w Gdańsku, o 11:58 w Sopocie, potem jeszcze staje w Gdyni, Wejherowie, Lęborku, Słupsku i kończy trasę o godz. 13:53 w Ustce.

Pociąg „Słoneczny” przez Bródno nad Bałtyk będzie tak jeździł codziennie do 2 września 2017 r. Prawdopodobnie jesienią zniknie z rozkładów, ale mamy nadzieję, że wróci w przyszłoroczne wakacje.

A gdzie jest haczyk? No cóż. Wprawdzie możemy pojechać bezpośrednim pociągiem z Bródna nad Morze Bałtyckie, ale już tym sposobem nie wrócimy. Z nieznanych nam przyczyn powrotny „Słoneczny” jadący z Ustki do Warszawy na przystanku Warszawa Toruńska już się nie zatrzymuje… Wracając do stolicy musimy więc wysiąść na Dworcu Wschodnim.

 

zdjęcie: przystanek kolejowy Warszawa Toruńska / fot. archiwum targowek.info

9 komentarzy na temat “Z Bródna bezpośrednim pociągiem nad morze

  • 9 lipca 2017 o godz. 12:32

    „Tory kolejowe odgrywają wielką rolę w historii oraz dzisiejszym życiu Bródna i Targówka – lecz niestety głównie negatywną, skutecznie odcinając nas od reszty Warszawy i poważnie utrudniając dojazd do centrum stolicy.”
    to zdanie jest tak sensowne, że wstałęm i zacząłem klaskać. Gdyby nie tory kolejowe Bródno i Targówek możliwe że wogóle by nie istniały. Bródno rozwijało się ze względu na warsztaty kolejowe. Targówek, egzystował jako część Warszawy ( i stał się jej częścią dzięki koleji Mareckiej). Targówek fabryczny funkcjonował, bo miał swoją bocznice, którą dostarczano np. paliwa i chemię.
    Panie Redaktorze winszuję braku wiedzy historycznej i niezrozumienia historii Targówka i Bródna.
    Wiedza i zrozumienie historii na poziomie Gazety Wyborczej ;)

  • 9 lipca 2017 o godz. 20:02

    One way ticket… one way ticket… wywieźć tym pociagiem trzymających ciepłe posadki urzedasow z Targowka.. niech nie wracają i wszystkim nam będzie lżej..

  • 10 lipca 2017 o godz. 18:53

    Żadna nowość.
    Już od 2 lat tak jest, tylko n wakacje.

    Rok temu sam złapałem się na tym, że choć była informacja z głośników, że kolejna stacja to WaWa Toruńska pociąg powrotny się nie zatrzymał…
    Zupełnie tego nie rozumiem, zważywszy, że jadąc nad morze i wsiadając na toruńskiej o miejscu siedzącym można zapomnieć…

    Może warto aby było odwrotnie? Jadące pociągi nie będą się zatrzymywać, a powrotne tak?

  • 11 lipca 2017 o godz. 10:34

    Potencjał kolejowego przystanku osobowego Warszawa Toruńska jest niewykorzystany. Moim zdaniem powinny się na nim zatrzymywać pociągi kategorii IC, obsługiwane elektrycznymi zespołami trakcyjnymi Flirt (czyli głównie te kursujące na trasie Kraków/Kielce – Olsztyn), a w miarę możliwości i dostępnej przepustowości – również TLK (tu problem jest większy z uwagi na trudniejsze hamowanie i rozruch składu wagonowego). Dla mieszkańców północnej Warszawy korzystających z transportu kolejowego byłoby to spore udogodnienie, bowiem Warszawa Toruńska jest dobrym punktem przesiadkowym. Na przeciwnym biegunie Warszawy podobną rolę powinien spełniać przystanek Warszawa Służewiec.

    Ponadto przy przystanku Warszawa Toruńska przydałby się porządny (tzn. zadaszony i zabezpieczony co najmniej monitoringiem) parking rowerowy i/lub stacja Veturilo, co zwiększyłoby dostępność tego węzła komunikacyjnego.

  • 11 lipca 2017 o godz. 20:55

    Ignorancja jest wokol nas niestety. Jezeli chodzi o sam arykul – stacje o ktorych pisze autor nie znajduja sie na Brodnie ani nawet na Targowku a na Pradze Polnoc. Proponuje zapoznac sie z mapa administracyjna Warszawy. I to dzieki Pradze Polnoc zawdzieczamy ich odnowienie. Natomiast brak skutecznego skomunikowania ich z Brodnem zawdzieczamy juz naszej dzielnicy. Kompletna ignorancja wladz dzielnicy. A jezeli chodzi o Koleje Mazowieckie i przystanek tylko w jedna strone to pozostawie bez komentarza bo niewiadomo czy smiac sie czy plakac.

  • 13 lipca 2017 o godz. 17:31

    do Majk: bo nasza dzielnica to taka pół dzielnica. Dno i syf. Same sklepy i getta osiedlowe. To sie buduje szybko i dużo.

  • 16 lipca 2017 o godz. 14:22

    Majk administracyjnie to może one i nie leżą na Bródnie ale jakbyś rzeczywiście zapoznał się z granicami Warszawy to zorientowałbyś się że służą one głównie mieszkańcom Bródna, że najbliższym sąsiedztwie tych stacji mieszkają właśnie mieszkańcy Bródna a nie Pragi Północ, poza nielicznymi mieszkańcami okolic Jagielońskiej. Zatem jak najbardziej można powiedzieć, że te stacje są dla Bródna.

  • 17 lipca 2017 o godz. 19:30

    do Borys. Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem a potem komentuj. Stacje owszem są DLA Bródna (nigdzie nie napisałem że nie są) ale nie są NA Bródnie jaki pisze autor tekstu. I właśnie dlatego iż NIE SĄ one na Bródnie władze dzielnicy ignorują ich istnienie. Gdyby nie to, to mogłyby stać się idealnym środkiem transportu dla podróżujących np. do Srodmieścia – SKMka jedzie połowę czasu co tramwaj. Niestety jeden kurs na godzine lub nawet co pół godziny to stanowczo za mało. Dodatkowo przy stacjach przydałyby się pętle autobusowe z co najmniej kilkoma liniami aby skutecznie je skomunikować z całym Bródnem i nie tylko.

    do Jan. Jest w tym trochę racji. Ale nie jesteśmy osamotnieni. Ursus i Włochy mają podobnie z tego co wiem. Chociaż to żadne pocieszenie. Pokazuje to tylko, że w umysłach władz Warszawy są dzielnice ‚lepsze’ i ‚gorsze’.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.