Ekrany przy Trasie Toruńskiej są koszmarem dla mieszkańców | targowek.info

Ekrany przy Trasie Toruńskiej są koszmarem dla mieszkańców

Mieszkańcy już 5 lat temu przewidywali, że gąszcz ekranów akustycznych przyniesie więcej kłopotów niż korzyści. Niestety – mieli rację.

 

Labirynt ekranów dźwiękochłonnych wyrósł przy ulicy Toruńskiej, tuż obok Trasy Toruńskiej, w 2012 roku. Drogowcy remontujący wówczas trasę S8 „uszczęśliwili” w ten sposób mieszkańców okolicznych bloków. W zamian za kilka decybeli mniej w mieszkaniach, ich domy zostały otoczone skomplikowanym systemem osłon akustycznych. Jeden z ekranów „chroni” nawet przed lokalną drogą dojazdową, za którą stoi kolejny rząd ekranów akustycznych, które z kolei osłaniają słynne szklane tunele, mające z założenia chronić przed hałasem…

Już pięć lat temu opisywaliśmy na naszym portalu walkę mieszkańców ulicy Toruńskiej z budowanymi dopiero ekranami. Przewidywali oni, że stworzenie labiryntu wysokich ścian spowoduje spadek bezpieczeństwa, wzrost kradzieży oraz powstanie „publicznych toalet” dla lokalnych miłośników tanich alkoholi. Ówczesny protest mieszkańców na nic się nie zdał. Pomimo, że mieli oni całkowitą rację.

Kilkakrotnie poruszaliśmy na targowek.info ten temat, osiągając nawet w walce z urzędnikami małe sukcesy, ale główny problem – czyli samo istnienie ekranów akustycznych przy ulicy Toruńskiej – pozostał niezmieniony.

Teraz porusza ten sam temat pan Aleksander:

Jestem mieszkańcem bloku w Warszawie, ul. Toruńska 84. Postanowilem do Państwa napisać, ze względu na narastający problem kradzieży na naszym osiedlu. Od czasu kiedy zostały postawione ekrany dźwiękochłonne, fala kradzieży jak i menelstwa rosła, a ostatnio osiąga apogeum.

Kradzieże tablic rejestracyjnych, włamania do samochodów, rozboje, masa pijaków to ostatnio norma. Ciekawostką jest to, że ostatnio nasiliły się w okolicy kradzieże całych pojazdów.

Niestety, Policja nie jest w stanie lub nie chce poradzić sobie z problemem. Rozmowy z dzielnicowymi, zgłaszanie problemu Straży Miejskiej, ze wskazaniem rozwiązań w postaci choćby kamer monitoringu, atrap kamer, częstszych patroli spotykają się z nieodmiennym „nie mamy pieniędzy”…  – pisze pan Aleksander w mejlu do targowek.info.

Reasumując: drogie ekrany akustyczne przyniosły ulicy Toruńskiej mnóstwo problemów, w którymi walka będzie jeszcze droższa.

A może – to już nasza propozycja – zamiast zwalczać skutki, po prostu zlikwidować główną przyczynę tej fatalnej sytuacji? Ekrany przy trasie S8 powstały podczas obowiązywania w Polsce niesławnych, bodaj najostrzejszych na świecie, norm hałasu. Teraz normy są obniżone bliżej granic rozsądku. Może gdyby wykonać nowe pomiary hałasu okaże się, że przynajmniej „wewnętrzne” ekrany, bezpośrednio przy blokach, są już niepotrzebne i można je legalnie rozebrać?

Czy urzędnicy z Targówka nas czytają? To pytanie retoryczne – wiemy, że tak.

 

Ulica Toruńska. Po lewej stronie uliczki (niewidoczny) szklany tunel Trasy Toruńskiej/S8, zasłonięty ekranem dźwiękochłonnym. Po prawej stronie kolejny ekran, zasłaniający blok mieszkalny (zasłonięty drzewami). /fot. targowek.info

31 komentarzy na temat “Ekrany przy Trasie Toruńskiej są koszmarem dla mieszkańców

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 08:31

    Z listu zasmuconego mieszkańca zrozumiałem, że przez te ekrany nie słychać jak kradną hehehe… Nie było ekranów – źle, są ekrany, jeszcze gorzej, eh.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 08:55

    I tak większość ludzi woli te ekrany niż ich brak i wypowiedź jednego mieszkańca,który chce inaczej – tego nie zmieni.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 09:22

    Niech ktoś mi wytłumaczy, bo nie rozumiem. Co mają wspólnego ekrany akustyczne przy toruńskiej z kradzieżami? Jeżeli nie byłoby ekranów to nie byłoby kradzieży?

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 09:23

    Nie wyobrażam sobie mieszkać w bloku przy Toruńskiej 80 i żeby nie było ekranów :-( było by nie do wytrzymania. Zamiast zdejmować ekrany lepiej zainwestować w monitoring.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 09:26

    Ekrany zasłaniają wiele firm, które powinny być widoczne z Trasy Toruńskiej, np. salony dealerów samochodowych nieopodal Łabiszyńskiej.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 10:01

    sztuczny problem – malkontent – brak kultury (sikający, kradnący) to kwestia wyniesiona z domów, a nie konsekwencja ekranów; litości!

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 10:08

    A samochodów nikt się nie boi tam jakoś stawiać :). Zainstalujecie monitoring jeśli się ktoś obawia.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 11:10

    PRZECIEZ KTOS MUSIAL ZAROBIC PARE BANIEK NA TYCH ZASŁONACH NIC NIE DAJĄCYCH:)))

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 11:13

    Ekrany zasłaniaja ulice, z domow i chodnikow nic nie widac co tam sie dzieje. Z tego powodu jest mnostwo kradziezy i meneli, ktorzy byli tam zawsze, ale nie w takich wielkich ilosciach jak teraz.

    To taki skrot artykulu dla ludzi z epoki twittera

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 11:15

    JAK ZASŁONIĘTE BLOKI TO ŁATWIEJ O KRADZIEŻ. MONITORING TEŻ NIC NIE DA.
    POTRZEBNA STRAŻ OBYWATELSKA. PROPONUJE ABY PAN ALEKSANDER STAŁ NA CZATACH Z KIJEM BEJSBOLOWYM. ZA NIM PÓJDA INNI, EMERYCI I RENCIŚCI ORAZ WŁAŚCICIELE AUT FIRMOWYCH.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 11:19

    Drodzy forumowicze,
    przyznajemy Wam rację. W najbliższym czasie zdemontujemy te ogromne ekrany. Moi koledzy i tak już na tym zarobili, więc można zdemontować. Na dniach rozpoczniemy prace demontażowe.
    Prace te przeprowadzi firma mojego szwagra. Wszystko zostanie w rodzinie.

    pozdrawiam Maciej – urzę(n)dik

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 12:40

    maciej – zamiast się bawić w gimbaze i się ośmieszać to weź się leniu do roboty i nie zaśmiecaj internetu swymi głupotami, ludzie tu mają problem, który trzeba rozwiązać a twoje komentarze świadczące o posiadaniu przez ciebie syndromu małego ptaszka nic tu nie wnoszą więc wypad.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 13:33

    Drogi Józefie,
    moja poprzednia wypowiedz jest prawdziwa. Rzeczywiście przedstawiłem ją w nieeleganckiej formie, lecz treść jest jest jak najbardziej prawdziwa. W dniu dzisiejszym wysłałem pismo do Burmistrza z wnioskiem o natychmiastową likwidację ekranów. jeżeli to nie pomoże, zorganizuję manifestację podczas której będziemy zbierali na demontaż ekranów. Przecież mój szwagier musi dostać zapłatę za wykonaną pracę. Ktoś powie nepotyzm? Ależ skąd…

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 13:35

    Potwierdzam. Syn nigdy nie kłamie.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 13:38

    Popieram Macieja. Pragnę przyłączyć się swoim działaniem poprzez założenie fundacji „Razem dla dzieci z chorobą ekranozową”. Niedługo będzie można wpłacać pieniądze. Urządzimy niejeden koncert. Zapraszamy biznesmenów, również firmę pana Macieja szwagra, która będzie mogła odliczyć wiele od podatku.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 14:29

    do racjonalizatorom chwała: dziękuję za wsparcie. Jak widać są jeszcze porządni ludzie. Już niedługo Targówek/Bródno przemówi jednym głosem.Wspólnymi siłami pokonamy WROGA!!!

    Proponuję założyć wspomniane stowarzyszenie. Ja mogę być skarbnikiem a kolega z postu wyżej może być Prezesem.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 15:01

    Przez 15 lat mieszkałem w bloku Toruńska 78, kiedyś tam ekranów nie było. I widzę, że mieszkańcy już zapomnieli te cudowne czasy, kiedy w nocy tira, rozpędzonego motocyklistę czy nawet zwykłą osobowkę było słychać już od mostu Grota, a z drugiej od centrum handlowego. Najlepsza orkiestra była latem, kiedy są ciepłe noce i ma się otwarte okna. Ekrany nie są niczemu winne. Menelstwa i patologi było tam zawsze pełno, a kradzieże, włamania, dewastacja, to było na porządku dziennym i z tym trzeba walczyć, a nie z urządzeniami dzięki, którym możecie się wyspać. Do tego ekrany zablokowały inny debilizm- przebiegnie przez trasę, wypadków, również śmiertelnych było tam co nie miara, szczególnie kiedy po drugiej stronie był hotel. Teraz nie byłoby lepiej, bo zapewne znaleźli by się mądrzy inaczej, co na skróty chodziliby do Factory.
    Krótkowzroczność niektórych jest naprawdę przerażająca.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 15:10

    A co mają ekrany do złodziejstwa i menelstwa???Ekrany chronią przed hałasem i dobrze!! Z artykułu rozumiem że jak nie było ekranów to nie kradli i nie pili… ale bzdury.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 15:15

    do Orzeł z Syrokomlii: i o to chodzi. ale jakiś Pan Aleksander Trollowski napisał ŻAL i już wielkie rozmowy tu się odbywają. niech zamuruje se okna. Słój zapewne…
    Kupił mieszkanie, pewnie powiedzieli mu, że będzie miał las i park przed oknami a teraz się rzuca i żali :)

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 15:24

    Generalnie problem z menelstwem i kradzieżami jest coraz większy wszędzie. Przyczyną jest postępująca degeneracja społeczeństwa.
    Wątpię by ekrany miały z tym coś wspólnego.
    Jeśli o mnie chodzi, to wolałbym, aby ekrany były aż do końca trasy w Markach, bo np. na Rzepichy słychać samochody i motocykle jak cholera – jeden grzmot – nawet przy zamkniętych oknach.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 15:54

    do ryjek:

    z degeneracją społeczenstwa?!
    Chyba żartujesz …
    degeneracja była zawsze, kwestia alkoholowych co 100 metrów i braku perspektyw w tym kraju.
    Wszędzie inwigilacja, płacenie za wszystko itp itd.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 21:39

    Aż żal bierze, jak głupie społeczeństwo many. Zero czytania ze zrozumieniem.

  • 17 sierpnia 2017 o godz. 22:17

    Stawiam dolary przeciw orzechom, że ten sam pan by pisał do was w sprawie hałasu od TT w przypadku demontażu ekranów. To jest typowy polski cebulak, któremu nic nie pasuje i zawsze będzie źle.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 06:40

    Pani Jolanto. Popieram, popieram. Komentatorzy to typowe dzieci naszych czasów. Rozumieją tylko pismo obrazkowe. Dlatego w autobusach i na przystankach tyle wyjaśnień rysunkowych. Może jakby Targówek.info tę wiadomość narysowal, to wtedy „barany” by podjęły o co chodzi.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 06:46

    I jeszcze jedno… nie jestem cebulakiem, słoikiem, wiochmenem i nie utożsamiam się z nazwami kierowanymi przez KULTURALNYCH pożal się Boże WARSZAWIAKÓW z dziada pradziada. Boję się nawet pomyśleć jakiego słownictwa używali Wasi Praszczurzy do określenia osób napływowych.

    Tym WARSZAWIAKOM którzy mają pełne buzie słoików, wieśniaków, buraków itp, powiem jedno. Wstyd.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 08:24

    Ekrany ograniczyły zdecydowanie akustyczną uciążliwosć trasy, niestety nie wyeliminowały spalin :( Jak pana ma problem, niech założą monitoring.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 11:52

    Tak dennego artykułu nie widziałem od dawna. Może ktoś ma interes w demontażu tych ekranów. Mieszkam przy trasie prawie od urodzenia i dzięki tym ekranom jest w końcu trochę spokoju. Szkoda, że nie da się wyeliminować spalin. Tak jak ktoś już wyżej pisał, że przemieszcza się tędy codziennie masa aut. Haloo !! To jest jedna z głównych tras i natężenie ruchu jest niesamowite. Nie ma opcji, żeby ekrany zniknęły, ponieważ nie dałoby się tu żyć i ze względu na hałas i prawdopodobnie jeszcze większy smog przesuwający się w stronę osiedli. Ktoś kto pisał ten artykuł to albo nie ma zielonego pojęcia o czym pisze, albo to jest po prostu jakaś ściema. Ocknij się redaktorzyno, bo wstyd nawet coś takiego publikować.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 13:36

    Jak już Pan Aleksander doprowadzi do rozebrania ekranów to niech rozpocznie walkę o likwidację parkingów, latarni, rozbiórkę sklepów i niech zażąda przywrócenia staniu terenu z 1945 roku. Wtedy nie da się już nic ukraść obsikać i zdewastować.

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 15:07

    wykup Pan autocasco i niech kradną do woli :-)

  • 18 sierpnia 2017 o godz. 21:21

    Szanowni Państwo. Wylaliscie na moją głowę wiele pomyj. Błagam, czytajcie ze zrozumieniem tak jak proponuje Pani Jolanta.

    Generalnie chodzi o to, że ekrany sprawiły miejscowym pijakom i zlodziejom dobre, zaciszne i dyskretne miejsce. Nie chodzi o to, by zdemontować ekrany przy Trasie Toruńskiej, lecz te które grodza ulicę Toruńską od bloków. Można też rozważyć zamianę na szklane – tak jak zalatwilo sprawę Volvo.

    Kolejnym problemem jest brak jakichkolwiek patroli Policji i SM. Patologia czuje się bezkarna.

    Następnie, tu na forum najbardziej krzyczą chyba Ci, których nie dotknęła dewastacja, koszty związane z usunięciem szkód.

    I jeszcze jedno. Mój ojciec był warszawiakiem, dziadek byl warszawiakiem, żona i jej rodzina pochodzą z Grochowa. Nigdy nam nie przyszło do głowy obrażać przyjezdnych…

    Ale od słoików wyzywaja Ci, co ich tatuś po awansie społecznym pracowal w FSO. A dziadzius byl chlopem u dziedzica pod Siedlcami.

    Pozdrawiam
    Aleksander

  • 23 sierpnia 2017 o godz. 09:19

    Według mnie są to błędne wnioski. Ja bym nie wiązał kradzieży z ekranami. Widocznie Aleksander ma w tym swój interes nie mający nic wspólnego z interesem ogółu mieszkańców. Społeczeństwo mamy jakie mamy na Bródnie ale kasowanie ekranów nawet tych bliżej bloków to nie jest sposób. Trzeba zająć się tym problemem od źródła. Nie sądzę, aby likwidacja jakiegokolwiek ekranu ograniczyła problem kradzieży. To byłoby przecież marnotrawstwo naszych publicznych pieniędzy. Spełniają swoją rolę i niech tak zostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.